poniedziałek, października 15, 2018

Hity i kity - III kwartał 2018 r.

Hity i kity - III kwartał 2018 r.
Dzisiaj na blogu pojawia się kolejny post z serii - hity i kity ostatnich trzech miesięcy. Przedstawię tu kilka kosmetyków, które w okresie lipiec-wrzesień bardzo mi się spodobały oraz takie, do których mam sporo zastrzeżeń. Jeżeli regularnie czytasz mojego bloga, to jestem pewna, że po pierwszym zdjęciu będziesz wiedziała, które z przedstawionych kosmetyków do której kategorii należą ;).

piątek, października 12, 2018

Kosmetycznie: Le Cafe de Beaute - Krem do rąk

Kosmetycznie: Le Cafe de Beaute - Krem do rąk
Krakowskie powietrze, woda w kranie, coraz niższe temperatury... są to czynniki, które mają wpływ na kondycję skóry. W moim przypadku najbardziej obrywa się dłoniom, które bardzo szybko stają się szorstkie, a czasem skóra nawet pęka - nic przyjemnego. Nauczyłam się, że bez kremu do rąk nie ma po co jechać do Krakowa i swoją kurację dla dłoni zaczęłam jeszcze przed wyjazdem do Krakowa. Towarzyszy mi w tym krem od Le Cafe de Beaute z serii Cafe Mimi.


środa, października 10, 2018

#28. Projekt - denko. Wrzesień

#28. Projekt - denko. Wrzesień
Miałam spore denko sierpnia, a pierwsza połowa września była biedna w śmieci (zaledwie 4 opakowania), wobec czego oczekiwałam małego denka. Ale początkowo zużyte babeczki do kąpieli, wyrzucone kosmetyki do makijażu ust, a na koniec spora część kosmetyków zużyta w ostatnim tygodniu września sprawiła, że i to denko jest ogromne! 


Bania Agafii - Maska do ciała czarna torfowa

Miałam już kilka masek do ciała i jedyne, co mogę powiedzieć, jest to, że... szkoda na nie czasu i kasy. Tę znalazłam w pudełku niespodziance, więc po nią sięgnęłam. Starczyła na zaledwie kilka aplikacji, nie zauważyłam, aby mnie odmłodziła czy ujędrniła - a to właśnie obiecuje producent. ;)

Organic Shop - Mus do ciała o zapachu jogurtu truskawkowego

W musie tym truskawek nie wyczuwam, natomiast czuję zapach chemicznego jogurtu - nieprzyjemny. Gdyby nie to, bardzo polubiłabym ten mus - ma przyjemną konsystencję, szybko się wchłania, dobrze nawilżał moją skórę.

Beaute Marrakech - Pumeks hamman

Szczerze? Dla mnie bubel. Początkowo myślałam, że za rzadko po niego sięgam, aż zaczęłam używać co drugi dzień, stopy masowałam po kilka minut i nie zauważyłam żadnego działania... Poza tym ciężko go się myje, więc wątpię, aby jego stosowanie było higieniczne.


Ministerstwo Dobrego Mydła - Odżywczy peeling śliwkowy

Mój ulubieniec! Pięknie pachnie, jest super wydajny i ma rewelacyjne działanie złuszczające!

Bosphaera - Babeczki do kąpieli

Te małe są kiepskie... Duża już powoduje lekki zapach wody i zostawia delikatny film ochronny. Generalnie do nich nie wrócę.


Biolaven - Żel do mycia twarzy

Żel marki Biolaven jest łagodny i bardzo dobrze radzi sobie z oczyszczaniem cery. Bardzo go polubiłam i możliwe, że wrócę do niego ponownie.

Sylveco - Oczyszczający peeling do twarzy

Mój hit! Jest to pierwszy peeling do twarzy, który polubiłam! Świetnie złuszcza i oczyszcza. Nie polecam tylko cerze naczynkowej oraz trądzikowej. 

Vianek - Łagodzący tonik-mgiełka do twarzy

Miałam kiedyś ten peeling. Działanie mi się podobało, gorzej było z zapachem. Ale muszę przyznać, że pomału przyzwyczajam się już do zapachu róży w kosmetykach... Ale to dobrze, różane hydrolaty na przykład mają naprawdę zachęcające działanie i pewnie niedługo dojrzeję do tego, aby je kupić :). 

Liqpharm - Serum z witaminą C 15 % LIQ CC

Bubel! Aby zauważyć jakieś w miarę zadowalające rezultaty działania, najlepiej aplikować go dwa razy dziennie - choć i tak rozjaśnienie cery nie było jakieś rewelacyjne, a pozostałości po trądziku tylko do połowy rozjaśnił. Niestety, glikol propylenowy, który jest bazą tego serum, zadziałał na mnie komedogennie, więc pozbywam się niedokończonego serum...


Make Me Bio - Bio krem pod oczy z witaminą E i ekstraktem z ogórka

Krem jest lekki, dobrze sobie radzi z nawilżeniem skóry, ale nie działa nawet minimalnie na cienie. Nie wrócę. 

Biolaven - Krem do twarzy na dzień

Krem jest poprawny. Dobrze współpracuje z minerałami oraz nawilża skórę.

