sobota, grudnia 09, 2017

Kosmetycznie: Pielęgnacja dłoni z Yves Rocher!

Hej!
Będąc w domu rodzinnym mogę w ogóle  nie używać kremów do rąk - nic się z nimi nie dzieje, no chyba, że zimą, kiedy zapomnę rękawiczek ;) Sytuacja zmienia się o 180 stopni kiedy wracam do Krakowa - krakowska woda nie służy mojej skórze dłoni i ręce bardzo szybko się wysuszają.  Z tego powodu już parę dni przed przyjazdem do Krakowa w październiku zaczęłam używać kremu do rąk oraz peelingu do ciała (który pełnił u mnie rolę peelingu do dłoni) od Yves Rocher. Czy ten duet pozwolił mi się cieszyć z nawilżonej, gładkiej skóry? Zaraz się dowiesz:)


Od producenta

Moja opinia:
Moja wersja peelingu jest minaturową, pełnowymiarowa ma 150 ml, ta zaś 75 ml, więc jest o połowę mniejsza. Nie ma problemu z wydobyciem peelingu na zewnątrz nawet przy końcówce, gdyż peeling stoi na otwarciu. Peeling stosowałam średnio dwa razy w tygodniu. 


Peeling miałby naprawdę piękny zapach, gdyż pachnie naturalną morelą, ale z nutą alkoholową, która niszczy końcowy zapach. Sam peeling jest gęsty i ma w sobie drobinki peelingujące. Mając w przeszłości inne peeling o podobnej konsystencji, nie byłam z nich zadowolona z powodu niskiej wydajności  oraz słabszej mocy zdzierania w porównaniu do peelingów solnych czy cukrowych, ale w przypadku dłoni mi to nie przeszkadza, bo mniejsza powierzchnia ciała, to i tak niewiele trzeba.


Peeling polecam stosować na suchą skórę - złuszczanie wówczas jest mocniejsze i nie jest potrzebna tak duża ilość produktu, jak w przypadku wilgotnej skóry. Po każdym zastosowaniu tego kosmetyku moje dłonie są wygładzone,  miękkie i lepiej wchłaniają krem do rąk


Od producenta:

Krem do rąk znajduje się również w tubie o pojemności 75 ml i również nie ma problemu z dozowaniem kosmetyku. 


Konsystencja jest gęsta, a sam krem potrzebuje czasu, aby się wchłonąć. Pozostawia na skórze lekki film. Jeżeli chodzi o zapach, to krem śmierdzi, a jego woń kojarzy mi się z... niemowlakami, a dokładniej z jakimś kremem, który kiedyś ciocia używała. Dziwne, prawda?;)


Muszę dodać, że z racji tego, że nie lubię w ciągu dnia uczucia filmu na skórze, po kremy do rąk sięgam raz dziennie, przed snem, więc oczekuję świetnego działania nawilżającego. Krem nawilżał skórę, ale krótkotrwale - w połączeniu z peelingiem dawał radę nawilżyć skórę na 24 godziny. Kiedy skaleczyłam sobie dłoń i na tydzień zrezygnowałam z używania peelingu, już pod koniec dnia czułam, że skóra potrzebuje nawilżenia. A najbardziej było widać, że krem działał dopiero wówczas, kiedy się skończył - wystarczyło zaledwie 5 dni, ażeby skóra stała się sucha, szorstka i popękana - ale o tym napiszę przy recenzji innego kremu do rąk, który jak możesz się domyśleć, jest bublem ;). 


Krem do rąk kosztuje 11,90 zł, zaś peeling oo standardowej pojemności aż 33 zł - w życiu bym tyle nie dała patrząc na skład oraz wydajność ;).


Podsumowując, ten duet całkiem nieźle się spisał - oczywiście używany razem, gdyż krem do rąk solo nie do końca dawał radę. Szczególnie w działaniu przypadł mi do gustu peeling. Mam jeszcze jedno opakowanie, które chętnie zużyję, ale powrotów nie będzie, bo jest za drogi (no chyba, że trafię na rewelacyjną promocję, to się zastanowię). Krem działał, choć zarówno nawilżenie, jak i skład oraz zapach mogłyby być lepsze. 

Czy też masz problematyczne dłonie?
W jaki sposób dbasz o skórę rąk zimą?

WAŻNE!
JEŚLI NIE CZYTAŁAŚ JEDNEGO Z NOWSZYCH WPISÓW NA MOIM PROFILU NA FB, KONIECZNIE PRZECZYTAJ - PISZĘ W NIM O TYM, JAK NIEKTÓRZY PRÓBUJĄ Z LUDZI ZROBIĆ IDIOTÓW...
KLIK.

