wtorek, czerwca 12, 2018

Kosmetycznie: Tołpa - "Nawilżający" szampon "kojący" podrażnienia

Hej ;)
Dzisiaj chciałabym zaprosić na recenzję kosmetyku marki Tołpa - prawie całą część otrzymanych na spotkaniu blogerek kosmetyków tej marki już zużyłam bądź oddałam innym. Ciekaw jesteś, jaka jest moja opinia na temat kojącego podrażnienia szamponu? Zapraszam!


Opis produktu:

Moja opinia:
Nawilżający szampon kojący podrażnienia znajduje się w przezroczystej 250 ml butelce z otwarciem na zatrzask. Nie wyczuwałam w nim żadnego zapachu, natomiast w konsystencji był taki... "śliski", "tłusty". Bardzo dziwny.


Szampon dedykowany jest dla włosów normalnych, odwodnionych i suchych oraz dla skóry wrażliwej, suchej i atopowej, podrażnionej. Zanim zaczęłam go stosować nie miałam większych problemów ani ze skórą głowy, ani włosami - skóra była nawilżona, bez żadnych strupków, zaś włosy nawilżone, gładkie i błyszczące. Szampon nie zawiera mocnych składników oczyszczających, takich jak SLS/SLES, przez co słabo się pieni.


A jak szampon się sprawdził na moich włosach? Ano kiepsko! Generalnie był to szampon, który początkowo głównie używałam w domu rodzinnym, dopiero po majówce zabrałam go do Krakowa, aby wykończyć. Przez to, że większość czasu w kwietniu spędziłam na Podlasiu, sięgałam po niego bardzo często. Pierwszą rzeczą, za którą go nie polubiłam, było to, że dawał odświeżenie włosów na bardzo krótki okres czasu - już drugiego dnia po myciu moje włosy nie wyglądały zbyt świeżo, a od jakiś dwóch lat jak nie dłużej myję włosy co drugi dzień i ze świeżością w tym czasie problemu nie miałam. Włosy były oklapnięte i bez życia. Kolejną kwestią jest to, że ten szampon wcale taki delikatny nie jest - w kwietniu pojawiły mi się strupki na skórze głowy, a problemu z tym żadnego nie miałam już od bardzo dawna. Dodatkowo powodował jej swędzenie. Co do samych włosów - delikatnie je wysuszył, przez co odżywki i maski do włosów nie do końca dawały radę. Z tego względu w maju już sięgałam głównie po normalizujący szampon Vianka, a ten używałam co czwarte mycie, ażeby go zdenkować.
\

Koszt tego szamponu w Rossmannie to 29,99 zł. Zdecydowanie za drogo, jak na taki bubel. 


Podsumowując, żałuję, że dałam szansę temu produktowi. Niby nie zawiera SLS/SLES, ale jest gorszy od chociażby Syossa, który w porównaniu z nim nie był taki zły. Tołpa, sponsorując spotkanie w Krakowie dała mi szansę zmienienia zdania na temat ichkosmetyków, ale jej się nie udało - w dalszym ciągu uważam, że jest to kiepska firma, przez co nie chcę mieć już do czynienia z ich produktami. W zapasach został mi się już tylko męski żel pod prysznic, który nie powinien mi zaszkodzić, ale niczego więcej poza oczyszczaniem od niego wymagać nie będę. 

Przeczytaj także inne recenzje:
Kosmetyk otrzymałam na spotkaniu bloggerek. Ten fakt nie wpłynął na przedstawioną opinię. 

Pozdrawiam,
Ola 

24 komentarze:

  1. Ale masakra. Nawet nie wiedziałam, że mają szampon w ofercie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiedziałam, ale mnie ta firma dwoma produktami zraziła mocno do siebie, więc się nie interesowałam. Mieli szansę poprawić sobie moje zdanie na ich temat, ale jak widać, nie udało im się :D

      Usuń
  2. Niestety też do tej pory nie miałam zbyt wiele dobrych spotkań z ich kosmetykami, większość pozostawia lekki niesmak.

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, że się nie polubiliście bo nie jest to najtańszy szampon, ja jestem przyzwyczajona do szamponów bez sls

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ostatnich czasach też używam głównie delikatnych szamponów, ostatnie szampony z sles jakie miałam, to używałam 1 na tydzień/2 tygodnie

      Usuń
  4. Ja swój oddałam Patrycji i z tego co mi mówiła to była z niego naprawdę bardzo zadowolona. Szkoda że u Ciebie jednak nie sprawdził się tak jakbyś chciała Ja osobiście go nie używałam więc nie wiem jak by było u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że u niej się sprawdził;)

      Usuń
  5. I za drogo, i za ten skład nic nie warty jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. A widzisz, wszystko zależy od organizmu. U nas kosmetyki Tołpy się sprawdzają, choć przyznajemy, że stosowaliśmy tylko produkty do ciała i twarzy. Szamponu nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  7. A miało być tak pięknie :). Kojący, nawilżający, już po tym coś czułam, że to trochę fantastyka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię produktów Tołpy, więc i po ten szampon na pewno nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma co płacić tyle za kosmetyk z którego więcej szkody niż pożytku

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś mialan inny szampon tolpy i byl bardzo beznadziejny:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że marka Cię już nie zachęci do dalszych testów...ja ją średnio lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widzę ten szampon, ale z tego co czytam, to nie mam czego żałować. Szkoda, ze się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Obawiam się, że i moje by były oklapnięte;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tołpy nie lubię i nawet nie planuję zobaczyć jak by działało u mnie. Wystarczy mi Twoja recenzja:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tołpa z jednej strony należy do bardzo dobrych marek, a w drugiej sporo jej produktów zawodzi. Ja próbowałam kiedyś ich szampon do włosów przetłuszczających. Był ok, ale jest masa takich samych w niższych cenach...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałąm, ale szkoda wielka, że u Ciebie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  17. Używałam kosmetyków tej marki i u mnie również się kiepsko sprawdziły :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj szkoda, że nie sprawdza się :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze wiedzieć czego unikać, zwłaszcza że ten szampon nie należy do najtańszych.

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.