15:21:00

Kosmetycznie: O intensywnie nawilżającej maseczce nie działającej cudów...

Cześć.
Która z nas nie lubi czasami zrobić sobie wieczoru SPA, czyli jakaś długa kąpiel, maska na włosy, peeling ciała no i oczywiście maseczka na twarz. Ja się staram maseczkować dosyć często i w moich kosmetykach nie brakuje również maseczki nawilżającej. Ta, o której dzisiaj chciałabym opowiedzieć słów kilka, jest dedykowana cerze normalnej i mieszanej, czyli dla mnie. Czy jej działanie mnie zadowoliło? O tym już za chwilę. 


Opis producenta:
Maseczka intensywnie nawilżająca. 
Lekka, świeża konsystencja zapewnia dogłębne nawilżenie skóry. 
Efekt: skóra jest głęboko, intensywnie nawilżona, świeża i promienna.
Stosowanie: 2 razy w tygodniu na perfekcyjnie oczyszczoną skórę pozostawić na 5 minut i usunąć pozostałości. 
Poznaj pełną gamę kosmetyków z linii Hydra Vegetal. 
Bez parabenów, olejów mineralnych i sztucznych barwników.
Formuła testowana dermatologicznie. 

Moja opinia:
Produkt otrzymujemy w 75 ml, białej tubie z czarnymi i niebieskimi napisami. Biel i niebieski są to kolory charakterystyczne dla serii Hydra Vegetal. Tubka stoi na główce, więc nie ma problemu z dozowaniem produktu. Zamknięcie typu klik. Cena standardowa to 39 zł, co uważam za mega zawyżoną cenę - ja swoją tubkę dostałam gratis przy któryś zakupach, więc zaoszczędziłam. ;) 
Maseczkę należy zużyć do 12 miesięcy po otwarciu, więc niedługo będę musiała się z produktem pożegnać. 
Maseczka ma biały kolor i konsystencję żelowo-kremową. Zapach jest charakterystyczny dla tej serii, świeży, nieduszący.
Jest to maseczka bez spłukiwania - nakładamy ją na twarz, omijając okolice oczu, a po 5 minutach pozostałości, które nie wchłonęły się w skórę, usuwamy wacikiem kosmetycznym


Maseczkę stosowałam zarówno tak, jak zaleca producent, ale też potrafiłam ją zmyć po 5 minutach wodą. Efekt w obu przypadkach był taki sam - w skrócie marny.
Kiedy pozbywałam się nadmiaru wacikiem, moja skóra pozostawała lepka, lekko ściągnięta, nieprzyjemna w dotyku. Cholernie nie lubię tego efektu i chociaż czasem zmuszam się, żeby skórę taką zostawić, to potrafię 2-3 godziny później polecieć do łazienki i przemyć twarz tonikiem. W przypadku zmycia maseczki, skóra nie była ściągnięta ani lepka, co mi zdecydowanie bardziej odpowiadało
Ta maseczka ma za zadanie w ciągu 5 minut wchłonąć w naszą skórę i ją nawilżyć. Czasem potrafiłam trzymać ją na twarzy 15 minut, a tylko minimalne jej ilości się wchłaniały. Skóra była na trochę nawilżona, ale efekt znikał szybko, więc niechętnie po nią sięgałam. Mogłabym ją wyrzucić, skoro nie daje żadnych efektów, ale postanowiłam zacząć ją stosować jako maskę na dłonie - i tu proszę, niespodzianka - maseczka wchłania się w dłonie bardzo szybko, skóra jest miła w dotyku. Ale, niestety, efekt ten trwa do pierwszego mycia dłoni... więc nawet tutaj maseczka się nie sprawdziła. 



Podsumowując, liczyłam na to, że za dużą cenę, otrzymam świetny produkt, ale nie sprawdził się on kompletnie ani na mojej mieszanej skórze twarzy, ani na dłoniach. Jest to najgorsza maseczka, jaką miałam do tej pory na twarzy, a szkoda... Chyba wykorzystam pozostałą część na depilację, może na łydki jej wystarczy, gdyż w opakowaniu jest jeszcze z połowa produktu, a przez zerowe efekty i sprawianie, że twarz jest lepka i nieprzyjemna w dotyku, nie mam ochoty jej tam aplikować...

Skład:

1/5
Spotkałyście się z nią? Jakie są Wasze odczucia? Jakie nawilżające maseczki na twarz lubicie najbardziej?

