sobota, listopada 04, 2017

Kosmetycznie: Czy nawilżająca emulsja od Vianka dobrze oczyszcza skórę twarzy?

Hej!
Oczyszczanie skóry powino być pierwszym i najważniejszym krokiem w pielęgnacji twarzy! Nie ma sensu nakładać na nią kremów czy maseczek bez oczyszczania jej, ponieważ składnikom aktywnym ciężko będzie wniknąć w skórę, mając po drodze kurz, sebum, makijaż. W celu oczyszczenia twarzy stosowałam w ostatnim czasie emulsję myjącą do twarzy od Vianka. Czy dobrze się sprawdziła w moim pierwszym kroku pielęgnacyjnym? Przekonasz się, czytając dalej! 


 Od producenta

Moja opinia:
Nawilżającą emulsję do twarzy znalazłam w niewielkiej, 150 ml opakowaniu z pompką. Motyw taki sam jak w przypadku innych kosmetyków tej marki, lecz tu kwiatki są niebieskie. Pompka nie zacinała się i wystarczyło tylko raz ją nacisnąć, aby wydobyć na dłoń odpowiednią ilość produktu. Opakowanie jest najbardziej na plus - wygodne, higieniczne i ładne.


Emulsja jest koloru białego, o konsystencji oleistej, podobnej do konsystencja mleczek do demakijażu. Bardzo podobną konsystencje miał żel micelarny od Oillan, który właśnie z tego powodu nie do końca mi odpowiadał. Pachnie delikatnie, musiałam się wczuwać, aby cokolwiek wyczuć, co jest na plus, bo w przypadku kosmetyków do twarzy wolę te delikatnie pachnące.


Choć emulsja dedykowana jest cerze suchej (ja mam mieszaną) i tak chętnie po nią sięgnęłam. Cery mieszane czy też tłuste także muszą być nawilżane, a bardzo często są wysuszane przez mocno oczyszczające produkty. Emulsję stosowałam przez 5 tygodni (taka była jej wydajność) rano i wieczorem (wieczorem jako drugi krok po demakijażu), a zaczęłam ją stosować w drugiej połowie września. 


Podczas stosowania emulsji, miałam wrażenie, że kosmetyk zamiast dogłębnie oczyścić skórę, po niej się "ślizgał" za sprawą swojej niepieniącej się, tłustawej konsystencji. Przez to wydaje mi się, że usunął tylko te zanieczyszczenia, które były na powierzchni skóry, a tych będących w głębi skóry już nie dał rady. Na początku października, a więc całkiem niedługo, od czasu, kiedy zaczęłam stosować emulsję, stan mojej cery się pogorszył i myślę, że było to spowodowane krakowskimi zanieczyszczeniami i niedomywaniu ich przez ten produkt, choć płatek kosmetyczny podczas tonizacji był zawsze czysty... z drugiej strony nie wprowadzałam niczego nowego do pielęgnacji, a teraz, kiedy stosuję inny kosmetyk myjący, moje niedoskonałości zaczynają znikać. Emulsja nie podrażniła, nie ściągnęła skóry. Dodatkowo pozostawiała lekki film, który nie każdej osobie się spodoba.  


Emulsja ma naturalny, ładny skład. Koszt jednego opakowania to około 18 zł.


Podsumowując, emulsja jest delikatna, nie podrażnia i nie ściąga skóry. Jednakże przez jej konsystencję i przez to, że się ślizga na skórze, mam wrażenie, że nie domywa zanieczyszczeń będących w głębszych warstwach skóry, choćby w porach. Nie jestem do niej przekonana, więc nie wrócę do niej ponownie. 

Znasz tę emulsję bądź inne kosmetyki z serii nawilżającej od Vianka?
Lubisz kosmetyki naturalne? 
Jakim produktem obecnie oczyszczasz twarz?

Pozdrawiam,
Ola 

60 komentarzy:

  1. Moja mama stosowała tą emulsję i była zadowolona. Ja używałam tonik- mgiełkę do twarzy z tej samej serii i byłam zadowolona! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że chociaż mamie się sprawdziła ;)

      Usuń
  2. U mnie kompletnie się nie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej emulsji nie znam, ale właśnie zapoznaję się z innymi produktami Vianka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz już wśród ich kosmetyków jakiegoś ulubieńca?

