środa, listopada 07, 2018

#29. Projekt - denko. Październik

Dzisiejsze denko, gdyby nie jednorazowe maseczki, byłoby skromne. W październiku nie zużyłam dużej ilości produktów, więc podejrzewam, że w listopadzie się to zmieni. Z drugiej strony, duże denka miałam w sierpniu i wrześniu, także we wrześniu/październiku rozpoczęłam sporo nowych produktów. Ale żeby nie przeciągać, zapraszam na przegląd zużyć!


Twarz:

It's Skin - Eye Collagen Mask Sheet

Nie miałam nigdy płatków pod oczy, które by mnie zadowoliły, ale muszę przyznać, że te były całkiem całkiem. Po 20 minutach po aplikacji płatki były prawie że suche, a skóra pod oczami była bardzo mięciutka, gładka  i widocznie nawilżona. To działanie utrzymywało się przez jeden dzień. Myślę, że fajnie o nich pomyśleć przed jakimś ważnym dniem.

Le Cafe de Beaute - Ciepła maska do twarzy Głębokie nawilżanie

Średnio ciepła, a na pewno nie głębokie nawilżanie... Maseczka po aplikacji delikatnie grzeje buzie, ale w taki sposób, że spokojnie da radę wytrzymać (to grzanie i tak było o wiele "przyjemniejsze" od pieczenia skóry spowodowanego przez krem Biolonica...). Po zmyciu maseczki zaaplikowałam serum. Zawartości spokojnie wystarczyłyby na dwie aplikacje, ale przez to, że nie da się ich ponownie zamknąć, zużyłam na raz. Prawdę mówiąc ani po zmyciu maseczki, ani następnego dnia rano (zarówno maseczkę, jak i aplikację serum wykonywałam w wieczornej pielęgnacji) nie zaobserwowałam jakiegokolwiek działania nawilżającego... 

Boom De Ah Dah - Everyday Mask Firming  Pomegranate

Jest to maseczka ujędrniająca, bardzo bogata w esencje. Jedyne działanie, jakie zaobserwowałam po jej użyciu, było zapchanie cery. Nie polecam!

Organique - Maska do twarzy łagodzący kompres

Tydzień po użyciu powyższej maski, sięgnęłam po tą od Organique. Maseczka miała koić, łagodzić. Należało ją zaaplikować na 20 minut, po czym wmasować w skórę i zostawić. Następnego dnia pojawiły się nowe podskórne gule, a jeszcze poprzednie nie zdążyły zniknąć!

Marion - Czarna Maska Peel-Off

Po tej maseczce wiem, że po żadną inną czarną maskę peel-off nie sięgnę! Ledwo ją rozsmarowałam dobrze na twarzy, spora część została na moich palcach (bardzo się lepi), a ściągnięcie jej było tragedią. Po jej użyciu skóra domagała się nawilżenia i była mocno zmatowiona.


Vena Cosmetics - Płyn micelarny

Ten płyn micelarny jest za bardzo delikatny, a przez to nie doczyszcza skóry z makijażu. W efekcie czego zużywałam jednorazowo dwa razy więcej produktu, niż w przypadku innych firm, a skóra miała dosyć po kolejnym kontakcie z płatkiem kosmetycznym. Mała pojemność i wysoka cena także nie zachęcają do ponownego kupna.

Mydło Stacja - Hydrolat z szałwii lekarskiej

Nie jest to zły produkt. Działał poprawnie, ale bez żadnych ochów i achów. Być może nie zauważyłam żadnego działania, ponieważ pojemność jest malutka i zwyczajnie nie miał szansy pokazać, na co go stać.

Majru - Masło shea próbka

Niby malutkie opakowanie, ale starczyło mi na ponad miesiąc stosowania! Używałam wieczorem zamiast kremu na noc i masło spisało się bardzo dobrze - skóra była natłuszczona i nawilżona.

Ciało:

La-Le - Dezodorant Lemongrass

Lubię ten dezodorant. Co prawda latem nie dał 100 % ochrony, ale była ona na poziomie 90% co sprawia, że to jest u mnie najlepiej działający naturalny produkt!

Mokosh - Odżywczy eliksir do ciała Żurawina

To jest moje małe rozczarowanie... Bardzo irytowała mnie pipeta, zapach był bardzo ładny, choć odrobinę za słodki i niestety, ale eliksir nie odżywił mojej skóry. Nawilżał niedostatecznie, więc tę walkę wygrała krakowska woda. A szkoda, bo spodziewałam się po tej marce więcej;).

