piątek, stycznia 12, 2018

Openbox: Chillbox styczeń 2018 r.

Hej;)
Wczoraj będąc w pociągu dostałam SMS z informacją o dostarczeniu Chillboxa do Paczkomatu, więc prosto z dworca tam pognałam. A że to były już popołudnie, nie było idealnego światła, ażeby zrobić dobre zdjęcia, dlatego też dopiero dzisiaj przychodzę z open boxem. 


Harmonique - Krem do twarzy nawilżająco-ochronny - 77 zł

Jest to krem, z którego obecności zaczęłam się cieszyć w chwili, kiedy został ujawniony na facebooku. Do tej pory miałam z tej marki tylko masło do ciała (swoją drogą też dzięki Chillboxowi), a mają bardzo ciekawe składy. Ponadto cena kremu jest prawie równa cenie boxu (przypomnę: koszt pudełka to 79 zł + wysyłka), więc chociażby dla niego opłacało się je kupić. 

La Cafe de Beaute - Maska do twarzy "Głębokie nawilżanie" z naturalnymi truskawkami - 11,90 zł

Widziałam, tylko teraz nie pamiętam czy na blogu czy na instagramie, maseczki tej marki niedawno. Ich opis bardzo mi się podobał i stwierdziłam, że chcę je wypróbować - i ekipa Chillboxa nieświadomie dała mi szansę na jej poznanie jeszcze zanim zaczęłam dokładnie przeglądać, jakie mają rodzaje, itp. itd.

Babuszka Agafii - Cedrowy balsam do włosów- 8,00 zł

Szkoda, że jest to estońska Agafia, bowiem ma w składzie parę rzeczy, których unikam. O ile ogólnie  mówiąc podoba mi się umieszczenie balsamu do włosów do pudełka, tak wolałabym gdyby to był produkt naturalnej firmy. 

Green Pharmacy - Balsam do ust - 4,49 zł

I tu mnie Chillbox zaskoczył... prawdę mówiąc nie spodziewałam się w środku znaleźć coś tej marki! Green Pharmacy wydaje się inspirować naturą, ale w składach ich kosmetyków można znaleźć rzeczy niekoniecznie będącymi naturalnymi. Ta pomadka ma w składzie parrafin, ale jest ona po oleju rycynowym i migdałowym, więc ją wypróbuję. 

Zestaw kadzidełek na dobry Nowy Rok - 2,00 zł

Zapalenie kadzidełka na Nowy Rok sprawia, że w całym roku będzie się wiodło dobrze - o tym nie wiedziałam. Nigdy nie paliłam kadzidełek, także zobaczę z "czym to się je" i czy mi się spodobają. Tylko najpierw muszę się dowiedzieć, jak je rozpalać :P

Moorea Seal - Trochę inny dziennik. 52 listy na każdy tydzień roku - 29,90 zł
 

Wiedziałam, że w środku znajdzie się coś książkowego co nie jest książką i prawdę mówiąc obawiałam się, że będzie to kalendarz, bo byłoby dla mnie zbędne z racji tego, że już go mam, a tu niespodzianka! Nie widziałam nigdy takiego dziennika, bardzo podoba mi się jego idea - będę musiała do niedzieli wypełnić pierwsze dwie listy, bo mamy właśnie drugi tydzień roku. 

Ikea - Uroczy kocyk na zimowe dni - 8,00 zł

O tym produkcie wiedziałam z podpowiedzi... gadżet według mnie bardzo fajny, choć już mam kilka kocyków. Ten może wykorzystam do zdjęć, bo ma do nich dobry kolor? 

Dary Natury - Herbatka na Dzień Dobry! - 3,52 zł

Z tego, co jest napisane na opakowaniu, wnioskuję, że składniki tej herbaty w większości pochodzą z mojego kochanego Podlasia. Herbatkę będę przez to jeszcze chętniej piła. Obecność herbaty w pudełkach są u mnie zawsze mile widziane, ponieważ uwielbiam je, szczególnie zimą.


