poniedziałek, września 30, 2019

#5 Projekt - Pan. #ProjektZapachyZero

Ostatnia aktualizacja dotycząca Projektu Pan pojawiła się w maju. W ramach nowego wyzwania wytypowałam 5 produktów, które ciągle będę zastępować czymś nowym, o ile któryś się zużyje. W związku z tym, że w sezonie letnim nieczęsto noszę makijaż - w upały nie bardzo lubię mieć coś na twarzy, poza tym nie miałam też specjalnie okazji, progres  był słaby. Ale nie smuci mnie to wcale - jesienią zużywanie kolorówki pójdzie mi lepiej ;).


#Projekt5kosmetyków

W maju pokazywałam 5 kosmetyków, które chciałabym zużyć w najbliższym czasie. Były to: olejek do paznokci Laura Conti, pisak do brwi od Catrice, puder do twarzy od Lorigine, baza do powiek Bell oraz tusz do rzęs AA.

Pisak do brwi jest kosmetykiem zagadką jak dla mnie. Co prawda bardzo lubię go za działanie i za efekt, jaki daje i niby cieszę się, że go ciągle mam, ale szokuje mnie jednocześnie jego wysoka wydajność, tym bardziej, że używam go do każdego makijażu. :P Puder do twarzy mnie prawdę mówiąc nie zachwyca... Twarz z daleka niby wygląda jak z Photoshopa, ale kiedy się przyjrzeć z bliska to wszystko podkreśla. Dodatkowo opakowanie jest irytujące... zużyję i nie wrócę ponownie. Baza do cieni Bell bardzo lubię, ale zużycie było niewielkie, bo nie malowałam powiek zbyt często. Tusz do rzęs AA lubi sklejać rzęsy i trochę ciężko mi się operuję szczoteczką. Myślę, że z tej czwórki to on się pierwszy skończy.


Dnia 9 czerwca udało mi się zużyć olejek do paznokci. Produkt ten był wcześniej we wcześniejszym moim projekcie (#ProjektPANPolska), ale udało mi się go zdenkować dopiero miesiąc po ukończeniu wyzwania. Gdybym była bardziej regularna, to bym go już w maju pożegnała, ale muszę przyznać, że lepiej nauczyć się regularności później, niż wcale (obecnie używam innego olejku do paznokci i została mi go mniej niż połowa :P). Co do produktu od Laura Conti to muszę przyznać, że jest naprawdę wart zakupu. Jest świetną kuracją podczas przerwy w malowaniu paznokci albo dla skórek. Na razie powrotu nie planuję, bo mam olejkowy zapas, ale w przyszłości kto wie...

W związku ze zdenkowaniem olejku do projektu dołączył dezodorant od CD. Z racji tego, że jego działanie pielęgnacyjne było zerowe, używałam go jako mgiełki do ciała. Średnio go lubiłam, bo pierwszą wyczuwalną nutą był alkohol, ale później pojawiał się ładny zapach. I nawet raz bardzo dobra kumpela spytała, co to za perfumy, że tak ładnie pachnę :D. Więc chyba jednak był dobrą mgiełką. Sięgałam po niego często, bo chciałam go zużyć przed wyprowadzką z Krakowa i udało mi się to - pożegnałam się z nim już 17 czerwca. Dezodorant zastąpiłam lakierem od Indigo. Sięgam po niego bardzo często i maluję nim paznokcie u stóp. Myślę, że wraz z tuszem to będą produkty najszybciej zużyte z tu przedstawionych ;)


#ProjektZapachyZero


Robiąc przegląd ilości kosmetyków, przeraziła mnie moja ilość zapachów... Co prawda ostatnio jak już to je dostanie, a nie kupuję, ale liczba bardzo pomału się zmniejsza... Wobec czego postanowiłam  na początku września wprowadzić Projekt Zapachy Zero. Projekt polega na wytypowaniu 5 zapachów, które będę chciała zużyć do końca roku. Wyzwanie będę uważała za udane, jeżeli zużyję przynajmniej 3. Do projektu wytypowałam:
  • Woda toaletowa No Name - jedyny mój kosmetyk No Name z Chińczyka :P. Bardzo lubię te perfumy, są idealnie słodkie i przyjemne, niestety też migrenogenne. O ten kosmetyk najbardziej się obawiam, że uda mi się zużyć, ale sięgam po niego na zmianę z innymi.
  • Mgiełka kokosowa Avon - jedynymi kosmetykami od Avon, do których byłabym w stanie wrócić, to są zapachy. Ta mgiełka jest bardzo przyjemna, świetnie odświeża i ładnie pachnie.
  • Woda toaletowa Cherish Avon - bardzo ładny zapach, przyjemny produkt.
  • Mgiełka do ciała Yves Rocher - uwielbiam ten zapach. I nie bez powodu kupiłam 3 sztuki (jedną już zdążyłam zużyć :P).
  • Perfumy Neroli Yves Rocher - piękny, kobiecy, zmysłowy zapach... opakowanie mini, przez które niechętnie do niego sięgałam - brak atomizera. Teraz się to zmieni ;)
Inne 

Paleta do strobingu Wibo


Pochwalę się! W starym projekcie #ProjektPANPolska umieściłam tę paletę, ponieważ chciałam w każdym z kolorków dobić do baby pana. Niestety sukces wyniósł 50%. 11 sierpnia udało mi się zużyć jeden srebrny rozświetlacz, a w brązie zaczął się pojawiać niewielki fragment denka. Jest progres :). Stan na dzisiejszy dzień, tj. 30.09.2019 r.

Porównanie paletek

Freedom


Stan na 12.05.2019 r.


Stan na 30.09.2019 r.

Too Faced


Stan na 6.03.2019 r.


Stan na 30.09.2019 r.
A jak tam Twoje zużycia makijażowe?

Pozdrawiam,
Ola

8 komentarzy:

  1. Moje zużycia makijażowe to tak średnio😅

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy projekt :) Mi się nie spieszy, a jak spieszy, to zużywam w innych celach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic z tych rzeczy nie znam. A moje zużycia makijażowe... póki co to próbuję dobić szminkę z Avonu xD lubię ją, jej kolor i widzę szanse na zużycie do końca ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Makijażowo u mnie ciężko, bo przez lato minimalnie malowałam oczy i usta, więc tylko dwie szminki pójdą do denka :) zawsze coś :) Powodzenia w zużywaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje zużycia robią wrażenie! Ja staram się jak najbardziej ograniczyć ilość kosmetyków pielęgnacyjnych i na razie idzie mi to całkiem nieźle. W przypadku makijażu jest to na tą chwilę mało realne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje zużycia makijażowe raczek slabe. Rano brak
    mi czasu na jakis fajny makijaż

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też się ostro wzięłam jesienią za kolorówkę i widzę postępy :) W wakacje rzadko się malowałam chyba, że na jakieś specjalne okazje :D Powodzenia w dalszym denkowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Makijażowe zużycia idą bardzo powoli :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.