      Usuń
  4. Jednak wolę pieniące się produkty. Swoją drogą nie miałam jeszcze takiego, który by się ślizgał po skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja akurat lubię takie emulsje, które ślizgają sie i nie wysuszają skóry. płatek jest czysty więc to najważniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby czysty, ale podskórne niedoskonałości się zrobiły... a teraz używam pianki i one znikają...

      Usuń
  6. Myślałam o czymś oczyszczającym z tej firmy, ale po Twojej recenzji sama już nie wiem :/
    Generalnie mam taki problem, że moja skóra źle reaguje na nieprzegotowaną wodę, a także na wiele kosmetyków :(
    Jeśli mam już użyć wody (przegotować ją, czekać aż wystygnie i jeszcze jakoś przetransportować ją na twarz), to chciałabym czegoś porządnie oczyszczającego.
    ~Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, to mi ciężko jest Ci coś polecić... bo niby znam kilka naprawdę fajnych produktów (np. pianka Baikal Herbals), to kompletnie nie wiem, jak sprawdziłaby się na Twojej twarzy, gdyż nie mam takich problemów :/

      Usuń
  7. Mimo suchej skóry nie polubiłam się z tą pianką :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uzyam ibecnie wersji czerwonej i wszystko w niej lubie

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś tak wyjątkowo mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Sylveco miałam to i owo, ale z Vianka nieszczególnie. Moją mamę np uczulił ich krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Vianka często uczulają ze względu na dodatek zapachu chociażby

      Usuń
  11. Nie znam tej emulsji, musiałabym osobiście ją jednak poznać i ocenić czy to ślizganie by mi przeszkadzało.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nie do końca się u Ciebie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem ci że jakoś nie zachęca mnie mimo swojej delikatności przez tą "śliskość" nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na to, że nie bardzo polubiłaś żel micelarny Oillan przez konsystencję, tą emulsję mogłabyś bardziej "znielubić" :P

      Usuń
  14. Szkoda, że tak słabo doczyszczał :/

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo lubię kosmetyki vianka:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam już o niej, ale nie wiem, czy chciałabym mieć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że nie do końca się sprawdziła. Niby sama zawsze używam trzech produktów do demakijażu, to jednak wolę, aby każdy robił jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Powiem Ci, że naprawdę odniosłam podobne wrażenie.
    A ta propozycja naprawdę mi się spodobała, jednak też miałam wrażenie, że "Nie domywa" ;)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tej emulsji, ja częściej skłaniam się jednak ku żelom o delikatnym składzie, które nie wysuszają mojej cery, a jednocześnie skutecznie domywają resztki makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię żele i pianki do mycia twarzy i usunięcia ewentualnych resztek makijażu, ale ta emulsja była ciekawa. Szkoda, że nie sprawdziła się najlepiej :/

      Usuń
  20. Ostatnio polubiłam ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z Vianka miałam tylko krem do rąk. Ładnie pachniał.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze nic z Vianka. Kiedyś ktoś dał mi powąchać i jakoś tak mi zapach nie odpowiadał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętasz, jaka to była seria? Ja nie przepadam za zapachem różowej serii, natomiast seria pomarańczowa pod względem zapachu bardzo mi odpowiada:)

      Usuń
  23. Szkoda, że taką miałaś reakcję skóry. Ja mam żel z Vianka i raczej mi podpasował!

