sobota, stycznia 06, 2018

Kosmetycznie: Olej macadamia od Nacomi w pielęgnacji włosów

Hej!
Włosy to jedna z pierwszych cech wyglądu, która rzuca się od razu w oczy, dlatego każdemu z nas zależ, aby były one czyste, dobrze ułożone, błyszczące i zdrowe. W tym celu pomagają niewątpliwie zdrowa dieta oraz odżywki i maseczki dobrane odpowiednio do potrzeb skóry. Bardzo fajnym zabiegiem, który stosuję średnio raz na tydzień, jest olejowanie włosów - i ostatnio w tym celu towarzyszył mi rafinowany olej makacamia od Nacomi. Czy warto się nim zainteresować? Koniecznie sprawdź! ;)


Od producenta:

Moja opinia:
Olej zapakowany jest w szklanej, ciemnej butelce. Osobiście wolałabym, aby było ono z pompką czy aplikatorem, a nie odkręcane - szczególnie, że dziura do małych nie należy i można wylać go za dużo.



Jest to 100% rafinowany olej makadamia. Konsystencję ma typową dla olejów, czyli tłustą, a zapach niewyczuwalny.


Olej stosowałam przez kilka miesięcy do olejowania włosów. Aplikowałam go nie w dużej ilości, a następnie trzymałam pod czepkiem około 1-2 godziny, a następnie zmywałam delikatnym szamponem. Początkowo zaobserwowałam, że za każdym razem po jego aplikacji skóra głowy zaczynała mi swędzieć, a włosy wypadały w dużych ilościach... niemożliwe było, gdyby to było spowodowane jesiennym przesileniem, ponieważ w dniach, kiedy ich nie olejowałam, takie sytuacje nie miały miejsca. Kiedy zaczęłam nakładać olej wyłącznie na długość włosów od ucha w dół, wyżej wspomniane niedogodności nie miały miejsca.



Skoro już wiadomo, że mój skalp nie polubił tego oleju, to jak on zadziałał na same włosy? Bardzo dobrze. Włosy po wysuszeniu były mięciutkie i błyszczące (choć efekt był ciut gorszy niż po oleju ze słodkich migdałów). Niemniej jednak prezentowały się naprawdę świetnie, a ja byłam zadowolona z działania.

Oleje Nacomi można kupić na stronie producenta, a stacjonarnie chociażby w drogeriach Hebe. 


Podsumowując, olej bardzo dobrze spisuje się na długości włosów, które po olejowaniu są nawilżone, wygładzone i błyszczące. Niestety, olej bardzo źle wpływa na skalp, który niedługo po aplikacji zaczyna swędzieć, a włosy wypadać - dlatego też musiałam uważać przy aplikacji. Czy wrócę do niego? Do tego nie, ale chętnie wypróbuję olej nierafinowany, który jest bogatszy w składniki.

Olejujesz włosy?
Jaki olej najbardziej lubią Twoje włosy?
Lubisz kosmetyki od Nacomi?

Przy okazji wszystkim Prawosławnym życzę wesołych świąt Bożego Narodzenia (z tego też powodu będzie mnie jeszcze mniej na blogu i moich SM przez ten weekend)!  

Pozdrawiam,
Ola  

46 komentarzy:

  1. Zdarza mi się olejować włosy, ale nigdy nie miałam takiego problemu ze skórą głowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że olej tylko nie spisał się na skalpie

      Usuń
  2. Bardzo lubię olej macadamia, ale akurat z Nacomi nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ale nierafinowany :D Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, najbardziej to moją uwagę zwrócił misiek, bo szukam akurat prezentu dla córeczki kuzyna :D. Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdarzało mi się olejować włosy i używałam mieszanki najczęściej oleju jojoba, ze słodkich migdałów i chyba słonecznikowego jeśli dobrze pamiętam je ze składu oliwki Baby Dream, która mi do tego celu służyła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za macadamią średnio przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. olej powinno się zemulgować odżywką a nie myć szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://mfairhaircare.blogspot.com/2015/03/olejowanie-wosow-czym-zmywac-olej-olej.html?m=1

