wtorek, lutego 27, 2018

* Nowości stycznia *

Hej :)
Wróciłam na stare śmieci... dzisiaj już drugi dzień zajęć, a ja jeszcze nie odpoczęłam po mojej inżynierce! Dodatkowo mam tak kiepski plan + stety bądź niestety muszę w kwietniu praktycznie co weekend wracać do domu, że moje weekendy będę spędzać w pociągu... nie ma jak poprzenosić czy wykombinować, choć i tak nie mam "najgorszego planu", tylko "najlepszy" z "najgorszych"...

Z ankiety wynika, że bardzo lubicie czytać o nowościach, dlatego też dzisiaj pokazuję, co u mnie pojawiło się w styczniu. Jest tego sporo - święta prawosławne, więc prezenty, zamówienia, wygrane, dwa Chillboxy...  ;) Zapraszam do oglądania!


Od moich rodziców otrzymałam bardzo fajny, kosmetyczny prezent. Znalazły się w nim... podkład i próbki od mineralnej marki Pixie - już nawet użyłam raz podkładu i coś czuję, że będzie to miłość ;).


Znalazło się także parę rzeczy od Semillaca - waciki bezpyłowe, patyczki, aceton i cleaner - teraz mogę już robić hybrydy i nawet mam już to za sobą - ale  na razie paznokci nie pokażę, bo dopiero się uczę! ;)


Od siostry otrzymałam książkę z błędami ortograficznymi (dzieci mogą je robić - taka informacja widnieje na okładce) oraz perfumy Avon, które pewnie będą używać latami przez moje bóle głowy... 


Od mojego ukochanego otrzymałam grudniowego Chillboxa. W części kosmetycznej znalazły się: sól do kąpieli (której już nie mam i która była CUDOWNA), olejek do mycia twarzy marki Koi, który niestety ma niedopracowane opakowanie - szklane opakowanie zawsze na plus, ale niestety nie jest szczelne i część olejku wyciekło, a buteleczka w efekcie jest cała tłusta, a etykieta w 1/3 się już odkleiła, mydło do rąk od Dresdner Essenz oraz olejek do paznokci. W TYM POŚCIE możesz zobaczyć pełną zawartość tej edycji.


Nie mogłam sobie odmówić styczniowej edycji - oto i ona. Znalazło się w niej cztery kosmetyki - balsam do włosów, krem do twarzy, pomadka do ust oraz maseczka. Pełną zawartość ujrzysz w TYM POŚCIE. Całe pudełko kosztowało mnie 91 zł, więc koszt samych kosmetyków to około 63,71 zł wyliczając z proporcji.


Przyszło do mnie zamówienie z Kontigo... O całym zamówieniu oraz o jakości obsługi pisałam w TYM POŚCIE. Szkoda, że sklep, który ma tak fajny asortyment, ma w ostatnim czasie problem z zamówieniami... no ale to oni na tym tracą. 


Chciałoby się powiedzieć, że powyższe dwa zdjęcia są aktualne i zawierają w sobie tylko te produkty, które zostawiłam sobie. No ale dwa masełka do ust od Biolove powędrowały dalej - morelowe do mojej kochanej Justyny, natomiast z granatem do Marka. Marek już używał i mówił, że jest bardzo z niego zadowolony - świetnie nawilża i ładnie pachnie. Natomiast pozostałe powyższe rzeczy, tz. 6 maseczek marki Holika Holika, dwa szampony od Vianka, peeling do twarzy Biolove i gąbkę Konjac sobie zostawiłam z zamówienia. Koszt tych rzeczy wynosił 65,65 zł


Powyżej znajduje się paczka przeprosinowa od sklepu za długi czas oczekiwania i błędy przy pakowaniu. Gest bardzo miły, choć wolałabym nie mieć problemów przy realizacji zamówienia, zamiast tej paczki. W środku znalazły się: sól do kąpieli o zapachu maliny, mus do ciała o zapachu borówki, świeca do masażu o zapachu pomarańczy, masełko do ust o zapachu panna cota, trzy półkule o zapachu pomarańczy, masło truskawkowe oraz krem do rąk o zapachu brownie z pomarańczą. Zużyłam już sól do kąpieli oraz półkule. Sól jest dla mnie bublem - nie dość, że ma sztuczny, nieprzyjemny zapach, to jeszcze pozostawia osad na wannie, więc po kąpieli konieczne jest jej mycie. Natomiast półkule są bardzo fajne - na jedną kąpiel użyłam jednej półkuli, która szybko się rozpuszczała, barwiła wodę na pomarańczowo (woda była taka pół transparentna) i bardzo ładnie, delikatnie pachniała. Dodatkowo, półkule zostawiały lekki, nawilżający film na skórze. 


Udało mi się zostać jedną z laureatów konkursu świątecznego na lilinatura! Dzięki temu otrzymałam ślimakowy zestaw marki Orientana - maseczkę w płacie oraz krem pod oczy. Jestem bardzo ich ciekawa, ponieważ nie miałam jeszcze kosmetyków tej marki :). 

Na kosmetyki wydałam 129,36 zł i choć to były pieniądze wydane w grudniu, zaliczam je jednak do "styczniowych wydatków", ponieważ zakupy otrzymałam dopiero w styczniu. Na szczęście w lutym nie wydałam nic, choć to też nie do końca prawda, bo kupiłam marcowego Chillboxa, ale to z kolei pójdzie na marcowe konto wydatków :P.

Znasz coś z moich nowości?
Wpadło Ci coś w oko?

