18:09:00

Kulturalnie: Recenzja filmu "Ojcowie i córki"

Hej!
Letni semestr właśnie się zaczął, a ja się czuję,jakby mnie jakieś choróbsko złapało...oby nie! Witaminki już biorę i liczę na  poprawę samopoczucia, tym bardziej, że teraz na wf mam basen...

Po zrelaksowaniu się po, na szczęście, ostatnim egzaminie, wraz z moim M. wybraliśmy się do kina. Nie byliśmy zdecydowani, co chcemy obejrzeć, ale wielkie spóźnienie autobusu sprawiło, że z trzech przez nas wytypowanych filmów, zdążyliśmy tylko na "Ojcowie i córki". Czy było warto?

Zwiastun:


"Ojcowie i córki" jest dramatem wyreżyserowanym przez Gabriele Muccino. Premierę miał 12 lutego. Opowiada ona o losach dziewczyny, która w młodym wieku straciła matkę, a następnie straciła ojca. W głównych rolach Russel Crowe, Amanda Seyfried oraz Aaron Paul. Historia jest opowiedziana z perspektywy kiedyś oraz teraz.


Katie jest jedynaczką. Ma matkę oraz ojca, który jest pisarzem, dość znanym zresztą. Jadąc samochodem z rodziną Jack, ojciec dziewczynki, powoduje wypadek samochodowy, w którym ginie jego żona. Sam po wypadku z powodu smutku, żalu za zmarłą  żoną i wyrzutów sumienia przechodzi załamanie nerwowe. W domu nie jest już tak wesoło jak kiedyś. Dodatkowo problemy stwarza rodzina żony. Rozpoczyna się walka o zdrowie, pieniądze i najbliższych. Katie jest zbyt mała, aby zrozumieć co się wokół niej dzieje. Po latach dziewczyna nie jest w stanie ułożyć sobie życia, nie umie zdefiniować, czym tak naprawdę jest miłość. Jak potoczyły się jej dalsze losy? Jak to wszystko poukłada w głowie? Nie będę zdradzała fabuły...


Film uważam za dosyć dobry i poruszający. Lubię tego typu historię, podobało mi się to, że pokazywano małą Katie, a za chwilę dorosłą Katie oraz jej losy. Nie znając jej przeszłości, ciężko jest zrozumieć, dlaczego w dorosłym życiu była taka zagubiona. Ja, oglądając ten film, wczuwałam się w rolę Katie i pojmowałam jej zachowanie. Nie jest to opowieść płytka, chociaż zakończenie mnie odrobinę rozczarowało. Oglądałam z zaciekawieniem, czasem ze wzruszeniem, ale kiedy pojawiły się napisy końcowe, poczułam niedosyt... 


Grę aktorską uważam za udaną. Russell Crowe moim zdaniem świetnie zagrał kochanego i chorego człowieka. Kylie Rogers, czyli mała Katie, świetnie się z nim zgrała - przyjemnie było widzieć ich razem. Amanda była też niczego sobie, podobały mi się jej emocje. Wzruszyłam się, bo byłam w stanie wczuć się w rolę Katie i razem z nią przeżywałam wszystko, co się naokoło działo.


Podsumowując, uważam, że jest to całkiem niezła produkcja. Bardzo się cieszę, że wybrałam się na ten film, ponieważ lubię wzruszające filmy. Opowieść pokazuje nam jak wydarzenia z przeszłości mogą mieć wpływ na teraźniejszość. Z kina wyszłam smutna, ponieważ jestem w pełni świadoma, że wokół mnie są  ludzie z podobnymi problemami, też z ciężkimi przeżyciami, samotni i niezdani na pomoc innych... 

Na filmwebie "Ojcowie i córki" dostał ode mnie mocne 8 ;)

Oglądaliście? Macie ochotę zobaczyć?


Pozdrawiam! 

49 komentarzy:

  1. nie oglądałam, ale chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarys fabuły mi się podoba, jest w tym element psychologiczny więc coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie lubię elementy psychologiczne, ale bardziej w książkach niż w filmach, bo łatwiej jest opisać niż zagrać emocje ;) Niemniej jednak film uważam za dość ciekawy

      Usuń
  3. Z chęcią bym wybrała się na ten film do kina :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam, ale chętnie bym zobaczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. koleżanka wczoraj mówiła o tym filmie że bardzo się jej podobał

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie poznam losy bohaterów tego filmu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna recenzja, chętnie bym obejrzała ten film

    OdpowiedzUsuń
  8. Filmu jeszcze nie widziałam, ale po Twojej recenzji wiem, że chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno już nie byłam w kinie, a film chętnie bym zobaczyła:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałam tego filmu :) Co studiujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inżynierię biomedyczną :)

      Usuń
    2. O, ciekawy kierunek! Jestem pełna podziwu ;-)

      Usuń
    3. Mi się nie podoba niestety...

      Usuń
  11. Hmm nie do końca moja tematyka ale z chęcią bym obejrzała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tym filmie, ale możliwe, że go oglądnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię dramatów i staram się ich nie oglądać;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ochotę zobaczyć :) Może w najbliższym czasie mi się to uda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię bardzo tego aktora :D Zwiastun sam mnie już wzruszył... Ach co ze mnie za baba ! Ostatnio bardzo rzadko oglądam filmy, pora to zmienić !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodę zostawisz na te parę godzin u dziadków i z mężem leć :D

      Usuń
  16. Oglądałam zapowiedzi i film mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tym filmie.

    OdpowiedzUsuń
  18. chętnie bym zobaczyła ten obraz:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zainteresowałaś mnie tym filmem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo, że wydaje mi się bardzo interesujący to wiem, że go nie oglądnę, bo dla mnie byłby za "mocny" i chodziłabym przybita po nim kilka dni :(

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo chętnie go obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. wybieram się na niego od dłuższego czasu ale jakoś nie potrafię dotrzeć do kina ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. No to filmowo mam co nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie oglądałam, ale wydaje mi się, że spodobałby mi się.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ahh ta pogoda.Nie znam filmu ale wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. pierwszy raz o nim słyszę, muszę zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie słyszałam o tym filmie, a bardzo mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy raz słyszę, ale ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. Myślę, że umieszczę je 8 marca na dzień kobiet :D

      Usuń
  30. widząc zwiastun filmu przed "Planetą Singli" wiedziałam, że muszę iść, zobaczyć. tylko umówić się z mężem muszę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten film bardzo mnie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń