15:00:00

Kulturalnie: Delain + Evergrey, Kobra and the Lotus

Hej!

W ostatni czwartek wybrałam się do krakowskiego klubu studenckiego - Kwadrat na koncert Delain + Evergrey, gdzie również wystąpił zespół Kobra and the Lotus. Bilet kupiłam dość dawno, bo już w lipcu i traktowałam go jako nagrodę za zdanie w pierwszym terminie Cyfrowego Przetwarzania Sygnałów, chociaż nawet wtedy, kiedy miałabym poprawkę, bilet musiałabym zakupić, bo tak. :P Spowodowane jest to tym, że Delain jest jednym z moich ulubionych zespołów i nie mogłam przepuścić takiej okazji, jak koncert i to w Krakowie! W zeszłym roku w listopadzie odpuściłam sobie koncert, bo był w Warszawie i żałowałam... 


Na wstępie przepraszam za jakość zdjęć- na koncert przyszłam głównie po to, aby się dobrze bawić, a nie fotografować, poza tym nie mam super sprzętu, żeby zrobić piękne zdjęcia  w tym świetle i w takich warunkach ;). 
Przed klubem byłam już o 18:20. Wpuszczali dopiero od 18:30, a pierwszy występ zaczynał się od 19:00, ale bardzo mi zależało na miejscu przy barierkach, więc się poświęciłam i przyjechałam wcześniej. Pierwszym zespołem, który wystąpił, był Kobra and the Lotus. Zespołu nie znam, ale chętnie posłuchałam i nie powiem, występ mi się podobał. I bardzo fajny gitarzysta był, cóż mam słabość do długowłosych blondynów :D! 


Kolejnym zespołem, który wystąpił, był Evergrey, którego również nie znałam. Występ był fajny, ale jednak nie do końca "czułam" tę muzykę :). Więc o ilę Kobrę w przyszłości pewnie posłucham na youtubie czy spotify, tak to Evergrey nie wrócę. 


O godzinie 21:10 na scene wkroczyła ekipa z Delain! Zaczęli trzema piosenkami: Hands Of Gold, Suckerpunch oraz The Glory And The Scum, które pochodzą z ich najnowszej płyty (Moonbathers) wydanej pod koniec sierpnia. Coś czułam, że te dwie piosenki na pewno będą, gdyż są takie koncertowe ;). 


Następnie zespół zagrał  Get The Devil Out Of Me (z plyty We Are The Others), Pendulum (z najnowszej),  Army Of Dolls (The Human Contradiction), The Hurricane (najnowsza) i Here Comes The Vultures (The Human Contradiction). Potem znowu dwie piosenki z najnowszej płyty Fire With Fire oraz Danse Macabre i Sleepwalkers Dream z ich debiutanckiej płyty, która została wydana dziesięć lat temu. Kiedy zespół zagrał Turn The Light Out, która jest moją ulubioną piosenką z najnowszej płyty, popłakałam się. Przepiękna piosenka. 


Po kolejnych trzech piosenkach: Stay Forever, The Gathering i Pristine zespół zniknął, ale nie na długo... bisy okazały się być zachęcające do powrotu i przedstawienia jeszcze trzech innych piosenek: Mother Machine, Dont Let Go, We Are The Others.

Muszę powiedzieć, że świetnie się bawiłam na koncercie, wyskakałam, wyśpiewałam - gardło mnie już pod koniec bolało. Ale co poradzę, że lubię śpiewać i znam teksty praktycznie ich wszystkich piosenek. :P 

Jedyne, co żałuję, to tego, że nie zakupiłam wejściówki VIP oraz biletu na występ w Warszawie, bo po tym jednym było mi mało. Póki co Delain widziałam dwa razy i na pewno zobaczę nie raz! Muzyka z odtwarzacza jest piękna, ale to, co się słyszy na koncercie... bajka. Te dźwięki, magia. Uwielbiam to w koncertach, bo sama głośników najlepszych nie mam, więc tylko tu mogę poczuć tę głębie... Charlotte ma piękny głos i dużo lepiej się ją słucha na żywo niż z głośników;). 


Ciągle przeżywam ten koncert i smutno mi się robi na myśl, że już po... także Delain, wracajcie szybko do Krakowa!!! 

Pozdrawiam,
Ola

50 komentarzy:

  1. Jeju, DELAIN! <3 Charlotte wyglądała cudownie! W styczniu jadę na Epikę do Warszawy i nie mogę się już doczekać <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, w końcu ktoś, kto zna mój ulubiony zespół! :D Byłaś?

