14:00:00

Kosmetycznie: Be Organic - Peeling do ciała OLEJ ARGANOWY & SŁONECZNIK

Cześć!
Czy pamiętasz o regularnym złuszczaniu naskórka? Bo ja owszem - peeling ciała usuwa martwy naskórek, skóra po nim łatwiej i szybciej wchłania nałożone na nią balsamy czy masła, dodatkowo poprawia mikrokrążenie. Ciekawa jesteś, jak w tej roli spisał się peeling od Be Organic? 


Od producenta:
Peeling do ciała OLEJ ARGANOWY & SŁONECZNIK
Do wszystkich rodzajów skóry.
Regularne usuwanie zrogowaciałego naskórka przyspiesza regenerację komórek skóry, wygładza i wyrównuje jej koloryt. Be organic Peeling do ciała OLEJ ARGANOWY & SŁONECZNIK natychmiastowo poprawia kondycję skóry, aktywnie oczyszcza, nawilża, redukuje blizny i rozstępy. Zawarte w kosmetyku naturalne łagodne ścierniwa: cukier trzcinowy i sól morska delikatnie wygładzają, wspomagają wchłanianie składników odżywczych i pozostawiają uczucie jedwabistej miękkości. 
Stosowanie: Kolistymi ruchami rozprowadź kosmetyk na zwilżonej skórze, a następnie spłucz ciepłą wodą. Stosuj 2 razy w tygodniu. 
Opakowania kosmetyków be organic są w 100% biodegradowalne.


Moja opinia:
W kartonowym pudełku znajdziemy 250 ml opakowanie peelingu do ciała od Be Organic. Wewnątrz słoiczka znajduje się osłonka dodatkowo chroniąca kosmetyk. Samo opakowanie jest stworzone z tworzywa biodegradowalnego, za co ogromny plus! Po skończeniu peelingu na pewno będę je wykorzystywała, tym bardziej, że jest ogromne i ładne. 


Bazą peelingu jest olej słonecznikowy, w którym zatopione są niewielkie drobinki soli oraz cukru trzcinowego. Konsystencja jest oleista, więc nie ma problemu z wydobyciem kosmetyku na zewnątrz - nie połamiemy zatem sobie paznokci. Peeling pachnie olejem słonecznikowym - według mnie ani ładnie, ani brzydko. Zdecydowanie wolę zapachy owocowe, no ale najważniejsze jest to, że produkt nie śmierdzi! :P 


Przejdźmy do działania. Używając już wcześniej peelingów do ciała na bazie soli, spodziewałam się mocnego złuszczania naskórka. Natomiast ten kosmetyk ma średnią moc zdzierania - jest to najdelikatniejszy peeling solny, jaki znam. Moc oczywiście można kontrolować i na suchej skórze jest zdecydowanie mocniejszy, co nie zmienia faktu, że jest ona średnia. Powiem szczerze, że nawet się z tego powodu cieszę - zaobserwowałam bowiem pewien czas temu na moich nogach kilka popękanych naczynek (niestety mam genetycznie predyspozycje do żylaków), więc nie zaleca się wówczas stosowania mocnych solnych peelingów. 


Wracając do kosmetyku proponowanego przez Be Organic - najlepiej stosuje mi się go na lekko wilgotnej skórze. Nabieram odpowiednią ilość produktu na dłoń i wykonuję masaż ciała do momentu rozpuszczenia się wszystkich drobinek soli. Dodatkowo przez dużą ilość olejów produkt nie tylko dobrze złuszcza, a także natłuszcza i nawilża skórę. Po zmyciu go ze skóry nie pozostawia lepkiej czy tłustej warstwy, a taki delikatny film, przez co nie trzeba sięgać po kosmetyk nawilżający - ale ja i tak sięgam, bo lubię się "kremować". Generalnie peeling  pozostawia skórę wygładzoną i nawilżoną. Nie zauważyłam wpływu na redukcję rozstępów, ale z tego, co mi wiadomo, to białe rozstępy potrafią usunąć tylko zabiegi medycyny estetycznej. Jedynie, do czego mogłabym się przyczepić, to do wydajności - po produkt sięgam co 4 dni, a dość sporo mi już go ubyło. Podejrzewam, że wystarczy mi  jeszcze na 1 użycie, zatem jego wydajność to 5 tygodni regularnego stosowania (a peelingi o pojemności 200 gram potrafię zużywać w 2 miesiące). 


