czwartek, kwietnia 05, 2018

Herbatki Hello Slim - czy warto wydać 100 zł na miesięczną kurację?

Cześć :)
Pamiętam, jak kiedyś za sprawą jednego pudełka, spora część ludzi oszalała na punkcie herbatek od Hello Slim. Mnie samej herbatki nie ciekawiły i nie planowałam ich kupować, ale otrzymałam je na spotkaniu blogerek w Krakowie. Choć początkowo one u mnie tylko leżały w szafce, to po rozmowie z Anią zaczęłam kurację, a dzisiaj chcę się z Tobą podzielić moim zdaniem na jej temat.


Zestaw składa się z dwóch rodzajów herbat - herbatka na dzień, którą można wypić w trakcie śniadania bądź przed oraz herbatka na noc, którą pije się przed pójściem spać, po kolacji. Herbatek jest trzydzieści sztuk każdego rodzaju, co pozwala na miesięczną kurację. Kuracji nie zaleca się spożywać dla kobiet w ciąży bądź karmiących piersią.


Moja kuracja trwała dłużej, ponieważ około dwóch miesięcy. Spowodowane było to przez następujące rzeczy:
  • podczas pierwszych dni kuracji zdarzało mi się o herbatce zapomnieć
  • podczas ostatniego tygodnia kończenia pisania pracy inżynierskiej nie ogarniałam rzeczywistości wokół mnie, a dzień zaczynałam budząc się około 8 i włączając komputer, a następnie siedząc prawie non stop przy nim tak do około godziny 2 w nocy. Chyba gdyby nie mama, to i o jedzeniu bym zapominała ^^ 
  • przed samiutką obroną zachorowałam i nie wiem, czy winne tu było złe samopoczucie czy leki, ale herbatki zaczęły powodować u mnie mdłości, więc zrobiłam od nich kilkudniową przerwę.


Herbatka na dzień charakteryzowała się opakowaniem w kolorze różowym, zaś wersja na noc opakowaniem w kolorze niebieskim, co pozwalało na łatwe rozróżnienie ich między sobą.


W dużym opakowaniu ze struną znajdowały się saszetki z herbatkami. Były to herbatki torebkowe. Herbatkę na dzień spożywałam podczas śniadania, zamiast kawki. Wersja na dzień zawierała w sobie zieloną herbatę, yerba matę, jabłko, dziką różę, hibiskus, aronię, aromat ananasowy, liść eukaliptusa, kwas cytrynowy, guaranę, miętę, owoc czarnego bzu, korzeń cykorii, zagęszczony sok z ananasa, skórkę cytryny oraz skórkę pomarańczy. Herbata ta miała na celu rozbudzenie i przyspieszenie metabolizmu.


Herbata miała smak ziołowy, mimo to mi smakowała. Ale ja generalnie bardzo lubię herbaty i spora część kompozycji mi odpowiada. Herbata rozbudzała, ale tylko chwilowo - po jakiś dwóch godzinach musiałam zaparzyć sobie kawę (a np. herbatka z kogutem, jak ją nazywam, ze styczniowego Chillboxa rozbudza lepiej...). Ale czy wspomaga metabolizm? Sama na pewno nie... uważam, że to dieta jest kluczowa, a herbatka jest tylko dodatkiem. Herbata nic nie zdziała, jeżeli będziemy wcinać fast foody i słodycze. U mnie w czasie kuracji z dietą nie było jakoś źle, bo sporą część czasu spędziłam w domu i jadłam mamine obiadki, ale w Krakowie już było gorzej, bo jednak praca dyplomowa zajęła mi sporo czasu i nie zawsze miałam czas  coś ugotować czy iść do sklepu, więc zdarzało mi się kilka dni jeść te same, nie wymagające dużej ilości czasu posiłki (czytaj kanapki, jogurty i gotowane warzywa :P). Podczas kuracji wypróżniałam się z taką samą częstotliwością jak zawsze, więc tu żadnych zmian nie zaobserwowałam.


Wersja na noc miała w składzie miętę, trawę cytrynową, skórkę pomarańczy, korzeń imbiru, jabłko, aromaty: cytrynowy i limonkowy, liść jeżyny słodkiej, regulator kwasowości: kwas cytrynowy. korzeń cykorii, korzeń lukrecji, hibiskus, skórkę cytryny, dziką różę i skórkę limonki. Pod względem smaku również mi odpowiadała.


