14:28:00

#5 Projekt - denko. Marzec - kwiecień

Cześć.
Ładna pogoda, weekend tuż, tuż, zaraz połowa maja, czas pożegnać się ze śmieciami. Serdecznie zapraszam do przeczytania o moim dwumiesięcznym denku. ;)


O ile marzec był jeszcze spokojny, to w kwietniu udało mi się zdenkować dość sporą część produktów. W sumie tego było to aż 23 kosmetyki! :)

Twarz


1.  Yves Rocher - oczyszczający żel do mycia twarzy
Mam mieszane uczucia do tego żelu... Wygląda elegancko, ale niestety mała tuba 125 ml kosztuje aż 35 zł (na promocji można dorwać nawet -50% taniej, ale to i tak dość wysoka cena, jak na wielkość i skład). Jest on dedykowany skórze mieszanej i tłustej, czyli dla mnie (mam mieszaną w stronę tłustej). Oczyszczał twarz świetnie, ale zauważyłam, że... wysuszył mi czoło. Z kolei policzki były w świetnym stanie, co mnie już kompletnie zdziwiło, bo jak już coś, to bywało na odwrót - policzki mi się wysuszały, a czoło bywało tłuste. Nie wrócę do tego produktu. 

2. Yves Rocher - Maseczka głęboko oczyszczająca Pure System
Wydajna, krótko się ją trzyma na twarzy (czyli idealna wówczas, kiedy nie mamy zbyt dużo czasu na zrobienie sobie domowego SPA). Działanie zauważalne, tylko szkoda, że maseczka jest droga. Możliwe, że jeszcze kiedyś u mnie zagości ;).

3. Ziaja - tonik do twarzy
Idealny nie jest, ale krzywdy mi nie zrobił. Pisałam o nim ostatnio tutaj.

4. Skin79 - płatowa maska do twarzy PANDA
Jest to moja pierwsza maska w płacie. I to na dodatek zwierzakowa. Jest to maska mocno wybielająca. Ja mam problemy z przebarwieniami na brodzie i maska nie sprawiła, że w magiczny sposób one znikły, ale zauważyłam, że po aplikacji moja twarz została rozjaśniona. Owszem, broda nadal się odcinała od innych partii buzi, ale efekt był zauważalny gołym okiem i to po pierwszym użyciu! W dodatku skóra była miła w dotyku. Mam ochotę na kolejną maseczkę. :)

5. Skin79 - płatowa maska do twarzy I'm Purifying
Jest to moja druga i ostatnia jak na razie maseczka płatowa tejże firmy. Była w listopadowym Chillboxie. Podobnie jak pandowa, jest to maska rozjaśniająca, która kontroluje sebum, działa bakteriobójczo, odkażająco i przeciwzapalnie. I owszem - moja twarz była rozjaśniona, a że akurat miałam kilka pozostałości po pryszczach, rozjaśniła i je, przez co były mniej widoczne i szybciej z twarzy zniknęły. 

 6. Kailas
Kremu używałam początkowo punktowo na nieprzyjaciół i na brodę, aby wyrównać kolory skóry. O ile rozjaśniał i sprawiał, że pryszcze znikały szybciej, tak moje przebarwienia na brodzie jak były, tak i zostały. Niemniej jednak będę go nadal stosowała, ale tylko na krostki :)

7. Yves Rocher - Pure Calmille - żel do mycia twarzy
To było moje drugie opakowanie żelu i nieostatnie ;) Pisałam już o nim na blogu tutaj :)

Ciało:

8. Yves Rocher - kremowy żel pod prysznic i do kąpieli karmelizowana gruszka
Jest to żel z poprzedniej limitki zimowej. Szkoda mi było z niego korzystać, bo tak ładnie pachniał! No ale niestety zauważyłam, że wysuszał mi skórę, więc gdybym miała jeszcze możliwość kupna tego żelu, nie kupiłabym go. ;)

9. Tołpa - antycellulitowy krem-żel wygładzający
Krem przyjemnie się wmasowywało w ciało i dość szybko się wchłaniało. Wydajność przeciętna. Zauważyłam wygładzenie i nawilżenie skóry, ale jakoś nie wpłynął on na mój cellulit. Oczywiście wiem, że z cellulitem walczy się przede wszystkim poprzez stosowanie odpowiedniej diety i ćwiczeń, ale nie zauważyłam, aby ten krem-żel w jakiś sposób wspomógł tę walkę.

10. Yves Rocher - Olejek pod prysznic z olejkiem arganowym
Genialny produkt! Pięknie pachnie - zapach kojarzy mi się z miodem, jest słodki, ale na szczęście nie jest mdły. Nawilża ciało. Szkoda tylko, że jest mega niewydajny i drogi - ja swój egzemplarz stosowałam od czasu do czasu, głównie zimą, bo nie chciałam, aby szybko się kończył.

11.Lirene - kremowy płyn do higieny intymnej
Ma niestety niezbyt ciekawy skład. Zapach też okropny. Ale mył. Ale nie zdecyduje się na kolejne opakowanie - znam fajniejsze i tańsze płyny do higieny intymnej.