Pozdrawiam,
Ola 

44 komentarze:

  1. Czytałam tę książkę :) Była to chyba pierwsza książka Kinga i od tej pory jesteśmy nierozłączni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam tylko Bezsenność, ale niestety bardzo ją długo męczyłam :( mam nadzieję, że z tą będzie inaczej :)

      Usuń
  2. Ja 3 miesiąc na detoksie, ale nowości wpadło bardzo dużo. Też kiedyś wiele zapachów perfum powodowało u mnie bóle głowy, ale na szczęście w końcu mi przeszło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może i mi przejdzie kiedyś... niektóre zapachy bardzo lubię, ale niestety rzadko je noszę właśnie przez te bóle :/

      Usuń
  3. owocowe maseczki by mnie skusiły;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Same świetne rzeczy :)Mi też się marzy podkład mineralny. Daj znac jak będzie Ci się sprawdzał na dłuższą metę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przyjemne nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne nowości, współczuję Ci napiętego grafiku i masy zajęć

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem bardzo ciekawa marki BioLove. Koniecznie musze cos wypróbować, a szampon normalizujący z Vianka jest genialny! Zdecydowanie mój ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie od niedawna go stosuję - zobaczymy jak wypadnie :)

      Usuń
  8. Same fajne rzeczy, takich nowści nigdy za wiele.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wczoraj się skusiłam na maseczki w Kontigo i o ile poprzednie zamówienie szło długo, myślałam, ze na święta nie dojdzie - to moje wczorajsze zamówienie powinno dojść błyskawicznie, bo już się pakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz, żeby było spakowane poprawnie! Bo u nich z tym różnie...

      Usuń
  10. Z niecierpliwością czekam na Twoją opinię :) Widzę tu kilka perełek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale dobroci dużo :) A daj znać koniecznie jak się zmywa hybrydy tymi produktami semilaca. U mnie największy problem ze ściąganiem hybryd, tyle męczarni ze aż mi się robić nie chce :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Super prezent dostałaś od rodziców, tych minerałków jeszcze nie miałam, daj znać jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ubolewam nad sposobem traktowania klientów w kontigo. Chodzę czasami stacjonarnie, a internetowo nie mam cierpliwości zamawiać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam podkład Pixie i bardzo dobrze go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę tego jest, u mnie to dopiero był kosmos haha z kontigo zakupy kuszą mnie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oczywiście mam produkty biolove i to nawet większość maselka sa fajne tylko rozczarowanie było przy zapachu granatu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Markowi się podoba, ale on nie ma takiego doświadczenia w ładnie pachnących kosmetykach jak my :D

      Usuń
  17. Pixie bardzo lubię, ale znalazłam ich odpowiednik tańszy i większy gramowo - Neauty ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeogromnie spodobały mi się te szampony Vianka.
    Po prostu rewelacja!
    Sama mogłabym takie nabyć znów.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Same ciekawostki ;) Choć ja niczego nie kojarzę :D No, może perfumy z Avon, ale sama nigdy tych nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiem, że Kontigo Cię zawiodło, ale muszę przyznać, że ich asortyment jest niezwykle kuszący! W szczególności jego azjatycka część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mają świetny asortyment i promocję, więc tym bardziej ubolewam, że mają kiepską obsługę... bo skusiłabym się na zakupy, no ale przez złe wrażenie i zawód się na to nie zdecyduję :)

      Usuń
  21. Wow King! Coś dla mnie. Dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne zamówienie z Kontigo i miło, że wysłali jakąś rekompensatę za problemy, chociaż wiadomo, że najlepiej jakby ich nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  23. świetne nowości ;) a książki Kinga uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. O proszę, Kontigo potrafi wysłać paczkę przepraszającą, chyba pierwszy raz się z czymś takim u nich spotkałam. Dużo fajnych nowości, ale będziesz mieć testowania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba była paczka przekupująca :D a przynajmniej ja takie wrażenie miałam jak ją otwierałam. Ale nie powiem, gest miły.;)

      Usuń
  25. Bądź ostrożna z tym kremem pod oczy ze śluzem ze ślimaka potrafi bardzo mocno uczulić.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe nowości. Książka musi być fajna hehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Całkiem sporo tych nowości! :)
    Mnie trochę bolą te błędy w tytule książki :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj pamiętam dobrze swoje weekendy, gdy jeszcze mieszkałam w Wawie. Potrafiłam do domu wrócić choćby na kilka godzin, żeby uwolnić się od tego hałasu stolicy. I chociaż też dnie spędzone w pociągu, to jednak było warto.
    Zrobiłaś mi ochotę na hybrydę z tym Semilaciem, ale niestety do tej pory nie mogę przywrócić paznokci do odpowiedniego stanu. Strasznie się łamią.

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie zobaczę co tam zmalowałaś hybrydami :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam próbkę kremu pod oczy z Orientany i mnie niestety uczulił :( Mam nadzieje, że Tobie nic nie będzie. Też polubiłam Pixie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Sporo nowości - mi się marzy przetestowanie Pixie, póki co inne minerałki znam. Co do paczki od Kontigo to faktycznie gest miły, ale nie zatrze to całkowicie nerwów przy zamówieniu..

    OdpowiedzUsuń
  32. Same perełki.. Ciekawi mnie ten olejek Koi (też nei znoszę nie szczelnych opakowań i jak się wszystko wypaćka wokoło )

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię minerały Pixie- szczególnie ich podkład przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.