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. I jak, Filiżanko? Podoba się czy nie Twoje klimaty? :)

      Usuń
    2. całkiem całkiem:) ja słucham różnej muzyki, w zależności od nastroju

      Usuń
    3. O, to może się pomału zaczniesz tak wkręcać jak ja i na następny koncert pójdziemy obie :P.
      Ja też słucham różnej muzyki w zależności od nastroju. :)

      Usuń
  3. Nie przepadam za Delain, za to bardzo lubię Evergrey.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie przepadam za damskim wokalem :P Słucham tylko męskich zespołów. Na koncercie żadnym jeszcze nie byłam :/ Kilku przegapionych żałuję, ale jak do Polski zawita Shinedown to chyba nic mnie nie powstrzyma przed wyjazdem na ich koncert :D Ogromne zazdro za możliwość bycia na koncercie ulubionego zespołu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś słuchałam też głównie męskiego wokalu :D Ale w liceum mi się zmieniło :P

      Usuń
  5. A i ja nie znam tego zespołu, luknę zaraz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten Delain to takie trochę klimaty w stylu Epicki - kiedyś słuchałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. *Epici? W każdym razie chodzi oczywiście o zespoł Epica :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiem, jak to poprawnie odmienić, ale za pierwszym razem załapałam, o co chodzi :P

      Usuń
  8. Świetne zdjęcia, a zespołu nie znam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze są na innych portalach, zdjęcia robione telefonem a nie super sprzętem, który mieli fotoreporterzy :( :D
      Ale pamiątka jakaś jest :D

      Usuń
  9. Muszę się i ja koniecznie niebawem wybrać do Klubu Kwadrat :) Zdjęcia świetne. Musiało być super! Dawno nie byłam na takim koncercie.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam pierwszy raz :) Całkiem fajnie tam :)

      Usuń
  10. Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na koncercie! Muszę koniecznie rozejrzeć się za czymś ciekawym w mojej okolicy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja bym poszła na jakiś koncert ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam niestety, ale posłucham :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę nadrobić zaległości i posłuchać ich piosenek ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego zespołu i też niezbyt lubię chodzić na koncerty - to nie moje klimaty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego :) Ja za dyskotekami nie przepadam, a na koncerty chodzić lubię. :)

      Usuń
  15. Nie znam tego zespołu i też niezbyt lubię chodzić na koncerty - to nie moje klimaty :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety nie znam w ogóle tego zespołu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie wybrałabym się na taki koncert ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja kompletnie nie znam tego zespołu ale chętnie bym posłuchała

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach ci długowłosi mężczyźni <3 :D
    Żadnego zespołu nie znam. Będę musiała posłuchać jak będę w domu.
    Koncerty uwielbiam:)
    Co studiujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długowłosi blondyni najlepsi! Perkusista Evergrey - fajny z twarzy :D.
      Inż. Biomedyczna :))

      Usuń
    2. :D
      Przedmiot skojarzył mi się że studiami mojego chłopaka, ale to jednak nie to ;D

      Usuń
  20. O patrz jak mnie zaskoczyłaś - nie spodziewałam się, że masz taki gust muzyczny, w sumie mam wrażenie, że po blogerkach - głównie z kategorii beauty ma się mniemanie, że wszystkie są jak dziewczyny z okładki magazynu - schludne, czyste i bezbarwne, a rzeczywistość jest zupełnie inna :) Ja strasznie żałuje, że nie pojechałam na kilka koncertów, bo zawsze jak chcę zobaczyć jakiś zespół to albo następuje zmiana w składzie i już mnie serduszko boli, że to nie to samo :( Więc pamiętaj - jak jest jakiś koncert to zawsze warto jechać i nie oszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym na całą trasę razem z Delain się wybrała, ale mnie na to nie stać :D.

      No to pewnie Cię zaskoczę, że wychowałam się na Nirvanie, El Bandzie i Włochatym :D

      Usuń
  21. Przyznam się szczerze, że nie znam tych osobistości i nie kojarzę żadnej z ich piosenek :P chyba się starzeję :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam, ale fajnie że Ci się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę, że miałaś fajną miejscowe :D Ja już dano, nie byłam na żadnym koncercie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, udało się prawie po środku barierek stać :D.

      Usuń
  24. Zdjęcia są ok jak na koncertowe ;)) Nie znam zespołów kompletnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zespołu nie znam, ale posłuchałam fragmentów kilku podlinkowanych przez Ciebie utworów i przyznam, że osyluje to gdzieś w moich klimatach :D Zdjęcia są super, nie możesz na nie narzekać :D Też chodzę na takie imprezy z myślą o bawieniu się i słuchaniu muzyki, a nie relacjonowaniu tego na żywo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia i tak są bardziej na pamiątkę, a tego, co odczuwałam podczas słuchania muzyki nie dadzą mi ani zdjęcia, ani płyta ani gadżety typu koszulka :D

      Usuń
  26. Aż strach pomyśleć , ale nie byłam nigdy na takim koncercie- koncercie;)

    OdpowiedzUsuń