12. Hean - peeling do ciała
Na pewno nie był cukrowy, prędzej pół-cukrowy, zapach średni. Mi nie podpasował. Więcej tutaj.

13. Yves Rocher - mleczko do ciała malina
Mleczko do najwydajniejszych nie należy. Skończyło się dość szybko ;). Z początku pachnie ładnie, ale na skórze zamienia się w taki chemiczny, niezbyt przyjemny zapach. Wchłania się szybko. Nadaje się do codziennego stosowania - nawilżenie nie jest długotrwałe. Nie wiem, czy na bardzo suchej skórze by się sprawdziło, dla mnie nawilżenie było zadowalające. ;)

14. Yves Rocher - mleczko do ciała miód & muesli
Świetny produkt do ciała. Niestety, cena dość wysoka, ale z działania i zapachu jestem zadowolona. Więcej o nim tutaj ;).

Dłonie:

15. Yves Rocher - nawilżający krem do rąk, kandyzowana pomarańcza i migdał, wersja limitowana, świąteczna
Krem z limitowanej, świątecznej edycji. Podobał mi się jego zapach. Nawilżał krótkotrwale, ale na szczęście szybko się wchłaniał, to czasem stosowałam go częściej niż tylko przed snem. Bardzo rzadki, przez co szybko się skończył.

16. Lovely - lakier do paznokci
Wyrzucam, bo nie nadaje się już do użytku.

17.  Yves Rocher - balsam do rąk na zimę
Niestety, rozczarowałam się tym produktem... Miał być świetny na zimę, ale nie poradził sobie z moimi przymarzniętymi i suchymi dłońmi. Kiedy były w lepszej kondycji, miał zdecydowanie lepsze działanie, ale tak nie powinno być... więcej zresztą o tym pisałam w tym poście ;)

Higiena, zapachy, włosy:

18.  C-thru Topaz - woda toaletowa
Bardzo długo męczyłam tę wodę. Dostałam ją kiedyś w prezencie. Zapach był ciężki, mocny, kompletnie nie dla osoby w moim wieku.  Na pewno nie wrócę ponownie.

19. Syoss - Volume odżywka do włosów
Najgorsza odżywka, jaką kiedykolwiek miałam ;). Pisałam o niej więcej w tym poście. Nie zakupię jej ponownie i bardzo się cieszę, że już się skończyła :)

20. Rexona - antyperspirant invisible
Nie był zły, ale i tak wolę moją Nivea :).

21. Avon - mgiełka do ciała. Wanilia i śliwka
Lubię mgiełki z Avonu. Są tanie, często ładnie pachną, odświeżają. Tak też było z nią. Na początku co prawda czuć alkohol, ale po kilku sekundach się ulatnia i możemy się cieszyć pięknym zapachem. Lubiłam ją odświeżać pokój po sprzątaniu. 



22. Kula do kąpieli z Biedronki
Umiliła mi kąpiel. Zafarbowała mi wodę na pomarańczowo. Chętnie ją kupię, kiedy będzie dostępna w Biedronce.

23. Colgate - pasta do zębów
Carea - waciki kosmetyczne
Próbki kosmetyków:
- Skin79 - BB cleaner
- Skin79 - pomarańczowy krem BB
- Organic - organiczny koktajl regenerujący do twarzy

Podsumowując, udało zużyć się aż 23 kosmetyki w ciągu dwóch miesięcy, co daje w sumie 11,5 na miesiąc. Wśród nich było 13 hitów, 6 średniaków i 4 buble, więc było różnorodnie. Najwięcej zużyłam kosmetyków do twarzy oraz ciała. Cieszę się, że zużyłam dużo zaczętych kosmetyków, przez co mogę robić miejsce  w łazience na nowe. :)
Znacie coś z mojego denka? :)
Pozdrawiam serdecznie. 

68 komentarzy:

  1. Ogólnie mało produktów z Twojego denka znajduje się u mnie ewentualnie znajdowało :) Syossa już nie kupuję od dawna i nie będę kupowała zraziłam się ... Ziajka jak najbardziej na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdenkuję ostatni ich szampon i też robię przerwę... :/

      Usuń
  2. Peeling do ciała z Hean chętnie bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem przed testowaniem pierwszej w moim życiu maski w płacie marki Skin79, mam wersję z wodą z lodowca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę chętnie też bym zakupiła i założyła na buzię:D

      Usuń
  4. Dużo YR :) Duże denko, ja też muszę się zabrać za zużywanie zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo YR mam dużo w zapasach jeszcze :P. Z denka się cieszę, ale kolejne raczej takie duże nie będzie, część rzeczy dopiero zaczęłam stosować ;)

      Usuń
  5. Sporo udało Ci się zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne denko, ja już przestałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie! Muszę w końcu zużyć moje żele z yves rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne są te mgiełki z Avonu, tez bardzo je lubię;) Ciekawe te maseczki w płachcie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ulala, chyba jesteś pierwszą osobą u której czytam negatyw o gruszce w karmelu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się spotkałam z opiniami, że wysusza skórę i to jest największa wada tego żelu. A szkoda, bo pachnie obłędnie

