14:00:00

#15. Projekt - denko. Czerwiec

Hej!
Praktycznie już koniec lipca, a ja jeszcze się nie rozliczyłam z czerwcowych śmieci - a więc czas to nadrobić! Ciekaw, co zdenkowałam w czerwcu? Czytaj dalej.

Ciało:

1. Alterra - Żel pod prysznic 
Żel był bardzo przyjemny. Podobnie "galaretkowaty" jak szampony tej marki, o pięknym, orzeźwiającym zapachu - idealny na lato!

2. Nivea - Antyperspirant Invisible
Kto mnie regularnie czyta, ten doskonale zna tego gagatka. Najczęściej sięgam po te antyperspiranty.

3. Facelle - Płyn do higieny intymnej
Tani i skuteczny płyn. Nie spowodował podrażnienia tak wrażliwej części ciała, jakim są miejsca intymne. Słyszałam, że jest równie fajny do mycia twarzy i włosów, ale tego nie próbowałam.


4. Weleda - Balsam do ciała
Balsam bardzo ładnie pachnie, ma lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję i dobre działanie nawilżające. Na wiosnę/lato jest idealny! Jest to kosmetyk naturalny, certyfikowany i dla mnie zbyt drogi, aby regularnie do niego wracać. Ale myślę, że nie będzie to nasze ostatnie spotkanie. 
PEŁNA RECENZJA.

5. Bania Agafii - Maska do ciała antycellulitowa
Opakowanie starczyło mi, o ile dobrze pamiętam, na 4 użycia. Niestety, nie wypowiem się na temat jej działania, ponieważ przez jej okropny zapach (podejrzewam, że to był zapach gorczycy) niechętnie i nieregularnie po nią sięgałam. Na pewno do niej nie wrócę.

6. Nacomi - Suchy peeling kawowy do ciała
Jest to mój pierwszy tego typu produkt do złuszczania naskórka. Muszę stwierdzić, że zarówno świetnie pachnie, jak i peelinguje!

Dłonie/stopy

7. Weleda - Krem do rąk
Gdyby nie wysoka cena, kupiłabym już kolejne opakowanie! A tak będę czekać na jakieś korzystme promocje, bo polubiłam go za nawilżenie i zapach!

8. Verana - Peeling do dłoni
Gdyby był dużo tańszy, pewnie kupiłabym go ponownie. Ma świetne działanie złuszczające i pielęgnacyjne, a skóra moich dłoni była w bardzo dobrej kondycji w trakcie jego stosowania.

9. Iva Natura - Krem do stóp
Przyjemny krem. Duży plus za pompkę, choć przy końcówce już nie chciała współpracować i trzeba było dłubać. Gdyby krem był trochę tańszy, kupiłabym ponownie.
Twarz:

10. Yves Rocher - Płyn dwufazowy do demakijażu oczu
Drugie i zarazem ostatnie opakowanie. Wg mnie gorzej usuwa makijaż, niż stara fioletowa wersja płynu do demakijażu oczu, dodatkowo mgła, która pozostawała po jego użyciu, bardzo mnie irytowała.

11. CosmoSPA - Zielona glinka
Z glinki robiłam maseczkę glinkową - proszek mieszałam z przegotowaną wodą, czasem dodawałam toniku z Vianka. Maska  świetnie oczyszczała moją mieszaną cerę, a nieprzyjaciele szybciej znikali z twarzy.
PEŁNA RECENZJA

12. L'Oreal Paris - Olejek do twarzy
Choć to produkt dedykowany do skóry twarzy, z obawy o zapchanie, stosowałam go do nawilżenia szyi i dekoltu. Był całkiem fajny, choć nie na tyle, aby do niego wrócić. Ma bardzo ładne, szklane i praktyczne opakowanie z pipetą.

Włosy:

13. Alterra - Szampon jojoba & migdały
Szampon nie podrażnił, nie spowodował łupieżu, dobrze oczyszczał. Jednakże nie podobał mi się zapach i po jego stosowaniu za każdym razem wypadało mi trochę więcej włosów niż zazwyczaj, przez co do tej wersji nie wrócę. 
PEŁNA RECENZJA

14. Batiste - Suchy szampon
Mam go już 1,5 roku, a użyłam może z 3 razy, w ekstremalnych sytuacjach. Generalnie nie wyobrażam sobie nim myć włosów (czuję się wtedy niekomfortowo, wiedząc, że nie umyłam włosów tradycyjnym sposobem) i się jednak zawsze starałam się znaleźć czas na tradycyjne mycie, dlatego też nie chcę go oceniać - zwyczajnie nie mam do tego podstaw. Wyrzuciłam bez żalu, tym bardziej, że nie miałam ochoty go ciągać wraz z innymi rzeczami z Krakowa...

