środa, października 09, 2019

#39. Projekt - denko. Wrzesień

Październik powitał nas już w zeszłym tygodniu, zatem warto rozliczyć się z wrześniowych śmieci. W minionym miesiącu zużyłam 13 produktów. Dużo? Mało?


Ciało:

Sylveco - Płyn do higieny intymnej (zużyty 4 września)

Szczerze mówiąc mam wrażenie, że nie był do końca skuteczny podczas "tych dni", ale generalnie nie był zły.

Resibo - Balsam do ciała (zużyty 4 września)

Najbardziej wydajny i jednocześnie jeden z najlepszych balsamów do ciała, jaki kiedykolwiek miałam. Polecam bardzo!

Fuss Wohl - Krem do stóp (zużyty 18 września)

Ten krem na pewno intensywnie nie nawilża i nie pielęgnuje. Dla mnie był mocno przeciętny.

Eo Laboratorie - Olejek pod prysznic (zużyty 30 września)

Z wielką przyjemnością wrócę do niego ponownie! Pięknie pachnie, a dodatkowo nie wysusza.

W. Organic - Olejek do ciała (zużyty 30 września)

Cudownie pachnie i naprawdę świetnie pielęgnuje skórę. Szkoda, że marka została zawieszona... 

Twarz:

Bema - Pomadka do ust (zużyta 14 września)

Jak dla mnie jest to produkt niewarty swojej ceny...

Polny Warkocz - Tonik do twarzy (zużyty 16 września)

Przyzwoity tonik.

Orientana - Krem do twarzy z kurkumą (zużyty 22 września)

Krem ten jest: niewydajny, drogi i przeciętny w działaniu. Konsystencja takiej a'la galaretki. 

Purederm  - Głęboko oczyszczająca maseczka bąbelkująca (zużyta 25 września)

Po zaaplikowaniu maseczki na twarz, zaczęła mnie ona delikatnie piec - i nawet później po zdjęciu maseczki była trochę nadwrażliwa. Efekty, jakie zauważyłam, to delikatne wygładzenie, oczyszczenie i nawilżenie skóry. Nie jest zła, ale ponownie do niej nie wrócę

Włosy:

Garnier - Maska do włosów BANANA (zużyta 9 września)

Używałam ją jako maskę - aplikowałam na mokre włosy, trzymałam, po czym zmywałam. Niestety, nie znalazłam w niej nic, co by mnie do niej z powrotem zachęciło - nie ułatwia rozczesywania włosów, nie nawilża, nie sprawia, że wyglądają wizualnie lepiej. Jestem na nie. 

Petal Fresh - Odżywka nawilżająca (zużyta 11 września)

Jest to druga z odżywek od Petal Fresh, do której jestem w stanie wrócić ponownie. Rozczesuje włosy, nawilża, nie obciąża, ładnie pachnie.

Alterra - Szampon do włosów (zużyta 20 września)

Tę wersję Alterry bardzo lubię i chętnie do niej wracam.

Vianek - Wcierka do skóry głowy (zużyta 21 września)

Początkowo ten produkt mnie zachwycił - choć generalnie nie mam problemu z liczbą włosów na głowie, zauważalny dość szybko był wysyp baby hair. Niestety, z czasem okazało się, że ta wcierka nie służy mojej skórze głowy, która zaczęła swędzieć i zaczęły się na niej pojawiać strupki... Początkowo podejrzewałam inny produkt, ostatecznie winowajcą została ta wcierka. W związku z tym musiałam od niej robić częste przerwy stąd dość długo po nią sięgałam. Więcej do niej nie wrócę.

Pozdrawiam,
Ola

6 komentarzy:

  1. Całkiem spore denko :) Uwielbiam balsam Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam jedynie maskę bananową z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tym razem nawet kilak produktów znam :D Szampon alterra miałam wieki temu, ale pamiętam że był spoko. Wcierka vianek mnie nie zachwyciła, na pewno jej już nie kupię. Natomiast maska garniera mimo wszystko mnie ciekawi. Miałam papaję, która mi nie odpowiadała, teraz mam goji która jest dużo, dużo lepsza, więc mam ochotę wypróbować niemal wszystkie - oprócz macadamia :P

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, moje włosy akurat bardzo polubiły tę maskę Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dwa opakowania tej wcierki z Vianka w zapasie. Mam nadzieję, że mi nic po niej nie będzie :P Dawno nie miałam szamponu z Alterry. Kupię go sobie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spore denko :) Ja niestety żadnego z tych kosmetyków nie znam :(

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.