      Usuń
  10. Mgiełki od Avon u mnie to podstawa w torebce. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo się tego nazbierało :) Z zapachów C-thru lubię "Pearl Garden" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę dorwać maskę pandę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię zapach żeli pod prysznic z YR

    OdpowiedzUsuń
  14. Mialam kiedyś ta odzywke z Syoss :-) taka sobie w sumie nic nie robiła z moimi włosami

    OdpowiedzUsuń
  15. Polubiłam się z kremem Kailas :) zużywam już drugie opakowanie i pewnie nie ostatnie, dobrze działa na twarz

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko od YR bym wypróbowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś nie mogę sie zabrać za napisanie swego denka, ale zdjecia mam juz zrobione:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a ja tylko czekam na Twoje denko :D. Niby z mojego jestem dumna, bo jest takie duże, ale Twoje będzie jeszcze bardziej obszerne w produkty jak mniemam :D

      Usuń
  18. Kilka produktów znam. Mgiełka z Avonu już dłuugo leży w szufladzie. Muszę zobaczyć czy jeszcze jest ważna :D

    OdpowiedzUsuń
  19. znam troche , ładne solidne denko, ja swojego nie moge ogarnąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się chociaż raz ładne denko zrobić. Ale teraz będzie kiszka, bo dużo produktów jest dopiero pozaczynanych :P

      Usuń
  20. Bardzo duże denko! Miałam kiedyś podobną mgiełkę z Avonu, ale mi jakoś nie pasowała ;)
    Muszę popróbować te produkty z YR ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładne denko, lubię ten żel do buzi z YR :) Kailas właśnie mi pomógł opanować dziwoląga ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Spore zużycia :D

    P.S. Czy mogłabym Cię prosić i kliknięcia w moim najnowszym poście? Byłabym niezmiernie wdzięczna za pomoc ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ogromne denko! Maseczka głęboko oczyszczająca z YR bardzo mnie zaciekawiła. <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Znam niewiele produktów które przedstawiłaś, jednak rzeczywiście denka można pozazdrościć. Krem z YR na zimę jest słaby, nie polubiłam się z nim. Po prostu się nie sprawdził u mnie. A co do mgiełek z Avonu - UWIELBIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem prędzej by się sprawdził jako krem na lato albo krem dla mało wymagających dłoni, niestety...

      Usuń
  25. musze się rozejrzeć za kosmetykami Tołpa bo dawno nie miałem niczego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sporo tego, antyperspirant z Rexony i mgiełki z Avonu bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ten anty z Rexony ;( Jak dla mnie jest słaby. Nie zatrzymuje potu ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Nivea moim zdaniem znacznie lepszy i polecam ;)

      Usuń
  28. Mleczko do ciała z miodem to ja bym poprosiła;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojej zebrałaś naprawdę wiele produktów! Ja przez długi czas mam dopiero jedne puste opakowanie, więc jeśli za pół roku będę mogła zrobić denko to będzie dobrze:D
    Nigdy nie używałam masek w płachcie ale ostatnio u RLM mnie zainteresowały :) Właśnie ta panda była super :D
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo mi się udało, z czego się cieszę, bo mogłam dość sporo nowości pootwierać :D Moje denka z reguły nie są tak bogate, jak tutaj ;).

      Usuń
  30. Mam ogromną ochotę na maski w płachcie od Skin79 - testowałam już kilka z innych firm i na mojej skórze działają naprawdę fajnie - skoro panda rzeczywiście rozjaśnia skórę, to i ja byłabym z niej zadowolona. Duże i fajne denko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno zakupię jeszcze te maseczki, ale póki co zużywam, co mam :D

      Usuń
  31. Nieźle Ci poszło. Nie lubię szamponów i odżywek marki Syoss :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetne denko :) Dzięki za recenzję kosmetyków YR, często tam kupuje a wolę nie kupować bubli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z tego powodu lubię czytać posty denkowe;).

      Usuń
  33. Sporo produktów. A z YR nie miałam nigdy żadnego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zainteresowała mnie ta maska panda :)

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie żadna z odżywek Sayoss się nie sprawdza,mam po nich szorstkie włosy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była moja pierwsza i ostatnia!

      Usuń
  36. Bardzo ładne denko! Ja ostatnio wszystkie opakowania wyrzucam od razu do śmieci, nie mam cierpliwości do kolekcjonowania pustych buteleczek i słoiczków :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak dużo kosmetyków! Mam nadzieję, że moje denko kwiecień-maj będzie równie obfite ;)

    Pozdrawiam
    www.czterydni.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja ostatnio bardzo polubiłam maski w płacie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Denko co najmniej imponujące! Coś niesamowitego.. :-)
    Obserwuję i zostaję na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  40. Znam tylko mgiełkę z Avonu :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam zieloną maseczkę ze skina. :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Widzę, że kosmetyki z YR wypadły mocno przeciętnie w Twoim zestawieniu :) Mnie też ostatnio co raz bardziej rozczarowują :(

    OdpowiedzUsuń
  43. No nieźle :) Spore to denko, zaciekawiłam się pilingiem Hean. Chyba będzie moją nowością :)

    OdpowiedzUsuń