15:02:00

Kosmetycznie: Peelingowanie ciała z zieloną herbatą

Hej!
Przez ostatnie półtora miesiąca, dzięki mojej kochanej przyjaciółce Justynie :*, miałam możliwość zdzierania martwego naskórka za pomocą solnego peelingu marki Wellness & Beauty dostępnego wyłącznie w Rossmannie. Jest to pierwszy solny peeling, jaki kiedykolwiek używałam. Ciekawi jesteście, czy polubiłam go tak samo mocno jak peelingi cukrowe?


Od producenta:
Peeling z olejkiem i zieloną herbatą 300 gram
Na bazie soli morskiej i oliwki.
Zawiera oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia i zieloną herbatę.
Poczuj przypływ energii i odżywienia - dzięki specjalnej mieszance oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia i zielonej herbaty. Peeling zawierający drobnoziarnistą naturalną sól morską łagodnie, lecz dokładnie usuwa obumarłe fragmenty naskórka i poprawia mikro cyrkulację skóry. Skóra staje się wyczuwalnie miękka i gładka.
Sposób użycia: Peeling nanieść w odpowiedniej ilości na wilgotną skórę i delikatnie wmasować. Następnie dokładnie spłukać. Starannie usuwać resztki produktu, aby zapobiec ryzyko poślizgnięcia.


Moja opinia:
Peeling otrzymujemy w ślicznym, solidnym, plastikowym słoiczku, mi kojarzącym się wyłącznie z przetworami. :D Niewygodnie się go otwiera, szczególnie mokrymi dłońmi. Niedawno też zauważyłam, że znajdująca się gumka pomiędzy zamknięciem, a słoiczkiem nie trzyma się na swoim miejscu, więc trzeba ją poprawiać, aby móc zamknąć opakowanie. Mimo tych wad cieszę się, że peeling znajduje się w słoiczku, gdyż nie ma problemu z nabieraniem produktu na dłoń oraz dużą zaletą jest to, że wykorzystamy go do końca.

Można by powiedzieć, że peeling jest dwufazowy. Na samym dole znajduje się sól morska, z kolei na samej górze mamy warstwę oleju z oliwek. Ważne jest to, aby przed użyciem wymieszać dłonią obie te warstwy, aby nie peelingować ciała samą oliwą bądź samą solą.

Produkt pachnie przepięknie. Wyczuwam trochę zielonej herbaty, trochę oliwy z oliwek, ale zdecydowanie bardziej to pierwsze. Zapach jest naturalny, bardzo rześki i mnie się bardzo podoba. Jest wyczuwalny nawet godzinę po aplikacji (pod warunkiem, że nikt później nie korzystał z wanny).


Dzięki temu, że w produkcie znajdziemy dużą ilość malutkich drobinek soli, które wolno się rozpuszczają, peeling jest wydajny. Jak wspominałam we wstępie, jest to pierwszy peeling solny, jaki kiedykolwiek używałam i teraz już doskonale wiem, co znaczy sformułowanie mocny zdzierak. Za pierwszym razem skóra mnie aż piekła, gdyż nie była przyzwyczajona do takiej mocy zdzierania, ale po pewnym czasie stosowania ciało bardzo się polubiło z tym produktem i z jego siłą. Peeling świetnie usuwa martwy naskórek, a dzięki zawartości oliwy z oliwek, pozostawia lekki tłusty film na skórze, który jest przyjemny (w odróżnieniu od tego filmu, który pozostawia parafina). Osoby, które nie mają problemu z nawilżeniem ciała, spokojnie nie muszą stosować produktów nawilżających, ja jednak lubię się balsamować. Chociaż w przypadku, kiedy mocno się śpieszymy, brak aplikacji nawilżacza nie powinien spowodować nieprzyjemności - no chyba, że ma się bardzo suchą skórę;)

Skład:

