55 komentarzy:

  1. Nienawidzę, gdy produkt po zmyciu go nadal zostaje na twarzy :'(

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że produkt się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba u mnie też cudów by nie było.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie się na nią nie skuszę, chociaż może przy normalnej skórze by coś wycudowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że taki bubelek się trafił. Ja teraz używam rosyjskiej maseczki odmładzającej z Banii Agafia i całkiem fajna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tę miętową, nawilżającą i jest super, więc chętnie przetestuję i inne maseczki Afafii :)

      Usuń
  6. Szkoda że się nie sprawdziła. Wprawdzie nie mam większego dostępu do produktów YR, ale będę pamiętać żeby jej przez przypadek nie kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście w tym, że dostałam ją jako gratis, bo żałowałabym wydanych na nią pieniędzy.

      Usuń
  7. Ja ogólnie zawiodłam się na kosmetykach YR i przestałam je kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swego czasu miałam manię kupowania tam kosmetyków i są perełki, ale też jest trochę średnich i trafiłam na 3 buble :(.

      Usuń
  8. Szkoda, że tak wyszło. :<

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze wiedzieć że maska się nie spisuje, nie będę jej kupować nigdy

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jedynie co z YR kupuję to płyn do demakijażu oka z bławatkiem:)Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam. Kremy i maseczki do twarzy z YR mi nie służą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuję jeden krem i jest taki średni, maseczka okazała się być totalnym bublem, ale w zapasach mam jeszcze inny krem do twarzy od nich... mam nadzieję, że on mi jednak posłuży.

      Usuń
  12. Nie miałam jej i po recenzji Twojej mieć nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj bubelek słabo....tym gorzej że nie należy do tanich.... YR bardzo lubie kiedyś myślałam o zakupie tego produktu i dobrze że nie doszło do realizacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam gratis, więc tyle dobrze, bo szkoda by mi było pieniążków, gdybym się zdecydowała sama na zakup

      Usuń
  14. Ja mialam od nich tylko szampon Volume i bylam bardzo zadowolona :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam dla włosów przetłuszczających się i jest niewiele mniejszym bublem od tej maseczki :/ Zapraszam do przeczytania recenzji na jego temat :)

      Usuń
  15. Mi pielęgnacja z Yves Rocher ogólnie jakoś nie podchodzi

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale bubelek, ja rzadko kupuję coś w YR, więc i tak pewnie bym na nią nie trafiła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że się nie sprawdziła.. Z tej firmy jeszcze nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze wiedzieć że jest do bani.... Nie lubię takich nie zmywalnych....

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Oj nie! Drugi raz za darmo też bym nie wzięła :D.

      Usuń
  20. Jeszcze jej nie miałam i raczej mieć nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Maseczki nie znam i z tego co czytam to bardzo dobrze, że jej nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja po kremie do twarzy z tej serii także spodziewałam się czegoś lepszego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam próbkę i też wypadł średnio

      Usuń
  23. Ostatnio zaczęłam używać maski do twarzy z Nuxe i zachwyciła mnie :)) Tej zdecydowanie nie kupię! :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że nie taki fajny jak obiecują ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że aż tak się nie sprawdziła...

    OdpowiedzUsuń
  26. Słabo :( Nie miałam nigdy żadnego kosmetyku z YR

    OdpowiedzUsuń
  27. z tej Hydry miałam całą serie, krem, mleczko do demakijazu i woda do demakijazu. Mnie to twarzy jakos szczególnie nie nawilzyło powiem szczerze. a potem zrobili podobną serie w pomarańczowym kolorze natrutive vegetal czy jakos tak i była jeszcze gorsza od tej

    OdpowiedzUsuń
  28. ja dopiero poznaje kosmetryki YR :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie testowałam jej i widzę po opinii, że raczej nie zacznę. Ja kupuję w aptece maseczki jednorazowe z Ziaji z zieloną glinką ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety ta firma mnie trochę do siebie zraziła ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie miałam kosmetyków tej marki, ale zauważyłam, że niektóre z nich albo się kocha, albo nienawidzi. Szkoda, że ta maseczka zadziałała tak słabo, zapamiętam ja sobie i będę jej unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. 39 zł to strasznie dużo, i na dodatek bubel...

    OdpowiedzUsuń
  33. u mnie też nie sprawdzają się maseczki tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam kiedyś z tej serii serum nawilżające i powiem szczerze, że sprawdziło się bardzo dobrze. Jestem zdziwiona, że z tej samej serii można spotkać takiego bubla.

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja miałam próbki tej maski i byłam nią zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak dotychczas każdy kosmetyk z Yves Rocher się mi sprawdzał i to nawet dosyć dobrze. Ciekawa jak by na mnie działała ta odżywka. Być może też by mi się nie sprawdziła... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń