piątek, lutego 23, 2018

Hity i kity 2017 roku!

Hity i kity 2017 roku!
Hej :)
Dzisiaj pojawi się ostatnie podsumowanie roku 2017 r. Z racji tego, że nie kolekcjonowałam pustaków przez cały rok będzie ono miało formę kolarzu zdjęć. Kolejnych ulubieńców i bubli mam w planach pisać co 2-3 miesiące, więc i ich forma będzie wyglądała lepiej. A póki co zapraszam na krótkie podsumowanie, z którym miałam problem - było wiele ciekawych kosmetyków u mnie, więc ciężko było wybrać the best five! :)

Hity:

5) Nacomi  - Peelingi do ciała
Rok 2017 był rokiem peelingów Nacomi - zużyłam wówczas dwa suche, kawowe peelingi (o zapachu TRUSKAWKI i KOKOSA), KAWOWY do ciała, o zapachu ZIELONEJ HERBATY do stóp... najmilej wspominam ten truskawkowy. Świetnie zdziera naskórek i ładnie pachnie. 

4) Organique - Balsam do ciała
Ciężko było mi wybrać ulubiony nawilżacz do ciała, ponieważ w poprzednim roku wiele z nich polubiłam... niemniej jednak ten "balsam do ciała" bardzo dobrze sobie radzi z nawilżeniem skóry jesienią/zimą, a do tego tak pięknie pachnie! Pełna recenzja TUTAJ

3) Vianek - Krem do rąk
Lubię serię odżywczą ze względu na zapach, który mi odpowiada. Moje dłonie są problematyczne w Krakowie, gdzie muszę stale dbać o ich nawilżenie. Ten krem, póki co, okazał się najlepszy, zarówno pod względem działania, jak i ceny (znalazłam jeszcze jeden rewelacyjny kremik, ale jest znacznie droższy od kremu Viankowego). Pełna recenzja TUTAJ.

2) Sylveco - Pomadka peelingująca
Miałam już kilka kosmetyków marki Sylveco. Jednakże to pomadka peelingująca jest tym, do którego wróciłabym ponownie. Jest to rewelacyjny produkt, który pozwala zadbać o usta! Pełna recenzja TUTAJ


1) Zwycięzca: Beauty Oil - Krem nawilżający na dzień
UWIELBIAM TEN KREM. Jest genialny. Ma idealną konsystencję, skład, świetnie współgra z minerałami od Annabelle. Nie znalazłam lepszego kremu do twarzy. Pełna recenzja TUTAJ.

Kity:

5) Vianek - Emulsja myjąca do twarzy
Miałam wrażenie, że ta emulsja niedokładnie muje twarz, przez co jej stan się pogorszył... nie polecam. Pełna recenzja TUTAJ.

4) Kinetics - Lotion do ciała i dłoni
Stosowałam go do pielęgnacji dłoni... co to był za bubel... tydzień po wprowadzeniu go do pielęgnacji skóra moich dłoni z suchości aż zaczęła pękać. Pełna recenzja TUTAJ

3) Dermofuture - Intensywnie nawilżający eliksir pod oczy
Intensywnie nawilżający to on nie był, ale był za to intensywnie zapychający. Pełna recenzja TUTAJ.

2) Bania Agafii - Maska-lifting do twarzy
Ta maska również nie ma działania liftingującego, lecz zapychającą. Pełna recenzja TUTAJ.


1) Zwycięzca: Yves Rocher - Szampon w kremie
Nie dość, że tym szamponem ciężko umyć włosy, to ciężko go też zmyć, przez co włosy są po paru godzinach od mycia nieświeże. Dodatkowo szampon spowodował swędzenie skalpu oraz łupież. Mówię mu stanowczo NIE! Pełna recenzja TUTAJ

Tak wygląda moja dziesiątka. Wybór był ciężki, szczególnie wśród hitów, ponieważ było sporo kosmetyków, które mnie zachwyciło. 

A jakie są Twoje hity i kity 2017 roku? Koniecznie się ze mną podziel!

Przypominam o konkursie - KLIK!

Pozdrawiam,
Ola

środa, lutego 21, 2018

Kosmetycznie: Malinowy peeling do rąk od Nacomi - kolejna miłość?