Za pudełko zapłaciłam 91 zł (79 + 12), zaś zawartość jest warta 144,81 zł, czyli zaoszczędziłam 53,81 zł. Dziewczyny i Marek bardzo mnie zaskoczyli - wiedziałam o kremie do twarzy, o kocyku, zaś jeżeli chodzi o coś "książkowego", to obawiałam się, że będzie kalendarz - a tu niespodzianka! Nie udało mi się przewidzieć, co jeszcze może znaleźć się w środku. Jeżeli chodzi o kosmetyki - ta edycja wyszła z przewagą pielęgnacji twarzy (w listopadowym przeważała pielęgnacja ciała, a w grudniowym pudełku znalazły się kosmetyki i do ciała, i do rąk i do twarzy) i jednym produktem do włosów, którego z wyżej wymienionego powodu używać nie będę. Pozostałe, a szczególnie krem do twarzy i maseczkę chętnie użyję. Herbaty uwielbiam, więc chętnie wypiję, a kadzidełka będzie trzeba kiedyś wypróbować i zobaczę, czy mi się spodobają. Uważam, że wybór produktów jest niezły, pudełko pod względem części niekosmetycznej wypadło bardzo zimowo-noworocznie, jedynie bym zmieniła sam balsam do włosów na inny z lepszym składem - ale tu już się czepiam konkretnego produktu, a nie konkretnego typu produktu.

Czytając komentarze na facebooku widzę, że wiele osób jest zadowolonych z tej edycji. Podejrzewam, że może to mieć związek z książką, gdyż ciężko jest dopasować książkę do wszystkich - ja np. uwielbiam kryminały, z kolei inna osoba wolałaby w środku znaleźć romans... 

Zobacz także poprzednie edycje po reaktywacji Chillbox:
A Ty co uważasz na temat tej edycji?

Pozdrawiam,
Ola

46 komentarzy:

  1. Jak dla mnie udana zawartośc, ale faktycznie z książką ciężko każdemu dogodzic. Każdy lubi co innego, a nie każdy prowadzi plannery itp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale z tą książką było bardzo dużo narzekań - mi też nie zawsze się trafiała taka, która jest w moim guście, ale wtedy oddawałam ją komuś, kto wiedziałam, że przeczyta, dlatego też nie chcę, aby Chillbox rezygnował ze książki, bo lubię to pudełko chociażby z jej obecności:) Najlepszą opcją byłaby ankieta podczas kupna, tzn. podział na kategorie - kryminał / literatura obyczajowa / poradniki czy jakikolwiek, co spowodowałoby mniejsze ryzyko "nietrafienia w czyjś gust" - niby wówczas dana edycja by się różniła tą książką, ale większość byłaby zadowolona :)

      Usuń
  2. W sumie nawet niezły. Nie podoba mi się jedynie Agafia i czadzidełka jak ja to mówię:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do momentu pisania tego postu mówiłam "kazidełka" bo myślałam, że to się tak nazywa :D Ale czerwone podkreślenie mnie uświadomiło, że to błąd :D

      Usuń
  3. Ja w chwili obecnej przeżywam jakiś kosmetyczny kryzys bo mam ochotę się pozbyć prawie wszystkiego i duża ilość przypadkowych kosmetyków mnie totalnie zaczęła przytłaczać i nic nie wpadło mi w oko. Pewnie minie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus chociaż taki, że nie dasz się skusić na jakieś promocje :D

      Usuń
    2. Ja ostatnio mam tak samo. Irytuje mnie ta ilość kosmetyków.

      Usuń
    3. Ola, faktycznie ostatnio kupuję tylko to, czego potrzebuję albo bardzo chcę :)

      Emilia, piąteczka!

      Usuń
  4. Całkiem fajna zawartość, wszystko bym chętnie zużyła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna zawartość ! :) coraz bardziej kuszą mnie te pudełka niespodzianki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się ten zestaw, najbardziej ucieszyłby mnie Trochę inny dziennik bo nie mam kalendarza książkowego na ten rok. kogut mnie zaskoczył, mam nadzieję, że to będzie smaczna herbatka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie kalendarz, tylko dziennik list - robisz tygodniowo jedną listę, np. "twoje życie za 1 lat".

