piątek, grudnia 28, 2018

Hity i kity - IV kwartał 2018 r.

Rok 2018 już pomału się kończy, warto zatem zacząć pomału podsumowywać ostatnie miesiące. Zacznę może to od podsumowania hitów i kitów ostatnich trzech miesięcy!


Zacznę od hitów. Tym razem zdarzyło się tak, że dwa kremy tak bardzo mi się spodobały, że musiałam je umieścić w tym zestawieniu! 
 

  • Le Cafe de Beaute - Krem do rąk - niewielki, tani i naprawdę rewelacyjny kosmetyk. Bardzo wydajny i świetnie nawilża skórę do rąk. | RECENZJA
  • Vianek - Odżywczy krem do rąk - ten krem poznałam już ponad rok temu, używałam go wiosną i byłam bardzo zadowolona. Chciałam sprawdzić jak będzie działał zimą i radzi sobie rewelacyjnie! Nie straszna mu krakowska woda, ani mróz ;). | RECENZJA


  • Majru - Masło shea próbka - choć jest to próbka, wystarczyła mi na miesiąc stosowania. Używałam masła zamiast kremu w nocnej pielęgnacji twarzy. Moja twarz była natłuszczona, nawilżona. Bardzo dobry kosmetyk.
  • Pixie - Podkład Minerals Love Botanicals Vanilla Delight - nie mam bladego pojęcia, czemu nie napisałam o tym podkładzie wcześniej... W swojej makijażowej historii miałam lepsze i gorsze podkłady, ale żaden z nich nie  był tak dobry, jak ten z Pixie. Kolor jest idealnie dopasowany, krycie jest słabe w stronę średniego, w ciągu dnia ściera się tylko na nosie, ale na twarzy utrzymuje się cały dzień. Współpracuje z każdym kremem (nie licząc korygującego pod oczy z Mokosh). No i jest naturalny! 
  • Orientana - Naturalna maseczka z glinkami - moje początki z marką Orientana nie były udane, nie byłam zadowolona z ich kosmetyków... do momentu wypróbowania tej maseczki! Oczyszcza świetnie skórę, a także sprawia, że jest rozjaśniona i bardziej promienna! Efekt nie jest krótkotrwały! Gorąco polecam! | RECENZJA


No i przyszedł czas na buble... Muszę powiedzieć, że największy problem miałam z kosmetykami do ciała - ostatnio nie trafiałam na dobre produkty nawilżające i trochę kusiło mnie umieścić tu wszystkie (nie)nawilżacze do ciała :D. Ostatecznie wytypowałam najgorszego z najgorszych.
  • Biolove - Mus do ciała borówka - mus nie dość, że niewydajny, to jedynie natłuszczał skórę. Masaż był przyjemny, ale co z tego, skoro kosmetyk się nie wchłaniał i nawet minimalnie nie nawilżał skóry. Patrząc na to pod tym kątem, jego niska wydajność była wręcz jego zaletą...| RECENZJA
  • Majru - Dezodorant magnezowy - moja skóra niestety nie polubiła się z oliwą magnezową. Kosmetyk nie ochronił przed potem, a dodatkowo podrażniał moją skórę. | RECENZJA


  • Kremowo.pl - Punktowe serum na wypryski - śmierdzi, nie zadziałał na przyspieszenie gojenia się niedoskonałości, powodował podrażnienie oczu.| RECENZJA
  • Vianek  - Nawilżający szampon do włosów - ten szampon jest tak delikatny, że niedokładnie oczyszczał skórę głowy. W efekcie skóra zaczęła mnie swędzieć,a  włosy szybciej się przetłuszczać... | RECENZJA
Znasz coś z tego zestawienia?
Jakie są Twoje hity i kity?

