wtorek, września 26, 2017

Kosmetycznie: Syoss - Intensywnie wzmacniająca maska do włosów

Cześć!
Kosmetyki do włosów to grupa kosmetyków pielęgnacyjnych, których zużywanie idzie mi najwolniej - ale wcale nie jest to związane z tym, że ich nie używam. Po każdym myciu sięgam po odżywki, co jakiś czas je olejuje i nakładam maskę na włosy - i dzięki temu już pożegnałam się z przesuszonymi kudłami, jakie miałam parę lat temu ;). Dzisiaj chciałabym wspomnieć o masce do włosów marki Syoss, którą znalazłam w jednym z Beauty boxów... 


Od producenta:
INTENSYWNIE WZMACNIAJĄCA MASECZKA 
Intensywnie wzmacnia włosy zapewniając do 10x więcej siły*. 
Znacząco redukuje łamliwość włosów. 
Wnika głęboko do wnętrza włosa odbudowując włókna na poziomie komórkowym, we wszystkich warstwach, aż po same końce.


Moja opinia
Maskę d włosów z serii Ceramide Complex od Syoss otrzymałam w czarnyn, 200 ml  słoiczku. Takie opakowania pozwalają na zużycie produktu do końca i bezproblemowe nabieranie go na dłoń. Konsystencję ma idealną - nie za rzadką, nie za gęstą - idealnie rozprowadza się na włosach i z nich nie spływa. Ma przyjemny, nazwałabym "fryzjerski" zapach.


Maska ma w składzie kilka ciekawych składników (ceramidy, hydrolizowana kreatyna, olej z pestek moreli), ale także znajdują się w niej silikony, więc z tego względu nie chciałam po nią sięgać po każdym myciu włosów - aplikowałam ją średnio raz na tydzień/dwa tygodnie. Za każdym razem po aplikacji zakładałam na włosy czepek, a po około 5 minutach zmywałam ją z włosów. Po jej zastosowaniu nie było problemu z rozczesaniem włosów, a  w efekcie końcowym moje włosy były dociążone, gładkie i błyszczące - niestety, efekt ten utrzymywał się do następnego mycia włosów. Nie zauważyłam wzmocnienia włosów, ale po jej zastosowaniu nie były one słabsze, wiec w tej materii działanie było neutralne. Niemniej jednak jest to całkiem porządna drogeryjna maseczka, która myślę, że świetnie się sprawdzi, kiedy chcemy, aby włosy dobrze się prezentowały na już - można ją śmiało nazwać "maseczką bankietową" ;).

Koszt maseczki to około 18 zł, więc sporo - polecam zatem polować na promocje. Obecnie widziałam ją w Rossmannie w trochę innym słoiczku i minimalnie różniącym się składzie, ale podejrzewam, że działanie będzie podobne, jak nie takie same. 


Podsumowując, z działania maseczki byłam zadowolona. Nie zaszkodziła w ogóle moim włosom, a po jej użyciu wyglądały nieźle. Sam efekt jednak utrzymywał się krótkotrwale. Z racji tego, że zależy mi na faktycznym wzmocnieniu włosów, a nie dawaniu im złudnego efektu wzmocnienia (przez silikony), nie sięgnę po nią ponownie. Ale osobom, które chcą, aby ich włosy prezentowały się świetnie na już i/lub lubiącym drogeryjne maski, gorąco ją polecam.

Pozdrawiam,
Ola

66 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze okazji używać tej maseczki, ale myślę że mogłaby się u mnie sprawdzić właśnie tak na szybko..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na szybko pewnie by się sprawdziła w sam raz :)

      Usuń
  2. Mam sporo produktów z Syossa do przetestowania w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś zraziłam się do marki Syoss.
    Być może ta maska by i u mnie się sprawdziła.
    Póki co mam zapas kosmetyków do włosów jednak ;)
    Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bublem tej marki okazał się być jeden szampon przeciwłupieżowy i odżywka:(

      Usuń
  4. Moje włosy jakoś nie bardzo lubią się z ich maskami. Ja kupiłam raz nie pamiętam jaką wersję i oddałam mamie, ona używa różnych i jest generalnie zadowolona. Kilka razy próbowałam od niej innych wariantów bo może się sprawdzi ale jednak to nie jest to :P

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś nie mogę się przekonać do produktów tej firmy, zawsze coś jest nie tak z moimi włosami. ;/ a szkoda, bo akurat maski do włosów bardzo lubię, więc zastanawiam się, czy by przypadkiem nie zaryzykować. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak ryzykować, to tylko na jakiejś promocji, żeby potem ewentualnie się nie smucić, że się na bubla trafiło ;) u mnie to różnie było z produktami tej marki, część wspominam ok, ale kilka bubli też się trafiło ;) teraz jak pisałam, już nie kupuję kosmetyków na bazie silikonów, wolę je pomału, ale odżywiać i nawilżać naturalnymi kosmetykami, a nie oblepiać silikonami;)

      Usuń
  6. U mnie kosmetyki do włosów również na długo wystarczają, chociaż je używam. Tej maski nie znam. Jakoś nie przepadam za tą marką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pociesza mnie to, że nie jestem w tym sama;)

      Usuń
  7. Przyznam, że nigdy nie miałam produktów tej marki. U mnie ciężko o dobre produkty do włosów. Zazwyczaj nie widzę spektakularnych efektów. Działanie jest poprawne, ale bez rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to szkoda, że ideału póki co nie udało Ci się znaleźć :(

      Usuń
  8. Przyznam, ze mam bardzo mało kosmetykow z Syossa. Maski na penwo nigdy nie miałam :D Sama lubie czasami ala złudzneiowy efekt, ale mysle powaznie o ich dobrym odzywieniu bo wypadaja ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to warto może się przerzucić na delikatne szampony? :)

