22:06:00

Kulturalnie: "Ostatni wykład" - Randy Pausch, Jeffrey Zaslow

Hej!
Lubię czytać książki, ale w trakcie studiów nie mam zbyt dużo czasu, aby poddać się dłuższej chwili relaksu z książką. Kiedy mam w dłoniach świetną książkę, potrafię nad nią siedzieć wiele godzin, zapominając o innych obowiązkach. Najczęściej po książki sięgam podczas podróży Kraków-Białystok, bo co jest innego na sześciogodzinną podróż, aniżeli dobra książka bądź słuchawki w uszach?


Podczas jednej z takich podróży przeczytałam książkę, która znalazła się w styczniowym Chillboxie. Mowa tu oczywiście o "Ostatnim wykładzie". Książka była popularna dobrych parę lat temu, ale szczęśliwie wtedy nie znalazła się w moich łapkach, dlatego też teraz mogłam się nią cieszyć. Czy spodobała mi się historia w niej opowiedziana? 

Na samym początku warto wspomnieć kim był Randy Pausch. Randy Pausch był wykładowcą informatyki na uniwersytecie Carnegie Mellon, a tytuł książki nawiązuje do wydarzeń, opowiedzianych przez Randy'ego na ostatnim wykładzie, którego świadkiem był Jeffrey Zaslow.


Randy Pausch jest jednym z wykładowców, którzy otrzymali propozycję wygłoszenia wykładu z serii "ostatni wykład". Podczas tych wystąpień, dany profesor mówi o tym, o czym chciałby powiedzieć, gdyby wiedział, że to jego ostatni wykład. Randy Pausch od innych wykładowców różni się tym, że  że choruje na nowotwór złośliwy trzustki. Walczy, jeździ na terapię, chemię, ale niestety - dostaje kolejnych przerzutów - na wątrobie. Diagnoza lekarza? - 6 miesięcy życia. Randy wie, że jego wystąpienie będzie "ostatnie" nie tylko z nazwy. Decyduje się wystąpić, a tematem jego ostatniego wykładu były dziecięce marzenia, których spełnienie jest bardzo ważne dla szczęścia.  Chciał w ten sposób podsumować swoje szczęśliwe życie, podziękować żonie, pożegnać się z bliskimi i zostawić testament dzieciom. 

Wykład okazał się tak popularny, że powstał zamysł o napisaniu książki. W ten sposób miałam w swoich łapkach jeden z egzemplarzy "Ostatniego wykładu".


Jakie były moje odczucia podczas czytania? Mam wielki szacunek do Pana Randy'ego, ponieważ starał się maksymalnie wykorzystać czas z najbliższymi. Jest to niewątpliwie człowiek, z którego należy brać przykład. Nie miał lekko - leczenie, chemia, a następnie wiadomość o przerzutach na wątrobie i diagnoza - 6 miesięcy życia. A u boku żona, małe dzieci, całe życie przed sobą. Nie można powiedzieć, że Randy miał złe życie - był spełnionym człowiekiem, tylko odszedł zbyt szybko. Na początku książki daje nam rady - jak należy żyć. Niby wszystko wiemy, ale co do czego, to zdarza się każdemu z nas o tych prawdach zapomnieć;). Opowiada o swojej wielkiej miłości, o tym jak będzie mu brakowało żony i dzieci, że chciałby patrzeć jak dorastają. Wysuwa się obraz kochającego ojca i męża, pracowitego i mądrego profesora.


Książka została napisana prostym językiem. Nie trzeba czytać między wierszami. Książka jest lekka, a zarazem wzruszająca i smutna. W dzisiejszych  zabieganych czasach, ludzie często zapominają o tym, co jest dla nich naprawdę ważne, biegną za pieniędzmi, za sukcesami, zapominając o tym, co mają. A jak już o tym przypominamy, to często jest już za późno. Idealnie pasować tu będą słowa:
Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.

Książka umiliła mi popołudnie spędzone w pociągu. Choć smutna, napaja optymizmem. Przypomniała mi o ważnych kwestiach, podsumowała mądrości, które znam, podniosła na duchu i zmotywowała do działania. Mury są po to, aby nie było zbyt łatwo dojść do celu, trzeba walczyć i pamiętać o tym, co dla nas ważne, nie zapominając oczywiście o tym, co już mamy. Skoro Randy nie załamał się po diagnozie, tylko starał się żyć jak zdrowy człowiek, to czemu my mamy się załamywać przez jakieś przeciwności losu? ;) 

Jeżeli jesteście zainteresowani ostatnim wystąpieniem Randy'ego Pauscha, to odpalcie ten filmik z youtube:


4/5

Znacie tę książkę? Lubicie?

Pozdrawiam!

73 komentarze:

  1. Bardzo fajna recenzja. Ja akurat styczniowego ChillBoxa ominęłam, ale mam nadzieję, że w kwietniowej edycji Dziewczyny zaskoczą nas kolejną ciekawą lekturą :)
    oceanyprzyjemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie odpuszczam sobie kupowanie pudełek, ponieważ chcę wykorzystać zapasy ;). Ciekawe, czy kwietniowa książka skradłaby moje serce, bo z tych wszystkich Chillboxowych, to ta z marca najbardziej mi się podoba z tytułu ;)).

