14:00:00

Kosmetycznie: Oillan Active - Bioaktywny krem barierowy

Hej!
Chyba w końcu przyszło i do mnie lato. Pogoda robi się coraz piękniejsza, a ja muszę siedzieć w artykułach - już za tydzień jadę do Krakowa w związku ze spotkaniem z promotorem - ale wiem, że nie będzie to dzień zmarnowany, bo mój promotor bardzo profesjonalnie podchodzi do tematu. Mój projekt inżynierski do łatwych nie należy, ale wiem, że jak go skończę, będę z siebie dumna - mogłam szukać byle kogo do byle jakiego tematu, ale jaki jest wówczas sens? Tym bardziej, że mogłam spośród kilku propozycji wybrać jeden temat i wybrałam go bardzo ciekawy.

Ale nie zanudzając - dzisiaj chcę zaprosić na kolejną recenzję kosmetyku od Oillan - tym razem jest to bioatywny krem barierowy, którego używałam jako krem do rąk. Czy się sprawdził w tej roli? O tym dowiesz się z recenzji. 


Od producenta:
Bioaktywny krem barierowy
Do codziennego stosowania dzień/noc
Wskazania: wrażliwa, sucha, podrażniona i/lub atopowa skóra twarzy, dłoni, miejscowe podrażnienia innych partii ciała
Działanie: odbudowuje naturalną barierę ochronną, łagodzi świąd, działa przeciwzapalnie, redukuje podrażnienia, szorstkość i zaczerwienienie, zmniejsza reaktywność, trwale nawilża, zmiękcza i wygładza.
Składniki aktywne: 10% specjalistycznego kompleksu bio-active, dermasystem (maslo shea +oleje z baobabu, wiesiołka pachnotki), alantoina, witamina E
Stosowanie: codziennie rano i wieczorem nanieść cienką warstwę na skórę objętą zmianami, nie stosować na okolice oczu, preparat szybko się wchłania pozostawiając na skórze komfortową (nieklejącą się) warstwę ochronną
Przeciwwskazania: przerwana ciągłość naskórka, skórne zmiany bakteryjne lub wirusowe, nadwrażliwość na substancje aktywne


Moja opinia:
W kartonowym opakowaniu znaleźć można niewielką, bo zaledwie o pojemności 40 ml, tubkę zawierającego bioaktywny krem barierowy z serii Oillan Active. Najwięcej informacji na temat produktu znajduje się na kartoniku, trochę mniej na tubce. Kolorystyka opakowania jest charakterystyczna dla kosmetyków z tej serii, mi kojarzy się z typowym aptecznym produktem.


Nie ma problemu z dozowaniem produktu - stoi on na otwarciu, więc krem bez problemu się wydobywa. Choć wygodniejszą formą dla mnie byłoby otwarcie na zatrzask, aniżeli zakręcane, bardzo je lubię.

Krem ma dość tłustawą konsystencję, która całkiem szybko się wchłania, pozostawiając film. Niewiele produktu potrzeba, aby dobrze rozsmarować na skórze, jest więc zatem bardzo wydajny - mi wystarczył na około 2 miesiące stosowania. Zapach jest praktycznie niewyczuwalny.


Nie mam problemów z AZS, moja cera nie jest ani wrażliwa czy też sucha - dlatego też nie planowałam nawet tego kremu używać do twarzy. Otworzyłam go podczas jednego majowego weekendu, kiedy jedyny krem do rąk, jaki wówczas posiadałam, był w Krakowie, a chciałam czymś posmarować dłonie będąc w rodzinnym domu. Bioaktywny krem barierowy miał w składzie między innymi masło shea, więc stwierdziłam, że dobrze powinien poradzić sobie z nawilżeniem skóry moich dłoni - i tylko tego oczekiwałam. O ile w Białymstoku sobie dobrze radził, tak myślę, że w Krakowie mógłby być za słaby - tamtejsza woda nie służy mojej skórze, ponadto od kremów do rąk oczekuje bardzo dużego nawilżenia, bo sięgam po nie głównie przed snem - w ciągu dnia nie lubię czekać, aż krem się wchłonie.

Krem, w zależności od sklepów, kosztuje około 16-20 zł. Ma przyjemny skład, zawierający sporo bardzo dobrych składników takich chociażby wspomniane wcześniej masło shea, który jest już na 3 miejscu.