Pozdrawiam,
Ola

42 komentarze:

  1. U mnie świetnie sprawdza się krem firmy BIOCURA Glicerynowy Krem do Rąk.
    Kiedyś go dostałam od kogoś i naprawdę jestem zadowolona.
    A też mam problematyczne dłonie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę marki, będę musiała w wolnej chwili wygooglować.
      Ja mogę Tobie polecić na pewno Odżywczy krem do rąk od Vianka oraz migdałowy krem do rąk od Weledy :)

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym peelingiem, widziałam go u nich wielokrotnie ale jakoś się nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam problem z rękoma jak tylko robi się chłodniej. Dzięki za pomysł peelingu - wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje dłonie nie są zbyt problematyczne, ale zimą faktycznie przesuszają się zdecydowanie szybciej. Ja byłam bardzo zadowolona z kremu L'occitane z masłem shea. Może nie jest najtańszy, ale bardzo wydajny no i działanie jest fantastyczne. Ogólnie uwielbiam gęste kremy do rąk :) Muszę pomyśleć o peelingu do dłoni, jakoś nigdy na to nie wpadłam, żeby go używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w kremach do rak generalnie wkurza to, że muszę czekać, aż się wchłoną, więc stosuję je wyłącznie na noc, więc wtedy mnie takie gęste kremy nie przeszkadzają;)

      Usuń
  5. Peeling mnie bardzo zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgodzę się z Tobą, że w Krakowie woda wysusza skórę. Teraz zwłaszcza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię tego typu produkty. Może kiedyś skuszę się na ten zestaw, chociaż peeling trochę drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling nie jest wart kupna w jego regularnej cenie, trzeba polować na promocjach. Ja miałam tyle dobrze, że dostałam go w ramach prezentu urodzinowego, bo sama z siebie bym go nie kupiła :)

      Usuń
  8. Nigdy nie miałam produktów do pielęgnacji dłoni tej marki, ale chętnie wypróbowałabym krem. Mam w domu jeden peeling do dłoni, ale od dawna nie mogę go zużyć. Peeling rąk robię zawsze przy peelingu ciała, więc nie mam potrzeby dodatkowego zdzierania naskóra z i tak przesuszonych z lekka dłoni. Myślę, że na peeling tej marki w najbliższym czasie się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje akurat nie są zbytnio problematyczne :). Po krem sięgam regularnie, czasami też olej kokosowy stosuję i jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam takie tylko w Białymstoku (pod warunkiem, że pamiętam o rękawiczkach zimą :P)

      Usuń
  10. I chyba właśnie przez te ceny podchodzę do Yves Rocher ze sporą ostrożnością, już miałam kilka ich produktów, które kosztują sporo, a nie robią nic szczególnego. Tych dwóch akurat nie używałam, ale jakoś mnie nie korci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam bardzo dużo kosmetyków tej marki, więc mogę powiedzieć, że sporo z nich ma niestety zawyżoną cenę i działanie nieadekwatne do ceny, choć kilka produktów mają bardzo fajnych ;) niemniej jednak trzeba szukać kodów i polować na okazje.

      Usuń
  11. Uwierzysz, że jeszcze nic z YR nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też chyba mam ten peeling gdzieś głęboko w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na co dzień moje dłonie nie są zbyt wymagające, ale po zajęciach szkolnych, gdzie je ciągle myję i dezynfekuję to potem trochę dochodzą do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje dłonie nie wymagają jakiejś wielkiej pielęgnacji, nie mam z nimi problemu. U mnie mógłby krem spisać się nawet solo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja w tym peelingu w ogóle nie wyczułam alkoholu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a ja czuje i gdyby nie on, to zapach peelingu byłby rewelacyjny :D

      Usuń
  16. Oj tak, skóra moich dłoni nie czuje się za dobrze zimną - bez dobrego kremu ani rusz! Jednak wolę takie, które trochę intensywniej dbają o moją skórę...
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Skóra dłoni zimą faktycznie cierpi i tu się zgadzam w 100 %. Bez kremu ani rusz. Moje dłonie są co prawda mega wymagające i mocno przesuszone, ale kremu używam regularnie. Obecnie mam dwa. Jeden z Bebeauty, a drugi marki Kamill, którą ledwie kojarzę. Jak na razie się sprawdzają, a jak będzie dalej zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ten peeling i sprawdził się świetnie właśnie do dłoni :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoją opinią i moim doświadczeniem z peelingiem z Tolpy się zasugerowalam :D

      Usuń
  19. Ja zimą mam ogromny problem z suchymi dłońmi i jedyne co na nie najbardziej działa to zwykła wazelina z witaminą A.

    OdpowiedzUsuń
  20. W ciągu dnia ciężko mi używać kremów zwyczajnie zapominam o nich. Na nic lubię te treściwe aby później przez cały dzień mieć spokój dlatego na noc mi nie przeszkadza długie wchłanianie czy coś. Ogólnie duet fajny ale tak jak piszesz, razem. Mimo że jestem maniakiem peelingów to do dłoni nie używam osobnych tylko te co mam do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że najlepiej działają w duecie. Mimo to jestem ciekawa tego peelingu:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Peeling naprawdę wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A wiesz, że chętnie bym się nawet skusiła na taki kremik?
    Niewiele jest produktów, które działają na długo po zakończeniu używania.
    A taki do torebki warto mieć.
    Pozdrawiam poniedziałkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zawsze kuszą mnie zapachy tej firmy, zwłaszcza limitowane i sezonowe.

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kiedyś ten peeling, bardzo się z nim lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubie pielegnacje dloni z Yves rocher :D

    OdpowiedzUsuń
  27. W takim razie podejrzewam, że nie dałyby u mnie rady :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja bardzo często zapominam o kremie do rąk w ciągu dnia, ale teraz w okresie zimowym mam dość przesuszone dłonie, dlatego potrzebuję mocno nawilżającego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja strasznie nie lubię, jak gdzieś w kosmetyku czuć zapach alkoholu :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie zwracałam na niego większej uwagi... jedyne co by mnie denerwowało to ten alkoholowy zapach...

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam jeszcze kosmetyków z tej firmy. Z chęcią kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Markę znam i bardzo lubię ale tych kosmetyków jeszcze nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.