      Usuń
  7. Ta herbatka na Dzień Dobry wydaje się <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem fajna zawartość :) a ten dziennik widziałam na insta u kilku osób, wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż sama nie kupuję sobie takich gadżetów (a o połowie z nich, jak np. o tym dzienniku nie wiem), tak mi się podoba ta idea więc chętnie będę go uzupełniać ;)

      Usuń
  9. Harmonique najabrdziej mi się podoba i w sumie cała zawartość przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tę edycję kupiłam kilka minut po północy, a kiedy zobaczyłam, że będzie krem już wiedziałam, że dobrze zrobiłam;)

      Usuń
  10. Podoba mi się zawartość z tej edycji.Z pomadki cieszyłabym się pewnie najmniej, ale to znowu użyteczny dodatek, więc ostatecznie na plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym widziała pomadkę o bardziej naturalnym składzie, ale i ta nie jest zła :) tym bardziej, że pewnie niedługo zacznę jej używać.

      Usuń
  11. Ten krem najbardziej by mnie ucieszyl 😊 zreszta ja lubie pudelka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna zawartość i po drugie, kto z nas nie lubi niespodzianek.
    Co do książki to masz racje fajnie jest dostać taką - ale ankieta zdecydowanie byłaby tutaj wskazana. Nie każda książka trafia w gust czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkiem fajny box, Agafię miałam i był całkiem ok.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawartość całkiem niezła, ale na pewno jest wiele lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że spodobała Ci się zawartość... w sumie to kupujesz w ciemno i nie wiesz co się trafi;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza kocykiem, kremem i "czymś książkowym co książką nie jest" nie wiedziałam przed odpakowaniem paczki:)

      Usuń
  16. Muszę przyznać, ze w pierwszej chwili patrzę i pomyślałam eee tam , znowu taka sobie zawartość boxa, ale jak przyjrzałam się bliżej to bardzo ciekawa jestem tych kosmetyków - maseczki, krem do twarzy - fajne, podobają mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że pudełko jest różnorodne i większości przypadnie mniej lub bardziej do gustu :)

      Usuń
  17. Zawartość nawet niezła :) Parę rzeczy wpadło mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa zawartość, z kremu do twarzy najbardziej byłabym zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawartość całkiem niezła, ale mnie wciąż jakoś ten ChiiBox nie przekonuje, by sama zrobić na niego subskrypcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz przejrzeć poprzednie edycje i na bieżąco śledzić informacje na ich funpage - wówczas zdecydowanie łatwiej będzie Ci się na niego zdecydować bądź nie. Jednak on trochę kosztuje,więc tym bardziej szkoda byłoby go kupić, jeżeli mogłabyś być z niego niezadowolona...

      Usuń
  20. Ciekawa zawartość :) A z książką dobry i nie dobry pomysł. Niby każdemu przyda się coś na kształt planera, bo nie zawsze zdarzy się tak, że go mamy, a z drugiej strony też bym wolała kryminał :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawa zawartość, chociaż oprócz kremu, kocyka, herbatek i kalendarza raczej nic mnie nie interesuje ;) Kocyk zawsze może się przydać, stare w to miejsce oddaję dla schroniska :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lata nie paliłam kadzidełek :) A herbatka jaka świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajne pudełeczko! A książeczka warta zamówienia!

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny box z ciekawą zawartością! No i miła niespodzianka, że nie było w nim kalendarza tylko dzienniczek!;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dla mnie całkiem, całkiem zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten Trochę Inny Dziennik wygląda fajnie:) Co do kadzidełek to kiedyś je bardzo lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawartość bardzo sympatyczna, choć całkowicie się na niej nie znam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zawartość jest całkiem przyjemna. Lepsza niż inne popularne nocy, najbardziej interesuje mnie Harmonique ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Po wczorajszych porządkach w szafie kosmetyków mam zapas na kilka miesięcy, więc nic z pudelka mnie nie kusi. Ale tej Dziennik - super! Do tego kocyk i herbatka - idealnie na zimne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Podoba mi sie zawartosc, dla mnie taka dosc nietypowa, ale fajna :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie najbardziej ciekawi ten krem do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo mi się spodobał ten dziennik, żadnych nigdy nie prowadziłam, ale tego już trochę wypisałam, fajna zabawa :) Uwielbiam Chillboxa <3

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.