15. BioOleo - Olej ze słodkich migdałów
Wiedząc, że moje włosy lubią olej migdałowy, używałam go do olejowania. Ale czy wrócę ponownie? Nie. Nie wiem ile kosztował ten konkretny olej, ale na stronie producenta opakowanie o pojemności 50 ml kosztuje aż 69 zł, zaś olej z Naturium, który miałam i bardzo lubiłam, o tej samej pojemności kosztuje 18 zł, więc różnica jest spora. No i olej z Naturium ma certyfikat Ecocert, więc jakość oleju jest najwyższa - także po co przepłacać?

16. Gliss Kur - Maska do włosów
Maska działała poprawnie, ale bez efektu WOW. Pomimo tego, że krzywdy nie wyrządziła, nie wrócę do niej.

Kosmetyki kolorowe/zapachy: 

17. Vollare - Lakier do paznokci
Lakier ten lądował głównie na stopach. Miał niefajny pędzelek, przez co ciężko malowało się paznokcie. Trwałości nie ocenię, bo lakiery na stopach znacznie dłużej się utrzymują, niż na dłoniach ;).

18. Avon - Mgiełka do ciała różowa stokrotka i sycylijska cytryna
Lubię mgiełki z Avon, ale akurat ta,zdaniem mojego nosa,  była najsłabsza ze wszystkich, które posiadałam. Zapach zupełnie mi się nie podobał, choć wiem, że ma swoich zwolenników.

19-20. ADS - Pomadki matowe z aloesem i witaminą E.
Pomadki miały ładne, różowe kolory, choć jedna z nich była jak dla mnie odrobinę za "słodka". ;) Zużycie jakieś jest, ale ja generalnie nie maluję ust zbyt często, a że te pomadki mam już dość spory czas, więc bez żalu się ich pozbywam.

21. Avon - Paletka cieni
Tą paletkę  mam już dłuższy czas... na zdjęciu niekoniecznie to widać, ale największe zużycie jest przy białym i grafitowym odcieniu, praktycznie zerowe przy szarym - nie jest to "mój kolor". Cienie lubią się osypywać i są średnio napigmentowane, najlepiej wyglądają nałożone na bazę pod cienie.

22. Maybelline - The Colossal Kajal 
Pomimo tego, że jeszcze jej nie skończyłam, wyrzucam. Mam ją już długo, a zdrowie jest ważniejsze od kosmetyków, tym bardziej, że tego produktu używałam najczęściej na linię wodną. Miała głęboką czerń i była łatwa w aplikacji.

23. Avon - Beauty Palette. Paletka cieni i błyszczyków
Dostałam ją kiedyś od rodziców. Paletka zawiera w sobie dwa błyszczyki i cztery mokre cienie. Nie przepadam za taką aplikacją produktów do ust, więc rzadko po nie sięgałam, a co do cieni, to niestety nie chciały się utrzymywać długo na moich oczach, więc też rzadko ich używałam. Mam ją długi czas, prawie w ogóle po nią nie sięgam, więc bez żalu wyrzucam.

Przypominam o konkursie na moim blogu - więcej szczegółów TUTAJ.

Pozdrawiam,
Ola

47 komentarzy:

  1. Naprawdę tego sporo!
    Chciałabym ten peeling od Nacomi.
    Nacomi to ostatnio jedna z moich ukochanych firm.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zaczęłam darzyć Nacomi coraz większą sympatią :)

      Usuń
  2. Spore denko. Ja też staram się ostatnio wykańczać swoje kosmetyki - niestety "niechcący" w łazience zrobił mi się ich nadmiar ;p.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie pilnuję, aby do tego nadmiaru nie dopuścić :D

      Usuń
  3. Mam tę maskę antycellulitową, co prawda jeszcze jej nie stosowałam, ale masz rację - zapach jest okropny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to nie zachęciłam do stosowania :P

      Usuń
  4. miałam ten peeling z Nacomi,bardzo przyjemny :) tylko później trzeba szorować wannę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, takie uroki peelingów kawowych :) Mimo to uważam, że peeling ten ma więcej zalet, niż wad, więc z powodu bałaganu nie mam ochoty przestać go stosować :)

      Usuń
  5. spore denko, znam jedynie płyn facelle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Suchy peeling kawowy bardzo mnie zainteresował :) Przyjrzę się mu bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem peelingu Nacomi bo lubię te z Body Boom;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem nieźle ci poszło:) mi coś kosmetyki alterra nie podchodzą ani do włosów ani do pielęgnacji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda... mi poza tym szamponem z jojoba wszystko się podoba póki co:)

      Usuń
  9. Ostatnio głośno o pomarańczowej wersji szamponu Altterra i podobno jest hitem :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o pomarańczowym szamponie Alterry.