Herbatkę piłam po kolacji, przed snem. Pamiętam, że przed rozpoczęciem kuracji miałam ogromny problem ze spaniem  - zaczęło się to podczas ataku migreny na początku listopada - głowa bolała mnie przez tydzień, a przez kolejne 1,5 miesiąca nie dałam rady zasnąć (a kiedy już udało mi się zasnąć, miałam problem się obudzić...). Bardzo możliwe, że było to spowodowane stresem związanym ze studiami, choć do końca tego nie wiem, badania krwi miałam poprawne... Kiedy wróciłam do domu po skończeniu zajęć i rozpoczęłam tę kurację, problem z brakiem snu zniknął. Początkowo myślałam, że to może dlatego, że śpię w moim prywatnym łóżku, ale może to było spowodowane przez tę herbatę? Ciężko mi stwierdzić.


Przez to, że moja kuracja się trochę wydłużyła, ciężko mi jest ocenić w 100% ten zestaw herbatek. Choć mi smakowały, nie uważam, żeby były jakieś rewelacyjne w działaniu, aby wydawać na nie aż 100 zł - bo tyle wynosi miesięczna kuracja. Uważam, że aby kuracja była skuteczna, należy przede wszystkim prowadzić zbilansowaną, zdrową dietę, w której nie będzie mocno przetworzonych czy niezdrowych rzeczy, a herbatki traktować jako dodatek. Plusem herbatek niewątpliwie jest naturalny skład, ale myślę, że taką mieszankę można zrobić sobie samemu w domu, mając odpowiednie składniki. Moim zdaniem dużo bardziej wartościowe są herbaty liściaste, aniżeli te zamknięte w saszetkach, więc tym bardziej jestem zdania, że cena kuracji jest przesadzona. Jeżeli kiedyś trafi do mnie ten zestaw, chętnie przeprowadzę kurację ponownie, tym razem pilnując się, aby przebiegała ona bez przerw, ale sama z siebie ich nie kupię - wolę zainwestować w herbatę liściastą :).

A Ty lubisz herbatki Hello Slim?
W jaki sposób podchodzisz do takich przyspieszaczy odchudzania?

Pozdrawiam,
Ola

42 komentarze:

  1. Nigdy nie próbowałam tych akurat herbatek, ale ogólnie rzecz biorąc wolę sama sobie robić mieszanki lub po prostu pić wodę ze świeżą kurkumą albo imbirem. I zgadzam się z tobą absolutnie, ze żadne herbatki nie pomogą, gdy dieta będzie niestosowna. Dlatego dla osób zdecydowanych na schudnięcie, warto zacząć od wizyty u dobrego dietetyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dietetyk, a nie jakieś herbatki czy super odchudzające tabletki. Podpisuję się pod Twoimi słowami;)

      Usuń
  2. Jakoś nie jestem fanką picia herbatek odchudzających, po prostu nie wierzę, że coś dają, może jakbym spróbowała, to bym zmieniła zdanie...Myślę, że najważniejsza jest jednak dieta i ćwiczenia a ewentualnie herbaty jako wzmocnienie efektu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorze, że Myszy to chudzinki i nie musimy stosować takich produktów. Nie mniej są ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem taką samą mieszankę można samodzielnie skomponować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli kiedyś trafi mi się ten zestaw, chętnie sprawdzę, ale sama nie planuję ich kupować w pełnej cenie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam te herbatki, były smaczne ale nie przyczyniły się do redukcji mojej wagi, najważniejsza jest dieta i ruch

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do diety zgadzam się w 100%. Jest kluczowa, a takie herbatki mogą być tylko dodatkiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Herbatki te kojarzę z pudełek tylko. Poza tym nie miałam z nimi przyjemności. Ciekawa jestem smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie takie herbatki nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja po tych herbatkach, zwłaszcza porannej czuję się fatalnie... ból brzucha ni do zniesienia , jedna wielka masakra ;/ Nie polecam, zresztą bardziej mi służy czerwona herbata liściasta - polecam i kosztuję tylko 7 złotych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam tych herbatek, ale w sumie nie potrzebuję żadnych takich kuracji. ;) poza tym dla mnie herbatka to przyjemność, więc traktowanie jej jako kuracji raczej by mi nie podchodziło. ;) poza tym, jest tyle innych pysznych, że raczej nie zaprzątałabym sobie nimi głowy. no i nie za taką cenę. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od samego początku nieufnie podchodziłam do tej kuracji i jak widać słusznie :P. Ale chociaż były smaczne, a ja lubię pić herbatę. No ale za taką przyjemność płacić 100 zł to spora przesada;)

