poniedziałek, września 09, 2019

Kulturalnie: Stephen King - Cmętarz zwieżąt

Cmętarz zwieżąt otrzymałam od mojej siostry w prezencie Bożonarodzeniowym. Jest to książka z gatunku horror. Czy dobrze się przy niej bawiłam?


Stephen King - Cmętarz zwieżąt



Miałam kiedyś do czynienia z jedną książką Kinga - "Bezsenność". Książkę tą bardzo długo męczyłam (gdzieś z ponad rok), ale nie ze względu na to, że była gruba, tylko z powodu tego, że historia była nieciekawa, akcja się dłużyła i za dużo fantastyki... W związku z tym "Cmętarz zwieżąt" niekoniecznie mnie interesował. Rozmawiałam z fanką Kinga i kiedy dowiedziała się, że czytałam "Bezsenność", powiedziała, że źle zaczęłam i w sumie nic dziwnego, że się zniechęciłam, gdyż to jest najgorsza i najnudniejsza jego książka, a "Cmętarz zwieżąt" gorąco poleca. 


Główni bohaterowie, państwo Creed przeprowadzają się do Ludlow. Rodzina składała się z pięciu członków - małżeństwo, starsza córka, malutki syn no i oczywiście kot. Przeprowadzka związana była z nową pracą pana Creeda. Dom był przytulny, okolica piękna, jedyne, do czego można byłoby się przyczepić to często uczęszczana ulica, przy której stał dom...


Za domem, w głębi lasu znajdował się tytułowy Cmętarz zwieżąt - nie jest to absolutnie mój błąd, lecz błąd dzieci, które tak nazwały to miejsce. Znajduje się w nim sporo nagrobków zwierząt mieszkańców Ludlow. To miejsce, choć ciekawe, ma przerażającą historię...


Oczywiście historii zdradzać nie będę, gdyż nie chcę spojlerować. A muszę przyznać, że jest bardzo przerażająca! Sama książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, akcja, w odróżnieniu od "Bezsenności" się nie dłużyła. Pełno tu cierpienia, momentów grozy. Jest tu taki fragment, który zmusza do myślenia. Który zmusza do tego, aby zastanowić się nad śmiercią. Aby nauczyć się ją akceptować.


Osobiście bardzo dobrze czytało mi się tę powieść. Polecę ją każdemu, kto lubi książki grozy, horrory. 

Pozdrawiam,
Ola

5 komentarzy:

  1. Jezu..uwielbiam Kinga ( szkoda, że nie mam jak tu wstawić zdjęcia i pokazać Ci mojej kolekcji jego książek )...
    Do dziś pamiętam jak bardzo się bałam mając może ze 12 lat i czytając Miasteczko Salem ( a jeszcze miałam wydanie z taką straszną okładką z wampirem.. ).

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś przeczytałam kilka książek Kinga, ale tej nie miałam okazji. Taki gatunek jest dla mnie ok, więc chętnie bym przeczytała Twoją propozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie ją przeczytam :) bo już dawno żadnej książki grozy nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja książki grozy raczej rzadko czytam. Ale tytuł mnie zaintrygował ze wzgledu na pisownie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie czytałam powieści Kinga. Wiem, że ma wielu entuzjastów swojej twórczości, ale mnie jakoś nigdy jego książki nie interesowały. Może jednak sięgnę, by się przekonać, czy nie jestem przypadkiem ignorantką w tej kwestii :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.