Koszt 250 ml opakowania wynosi 58 zł na stronie producenta. 


W ogóle producent zaskoczył mnie dołączając  saszetkę z przyprawami kolendry do peelingu. Mi się ona nie przyda, ale dam mamie, ona prędzej ją wykorzysta :).


Podsumowując, peeling z Be Organic jest najdelikatniejszym peelingiem solnym, jaki znam, co nie oznacza, że jest najgorszy - patrząc na moje pajączki na skórze nawet lepiej, że nie jest mocnym zdzierakiem. Generalnie dobrze radzi sobie z usunięciem martwego naskórka, a oleje zawarte w składzie natłuszczają i nawilżają skórę. Jedynie mogę się przyczepić do wydajności oraz ceny - i tu sugestia do producenta: może warto byłoby zwiększyć ilość cukru trzcinowego albo dodawać do peelingu większe drobinki? Na pewno dłużej by się one rozpuszczały i do złuszczania potrzebna byłaby mniejsza ilość produktu. Wówczas cena byłaby o wiele atrakcyjniejsza, a w obecnej sytuacji  skusiłabym się na ponowne opakowaniu wyłącznie podczas korzystnej promocji ;).


Produkt otrzymałam w ramach współpracy. Nie miało to wpływu na moją opinię. 

Pozdrawiam,
Ola

87 komentarzy:

  1. Mam peeling tej marki :) lubię go! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W promocji bym się zdecydowała na tego zdzieraka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na promocji zdecydowanie warto, bo dla mnie w regularnej cenie jest zdecydowanie za drogi patrząc na wydajność...

      Usuń
  3. Nie miałam peelingów te marki. Zapachy również wolę słodkie, ale tak jak piszesz - grunt żeby nie śmierdział:) Możliwe, że go kiedyś wypróbuję mimo średniego działania i wydajności. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli działa i nie śmierdzi, to chętnie się po takie produkty sięga. Choć wiadomo, że po te ładnie pachnące jeszcze chętniej;)!

      Usuń
  4. Ja lubię mocniejsze peelingi, ale ten bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie Asiu kupuj i sprawdzaj na sobie;)!

      Usuń
  5. Z tej firmy miałam masło do ciało i miło wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po masło chętnie kiedyś sięgnę... jak wykończę moje zapasy;)

      Usuń
  6. Ostatnio patrzyłam z tej firmy peelingi do twarzy, ale nie spodobał mi się zapach. Był bardzo drażniący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to nieciekawie. Nawet najlepiej działający produkt jak ma okropny zapach, to nie jest chętnie używany...

      Usuń
  7. Myślę że poziom jego zdzierania będzie jak mój z melli cafe. Sama też zauważyłam drobne nitki np koło kostek i przy kolanie dkste zaczęłam używać bardziej delikatnych peelingów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To uczucie mocnego zdzierania może i jest przyjemne, ale nie warto ryzykować, bo jednak tu też o zdrowie chodzi, dlatego się cieszę, że jego moc jest słabsza od innych znanych mi peelingów na bazie soli;) prawdopodobnie już nie będę wracać do mocnych zdzieraków właśnie ze względu na te pajączki.

      Usuń
  8. Staram się pamiętać o peelingu na ogół przygotowuje go sama :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, ale zapowiadają się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam go jeszcze i jestem go bardzo ciekawa, ale jednak szkoda, że tak szybko się zużywa przy w sumie sporej sumie pieniążków :D nie ma łatwo o ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim ideałem póki co jest chyba pomarańczowy z Nacomi, choć lubię próbować inne peelingi ;). Pata musi poszukać super promocji i wypróbować koniecznie ten peeling, skoro jest go bardzo ciekawa! :D

      Usuń
  11. Ja też mam niestety genetyczne skłonności do żylaków. Jednak jakoś nie umiem zaniechać stosowania mocniejszych peelingów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie z czekoladą - wiem, że mnie zapycha, ale nie umiem się czasem powstrzymać przed zjedzeniem... Ja mam nadzieję, że i ja i Ty nie będziemy mieć żylaków, a jeżeli już będziemy musiały, to że to nastąpi możliwie jak najpóźniej...

