wtorek, lutego 13, 2018

Kosmetycznie: Naturalny dezodorant w kremie o zapachu zielonej herbaty La-Le

Cześć!
Wita Cię studentka II stopnia na Inżynierii Biomedycznej - podpisałam wczoraj umowę, więc to już pewne, że zostaję w Krakowie... :)
Na ostatnich targach kosmetyków naturalnych w Krakowie skusiłam się na dezodorant młodej i nieznanej mi wcześniej marki La-Le. Choć kompletnie nie miałam pojęcia, czego mogę po niego oczekiwać i czy spodoba mi się jego forma - jest to w końcu kosmetyk w kremie, postanowiłam zaryzykować i dać mu szansę. Czy było warto? O tym dzisiejszy wpis! 


Opis producenta:

Moja opinia:
Dezodorant o zapachu zielonej herbaty znajduje się w plastikowym słoiczku o pojemności 150 ml. Szata graficzna jest minimalistyczna i mi przypadła do gustu. 


Dezodorant jest na bazie oleju kokosowego, więc chyba nikogo nie zdziwi jego stała i tłusta konsystencja. Przez to, że jest tłusty, pozostawia tłuste plamy na piżamie, które wyglądają, jakbym w nocy się konkretnie spociła. Drugim minusem tej konsystencji jest fakt, że po zaaplikowaniu kosmetyku pod pachy, ciężko jest mi umyć dłonie i muszę poświęcić sporo czasu, aby usunąć resztki dezodorantu z palców.


Dezodorant ma delikatny, ledwie wyczuwalny naturalny zapach zielonej herbaty, który mi się podoba. Istnieje jeszcze wersja o zapachu cedrowym oraz  trawy cytrynowej.


Po nieudanej przygodzie z aloesowym, naturalnym dezodorantem, trochę z obawą sięgnęłam po ten kosmetyk. Niemniej jednak pocieszałam się, że testuję go zimą, a nie latem, gdzie jednak wymagania co do działania są większe ze względu na wysoką temperaturę, a co za tym idzie - większą potliwość. Po kosmetyk sięgałam codziennie wieczorem po kąpieli i z początku aplikowałam go zdecydowanie za dużo, jednakże z czasem nauczyłam się nabierać odpowiednią ilość produktu.

A jak kosmetyk spisał się w działaniu? Według mnie bardzo dobrze. Choć zimą się mniej pocimy to i wówczas przyda nam się ochrona przeciw poceniu. U mnie najgorzej jest podczas wyjazdów - jednak spędzenie kilka godzin w pociągu, a następnie wnoszenie często ciężkiej walizki na trzecie piętro (w moim akademiku nie ma windy) potrafi zmęczyć, a mimo to spod pach mi nie śmierdzi. Coś czuję, że znalazłam kosmetyk, który stanie się moim ulubieńcem


Za dezodorant zapłaciłam 25 zł. Skład ma krótki, więc myślę, że nie byłoby problemu ze zrobieniem takiego dezodorantu samemu. Być może kiedyś, kiedy będę miała wszystkie potrzebne składniki i będzie mi się chciało pobawić w DIY, spróbuję zrobić taką domową wersję dezodorantu. 


Podsumowując, lubię ten dezodorant - za skład, za działanie, za delikatny zapach, który nie gryzie się z perfumami. Niby ma wadę - pozostawia tłustą plamę na piżamie, to skoro działa, to aż tak bardzo mi to nie przeszkadza. Jestem bardzo ciekawa, jak dezodorant sprawdziłby się latem, więc jestem przekonana, że jeżeli wybiorę się na wiosenną edycję targów, kupię go ponownie - ale może tym razem sięgnę po inną wersję zapachową. No i po doświadczeniu z tym dezodorantem wiem, że chcę poznać inne dezodoranty w kremie!

Słyszałeś\-aś o marce La-Le?
W jaki sposób walczysz z brzydkim zapachem potu?

Pozdrawiam,
Ola

49 komentarzy:

  1. No teraz to mnie zaskoczyłaś. Czegoś takiego to jeszcze nie miałam. Choć ja prawie zawsze sięgam po kulki. U mnie najlepiej się sprawdza Vichy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najczęściej sięgałam po Nivea w sprayu, ale skoro zmieniam pielęgnacje twarzy włosów i ciała na naturalną, to i pod pachy chciałabym coś idealnego znaleźć. Ten kosmetyk również mnie zaskoczył, kiedy zobaczyłam na targach, ale warto było zaryzykować i wziąć w ciemno ;)

      Usuń
  2. nie miałam go jeszcze, ale zapowiada się świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie wiedziałam dezodorantu w takiej formie! Ciekawe:) Gratuluję podjęcia ważnej decyzji! Kraków to piękne miasto:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Kraków już zbrzydł, ale skoro dałam radę 3,5 roku to myślę, że i te 1,5 dam radę... ;)

      Usuń
  4. Pierwszy raz spotykam sie z taka forma, bardzo mnie zaciekawil i chetnie o nim więcej poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jednak chyba zostałabym przy tradycyjnych dezodorantach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś już czasu poszukuję dezodorantu o fajnym składzie. Ten zapowiada się ciekawie, chociaż jak na moją leniwą naturę chyba sposób nakładania nie sprawdziłby się u mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trwa dłużej niż przy innych dezodorantach i pozostawia te nieszczęsne plamy na piżamie, ale skoro działa, to nie zwracam na to większej uwagi :)

      Usuń
    2. Ale dezodorantu chyba nie powinno się zostawiać na noc. Nakładamy rano i zmywamy wieczorem więc a wtedy nie ma kontaktu z piżamą. Albo czegoś nie rozumiem.

      Usuń
    3. Nie rozumiesz. Dezodorant właśnie lepiej używać na noc przez to, że w nocy się bardzo słabo pocimy, więc ma szansę lepiej wchłonąć się w skórę i zadziałać.

      https://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/kosmetyki/antyperspirant-i-dezodorant-czym-sie-roznia-i-jak-ich-uzywac-aa-AMYK-fSJA-igsx.html

      Usuń
  7. Marki nie znam, ale produkt prezentuje się ciekawie. Ja zazwyczaj tylko antyperspiranty z Rossmanna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam marki, ale wydaje mi się, że te tłuste plamy by mnie Denerwowały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na szczęście tak mocno nie przeszkadzają patrząc na to, że jednak on działa. Jednakże w ciągu dnia na pewno bym po niego nie sięgnęła...

      Usuń
  9. Mnie się wydaje, że chyba nie do końca bym się z nim polubiła :) Denerwowałby mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie przez formę :)? Fakt, jest trochę upierdliwa :)

      Usuń
  10. Ja niestety nie umiem się przekonać do naturalnych dezodorantów, czuję się nie komfortowo gdy ich używam. A plamy na piżamie mnie nie zachęcają do sięgnięcia po ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie stosowałam naturalnego dezodorantu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem, czy bym się z nim polubiła. Ciekawa jestem, jak spisze się latem, bo dla mnie wtedy dezodorant ma największe zadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy takie samo zdanie :) ja ten dezodorant pewnie na targach kupię z myślą o przetestowaniu go latem :)

      Usuń
  13. Odkąd dowiedziałam się o szkodliwych składach popularnych dezodorantów, całkowicie wszystkie odstawiłam. Obecnie kupiłam taki, który nie zawiera aluminium, ale chętnie wypróbowałabym ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie to mało co działa ciekawe jak takincudal by się sprawdził? A czemu jego się wieczorem nakłada a nie rano?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze sięgam wieczorem, po kąpieli po dezodoranty/antyperspiranty, żeby od razu przeciwdziałać przykremu zapachowi, przez noc także można minimalnie się spocić, choć ranem też mi się zdarza ;). Jednakże tego dezodorantu nie polecałabym stosować na dzień z powodu robienia tłustych plam...

      Usuń
  15. Szkoda że pozostawia tłuste plamy o tyle o ile na noc by mi to nie przeszkadzało w dzień mogło by być kłopotliwe. Wolałabym nie mieć tłustych ubrań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego względu nie sięgam po niego latem :)

      Usuń
  16. Prezentuje sie ładnie, ale raczej nie skorzystam. Preferuje proste antyprespiranty plus fakt, ze trzeba zuzyc w ciagu 6tyg odrzuca mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie czegoś takiego z prostym składem szukam. Chyba się nad nim zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na noc mogłabym go stosować tylko nie wiem czy by mnie nie denerwowało zmywanie resztek z dloni po aplikacji. Mogliby zrobić go w sztyfcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zmywanie to w sumie bardziej mnie irytuje, niż tłuste plamy ^^. W sumie o tym nie pomyślałam, taka forma mogłaby być ciekawa!:)

      Usuń
  19. Nie miałam nigdy żadnego naturalnego dezodorantu. U mnie to niestety problem, ponieważ mam wrażenie jakby pociła się mocniej niż wszyscy, chociaż nie aż tak bardzo, nie zdarza mi się mieć mokrych plam na ubraniach od potu.

    OdpowiedzUsuń
  20. O kurcze, taki wynalazek. Nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak dezodorant w kremie. Jednak ja bym się obawiała, że sobie nie poradzi. Jakoś ufam tylko antyperspirantom w kulce ;) Choć przyznam, że mnie zaciekawiłaś i chyba zgłębię temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super sprawa. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad bardziej naturalnym antyperspirancie i póki co nic nie przypadło mi do gustu. Ten naprawdę wygląda dobrze, ciekawa jestem jak się by w lecie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  22. Od dawna mam ochotę na takie antyperspiranty/dezodoranty, ale boję się tych plam na ubraniach. Czytałam też o sztyftach, ale podobno też brudzą. Na razie jestem wierna tym drogeryjnym.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie ukrywam, że jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Takiego dezodorantu nie miałam jeszcze. Super, zaraz go poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie słyszałam jeszcze o antyperspirancie w kremie. Jestem zdziwiona, że działa. Sądziłam, że może być z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz słyszę i jego formuła bardzo mnie zadziwiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kuszą mnie te dezodoranty.
    Masz może porównanie z Pony Hutchen?

    OdpowiedzUsuń
  28. Heh ja po takie produkty sięgam rano, na noc daje skórze spokój, a przy tym produkcie jednak lepiej byłoby rano dać spokój;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Duuża pojemność jak na tą cenę! O.o I świetnie słyszeć, że się sprawdza❤ La Le już jakiś czas mi wędruje gdzieś przed oczami, przy jakiejś okazji może się zatem wreszcie pokuszę :)) Wiesz, że są też na Dawandzie i w Miuu? ;D Nie musisz czekać do kolejnych targów ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawi mnie i jednocześnie nie zachęca tymi tłustymi plamami, ehhh i co tu zrobić

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo zniecheca mnie przez to uzycie oleju kokosowego, nie lubie uczucia tlustosci na ciele a zwlaszcza pod pachami o.o

    OdpowiedzUsuń
  32. Raczej nie dla mnie, ja muszę używać produktu mocniejszego niż dezzodorant, a ten myślę, że za słaby będzie

    OdpowiedzUsuń
  33. Brzmi bardzo ciekawie, w sumie chętnie kiedyś z niego skorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie słyszałam o tej marce, ale nie jestem do końca przekonana do dezodorantów w kremie, ale uważam, że jak człowiek nie spróbuje to się nie dowie, dlatego myślę, że warto go wypróbować i być może polubić :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.