Le Cafe de Beaute - Krem do rąk

Krem nie dla każdego, bo choć delikatnie, to pachnie lawendą. Ten maluszek jest wydajny i naprawdę dobrze nawilża dłonie, dodatkowo jego cena nie jest wysoka. Wart wypróbowania!

Inne

Cztery Pory Roku - Odżywka do paznokci i skórek

Niewątpliwie jej zaletą jest sposób aplikacji - niezwykle wygodny. Co do działania, powiedziałabym, że przeciętne - lekko może nawilżyła skórki, ale nie zauważyłam działania odnośnie odżywienia paznokci.

Gosh - Podkład do twarzy

Podkład jest jednym z 5 kosmetyków do makijażu, które chcę zużyć do końca roku. To mógłby być naprawdę dobry drogeryjny podkład do twarzy, ale tak nie jest. Kolor 004 byłby idealny, ale oksyduje. Krycie słabe do średniego, co mi się osobiście podoba. Ładnie i zdrowo rozświetla skórę. No i nie powoduje wysypu niedoskonałości! Niestety, dość szybko się ściera ze skóry i podkreśla załamania i zmarszczki - wystarczy się uśmiechnąć, podkład wchodzi w załamania, a ja w efekcie końcowym wyglądam na kilka lat starszą...
PEŁNA RECENZJA.

A jak wyglądało Twoje październikowe denko?
Znasz coś z moich zużyć?

Pozdrawiam,
Ola

29 komentarzy:

  1. Rzadko stosuję odżywki do paznokci, może raz do roku po jakąś sięgnę i to na krótko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. ja właśnie też mam z tym ptoblem - a mam dużo różnych olejków do paznokci, więc muszę to zmienić!

      Usuń
  2. Moje październikowe denko było ogromne, więc listopad pewnie będzie skromniejszy. Z Twojego denka nie znam niestety niczego, ale zaciekawił mnie krem do rąk Le Cafe de Beaute, bo lubię ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak będzie - jak się kończy, to wszystko naraz! :D

      Usuń
  3. Sporo zużyłaś, a ja z przykrością muszę napisać, że nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tylko odżywkę do paznokci i mam o niej bardzo podobne zdanie - świetny sposób aplikacji, ale działanie dość przeciętne. Reszty nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To masełko z majru tez mialam okazje przetestowac i było rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że kiedyś kupię pełnowartościowe opakowanie:)

      Usuń
  6. Ten dezodorant La-Le bardzo bym chciała poznać i może przywiozę sobie z targów :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Z firmy Mokosh mam masło żurawinowe i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, czytałam, myślę, że z masła byłabym bardziej zadowolona :)

      Usuń
  8. Fajne zużycie. Mam ten micel w zapasie i mnie zmartwiłaś, ze on taki kiepski

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam tą odżywkę 4 pory roku, ale szału jakiegoś nie było :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię podkład Gosh i gdybym malowała sie latem pewnie też bym go już wykończyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go wykończyłam, bo postanowiłam wziąć udział w projekcie PAN i tylko jego używałam :P

      Usuń
  11. Mi te płatki pod oczy średnio się sprawdziłem zasadzie Powiem ci że jakiejś spektakularnych efektów ich działania nie zauważyłam. Hydrolat z szałwii był fajny ale znam osobiście lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie byłaś z nich zadowolona. Jak dla mnie są najlepsze spośród tych wszystkich, które używałam, chociaż w sumie to one były mocno przecięte i słabe, a te fajne, ale nie na tyle, abym regularnie je kupowała :D

      Usuń
  12. Sporo tych zużyć. Żadnego z tych kosmetyków nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spore denko, skzoda, ze eliksir od Mokosh nie spełnił oczekiwań :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Denko wcale nie jest takie złe moim zdaniem :) Kosmetyków żadnych z tych nie miałam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gosh brzmi jak ideał, szkoda tylko że podkreśla każda mocniejszą linię. Szkoda w sumie, bo miałam w planach go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jego największa waga. Już nawet ta oksydacja w nim mi tak nie przeszkadzało, jak do podkreślanie każdej linii...

      Usuń
  16. ależ wspaniałości zużyłaś! :) chętnie wypróbowałabym ten eliksir do ciała z Mokosh! ta firma ogromnie mnie kusi ale jakoś mi z nią nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem? Tak w 100% to byłam zadowolona tylko z dwóch kosmetyków.

      Usuń
  17. Jak widać, większość produktów z tego denka to przeciętniaki albo buble. Dobrze więc, że się skończyły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wspaniałości (patrz wyżej :D)? No racja, dobrze, że się skończyły! :D

      Usuń
  18. Też nie lubię tych peel off :/

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.