      Usuń
  12. Przyznaję, że ja nie pamiętam o stosowaniu peelingów na ciało. :(
    Ten wydaje się fajny. Też mam tendencje do naczynek i żylaków, więc delikatny peeling to też coś dla mnie.
    Faktycznie dodanie przypraw jest ciut zaskakujące. :D Cena peelingu jest dość duża, ale może przynajmniej skład jest naturalny.
    ~Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weronika, powinnaś to zmienić! Peelingowanie dużo daje, także skoro zaciekawił Cię ten z Be Organic, koniecznie daj mu szansę! Myślę, że świetnie się u Ciebie sprawdzi ;)
      Na cenę na pewno wpływa opakowanie, które jest biodegradowalne oraz naturalny, bogaty skład. Co nie zmienia faktu, że mogłaby być trochę niższa;)

      Usuń
  13. Lubię mocniejsze zdzieraki, ale nie stronię o tych łagodniejszych tak dla odmiany :) Ten mnie ciekawi od dłuższego czasu, ale póki co jeszcze go nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zależy na co masz teraz ochotę? ;) Skoro ciekawi od dłuższego czasu, to trzeba będzie go kupić!:)

      Usuń
  14. Ja też mam dziedzicznie pękające naczynka więc peeling o takiej średniej sile by mi się bardzo przydał :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten peeling 2 lata temu i niestety zgubiłam nasiona rukoli, które w nim znalazłam:D Ja preferuję właśnie takie średnie zdzieraki. Nie za mocno, nie za słabo:)
    U mnie jest trochę popękanych naczynek na nogach, a większość kobiet w rodzinie ma niestety żylaki więc w przyszłości również mogę je mieć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem lubię poczuć mocniejsze zdzieranie, ale generalnie też wolę średnie ;) tu o tym wspomniałam, bo porównując do innych znanych mi peelingów solnych, ten nie ma tak dużej mocy :)
      Mam nadzieję, że w przyszłości żadna z nas nie będzie miała żylaków, tylko tych kilka niechcianych pajączków ;/

      Usuń
  16. Ja peelingi lubię za zapachy, więc nie wiem czy bym się chciała peelingowac olejem słonecznikowym haha :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najważniejsze jest działanie i żeby nie śmierdział, ale ładny zapach jest zawsze dodatkowym atutem;)

      Usuń
  17. O fajnie, że solny peeling nie jest takim mocnym zdzierakiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu peeling z Be Organic jest świetną alternatywą dla osób, które chcą sięgnąć po peeling solny, a nie mogą bądź nie lubią sięgać po mocne peelingi ze względu na siłę czy przeciwwskazania zdrowotne!:)

      Usuń
  18. Też mam naczynka na nogach, więc pewnie byłaby z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że u Ciebie by się tak samo dobrze sprawdził, co i u mnie:)

      Usuń
  19. Chętnie go wypróbuję, Jak znajdę w promocji... Cena regularna trochę za wysoka

    OdpowiedzUsuń
  20. Kosmetyków Be Organic nie miałam jeszcze okazji wypróbować, ale peeling prezentuje się bardzo fajnie. Jego działanie powinno być idealne dla mojej suchej, delikatnej skóry. Nie lubię zbyt mocnego zdzierania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie idealny - moc będzie idealna, a dodatkowo peeling nawilży Ci skórę. Mogę Ci jeszcze polecić od nich mleczko do demakijażu, z którym bardzo się polubiłam.

      Usuń
  21. Jak za tę cenę to niestety dosyć drogi. Ja byłam bardzo zadowolona z peelingu Fresh & Natural. Świetny skład, dobrze zdziera i ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest tym głównym powodem, dla którego nie wiem czy do niego ponownie wrócę... no chyba, że na promocji, wówczas moim zdaniem już się opłaca.
      Markę znam tylko z innych blogów, jeszcze nie miałam możliwości używać ich kosmetyków

      Usuń
  22. Odstąpiłam od peelingów, chociaż jakiś czas temu je uwielbialam. Przeszłam za to na masełka do ciała. Jeżeli chodzi o działanie - to myślę, że takie średnia ale stopniowe może wyrządzić mniej krzywd a przede wszystkim delikatnie zmniejszyć zbyt wielką ilość naskórka, niż drastyczne zmiany na ciele :) Chyba dobrze by się spisał i co ważniejsze.. polubiłabym się z nim:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, lepiej nie rezygnować z peelingowania ciała i wykonywać je chociaż raz na tydzień - w ten sposób możesz złuszczyć martwy naskórek, a masło działa jeszcze lepiej, bo łatwiej wniknie w głąb skóry. Myślę, że ten peeling by się nieźle spisał u Ciebie, bo nie jest tak inwazyjny, jak inne peelingi solne jakie znam, więc jego moc będzie w sam raz:)

