poniedziałek, września 07, 2020

#50. Projekt - denko. Sierpień

Za nami już kilka dni września, więc myślę, że jest to dobry czas na pokazanie sierpniowych śmieci kosmetycznych. Ciekawi, co zużyłam w poprzednim miesiącu?



Babo - Maska-peeling do twarzy przeciwzmarszczkowa


Maseczka działała całkiem przyjemnie - nawilżała twarz, a jednocześnie ją oczyszczała. Miała też funkcję peelingu. Moim zdaniem świetnie się sprawdzi u leniuszków, jest to taki produkt 3 w 1.


Resibo - Naturalny żel myjący do twarzy z ekstraktem z brzoskwini

Żałuję, że to miniaturka... Ten żel był świetny. Dobrze oczyszczał, nie wysuszał skóry, ani jej nie podrażniał. Chętnie sięgnę po pełnowymiarowe opakowanie.


Yves Rocher - Mgiełka zapachowa 

Mój kolejny produkt zużyty w ramach projektu PAN. ;) Lubię tą mgiełkę, przepięknie pachnie. Mam jeszcze jedno opakowanie.;)


La-Le - Hydrolat z róży damasceńskiej

Chociaż znałam właściwości róży, bałam się sięgać po różane kosmetyki ze względu na zapach (nie lubię zapachu róży). Ale co mnie zaskoczyło, zapach tego hydrolatu mi się podobał ;). A ponadto bardzo dobrze wspominam jego działanie.


Alterra - Sól do kąpieli

Dostałam tę sól do kąpieli w ramach udanego prezentu urodzinowego. Choć sucha sól pachniała trochę sztucznie, to po rozpuszczeniu w wodzie nadała jej delikatny, owocowy, słodki zapach. Miło ją wspominam ;)


La-Le - Suflet do twarzy z różową glinką i olejem z czarnuszki

To już moje drugie opakowanie sufletu. Działał poprawnie - skóra była zdrowo matowa i lekko nawilżona. 


Delia - Odłuszczacz do paznokci

Cleaner jak cleaner - działał poprawnie.;)


Cztery Szpaki - Naturalny dezodorant w kremie cytrusowo-ziołowy z ziemią okrzemkową

Bardzo dobry dezodorant. Co prawda, nie dał rady w 100% podczas największych upałów i podczas najcięższych treningów, ale nie znalazłam jeszcze żadnego dezodorantu naturalnego, który poradziłby w ekstremalnych sytuacjach. ;) 


Sylveco - Pomadka peelingująca do ust

Miałam już tę wersję pomadki, ale jeszcze ze starym składem - gdzie był olej migdałowy (teraz jest olejek z werbeny i goździkowy). W działaniu jest to tak samo przyjemny, skuteczny produkt, ale zapach ma już według mnie gorszy. ;)


Alterra - Mleczko do opalania

Nie udało mi się go do końca zużyć, ale skoro data ważności się skończyła, to wyrzucam. ;) Same mleczko było ok - wiadomo, jak to produkt do opalania, bielił skórę, ale moim zdaniem dobrze radził sobie z ochroną, nie poparzyłam skóry ani nic. 


Pozdrawiam,
Ola

3 komentarze:

  1. Bardzo ładne denko :) też mam ochotę na pełnowymiarowe opakowanie tego żelu z Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam pełnowymiarowy żel z Resibo i go polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore denko :) Ciekawią mnie kosmetyki La-le i pomadka z Sylveco narazie używam tej z miętą :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.