piątek, marca 22, 2019

Kosmetycznie: W. Organics - Peeling do ciała

Kosmetycznie: W. Organics -  Peeling do ciała
Niedawno pisałam na blogu o balsamie do twarzy i ciała od marki W. Organics. Zaledwie kilka dni temu skończyłam peeling do ciała od nich, także to już kolejna recenzja na temat produktu od W. Organics. Zachęcam do przeczytania w celu dowiedzenia się, czy peeling okazał się być tak dobry (a może i lepszy?) od Fruity Mousse! 

środa, marca 20, 2019

Kosmetycznie: Kej - Hydrolat z oczaru wirginijskiego

Kosmetycznie: Kej - Hydrolat z oczaru wirginijskiego
Polubiłam hydrolaty. Chociaż dopiero je poznaję, większość z nich wspominam dobrze albo bardzo dobrze. W Nowym Sączu otrzymałam dwa hydrolaty od marki Kej - hydrolat z pomarańczy oraz z oczaru. Ten pierwszy podarowałam kuzynce, ponieważ miałam za dużo hydrolatów, ponadto miałam pomarańczę od innej firmy, więc się podzieliłam, natomiast w ostatnim czasie towarzyszy mi hydrolat z oczaru wirginijskiego od Kej, którą będzie można spotkać w ten weekend na Ekotykach w Krakowie... 


poniedziałek, marca 18, 2019

#32. Projekt - denko. Luty

#32. Projekt - denko. Luty
Korzystając z tego, że podczas ostatniego weekendu byłam w domu rodzinnym, gdzie znajdowało się większość zdenkowanych produktów, dopiero wówczas zrobiłam zdjęcia do dzisiejszego wpisu. Pomimo faktu, że luty jest najkrótszym miesiącem w roku, nazbierałam sporo pustaków! Zapraszam do czytania. 


The Secret Soap Store - Krem do rąk

Aneczka podarowała mi krem do rąk prosto z taśmy produkcyjnej... i to dosłownie, bo krem nie zdążył otrzymać etykiety, więc nie wiem dokładnie, jaki to jest krem :D. Sam produkt jest gęsty, ma przyjemny, choć nietypowy zapach i delikatnie nawilża. Stosowałam go w domu rodzinnym w celu utrzymania nawilżenia skóry i radził sobie dobrze, jednakże podejrzewam, że w Krakowie nie dałby sobie rady...


Vianek - Odżywczy krem do rąk

Jest to moje drugie i nieostatnie opakowanie tego kremu. Uwielbiam zapach serii odżywczej, a dodatkowo w tym produkcie lubię to, że działa - i to wcale nie krótkotrwale. A dodatkowo niewiele kosztuje i ma naturalny skład. Gorąco polecam!
PEŁNA RECENZJA

NaturalME - Pomarańczowy peeling cukrowy

Z działania peelingu byłam bardzo zadowolona - świetnie złuszcza naskórek, a ponadto ma też działanie pielęgnujące. Jednakże uważam, że cena 32 zł za peeling w plastiku, który wystarcza na miesiąc, jest dosyć wysoka.


Sylveco - Dezodorant kwiatowy

Jak dla mnie bubel! Działa tylko wtedy, kiedy nic takiego nie robię... ale po co mi wtedy jakakolwiek ochrona?


Rapan Beauty - Sól do kąpieli antycellulitowa

Uwielbiam tę sól! Ma bardzo przyjemny, pobudzający, cytrusowy zapach, a dodatkowo zmiękcza skórę i uprzyjemnia kąpiel. Działania antycellulitowego nie zaobserwowałam, ale nawet od niej tego nie oczekiwałam - na cellulit najlepsza jest zdrowa dieta, duża ilość wody i ćwiczenia!

AA - Odżywcze mleczko do mycia

Produkt faktycznie ma konsystencję i kolor mleczka. Bardzo ładnie pachnie malinami, choć niestety też delikatnie. Dobrze oczyszcza ciało. Ale czy działa odżywiająco? Na pewno nie, tym bardziej, że ma w składzie SLES. Ale na szczęście też nie wysusza. Bardzo niewydajne. Jeżeli kiedyś wpadnie do mojej kosmetyczki, to chętnie go zużyję, ale sama z siebie go nie kupię.

Facelle - Płyn do higieny intymnej

Co tu dużo mówić... Jak dla mnie jest to tani i dobry płyn do higieny intymnej, chociaż wiem, że niektórych potrafi uczulić.


Mokosh - Ujędrniające serum do twarzy

Kosmetyk najlepiej stosować na noc i należy pamiętać o stosowaniu za dnia kremów z filtrem - składniki z serum nie lubią się z promieniami słonecznymi, więc jest to konieczne. Z tego powodu stwierdziłam, że najlepiej będzie zacząć go stosować dopiero na jesień. Niestety, zanim nabrałam pewności, że to serum powoduje wysyp niedoskonałości, zbliżała się data przydatności do użycia, więc, żeby już nie bawić się w szukanie nowego domu, zużyłam go do pielęgnacji szyi i dekoltu. Przyjemnie nawilżył moją skórę, o ujędrnieniu ciężko mi się wypowiedzieć, bo jeszcze mam jędrną skórę. 