Pozdrawiam,
Ola 

25 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe kosmetyki, buble oczywiście będę omijać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety żadnego kosmetyku nie znam. Moim kitem zdecydowanie był płyn do demakijażu oczu z Ziaji niebieski. Co prawda makijaż zmywał, ale wszystko zostawało pod okiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki z Ziai w ogóle mnie nie interesują, patrząc na ich paskudny skład:(

      Usuń
  3. Ja akurat w tym roku nie robiłam takiego zestawienia, tylko nazywałam rzeczy po imieniu na bieżąco :) Z Twojego podsumowania nie znam bliżej żadnego kosmetyku, ale wiem, które są warte sprawdzenia, a od których lepiej trzymać się z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że u mnie niektóre z nich okazały się bublami, nie oznacza, że i u Ciebie się okażą;)

      Usuń
  4. Z tym szamponem z Vianka i Ja się nie polubiłam :( powędrował dalej :) Ta maseczka z Orientany mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem zatem jedyna. W ogóle po dwóch szamponach Vianka nie mam ochoty na więcej, tym bardziej, że mojemu też kupiłam przeciwłupieżowy, którego sama nie używałam, ale w jego przypadku... uwaga, spowodował łupież! Taki to on "przeciw"

      Usuń
  5. Z Pixie minerałków nie miałam jeszcze, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnego z tych tutaj przedstawionych kosmetyków. Jakie moje były hity i kity muszę się trochę dłużej zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie chyba nic nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię takich zbyt łagodnych szamponów, ktore nie domywają.
    Ale zaskoczyło mnie określenie krycia Pixie - może zmiana pędzla lub techniki by pomogła? Amazon Gold ma fajne krycie, a MLB ponoć lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam flat topa, jedna warstwa tak pół-średnio kryje, dwie mocniej, chociaż nadal jest to średnie krycie. Ale choć nie zakrywa większych niedoskonałości, które lubią mi się pojawiać i tak mi się podoba efekt - naturalny;). Mogę też mieć takie odczucia co do krycia, bo wcześniej używałam kryjącego AM, a ten gagatek kryje dość mocno przy niewielkiej ilości ;)

      Usuń
  9. Miałam kiedyś podkład Pixie i był pierwszym, który udało mi się zużyć do końca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kremy do rąk z Le Cafe de Beaute, bije się w pierś, że jeszcze o nich nie pisałam na blogu!:( Mówisz, że Vianek dorównuje tej marce? Może się skuszę, chociaż miałam niebieską wersję i nie byłam zadowolona.
    U mnie musik z Biolove tak źle nie wypadł, ale miałam go za czasów kiedy jeszcze mieszkałam w miejscu z inną wodą...przy twardej wodzie to inna bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Vianka nie lubię tej niebieskiej serii, chociaż ich krem do stóp bardzo mile mnie zaskoczył! Z Le Cafe de Beaute chciałabym w przyszłości wypróbować inne kremy, ten różowy gagatek mnie zainteresował! ;)
      Ja Biolove używałam w Krakowie, a krakowska woda mnie generalnie nie lubi, co najbardziej widać po dłoniach, ale i skóra na ciele też nie ma łatwo...

      Usuń
  11. Nie znam nic z twojego zestawienia, ale buble będę omijać szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje buble niekoniecznie muszą być bublami dla Ciebie:)

      Usuń
  12. Tej maseczki z orientany powiem, ci szczerze, że jestem bardzo ciekawa :) Kremiki do rąk chętnie wypróbuje! :) Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego dobrego w nadchodzącym nowym roku:)

      Usuń
  13. Z tych produktów miałam krem do rąk Vianek. Był dobry, ale np. Resibo dużo lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Straszliwie ciekawi mnie ostatnio Pixie, ale kompletnie nie wiem od czego zacząć :D Miałaś coś jeszcze prócz podkładu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jakieś próbki w strunowych opakowaniach, ale właśnie przez te opakowania jeszcze po nie nie sięgnęłam :D. Ale słyszałam dużo zachwytów nad ich pudrem Kapok ;)

      Usuń
    2. O tak, o kapoku też słyszałam sporo dobrego! :) Czekam zatem aż dorwiesz się do strunówek :D

      Usuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.