      Usuń
  23. Zdecydowanie jest to coś, czego chcę spróbować!
    Nigdy się nie spotkałam z taką wersją tego peelingu.
    Świetna propozycja. Nie każdy chcę od razu ostrego zdzierania.
    Pozdrowionka popołudniowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz Madzia szybko kupować i sprawdzać na sobie ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  24. Dawno nie miałam peelingu solnego :) Trzeba się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie koniecznie trzeba!:)

      Usuń
  25. Latem rzadziej pilinguję skórę ale jesienią - dobry piling to jest to!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już masz świetna propozycje na jesień! :)

      Usuń
  26. Nie lubię mocno zdzierających peelingów. Myślę, że zastanowię się nad nim.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo nie lubię peelingów solnych :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za moc czy za to, że sól może podraznic?

      Usuń
  28. Ciekawi mnie ta marka, ale raczej unikam peelingów solnych, zawsze wszystko mnie od nich szczypie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz skórę wrażliwą, to niewskazane jest używanie peelingów solnych - ale może ten akurat nie spowoduje szczypania? :P

      Usuń
  29. Nie znam jeszcze nic tej marki. Wprawdzie wolę mocniejsze zdzieraki, ale przekonuje mnie skład. Liczę jednak na to, że producent wprowadzi wersję zapachową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest bardzo piękny i naturalny - myślę, że warto mu dać szansę:)

      Usuń
  30. Uwielbiam peelingi, po których nie trzeba się dodatkowo nawilżać, ale szkoda że nie dodali do niego jakiegoś przyjemnego zapachu. No i ciekawy dodatek do peelingu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze podchodzę do tego tak - skoro dobrze działa, to już nie musi pięknie pachnieć, oby tylko nie śmierdział :D. Zresztą zapach to jest rzecz gustu, może Tobie zapach bardziej by się spodobał :)

      Usuń
  31. Nowy szablon prezentuje się super, też mam ochotę coś zmienić u siebie

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo lubię delikatne peelingi. Zazwyczaj sięgam po peelingi o wiele tańsze z prostego względu. Oczekuję od nich tylko usunięcia martwego naskórka. Nawliżenie i odżywienie pozostawiam wszelkiego rodzaju balsamom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, jak peeling poza złuszczaniem, także dba o nawilżenie skóry, ale nie jest to warunek konieczny, abym jakiś peeling polubiła. :)

      Usuń
  33. Cena (przynajmniej mnie) zdecydowanie nie zachęca ;) Szczególnie, że piszesz o kiepskiej wydajności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest jedyną rzeczą, przez którą nie skuszę się na ponowny zakup (chyba, że peeling byłby na korzystnej promocji), bo oceniając ją ze względu na wydajność, jest zwyczajnie duża. :(

      Usuń
  34. Wolę mocniejsze peelingi i niestety z góry wiem, że ten u mnie by się nie sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nie wiem, czy bym zniosła zapach oleju :D Chyba wolę coś ładniej pachnącego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach jest neutralny:) ja go praktycznie nie czuje, dopiero jak nos wsadze do opanowania :P

      Usuń
  36. ja także mam problem z wydajnością takich peelingów ;P

    OdpowiedzUsuń
  37. Z chęcią bym wypróbowała korzystając również z jakiejś korzystnej promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak u Ciebie by się sprawdził!:)

      Usuń
  38. Ja się przyzwyczaiłam do peelingowania dwa razy w tygodniu. Ten Twój wydaje się ciekawy. Nie lubię mocnych zdzieraków. Tylko cena trochę odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z działania będziesz zadowolona! :) Dla mnie jedynym minusem jest słaba wydajność, więc porównując ją do ceny, cena jest duża ;(

      Usuń
  39. Nie jestem fanką peelingów solnych :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie jest w działaniu taki sam jak inne znane mi peelingi solne, więc myślę, że mogłabyś go polubić :)

      Usuń
  40. Ja jednak wolę mocne zdzieraki, ale dla skóry wrażliwej idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, osoby z wrażliwą skórą nie będą czuły takiego dyskomfortu jak w przypadku innych peelingów z solą

      Usuń
  41. Po konsystencji wnioskuję, że mógłby mi się spodobać :D

    OdpowiedzUsuń