    OdpowiedzUsuń
  24. Z Vianka stosowałam tylko tonik - mgiełkę z... dziką różą bodajże? i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest taki - też go miałam. Poza zapachem (nie lubię zapachu róż) bardzo mi się podobał :)

      Usuń
  25. Ja spróbowałabym połączyć ten produkt wraz ze szczoteczką soniczną. Chyba właśnie tak przetestuję ten produkt :D

    OdpowiedzUsuń
  26. nie korzystam za bardzo z takich produktow :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam wersję pomarańczową (chyba odżywczą) i u mnie też spowodowała pogorszenie stanu cery. Miałam wrażenie, że zamiast myć strasznie zapycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię serię odżywczą, ale skoro u Ciebie spowodowała pogorszenie cery, to będę chuchać na zimno i po nią nie sięgnę. :(

      Usuń
  28. Nie znam, ale widzę, że nawet nie ma takiej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie te emulsje raczej się nie sprawdzają, wolę żele z Vianka/Sylveco. Teraz mam wersję różową emulsji i mam podobne odczucia do Twoich. Tą niebieską miałam dawno, ale niezbyt dobrze wspominam. Kojarzy mi się z mocnym, chemicznym zapachem mydła.. bleeh ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pachniał bardzo delikatnie, trochę z proszkiem do prania się kojarzył, ale ja go prawie nie czułam :D
      W takim razie po różową nie sięgnę, nie będę ryzykować

      Usuń
  30. Oczekiwałabym lepszego oczyszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda ja miałam z tej serii płyn micelarny i bardzo go lubiłam

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam jej, ale też Twoja opinia mnie do niej nie zachęca... Szkoda

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety po twojej opinii na pewno się nie skusze :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam żadnego kosmetyku tej marki, ale sporo dobrego słyszałam i czytałam i produktach Vianek. Hmm... No nie wiem... Jakoś mi się nie widzi ;) Raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Vianka mogę Ci polecić balsam do ciała i tonik z serii łagodzącej o ile lubisz zapach róż, oraz maseczkę-peeling i krem do rąk z serii odżywczej - to były naprawdę fajne produkty w działaniu. No ale musiał się trafić pierwszy, którego nie polubię

      Usuń
  35. Kurcze też nie wiem czy do końca ta konsystencja by się u mnie sprawdziła :( Też mam mieszaną skórę, jak wybieram oleje to schnące i lekkie, aby nie zapychały, mieszane uczucia mam co do tej emulsji może kiedyś wpadnie w moje łapki to przetestuje, ale jakoś specjalnie się za nią rozglądać nie będę :D Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rynku jest wiele ciekawych produktów myjących, ja bym na Twoim miejscu nie ryzykowała;) no ale jeżeli trafiłaby w Twoje ręce, to myślę, że warto - na 100% będziesz wiedziała, czy jest to produkt dla Ciebie ;)

      Usuń
  36. O marce Wianek jest coraz głośniej, coraz częściej się z nią spotykam, z różnymi opiniami na temat tego również. Twoje pogorszenie stanu skóry mogło też być spowodowane zmianą diety - może zjadłaś coś, co spowodowało wypryski na Twojej Twarzy?
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, mogło to być spowodowane dietą, aczkolwiek w mojej diecie nie było niczego, co mogło zaszkodzić mojej skórze :). Gorsze rzeczy jadłam chociażby zimą, kiedy byłam osłabiona i nie miałam kiedy gotować, i miałam skórę w lepszej kondycji :)

      Usuń
  37. Jakoś nie mogę się przekonać do tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda, że emulsja okazała się być kiepskim kosmetykiem. Taki efekt niedomycia skóry jest bardzo denerwujący i wiem, że z tym kosmetykiem na pewno bym się nie polubiła.

    OdpowiedzUsuń
  39. Szkoda, bo dużo dobrego o niej czytałam :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie brzmi to zbyt zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Szkoda, że nie sprawdziła się. Bardzo lubię produkty Vianka, więc jestem podwójnie zawiedziona :)

    OdpowiedzUsuń
  42. z Viankiem to jest różnie, czasem mają coś świetnego a czasem coś bublowatego

    OdpowiedzUsuń

Przed skomentowaniem postu koniecznie zapoznaj się z ramką "Drogi czytelniku" znajdującą się w pasku bocznym, bo jeżeli nie spełnisz moich próśb stamtąd, to nie zdziw się, jak Twój komentarz zostanie usunięty, a ja nie odwiedzę Twojego bloga ;). Szanujmy się - ja nie lubię SPAMU, więc mi go NIE ZOSTAWIAJ.