piątek, listopada 02, 2018

Kosmetycznie: Mokosh - Odżywczy eliksir do ciała Żurawina

W zasadzie prawie że na moje urodziny w moje łapki wpadł odżywczy eliksir do ciała o zapachu żurawiny od Mokosh. Mokosh jest polską marką kosmetyków naturalnych, które mnie bardzo ciekawią - piękne, szklane opakowania, naturalne składy, polska firma... tylko czy warto było sięgać po odżywczy eliksir?


Mokosh - Odżywczy eliksir do ciała Żurawina


Opis produktu:


Moja opinia:
Eliksir do ciała znalazł się w schludnym i chciałoby się powiedzieć rewelacyjnym opakowaniu. Cóż, szkło zawsze będzie lepszym opakowaniem niż plastik, szczególnie ciemne szkło (które chroni przed negatywnym wpływem światła na znajdujące się wewnątrz oleje i olejki). No i aplikacja za pomocą pipety. No i największym minusem była ta pipeta. Maksymalnie mogłam napełnić ją do pojemności około 1/4, a ta część do wciskania i napełniania była tak twarda i nieplastyczna, że potrzebowałam użyć sporej siły, aby ją napełnić. Tak mnie ona irytowała, że w pewnym momencie po prostu zaczęłam bezpośrednio z butelki aplikować zawartość na dłoń...


Eliksir pachniał słodko. Powiedziałabym, że nawet trochę za słodko. Jak przystało na kosmetyk będący mieszanką olei, eliksir miał żółtawą i tłustą konsystencję.


Odżywczego eliksiru używałam codziennie po prysznicu w celu nawilżenia. Masaż w towarzystwie tego kosmetyku byłby bardzo relaksujący, gdyby nie nieprzyjemna aplikacja z opakowania. Zapach głównie czułam podczas masowania, później był ledwie wyczuwalny. Co do działania - nie zgodzę się z tym, że było one odżywcze. Eliksir nie dał rady i niedostatecznie nawilżył moją skórę


W składzie eliksiru do ciała znajdziemy olejek z kiełków pszenicy, olej z nasion żurawiny, olej z korzenia marchwi, olej arganowy, olej z nasion słonecznika, składniki zapachowe oraz witaminę E. 100 ml kosztuje około 69 zł. Opakowanie wystarczyło mi na około miesiąca codziennego stosowania.


Odżywczy eliksir do ciała jest ciekawym produktem, ale nie jestem z niego zadowolona. Ma ładny skład i piękne, prawie praktyczne opakowanie (pipeta do wymiany!), ale niestety z działaniem już średnio. Mimo wszystko cieszę się, że miałam możliwość go wypróbować.

Lubisz kosmetyki od Mokosh?
Sięgasz po oleje w pielęgnacji ciała?

Pozdrawiam,
Ola 

20 komentarzy:

  1. Ta marka już od dawna mnie bardzo ciekawi. Może skuszę się na ich tonik lub krem do twarzy ;) Jeśli chodzi o ciało zdecydowanie wolę balsamy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę zniechęcająca ta aplikacja. I cena tez dosc wysoka, jak na miesiac stosowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie się zapowiada i wielka szkoda, że aplikowanie tak Cie denerwowało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zdziwiona, że nawilżenie było niedostateczne. U mnie aplikacja pewnie skończyłaby się tak jak u Ciebie-wylewaniem bezpośrednio na dłoń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zdziwiona, spodziewałam się jednak lepszego nawilżenia, więc nie polecę go osobom z suchą skórą. Ale osoby ze skórą normalną powinny być zadowolone;)

      Usuń
  5. Po oleje w pielęgnacji ciała często sięgam, ale od mokosha jeszcze nic nie miałam, skład zachęcający, ale ta pipeta hmm nie zachęca :D no i ten troszkę męczący słodki zapach ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio powoli zaczynam zaprzyjaźniać się z olejami. Z Mokosh dotarły ostatnio do mnie kosmetyki do pielęgnacji twarzy i na samą myśl przebieram nóżkami z ciekawości, jak się u mnie sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam te nowości - będę wyczekiwała recenzji! :)

      Usuń
  7. Skoro z działaniem średnio to sobie odpuszczę. Do tej pory z Mokosh używałam tylko balsamu brązującego, który jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę, spodziewałam się, że dużo lepiej wypadnie. Markę bardzo lubię i zaskoczona jestem, że z działaniem słabo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że też oczekiwałam więcej. Ale niestety, eliksir bardziej natłuszcza, niż odżywia skórę. Nie jest zły, ale oczekiwałam bardziej nawilżającego działania :(

      Usuń
  9. Przy jego cenie oczekiwałabym lepszych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słabiutko :( taka cena i tyle niedociągnięć. Zapach jeśli zbyt słodki to też nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam ich serum do twarzy i zastanawiam się jak się umie sprawdzi szkoda że nie jesteś z niego zadowolona bo jednak liczyłam że będą zachwyty

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta marka mnie ciekawi bardzo nie od dzisiaj, ale jeszcze nie miałam z nimi styczności.

    OdpowiedzUsuń
  13. A stosowałaś go na wilgotną skórę?
    Hm, no właśnie ja się zastanawiałam nad nim ale cena wydaje mi się bardzo zawyżona...Lubiłam bardzo ich balsam z tej serii i uważam, że jest wart swojej ceny. Zapach ma słodko, owocowo kwaśny:) nie wydaje mi się, że za słodki ale wiadomo, że to kwestia gustu...Ogólnie to marka mnie bardzo intryguje bo jej produkty albo sprawdzają się genialnie albo wcale:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, nie wycierałam się do końca po prysznicu, także miałam lekko wilgotną skórę. Cóż, krakowska woda bardziej zadziałała wysuszająco, niż eliksir nawilżająco :P
      Balsam mnie kusi, ale ja generalnie uwielbiam balsamy i przez ten eliksir nie chcę skreślać ich innych produktów :D

      Usuń
  14. Ostatnio kupiłam sobie olej z pestek malin, wcześniej miałam serum pomarańczowe. Uwielbiam ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyki Mokosh bardzo mi się podobają, ciekawi mnie z nich hydrolat <3

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.