czwartek, lipca 12, 2018

Kosmetycznie: Orientana - Krem pod oczy ze śluzem ślimaka

Cześć ;)
Zimą udało mi się wygrać zestaw kosmetyków marki Orientana z serii ślimakowej - maseczkę w płacie (klik) oraz bohatera dzisiejszego postu - krem pod oczy. Marka mnie bardzo interesowała, więc ucieszyłam się z tej nagrody. Koniecznie zachęcam do zapoznania się z moją opinią;).


Opis produktu

Moja opinia:
Krem pod oczy ze śluzem ślimaka znalazł się w opakowaniu z pompką typu air less, co sprawiło, że aplikacja była higieniczna. Wewnątrz znalazł się bardzo rzadki, lekki krem. Jego rzadka konsystencja sprawiała, że zanim go wklepałam dobrze w skórę, spora część "zjeżdżała" wręcz na policzki, co było mocno irytujące...


Kiedy pokazałam ten krem na instagramie oraz blogu pojawiły się komentarze, abym uważała na niego. Kosmetyk ten ma w składzie śluz ślimaka, który potrafi uczulić, ale przez to, że już posiadałam produkty z tym składnikiem, które krzywdy nie spowodowały, nie bałam się go. Jedynie martwiłam się o to, że krem się nie sprawdzi - czytałam wiele pochlebnych recenzji, ale były też takie, które mówiły, że krem nic nie robi (albo robi coś niepożądanego - uczula)...


Mam 23 lata, więc nie mam problemów ze zmarszczkami czy z produkcją kolagenu (jeszcze). Niby jakieś malutkie, mimiczne zmarszczki pod oczami mam, ale spowodowane jest to mrużeniem oczami i zapewne też przez aplikację soczewek kontaktowym. Jedynym moim problemem są cienie pod oczami, dlatego też sięgając po krem pod oczy zależy mi na tym, aby on jednocześnie nawilżał i rozjaśniał skórę. Nie wierzę w całkowitą redukcję cieni, gdyż w cuda nie wierzę, ale każde, choć minimalne ich rozjaśnianie bardzo doceniam. Niestety, krem ten poza nawilżeniem nie robił nic. Nawet minimalnie nie rozjaśnił skóry, ani też jej nie napiął.  Nadawał się pod makijaż


Cena kremu to 51,99 zł. W tej cenie oczekuję znacznie lepszego produktu, a krem ten jest mocno przeciętny. 

Skład:
Aqua, Glycerin (gliceryna pochodzenia roślinnego), Squalane (skwalan otrzymywany z trzciny cukrowej i buraka cukrowego), Coco Caprylate/Caprate, Polyglyceryl-6 Distearate, Propanediol (otrzymywany z ziaren kukurydzy), Snail Secretion Filtrate (śluz ślimaka), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej abisyński), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Tocopherol (witamina E), Caffeine (naturalna kofeina), Sodium Hyaluronate (sól kwasu hialuronowego), Lavandula Stoechas Extract (stoechiol), Ruscus Aculeatus Root Extrac (wyciąg z ruszczyka kolczastego), Citrus Limon Peel Extract (ekstrakt ze skórki cytryny), Solidago Virgaurea Extract (ekstrakt z nawłoci pospolitej), Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Jojoba Esters, Polyglyceryl-3 Beeswax, Sodium Stearoyl Glutamate, Cellulose Gum, Microcrystalline Cellulose, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Sodium Benzoate (naturalny konserwant), Pottasium Sorbate (naturalny konserwant), Citric Acid (kwas cytrynowy), Parfum (kompozycja zapachowa hypoalergiczna).


Krem ma wysoką cenę i w moim przypadku nie spełnił obietnic producenta. Był to mocno przeciętny krem. Cieszę się, że go wygrałam, bo żałowałabym każdej wydanej złotówki. Był to kolejny bardzo przeciętny kosmetyk marki Orientana, który miałam... Oby maseczka glinkowa, którą mam w zapasach, spisała się znacznie lepiej, bo póki co nie jestem zachęcona dalszym poznawaniem ich kosmetyków :(. 

Lubisz kosmetyki Orientana?
Jaki jest Twój ulubiony krem pod oczy?

Pozdrawiam,
Ola

17 komentarzy:

  1. Mam nadzieję że maseczka glinkowa spieszę się lepiej. Szczerze mówiąc spodziewałam się że chociaż minimalnie rozjaśnić i nie ogólnie będzie miał działanie napinające skórę. Jednak za taką cenę Jeżeli sam kosmetyk w sobie delikatnie tylko nawilża to szkoda czasu

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam próbkę i niestety mnie uczulil.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że ten krem to będzie efekt Wow. Tego się spodziewałam, ale jeśli nie spełnił Twoich oczekiwań to i ja go nie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że się nie sprawdził. Nie miałam jeszcze nic z Orientany i własnie bardzo ciekawiła mnie ta seria ze ślimakiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że w sumie nie spełnił oczekiwanej roli. Ja akurat na cienie nie narzekam i dla mnie w tego typu produktach najważniejsze jest porządne nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie zarówno krem pod oczy, jak i ten do twarzy super się sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam kosmetyków ze śluzem ślimaka.
    Może to i dobrze, obrzydzają mnie ślimaki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobre nawilżenie to podstawa kremów pod oczy, szkoda że prócz tego nie ma tu nic więcej. U mnie ze względu na moje "piękne" cienie już odpada :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych produktów, ale rzeczywiście za ta cenę moznaw oczekiwać dobrego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam go bardzo ciekawa i o mało ostatnio kupiłam. Przydałby mi się mocno nawilżający krem pod oczy na noc, więc ten na pewno w takim razie odpada.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli generalnie szału nie ma;) Myślę, że z kosmetykami ze śluzem ślimaka dam sobie spokój...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie spodziewałam sie efektów, czytałam o tym kremie średnie opinie. Zakupiłam krme od Orientany typowo rozjaśniający, chetnie napisze o efektach, bo tez mam cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam do czynienia (jeszcze!) z kosmetykami Orientana, szkoda, że ten krem się nie sprawdził :( A już się łudziłam, że odkryłaś coś, co pomogłoby na moje since pod oczami... No nic, trzeba szukać dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego kremu ze śluzem ślimaka nie miałam, jednak jakiś czas temu używałam i był ok, choć pamiętam to uczucie ściągnięcia, które dawał :) Ale szkoda, że ten krem Orientany się u Ciebie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Sluz slimaka dziala mi na podswiadomosc ze bedzie to dobry i dzialajacy kosmetyk, szkoda ze w tym przypadku jest inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam, że kosmetyki tej marki są bardzo dobre.Sama ich jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja lubię produkty z śluzem ślimaka, ale zapamiętam że akurat ten krem pod oczy nie jest wart zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.