      Usuń
  12. No to widzisz ja byłam systematyczna w ich stosowaniu Ale mi samej ciężko było dokładnie ocenić ich działanie. Ogólnie patrząc na skład równie dobrze można sobie zrobić tańszą wersję takich samych herbat i to w dodatku liściasty wystarczy kupić te zioła z których one są złożone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo dokładnie, lepiej samemu skomponować taką liściastą herbatę - jest po pierwsze lepsza od torebek, a po drugie znacznie tańsza:P

      Usuń
  13. Ciekawią mnie nie od dzisiaj, ale raczej nie kupiłam kuracji za taką cenę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam nie wierzę w takie cuda, a cena kosmiczna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie planuje ich kupić za tą cenę;P

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz co, ja nie wierzę w takie cuda;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. no własnie masz rację, takie herbatki można sobie zrobić czy też kupić taniej, tak żeby miały fajny skład a nie kosztowały milionów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Strasznie wysoka cena, jak an ziołowe herbaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uważam że jako dodatek do odchudzanie stosowanie takich herbatek jest ok :D Ale nie ma co liczyć na cuda, że same coś zrobią. Dobrze, że chociaż smak mają dobry, jednak jeśli miałabym kupić to wolałabym coś naprawdę skutecznego w tej cenie

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam tych herbat i nawet nie zastanawiałam się nad ich zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Do mnie trafiły właśnie w tamtym boxie - od czerwca nie mogłam ich zmęczyć i jakoś miesiąc temu oddałam koleżance (jeszcze miały termin dobry). Poranne mi nie smakowały, a na noc herbaty nie piję :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie przepadam za takimi rzeczami ;x jakoś w nie nie wierzę. A co do "przyspieszaczy" odchudzania to u mnie króluje imbir, błonnik jabłkowy, papryczki chilli ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam o tych herbatkach, ale śmiem twierdzić że to przez ich cenę :D. Osobiście uwielbiam herbatki i relaksuje się nimi. Może kiedyś będę miała okazję ich spróbować? :) super wpis, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Plus za to, że składy są naturalne, ale cena jak dla mnie mocno wygórowana...

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo sceptycznie podchodzę do takich rzeczy. Oczywiście można je stosować jako dodatek do diety, ćwiczeń, ale cena jak na dodatek zbyt wysoka .

    OdpowiedzUsuń
  26. Kuszą mnie i ciekawią, ale nie kupiłabym ich za taką cenę, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przepadam za takimi wynalazkami. Muszę trzymać stałą wagę, ale nie wyobrażam sobie wspomagać się tego typu herbatą. Uważam, że racjonalna dieta i wypijanie odpowiedniej ilości wody potrafią zdziałać cuda.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie ufam więcej przyspieszaczom odchudzania. Odchudzanie to prawidłowa dieta, aktywność fizyczna i ćwiczenia. Nic więcej, nic mniej.

    OdpowiedzUsuń
  29. Otrzymałam te herbatki w shiny boxie, ale nie służą mojemu zdrowiu, po trzech dniach mało nie zeszłam przez biegunkę i silne bóle brzucha. Stosuję je za to czasami jako płukankę do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja raczej nie stosuję tego typu specyfików, wolę sama prowadzić zbilansowaną dietę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam z pudełka, smakowały mi ale cudów w odchudzaniu nie zauważyłam 🙂

    OdpowiedzUsuń
  32. Dokładnie, picie takiej herbatki nic nie da jeśli jesz niezdrowo, potrzebna jest również zbilansowana dieta ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie testowałam tych herbatek😊

    OdpowiedzUsuń
  34. W życiu bym tyle nie wydała na herbatę. No i nie wierzę w herbatki odchudzajace, to tylko taki marketing.

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam te herbatki z urodzinowego shiny boxa. I mam takie samo zdanie - smakują, można pić, ale zdecydowanie nie za tą cenę.
    Ja również kupuje liściaste a dodatki (skórka cytrynowa, mięta, zioła, żurawina itp.) sama skuszę i robie swoje mieszanki :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.