Beaute Marakech - Woda z kwiatu pomarańczy

Jest to najładniej pachnący hydrolat spośród wszystkich, które do tej pory przerobiłam. Hydrolat świetnie odświeżał i przygotowywał skórę do dalszych etapów pielęgnacji. Polecam!

Nacomi - Normalizujący krem do twarzy

Myślę, że krem mógłby się u mnie lepiej sprawdzić w czasie wiosny/lata, na sezon jesienno-zimowy nie nawilżał odpowiednio. Działanie normalizujące poprawne. Zły nie był, ale bez szału. 
PEŁNA RECENZJA

Mokosh - Wygładzające serum

To serum sprawdziło mi się zdecydowanie lepiej, niż serum ujędrniające, ale nie na tyle dobrze, abym do niego wróciła. Dobrze nawilża skórę, ale nie jest wart swojej regularnej ceny. 

Derma Eco Woman - Żel do mycia twarzy

Dla mnie ten żel jest mocno przeciętny. Lekko ściągał skórę, w mojej ocenie nie był wydajny, a jego wysoka cena nie zachęca do powrotu. Znam lepsze i tańsze żele. 


Fitokosmetik - Odżywcza Maska Szmaragdowa z Rumiankiem i Melisą

Zielona glinka się sprawdza u mnie bardzo dobrze, dlatego też wiedziałam, że maseczka mnie nie zawiedzie. I miałam rację! 
PEŁNA RECENZJA

Clochee - Drobroziarnisty peeling do twarzy

Sam peeling był przyjemny, chociaż po użyciu go zaledwie dwa razy ciężko się wypowiedzieć. Niemniej jednak, gdybym natrafiła na promocję, to chętnie kupiłabym pełnowymiarowe opakowanie i wówczas sprawdziła dokładnie jego działanie.


Organic Shop - Maska do włosów Organic avocado & honey

Maseczka bardzo dobrze spisała się na moich włosach - odżywiała, ułatwiała rozczesywanie, pozostawiała blask na włosach. Ze względu na olej kokosowy nie stosowałam jej co każde mycie, bo wiem, że takiej kombinacji moje włosy nie lubią, natomiast na stosowanie raz na jakiś czas reagują bardzo dobrze. 

Bania Agafii - Balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny

Rzadki, niewydajny, średnio sobie radzi z odżywieniem czy regeneracją włosów. 
PEŁNA RECENZJA

Bania Agafii - Balsam do włosów aktywator wzrostu

Balsam lepiej sobie radzi z odżywieniem od wcześniej wspomnianego, ale poza niską wydajnością, także skraca świeżość włosów. 
PEŁNA RECENZJA

Green Pharmacy - Jedwab w płynie

Był w porządku.


Bell - Tusz do rzęs

Ten tusz powodował u mnie skrajne emocje. Jedna warstwa sprawiała, że rzęsy były ładne, ale efekt był taki dzienny. Kiedy chciałam nałożyć kolejną, to najczęściej powodował sklejanie się rzęs. Sam tusz pomimo upływu czasu, w ogóle nie zgęstniał i powiem więcej - on po całym dniu noszenia na rzęsach nie zastyga na nich, więc nawet podczas demakijażu zdarzało mi się sklejać rzęsy. Dość opornie idzie też jego zmywanie. 
PEŁNA RECENZJA

Wibo - Eyeliner

Bardzo lubię ten eyeliner. Jest tani i bardzo dobry. Chciałabym znaleźć podobny produkt, ale wśród kolorówki naturalnej. ;)

Weleda - Masło do ust

O ile masło do ciała z tej serii jest rewelacyjne, tak masełko do ust jest... kiepskie. Na zimę się nie nadawało, dodatkowo nawilża bardzo krótkotrwale. Niewarte swojej ceny. 
PEŁNA RECENZJA


W lutym denka dobiło 21 produktów! Wśród nich dwa z nich nazwałabym bublami, reszta była mniej lub bardziej ciekawszymi produktami. Mój koszt denka wynosił około 145 zł, ale szacując wszystkie produkty, ich koszt wynosi coś koło 360 zł. :O

Pozdrawiam,
Ola

piątek, marca 15, 2019

Kosmetycznie: Cztery Szpaki - Naturalny dezodorant w kremie

Kosmetycznie: Cztery Szpaki - Naturalny dezodorant w kremie
Dezodorantów w kremie pojawia się coraz więcej, a że właśnie w tej formie najlepiej się u mnie sprawdzają, z wielką przyjemnością kupuję nowe w celu znalezienia ideału. Od dłuższego czasu towarzyszy mi naturalny dezodorant w kremie od Czterech Szpaków, o którym chciałam dzisiaj opowiedzieć.


środa, marca 13, 2019

Kosmetycznie: Mokosh - Wygładzające serum Figa

Kosmetycznie: Mokosh - Wygładzające serum Figa
Do marki Mokosh mam bardzo mieszane uczucia... Podobają mi się ich składy, ich opakowania, ale jednocześnie uważam, że ich kosmetyki nie są warte swojej ceny... jedno z ich serum okazało się być u mnie niewypałem, a pozostałe produkty były w porządku, lecz bez szału... Ale jak to było z wygładzającym serum?