Alterra - Olejek do twarzy

Ten olejek jest cudowny ;). Natłuszcza skórę, która po nim jest promienna i w świetnym stanie. Mimo niewielkiej pojemności - bardzo wydajny. 

Majru - Maść konopna próbka

Maść ta miała krótką datę ważności, a sama nie miałam pomysłu, w jakim celu ją zużyć... dlatego też smarowałam nią niedoskonałości i dzięki aplikacji kilka razy dziennie minimalnie szybciej one znikały. Ciekawy produkt o wielu zastosowaniach i myślę, że wielu osobom się przyda. 

Phenome - Wrinkle Resist Face Mask 

Bardzo się cieszę, że była to wersja miniaturowa. Jest to maseczka, która miała odmłodzić skórę, ale mnie zapchała. Nie warta ceny (pełnowymiarowe opakowanie kosztuje około 145 zł/50 ml).


Natura Siberica - Peeling do skóry głowy

Sam peeling miał fajne działanie na skórę głowy, ale jego zmywanie było irytujące...

Yves Rocher - Odżywka regenerująca do włosów

Moje włosy bardzo lubią tę odżywkę, więc ubolewam, że jest droga... 
PEŁNA RECENZJA


Kobo - Matowa pomadka nr 401

Nie polubiłam tej pomadki - w tym kolorze wyglądam niekorzystnie. Szybko się zjada i traci na intensywności. Nie jest matowa, ale jako pomadka matowa, niestety podkreśla suche skórki. Poza tym w ciągu godziny po każdej aplikacji rozpoczynała mnie boleć głowa - i tak niestety było ZA KAŻDYM RAZEM, co mnie początkowo zdziwiło, ale jak widać, jest to możliwe... 
PEŁNA RECENZJA

Yves Rocher - Pomadka nr 13

Ta pomadka ma piękny kolor, w którym dobrze się czuje. Niestety, lubi się mazać i nieestetycznie się zjada. Pozbywam się jej. 
PEŁNA RECENZJA

Avon - Konturówka do ust Coral Desire

Do tej konturówki nie mam żadnych zastrzeżeń - łatwa aplikacja, rewelacyjna trwałość. Pozbywam się, ponieważ jest stara
PEŁNA RECENZJA

Avon - Pomadka powiększająca usta Power Trip

Piękny, głęboki kolor czerwieni. Jak dla mnie nie do codziennego makijażu. Jest to najlepsza pomadka, super trwała przez kilka godzin nawet podczas jedzenia i picia. Wyrzucam, bo jest stara.
PEŁNA RECENZJA

Znasz coś z mojego denka?
Jak duże było Twoje wrześniowe denko?

Pozdrawiam,
Ola

poniedziałek, października 08, 2018

Kosmetycznie: Ministerstwo Dobrego Mydła - Odżywczy peeling do ciała Śliwka

Kosmetycznie: Ministerstwo Dobrego Mydła - Odżywczy peeling do ciała Śliwka
Bardzo lubię naturalne peelingi do ciała - zarówno te na bazie cukru, jak i te na bazie kawy. Peeling ze śliwką od Ministerstwa Dobrego Mydła zbiera naprawdę rewelacyjne opinie w internecie i jest polecany przez moje koleżanki - blogerki. Nie byłabym więc sobą, gdybym nie skusiła się w końcu na słoiczek naturalnej dobroci. Czy również należę do grona jego wielbicielek? O tym już za chwilę;)


niedziela, października 07, 2018

* Nowości września *

* Nowości września *
Pierwsze dni października już za nami, więc nadszedł czas na przedstawienie wrześniowych nowości. Jeśli masz za sobą post o moich zapasach kosmetycznych, to na pewno wiesz, że nie powinnam nic kupować, ale czy mi się to udało?


piątek, października 05, 2018

Kulturalnie: Ewa Rajter - Przeklęta laleczka

Kulturalnie: Ewa Rajter - Przeklęta laleczka
Jestem z siebie zadowolona, że w ciągu ostatnich miesięcy zaczęłam czytać więcej książek. Powieści pozwalają mi zwolnić, zrelaksować się, oderwać od rzeczywistości. Ma to oczywiście jeden minus - masa książek do zrecenzowania, ale z drugiej strony - mam chociaż o czym pisać :P. W czerwcu jeszcze przeczytałam kryminał polskiej autorki, którego akcja rozgrywa się w  Meksyku. 


środa, października 03, 2018

Kosmetycznie: Make Me Bio - Krem pod oczy z ekstraktem z ogórka

Kosmetycznie: Make Me Bio - Krem pod oczy z ekstraktem z ogórka
Z marką Make Me Bio spotkałam się już dawno - jest to jedna z marek polecanych na grupach z kosmetykami naturalnymi. Najpopularniejszym ich kosmetykiem - woda różana. Sama swoją przygodę z tą marką rozpoczęłam spontanicznie, bowiem kupiłam Bio Krem pod oczy z witaminą E oraz ekstraktem z ogórka na szybko, w momencie, kiedy skończył mi się inny krem... Ale... czy zakup był udany?