      Usuń
  8. Ja nie jestem Prawosławna, ale Tobie życzę Wesołych Świąt <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Już dawno nie olejowałam włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze z Nacomi nie miałam niczego. A oleju macadamia nie miałam wcale :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie z tego powodu boję się nakładać olej na skalp... Ale olejowanie włosów towarzyszy mi od dawna i jestem bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto ryzykować - bo jednak olej nałożony na skalp ma możliwość wpłynąć na cebulki włosa:) ale jak widać, nie każdy olej działa na nie pozytywnie, moja skóra głowy nie polubiła macadamii;)

      Usuń
  12. U mnie ten olejek świetnie działa na wszelkie skaleczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takim zastosowaniu nie pomyślałam :)

      Usuń
  13. Ostatnio sięgam raczej po mieszanki, natomiast macadamia chodzi mi po głowie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo rzadko zdarza mi się olejować włosy, muszę nad regularnością tego zabiegu popracować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na samym początku też miałam z tym problem :)

      Usuń
  15. Ja ten olej stosuje bardziej na skórę bo świetnie ujędrnia, nie miałam okazji używać go na włosy :) Dobrze wiedzieć, że lepiej go nie używać na skalp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do ciała mam tak dużo produktów, że nawet o takim zastosowaniu nie pomyślałam ;) jak następnym razem będę miała macadamię, to wypróbuję;)

      Usuń
  16. Nigdy w życiu nie używałam olejków do włosów... a może czas spróbować?
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, regularne stosowanie oleju przynosi dużo dobrego!

      Usuń
  17. Tego nie miałam, ale muszę wrócić do olejowania włosów. A olejki tej firmy mogłyby być właśnie z pompką ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jakby wszystkie oleje do zastosowania w kosmetyce miały pompę albo pipete...

      Usuń
  18. Zdarza mi się olejować włosy (skalp olejem kokosowym, włosy - arganowym), ale akurat oleje tej firmy nie sprawdziły się u mnie. Wesołych Świąt! Kasia

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilka razy olejowałam, ale ostatnio przerzuciłam się na inny sposób

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie jest to samo - jeśli położę olej na skórę - wypadają. Każdy jeden olej, szkoda trochę, bo wcześniej moja skóra to uwielbiała ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nigdy nie olejowałam włosów jakoś nie mogłabym trzymać czegokolwiek na głowie tak długo, po umyciu zazwyczaj od razu muszę suszyć włosy gdyż katar murowany

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze tego olejku. Będę musiała kupić i wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię olejować włosy, ale jeszcze nie odkryłam, który olej dla moich włosów jest najlepszy ;) Obecnie sięgam po mieszankę olejków :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś bawiłam się w olejowanie włosów ale to jednak nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  25. Czasami sięgam po olejki do włosów :) Z Nacomi jeszcze nic nie miałam, muszę to zmienić, bo słyszałam, że mają świetne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda że tak źle działa na skalp, pewnie zatyka mieszki włosowe. Często używam oleje, ostatnio mam olejek Orientany, jest super i na włosy i na mój skalp :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie probowałam tego, spróbować warto...
    Chociaż jakoś specjalnie nie potrzebuję olejowania...

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie szukam sposobu, żeby dobrze nawilżyć swoje włosy na długości. Niestety nie są one długie, więc poszukam czegoś łagodniejszego dla skalpu. Pozdrawiam i dziękuję za tą opinię. Była naprawdę pomocna.

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyznam że nigdy nie słyszałem o takim zastosowaniu olejków.

    OdpowiedzUsuń
  30. mam gdzieś z innej firmy czeka w zapasach:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja bym go jedynie na końcówki używała na skalp zdecydowanie nie.. ja do aplikacji takich olejków używam pipety dużo łatwiej jest :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tego jeszcze nie miałam, ciekawe, jakby u mnie się sprawdził!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja i czasami olejuje skorę głowy, ale jeszcze nigdy nie miałam takich niedogodności. Najważniejsze, że znalazło się rozwiązanie problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Olejowanie włosów to świetna rzecz, chcociaż ja zazwyczaj używam lątwiej dostępnego oleju np oliwy z oliwek lub oleju kokosowego

    OdpowiedzUsuń
  35. Akurat tego nie miałam, ale moje włos średnio przepadają za olejami z orzechów, najbardziej lubią z bawełny (od Nacomi właśnie) albo z lnu

    OdpowiedzUsuń
  36. Z tego, co kojarzę, ten olej jest raczej do włosów o niskiej porowatości? :) Sama go nie testowałam - zdecydowanie uderzam w te dla wysokoporowców :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.