      Usuń
  10. Dobrze Ci poszło ja mam problem z zostawianiem pustych opakowań. :0 Szampon z Alterra u mnie jest strasznie niewydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie te szampony też się dosyć szybko kończą;) mimo to na promocji zawsze je kupuje.
      Musisz zmienić nawyk - nowy kosmetyk otwierasz dopiero wtedy, kiedy w starym nic nie ma!:P

      Usuń
  11. Sporo się tego nazbierało ;)
    Szampony Alterra mi nie służą: strasznie swędziała mnie po nich głowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda :( Ja tak miałam ostatnio przy szamponie w kremie od YR :(

      Usuń
  12. Te cienie z Avonu miała kumpela i narzekała na nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No generalnie są słabej jakości, choć kolorki ładne:P

      Usuń
  13. Mnie płyn Facelle niesamowicie uczulił.

    OdpowiedzUsuń
  14. Spore to denko. Bardzo ciekawią mnie kosmetyki Welleda ale tak jak piszesz ich ceny sa dosyć wysokie... a ja mam tyle zapasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo ciekawią ich kosmetyki i gdyby nie brak kasy obecnie i zapasy, pewnie bym już coś nowego od nich kupiła. ;)

      Usuń
  15. Znam suchy szampon i też nie jestem do nich przekonana, dodatkowo ta wersja tropikalna nie odpowiadała mi zapachowo. Maska Gliss cura też mnie nie zachwyciła :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio też pozbyłam się swoich starych cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Antyperspirant Invisible bardzo mi służy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Peeling Nacomi mam kokosowy - to jest dopiero bomba :) zapach nie do opisania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kokosowy, ale... chyba truskawka bardziej do mnie przemawia, choć oba ładne :)

      Usuń
  19. Zielona glinka i Batiste moje favy <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam sporadycznie tego suchego szamponu. Jest k, ale tylko na wyjątkowo awaryjne sytuacje. Zostawia po sobie dziwnie biały nalot u nasady włosów ;o

    OdpowiedzUsuń
  21. Spore denko, widzę, że coraz lepiej idzie Ci zużywanie :D ja ostatnio miałam dobre miesiące, ale w lipcu pewnie będzie z tym licho ;P Znam kilka z tych kosmetyków - nadal kusi mnie truskawkowa wersja tego peelingu, ale jeszcze tej kokosowej nie zużyłam, więc na razie odpuszczam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy takie spore to denko - no w sumie spore, ale w przypadku kolorówki to tylko lakieru nie dało rady już używać, resztę niby mogłam, ale już mam je sporo, więc aby sobie nie szkodzić i mieć mniej rzeczy do przywożenia, posprzątałam i wywaliłam te stare;p

      Usuń
  22. Ja również staram się ostatnio wykańczać swoje wszystkie kosmetyki, ale wow - ty masz ich naprawdę sporo! Podziwiam :)
    Ja osobiście bardzo lubię tą mgiełkę do ciała z avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam dużo, kolorówka tylko sprawiła, że denko jest ogromne, a poza lakierem reszta jeszcze nadawałaby się do użycia, lecz ze względu na to, że mam ją dość sporo, wyrzucam - zdrowie ważniejsze ;)
      Ja lubię mgiełki z Avonu, ale ten zapach mi się wyjątkowo nie podoba;)

      Usuń
  23. miałam tylko olejek i lubiłam go, pewnie kiedyś wrócę. Ładne denko:)

    OdpowiedzUsuń
  24. O widzę tu kilka kosmetyków, które sama używam np. antyperspirant i maska Bania Agafii i krem Weleda

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też nie lubię takiej mokrej konsystencji cieni do powiek, avon czasem nie trafia z swoimi produktami ;) Zaciekawiłaś mnie marką Iva natura, musze się o niej dowiedzieć czegoś więcej

    OdpowiedzUsuń
  26. sporo masz tych zużyć :D mnie w lipcu marnie idzie zużywanie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Dostałam tą maskę Gliss Kur od Marzycielki. Ciekawe jak u mnie wypadnie.
    Reszty nie znam ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Znam żel z Alterry, płyn Facelle oraz Batise. Wszystkie trzy bardzo lubię 😊

    OdpowiedzUsuń
  29. antyspirant z nivea mi nie posłużył

    OdpowiedzUsuń