poniedziałek, lipca 01, 2019

Kosmetycznie: Love Your Body - Peeling Soczysta Truskawka

Sama z siebie nie sięgam po peelingi z solą - sól działa na mnie nie za dobrze, takie peelingi są często za ostre i nie powinnam ich stosować, tym bardziej, kiedy zaobserwowałam pierwsze pajączki... Mimo to czasami otrzymuję peelingi z solą, które, skoro już je mam, to już po nie sięgam. Tak też było z peelingiem Soczysta Truskawka od Love Your Body, który jest produktem, który w składzie ma, poza solą, także cukier i kawę, czyli dwa składniki, które bardzo lubię w peelingach.


Love Your Body - Peeling Soczysta Truskawka



Moja opinia:
Peeling znalazł się w papierowym opakowaniu ze struną, jednakże nie wypowiem się, jak ono daje rady - od razu po otwarciu przesypałam zawartość do słoiczka szklanego. Sam kosmetyk ma konsystencję suchą, typową dla peelingów na bazie kawy i pachnie przepięknie, truskawkowo! Zapach kawy przebija się zdecydowanie słabiej.


Po peeling sięgałam nie częściej, niż dwa razy na tydzień. Taka częstotliwość była idealna, gdyż kosmetyk bardzo dobrze usuwa martwy naskórek. Moc jest duża, chociaż znam mocniejsze peelingi z solą - w przypadku tego peelingu zrobili dla mojej skóry dobrą pod względem ilości soli, mieszankę. Muszę przyznać, że truskawka w tym wydaniu naprawdę jest soczysta... i czuć ją w łazience nawet godzinę po peelingu (pod warunkiem, że nikt w tym czasie się nie perfumował itp)! Peeling jak to peeling kawowy, brudzi wannę/prysznic, na szczęście się do niczego nie przykleja, żeby była konieczność sięgnięcia po gąbkę do mycia :). 


Nie zaobserwowałam, aby peeling, poza złuszczaniem, coś więcej skórze dostarczył. Powiem więcej- mój M. zauważył ostatnio z tyłu ud nowe pajączki... Niestety, nie jestem w stanie stwierdzić, czy pojawiły się one podczas stosowania tego peelingu, czy wcześniej, ale oznacza to, że powinnam bardziej uważać na peelingi z solą. Na szczęście w zapasach mam ostatni peeling z solą, dodatkowo miniaturkę, a potem żegnaj sól!


Koszt peelingu to 23,99 zł / 100 gram, co uważam za przyjemną cenę. Opakowanie wystarcza na nieco ponad miesiąc stosowania. Gdyby nie ta nieszczęsna sól, ze względu na konsystencję i zapach, wróciłabym do niego ponownie...


Kosmetyk otrzymałam na spotkaniu blogerek. Ten fakt nie wpłynął na przedstawioną opinię.

Pozdrawiam,
Ola

7 komentarzy:

  1. Ja tam lubię każdy rodzaj peelingu, czy to 'czysty' kawowy, czy solny, czy cukrowy. Jednak najchętniej korzystam z domowego kawowego. Chociaż nie pachnie niczym szczególnym. Fajnie, że tutaj truskawka jest świeża. Niestety często na tendencję do chemicznego aromatu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię peelingi kawowe. Obawiałabym się sztucznego zapachu truskawki, ale jak piszesz, że super to super ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja peelingi kawowe lubię swojej roboty :). Po te solne zupełnie nie sięgam, sól w peelingach źle działa na moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię każde peelingi, najlepiej żeby były ostre, nie robią mi krzywdy. Tego osobiście jeszcze nie znam, ale może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ten peeling musi niesamowicie pachnieć. Aż zerknę czy są też inne wersje zapachowe oprócz truskawki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Solnych peelingów nie lubię, ale może takie połączenie by się u mnie sprawdziło. Ciekawa jestem jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie tej marki ciekawi wersja kokosowa :) ale bardziej wolę cukrowe peelingi aniżeli solne :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.