Podsumowując, peeling polecam każdemu, kto lubi mocne zdzieranie. Ładnie pachnie, jest tani (zaledwie 13,99 zł za 300 gram, a przecież czasem są promocje), dostępny wyłącznie w Rossmannie. Świetnie usuwa martwy naskórek, pobudza mikrokrążenie, a skóra jest wygładzona i miękka w dotyku. Dodatkowo, dzięki zawartości oliwy z oliwek, lekko nawilża. Peeling jest bardzo fajny, ale trzeba przy nim uważać, szczególnie, kiedy ma się skaleczoną skórę - może powodować podrażnienie i pieczenie.
Chociaż jest to fajny produkt, nie spisze się u osób mających wrażliwą skórę - peelingi solne są dla takich osób zdecydowanie zbyt mocne. Jednak dla pozostałych osób - gorąco polecam!
Ja sama chętnie kupię kolejny produkt do zdzierania skóry tejże firmy, ale zdecyduje się na inny wariant zapachowy - do wyboru mamy olejek mango i kokosa oraz masło shea i olejek migdałowy. A co do kwestii, czy wolę peelingi cukrowe czy solne - zdecydowanie cukrowe. Chociaż myślę, że raz na jakiś czas będę je zdradzała z tymi solnymi, tym  bardziej, że z tym zielonym cudakiem się polubiłam ;)



Znacie te peelingi, tę firmę? 
Czym obecnie zdzieracie martwy naskórek?
Wolicie peelingi solne czy cukrowe?

Kochani, polećcie mi jakiś fajny korektor pod oczy. Chciałabym coś, co zakryłoby moje cienie, a jednocześnie rozjaśniło moje spojrzenie, bez efektu maski. :)

Pozdrawiam, Ola

66 komentarzy:

  1. Coś dla mnie wielbicielki mocnych zdzieraków, ciekawi mnie zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam wersję mango i kokos <3 więc zielona herbata na pewno u mnie się pojawi

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tę firmę, ale nie miałam jeszcze kosmetyków sygnowanych tą marką. Fajny ten zielony peeling. Ale raczej nie dla mnie, bo mam skórę dość wrażliwą. Za to ten słoiczek jest urzekający :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusi mnie od jakiegoś czasu, w końcu na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wrażliwa skórę, wiec mozliwe, że ten zdzierak by się u mnie nie sprawdził, ale produkty Wellness & Beauty kuszą mnie, zwłaszcza ładnym wyglądem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że się sprawdził, kupiłam go mojej przyjaciółce parę miesięcy temu i mam nadzieję, że ona także była z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię peelingi z tej linii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten słoik i konsystencja mnie przekonują :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka razy widziałam produkty w Rossmannie, chętnie przyjrzę się bliżej. Zachęciłaś mnie ciekawym opisem zapachu, który z pewnością przypadłby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  10. strasznie podobają mi się takie słoiki :D są urocze

    OdpowiedzUsuń
  11. Słoiczek jest uroczy :) Lubię mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ochotę wypróbować te peelingi. Zielona herbata i oliwki mnie przekonują ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak mówisz, że taki zdzierak to u mnie odpada, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  14. widywałam w Rossmanie produkty tej marki, widzę że mocny gość z tego peelingu

    OdpowiedzUsuń
  15. Plusem na pewno jest cena, czasem kupuję produkty z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze mnie kuszą te peelingi w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam do czynienia z peelingiem solnym, zawsze używałam tylko cukrowych, ale ten chyba kupie przy najbliższej wizycie w Rossmannie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować :) Mi jednak bardziej przypadły do gustu cukrowe, ale teraz mam porównanie. Ale na pewno do solnych jeszcze powrócę. :)

      Usuń
  18. Po ciąży możliwe, że go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię te peelingi. mają fajne opakowania i dobrze się spisują :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z braku czasu nie używam peelingów. Stawiam na nawilżające żele pod prysznic i to ona mają za zadanie dbać o moje ciało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś zacząć używać, bo ten peeling poprawi Ci mikrokrążenie i usunie martwy naskórek, a że jest dość silny, to można go stosować nawet raz w tygodniu ;).

      Usuń
    2. Dla zachęcenia koleżanki to można jeszcze napisać, że po usunięci martwego naskórka inne substancje odżywcze łatwiej dostają się do naszej skóry. Skóra po peelingu jest głaska, a regularne robienie peelingów powoduje, że drobne zmarszczki też można spłycić.

      Zielona herbata sama w sobie ma dużo przeciwutleniaczy. Zadziałanie ich na skórę również przynosi dodatkowe efekty.

      Usuń
    3. No i już w sumie to nie ma nic więcej do dodania. :) Zatem bierz się za zdzieranie Madzia:)!