Kosmetycznie: Malinowy peeling do rąk od Nacomi - kolejna miłość?
Hej!
W sumie początkowo nie planowałam pisać dzisiejszego postu... o peelingach Nacomi napisałam już bardzo dużo. Niemniej jednak stwierdziłam, że skoro zrobiłam zdjęcia do dzisiejszego wpisu, to może jednak warto napisać parę zdań na jego temat. Także - serdecznie zapraszam na recenzje malinowego peelingu do rąk, który używałam go peelingowania całego ciała! :)


poniedziałek, lutego 19, 2018

Zużycia 2017 roku - porównanie roczne.

Zużycia 2017 roku - porównanie roczne.
Hej!
W tamtym roku pojawiło się roczne porówmanie zużyć - dla zainteresowanych KLIKNIJ TUTAJ.
Pomyślałam, że i w tym roku warto zrobić takie porównanie po to, aby sprawdzić czy, i jeżeli tak, to jak bardzo zmieniła się u mnie pielęgnacja w ciągu roku. Jeśli jesteś ciekawy wyników - zostań, jeżeli nie, to za dwa dni pojawi się nowy post :). Dodam, że w przypadku niektórych kosmetyków, notowałam także ich pojemność - jednak nie każdy kosmetyk każdemu jest równy ;)

sobota, lutego 17, 2018

Kosmetycznie: Planeta Organica - Balsam Aleppo do włosów

Kosmetycznie: Planeta Organica - Balsam Aleppo do włosów
Cześć ;)
Wczoraj bawiłam się w bardzo dobrym towarzystwie. Wybrałam się sobie do klubu na zapusty przed postem, który u mnie zaczyna się już w poniedziałek. Normalnie do klubów nie chodzę, bo nie lubię, jednakże tym razem zrobiłam mały wyjątek. 
Na dzisiaj mam przygotowaną recenzję balsamu Aleppo do włosów od Planeta Organica - szampon z tej serii już jakiś czas temu zużyłam, zaś balsam sięgnął dna w tym tygodniu. Jeżeli jesteś ciekaw, jak sprawdziła się na moich włosach, koniecznie ze mną zostań!


czwartek, lutego 15, 2018

Konkurs - wygraj zestaw kosmetyków do makijażu! 15.02-23.03.2018 r.

Konkurs - wygraj zestaw kosmetyków do makijażu! 15.02-23.03.2018 r.
Cześć :)
Na Insta Story na moim instagramie pytałam, czy jesteście zainteresowani konkursem, a także o to, jaką nagrodę byście chcieli - zdecydowana większość osób była za kosmetykami do makijażu. Z racji tego, że dzięki uczestnictwu w spotkaniach bloggerek nazbierało mi się sporo kosmetyków do makijażu, z czego nie wszystkich mam szansę czy też ochotę wykorzystać, pragnę się nimi podzielić. Kto wie, może ten zestaw zgarniesz właśnie Ty?

wtorek, lutego 13, 2018

Kosmetycznie: Naturalny dezodorant w kremie o zapachu zielonej herbaty La-Le

Kosmetycznie: Naturalny dezodorant w kremie o zapachu zielonej herbaty La-Le
Cześć!
Wita Cię studentka II stopnia na Inżynierii Biomedycznej - podpisałam wczoraj umowę, więc to już pewne, że zostaję w Krakowie... :)
Na ostatnich targach kosmetyków naturalnych w Krakowie skusiłam się na dezodorant młodej i nieznanej mi wcześniej marki La-Le. Choć kompletnie nie miałam pojęcia, czego mogę po niego oczekiwać i czy spodoba mi się jego forma - jest to w końcu kosmetyk w kremie, postanowiłam zaryzykować i dać mu szansę. Czy było warto? O tym dzisiejszy wpis! 

niedziela, lutego 11, 2018

Openbox: Chillbox luty 2018 r.

Openbox: Chillbox luty 2018 r.
Hej:)
Jeżeli czytasz mnie regularnie, na pewno wiesz, że jestem zauroczona pudełkiem Chillbox! Lubię je za kosmetyki, książki, coś do schrupania oraz jakiś miły gadżecik. Odkąd ekipa wróciła na rynek, nie przegapiłam jeszcze żadnej edycji. Z edycją lutową był taki problem, że finansowo nie mogłam na nią pozwolić, ale mój kochany facet postanowił zrobić mi walentynkowo-poegzaminowy prezent i je zakupił. SMS o paczce otrzymał w momencie, kiedy już miał iść odebrać sushi i jechać do mnie, więc poza pysznym żarciem przyjechał też z Chillboxem. Czy edycja walentynkowa jest rzeczywiście walentynkowa i pełna miłosnych produktów? Sprawdź koniecznie! :)