      Usuń
  2. ja raczej się nei skuszę nie moje kliamty

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie zainteresowałaś tą książką i na pewno się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam nigdy tego typu książek, filmik mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka faktycznie warta polecenia. Z głębszym przesłaniem i wciągająca na długie godziny. Ciężko się od niej oderwać. Twoja recenzja skutecznie zachęca do lektury. Fajnie, że w tych pudełkach pojawiają się takie wartościowe pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy porwałaby mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ksiązka wydaje się byc bardzo interesująca, tym bardziej ze nie jest to fikcja. Czasami lubię poczytać tego typu książki, jednak poźniej muszę przeczytać coś lżejszego, bo bywają przytłaczające/Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię wyciskacze łez i kryminały najbardziej ;). Podczas jednych się zastanawiam nad sensem wszystkiego, a przy drugich bawię się w detektywa:)

      Usuń
  8. Muszę koniecznie po nią sięgnąć, fajnie uświadomić sobie całą istotę istnienia i zatrzymać się na chwilę <3

    OdpowiedzUsuń
  9. na studiach też u mnie słabo było z czytaniem książek :) po zaczęłam nadrabiać :) ps fajnie piszesz obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię czytać książki,ale preferuję inną tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej książki. Czasem warto się zatrzymać i zastanowić nad swoim życiem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka raczej nie dla mnie, ale pewnie ogromną rzeszę fanów ma :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przyznam że zaintrygowałaś mnie tą pozycją...

    OdpowiedzUsuń
  14. Książki nie znam, ale Twoja recenzja mnie zainteresowała. Na pewno zmusiłaby mnie do refleksji, a właśnie takie książki lubię najbardziej. Muszę sobie zapisać tytuł tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie słyszałam o tej pozycji, ale wydaje mi się, że jest bardzo poruszająca i zmusza do przemyśleń :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie, że boxy zaczęły dodawać książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam, ale chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie miałam z nią styczności..

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio czytam inne klimaty, ale poczekam na odpowiedni nastrój i o tej książce na pewno będę pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Brzmi ciekawie, nie czytam książek tego typu. jednak ta mnie zaintrygowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa okładka. Boje się zawsze takich książek, że zamiast podnieść mnie na duchu to jeszcze bardziej zdołuje, ale za to wiem co polecić mamie, bo ona uwielbia takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesłyszałam o tej książce, ale zaciekawiłaś mnie ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie przeczyta, Myślę, że mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie mówie nie i nie mówię tak jak kiedyś w łapki wpadnie to przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem czy spodobałaby mi się ta książka, raczej nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja to lubię kryminały, tak jakoś szybko się je czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze pamiętam o tym, co w życiu najważniejsze. Oj, nie sukcesy. Niektórzy rozumieją to wtedy, jak im się coś wewnątrz posypie, i to mocniej. Niektórzy nie rozumieją wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek docenia dopiero, jak straci... dla mnie np. najważniejsze jest zdrowie i szczęście najbliższych, bo nie ważne jak dużo kasy się będzie mieć, wypasione auto, piękny dom, jak tego zdrowia i miłości zabraknie...

      Usuń
  28. Dokładnie nie ma lepszego umilacza podróży niż dobra książka. Ta zapowiada się na piękną pozycje, ale jako osoba dość emocjonalna obawiam się wiadra łez jakie wylałabym nad tą lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam jeździć pociągiem tylko dlatego, że można poczytać :)
    Co do książki, to temat "ostatnich chwil" jest bardzo popularny, moim zdaniej najlepszy utwór z tej serii to film "knoking on heavens door" (niestety nie wiem, jak się nazywa po polsku). Bardzo mi się podoba pomysł tej książki, chętnie przeczytam, jeżeli kiedyś wpadni mi w ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego filmu, ale poszukam o nim więcej informacji :)

      Usuń
  30. egzemplarz nie wpadł jeszcze w moje ręce.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam kupić i zawsze coś ale Twoja recenzja znow zachęciła mnie do kupna.

    OdpowiedzUsuń
  32. Książki nie znam i raczej nie poznam - zupełnie nie moje klimaty. Co studiujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Brzmi ciekawie, jak wpadnie w moje ręce to z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja muszę w końcu wziąć sie w garść i zaczac czytac. Nie mam zbyt wiele czasu, ale mysle ze to kwestia lepszej organizacji. Na mojej liście jest kilka książek do przeczytania i możliwe, ze i ta na nią trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Odpowiedzi
    1. Chciałam iść na miasto skorzystać z ładnej choroby, no ale... choróbsko mnie dorwało :( I to przeważnie choruję od razu jak wracam do Krk :(

      Usuń
    2. ojoj a co to za choróbsko?

      Usuń
    3. Gardło, kaszel, katar ;x Po piątkowym basenie najpewniej... ;x

      Usuń
  36. chyba nie dla mnie.. dołowałaby :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja ostatnio niemalże co wieczór mam dylemat. Kolejny rozdział książki, notatki na koło, a może ostatni odcinek serialu? Czasu jak na lekarstwo... :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Tematyka jest bardzi ciężka i mnie osobiście ten temat przeraza

    OdpowiedzUsuń
  39. kisążka wydaje się interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie słyszałam o tej książce, ale pewnie jakbym się za nią zabrała to by mi się ciągnęła i ciągnęła, nie lubię takich lektur

    OdpowiedzUsuń
  41. Szczególnie mnie do tej lektury nie ciągnie, ale być może po zapoznaniu zdanie bym zmieniła.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja po studiach mam jakiś uraz do książek :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Niesamowicie mnie zainteresowałaś tą książką :) Bardzo lubię takie czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Faktycznie może być pocieszająca :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Już nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam ksiązki :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo smutna ta ksiazka,zdecydowanie nie w moim typie

    OdpowiedzUsuń
  47. Jestem bardzo ciekawa tej książki

    OdpowiedzUsuń
  48. Książki niestety nie znam :<

    Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia ;)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo zaciekawiła mnie tematyka książki.

    OdpowiedzUsuń