      Usuń
  21. zapach opakowanie i działanie i cena zachęca:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Już mi się podoba ten peeling tym bardziej że lubię zieloną herbatę

    OdpowiedzUsuń
  23. jak jest zielona herbata to ja mówię TAK :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Znam te peelingi, najbardziej lubię wersje mango ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Od dawna mam ochotę wypróbować te peelingu. Kuszą mnie ich opakowania, a i o działaniu czytałam wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Firmę znam, ale nie miałam okazji testować tego peelingu :) Wpierw muszę zużyć zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam zieloną herbatę, muszę się nim zainteresować. Powiem Ci, że TBS kupuje często na allegro czy vinted, bo jestem leniwa i najczęściej nie chce mi się jeździć na drugą stronę miasta (zwłaszcza w korkach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko coś kupuję na allegro, a na vinted nawet nie zaglądam, także o tym sposobie zakupu nawet nie pomyślałam. :)

      Usuń
  28. Nie znam i jakoś specjalnie mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam peelingi dlatego i ten bym chętnie wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam takie słoiczki i na te peelingi czaję się od dawna, ale mam sporo w zapasach innych... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno sięgnę po inną wersję, kiedy skończę obecne peelingi. :)

      Usuń
  31. Nie miałam go jeszcze, a ciało peelinguję regularnie, dwa razy w tygodniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam żółtą i białą wersję - obie lubiłam :) Zieloną też w końcu przetestuję, bo to jedne z moich ulubionych peelingów :D

    Ostatnio w ogóle nie robię peelingów, muszę wrócić do regularnego złuszczania naskórka na całym ciele, a nie tylko twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Ty tak ciało zaniedbałaś - nieładnie! ;)) U mnie peeling ciała jest średnio 2 razy w tygodniu, jak brakuje czasu to chociaż jeden raz/tydzień musi być;)

      Usuń
  33. Ja aktualnie piszę się tylko na delikatne zdzieraki :) ale jak się to zmieni, będę o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  34. olejek kokosowy albo migdałowy to zdecydowanie moje zapachy :) Chętnie wypróbuję ten produkt !

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam wszystkie 3 warianty uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam tego peelingu, ale ogólnie peelingi u mnie muszą być i chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie używałam tego peelingu, ale mnie zaciekawił i chyba czas go przetestować.
    Dzięki za radę, muszę jeszcze nad tym popracować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam inną wersję zapachową, taką w kremowym kolorze i też bardzo lubiłam! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam peelingi cukrowe, solnego jeszcze nigdy nie miałam , ale z prawdziwą przyjemnością wypróbuję. Mam problem z ,, gęsią skórką,, na łydkach, więc myślę, ze takie mocniejszy zdzierak fajnie się sprawdzi :)
    Pozdrawiam, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto dać jemu szansę, do Rossmanna praktycznie każdy ma dostęp i ma niską cenę. No i po jego użyciu będziesz mogła sobie wyrobić zdanie, czy jednak bardziej preferujesz peelingi cukrowe czy solne. ;)

      Usuń
  40. Też zdecydowanie wybieram peelingi cukrowe i to jest powód dlaczego nie zdecydowałam się jeszcze na zakup peelingó tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Widziałam, nie kupiłam, nie wiem dlaczego, lubię z kawy :-))

    OdpowiedzUsuń
  42. Ola! Nie wiem dlaczego,ale gdzieś mi twój blog zginął mimo dodania do obserwowanych. Dawno mnie tu nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu, no nieładnie, blogger! :( Może mnie usuń i dodaj z powrotem, może to zadziała? :)

      Usuń
  43. Zielona herbata jest dobra w wielu czynników także śmiało mogłabym ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie znam tego peelingu ale ma śliczne pudełeczko. Zdecydowanie wolę peelingi cukrowe ponieważ od peelingów solnych piecze mnie skóra.

    OdpowiedzUsuń
  45. Tak koło niego chodziłam, tak chodziłam aż w końcu jakiś miesiąc temu kupiłam akurat w promocji, z tym że mam inny zapach :) i póki co mam mieszane uczucia co do niego....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że uczucia są mieszane...

      Usuń
  46. Dużo o nim słyszałam ale nie wiem czy chce go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Uwielbiam peelingi, ale ostatnio solne strasznie szczypią mnie w dłonie, bo właśnie one nie mają się zbyt dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  48. Lubie od czasu do czasu wracać do tych peelingow, u mnie po uzyciu na skórze pozostaje lekka warstwa oliwki więc nie trzeba nawilżac skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Miałam, miałam i pokochałam <3 Na początku do zakupu skusił mnie słoiczek.. I wcale nie żałuję. Jeszcze wrócę do tego peelingu, nie raz nie dwa :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Już od pewnego czasu chodzi za mną ten peeling :).
    :*

    OdpowiedzUsuń