      Usuń
  9. Również w maseczkach szukał długofalowego działania i faktycznej wartości odżywczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli obie mamy identyczne podejście do tematu! :)

      Usuń
  10. Ja bym sprawdziła działanie drugiej, skoro zmienili skład, to znając życie kombinowanie nie wyjdzie na lepsze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różni się dosłownie jednym składnikiem - i to tym ze środka, więc o stosunkowo małym stężeniu, a dokładniej zamieniono olej z pestek moreli na olej z nasion makadamii :). Także już to zależy, który olej lubią włosy, choć podejrzewam, że jego obecność dużego wpływu nie ma :P

      Usuń
  11. Nie miałam jej, ale od maseczki oczekuję, że będzie działać, a nie, że nie zaszkodzi ;) A tak poważnie to ja mam bardzo suche włosy i do bardzo suchych szukam maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo podejście do każdego kosmetyku - ma działać, a nie tylko nie szkodzić ;) choć z dwojga złego lepsza jest niedziałająca i nieszkodząca niż niedziałająca i szkodząca hehe :P
      Ta maseczka będzie świetna, kiedy chcesz, aby się świetnie prezentowały na już :) wątpię, aby Ci nawilżyła włosy, ale krzywdy nie powinna zrobić.

      Usuń
  12. U mnie Syoss też działał na krótką metę- tzn. włosy były zaraz ładne po myciu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak absolutnie nie powinno być - świetnie, jak efekt się utrzymuje więcej niż do kolejnego mycia :D

      Usuń
  13. Obraziłam się strasznie na firmę po strasznym szamponie (już nie pamiętam jaka to seria była ale na pewno czerwona butla - takiego łupieżu to żaden inny szampon mi nie zafundował :/ Z kolei lubię nawet suchy szampon z tej firmy. Odżywek żadnych nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się nie sprawdził ich szampon przeciwłupieżowy i jedna odżywka, która okazała się być bublem :(

      Usuń
  14. hah, no w końcu ktoś, kto nie zużywa tak szybko produktów do włosów :D bo zazwyczaj dziewczyny piszą, że im mega szybko schodzą i czułam się osamotniona :D szkoda, że maska nie ma długotrwałego działania :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie też się czułam osamotniona!:D

      Usuń
  15. Nie wiem czy moich włosów by ni obciążyła tak jak raz ich szampony ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, to zależy już od Twoich włosów. Ale podejrzewam, że jest mniejsza szansa, bo maskę nakładamy na długości włosów, a nie na skalp:)

      Usuń
  16. Nie wiem dlaczego, ale do Syossa mnie nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że jest grupa ludzi, których jakoś Syoss nie interesuje ;) ja tak w sumie mam w przypadku innych marek

      Usuń
  17. Myślę, że przydałaby mi się podobna maska. Ten fryzjerski zapach kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak na drogeryjną maskę ta o dziwo jest bardzo fajna - zużyłam do końca i byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  19. tej maski akurat nie znam jeszcze, ale ejstem fanką maseczek do włosów i używam namiętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może ta okaże się być dla Ciebie idealna:)?

      Usuń
  20. Miałam kiedyś kilka balsamów tej marki i też odniosłam wrażenie że działają doraźnie bez długotrwałych efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że chociaż nie zaszkodziły, jednakże nie tego oczekujemy od kosmetyków, kiedy po nie sięgamy...

      Usuń
  21. Tej firmy miałam tylko suchy szampon i był świetny :) Na maski na razie nie patrzę dopóki nie zużyje tego co mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam szampon suchy Batiste, ale jakoś mnie nie zachęcił do tej formy mycia włosów ;)
      Co do maski - rozsądne podejście!:)

      Usuń
  22. Oj dawno już nie miałam takich drogeryjnych masek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja już ostatnia była z zapasów, teraz zostały się same naturalne :)

      Usuń
  23. Moje włosy nie przepadają za silikonami :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie przepadam za ich kosmetykami. Obciążają mi włosy, a co gorsza przyczyniają się do powstawania łupieżu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie żaden nie spowodował łupieżu, ale kiedy go miałam, to ten przeciwłupieżowy go nie zwalczył...

      Usuń
  25. Kiedyś miałam szampon z Sayoss i nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja lubie farby so wlosow z Syoss ale tej maseczki nie mialam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka farbowała kiedyś czerwoną farbą... włosy miała cudne! :)

      Usuń
  27. Mam szampon z tej serii, sprawdza się nieźle, więc może warto uzupełnić pielęgnację o maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam podobne spostrzeżenia na temat masek Syoss. Dają fajne efekty, ale niestety krótkotrwałe. Raz na jakiś czas można po nie sięgnąć, ale podobne efekty uzyskamy stosując wiele innych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innych masek poza tą nie znam, ale podejrzewam, że jest tak, jak mówisz :)

      Usuń
  29. Wieki całe nie sięgałam już po ich produkty :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam jej jeszcze ;) Ostatni produkt tej firmy, który miałam to był szampon, ale chyba się nie lubiliśmy (było to kilka lat temu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie polubiłam z wersją przeciwłupieżową

      Usuń
  31. Jedyny produkt Syoss, który mnie zachwycił to ich olejowa odżywka - ona naprawdę działała na plus :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak na ogólnodostępny kosmetyk wydaje się ok :)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.
Ponadto pozwoliłam sobie na nie publikacje pod postami komentarzami kompletnie nie będącymi związanymi z treścią posta - także jeżeli chcesz komentować coś oglądając same zdjęcia bądź po samym nagłówku - daruj sobie.