Podsumowując, nie mam podstaw do ocenienia wszystkich obietnic danych przez  producenta, ale jednym z nich było trwałe nawilżenie - krem owszem, nawilżał skórę, jednakże nie było to jakieś spektakularne nawilżenie i raczej krótkotrwałe - do 24 h. Myślę, że osoby, które nie potrzebują silnego działania nawilżającego, powinny być zadowolone z produktu - ja w Krakowie, szczególnie zimą, pewnie trochę zawiodłabym się na tym produkcie, ale teraz, kiedy moje dłonie nie potrzebują aż tak silnego działania nawilżającego (spędzam lato w rodzinnej miejscowości) działanie jest optymalne. Pewnie, gdybym sięgała po niego kilka razy dziennie, działanie byłoby większe - ale tego nie lubię robić, więc szukam produktu działającego naprawdę mocno. Krem ma całkiem niezły skład. Generalnie nie polecam ani nie ostrzegam przed nim - najlepiej sprawdzić jego działanie na sobie, bo jest to ciekawy produkt.

Przeczytaj także moją recenzję dotyczącą micelarnego żelu do mycia twarzy.

Przypominam o konkursie, gdzie możesz wygrać między innymi krem do twarzy od Oillan! <3
Więcej szczegółów -> klik.

Pozdrawiam,
Ola 

46 komentarzy:

  1. U mnie bardzo fajnie sobie poradził , gdy miałam wiosną uczulenie na twarzy i dekoldzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie - czyli jesteś przykładem osoby, u której produkt spełnił inną obietnicę producenta! ;)

      Usuń
  2. Myślę, że u mnie super by się spisał w roli kremu do rąk, buzię mógłby zapchać niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra twarzy ma skłonność do zapychania się, więc też mogłoby coś takiego u mnie zdarzyć :(

      Usuń
  3. Używałam tego kremu, bo moja córka dostała go w jakiejś paczce, ale na moje przesuszenia był za słaby :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj, szkoda, że sobie nie poradził :/

      Usuń
  4. A jaki masz temat projektu inż?

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ich żele pod prysznic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam, ale pewnie to zmienię;)

      Usuń
  6. Nie miałam go, ale ja nie mam żadnych problemów skórnych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba na razie nie potrzebuję tego kremu.

    OdpowiedzUsuń
  8. No po prostu rewelacja!
    Bardzo mi się podoba kremik :)
    No to teraz nie pozostaje nic innego jak pochwalić produkty marki Oillan, bo u mnie się super sprawdzają.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam w zapasach jeszcze nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy nie mam go gdzieś w swoich zapasach kosmetycznych.

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba go miałam a jak nie tą to inną wersję, u mnie dobrze się sprawdził. lubię Oillan

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja do rąk od dwóch lat uwielbiam używać krem oliwkowy do twarzy Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałam go do pielęgnacji twarzy, a także suchych obszarów na skórze i radził sobie bardzo fajnie. Dobry nawilżacz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że u Ciebie się dobrze sprawdził. Z tego, co kojarzę, to mamy inny rodzaj cery, więc i inne potrzeby ;)

      Usuń
  14. Może się skuszę :), choć teraz mam sporo takich produktów. Jak będziesz w Krakowie zapraszam na zimny kefirek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tydzień to nie ma szans, aby się zobaczyć, bo że tak powiem mam napięty grafik, ale od października już będę! :D

      Usuń
  15. Nie znałam jeszcze tego kremu, ale mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podsumowując taki przeciętniaczek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem - zależy od aktualnych potrzeb ;) U mnie pewnie wypadłby przeciętnie w Krakowie, bo tam potrzebuje silnego nawilżenia, ale z komentarzy niektórych wnioskuję, że krem spełnia i inne obietnice producenta, których, jak wspominałam, nie sprawdzałam;)

      Usuń
  17. Nie znam tego produktu ;) Ale jaki fajny reniferek na tych zdjęciach :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy produkt, ale latem prawie w ogóle nie kremuję rąk. Do twarzy bym się na niego nie zdecydowała. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chetnie bym wypróbowała i uroczy reniferek <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam, nie miałam, póki co nie potrzebuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. markę kojarze mm coś miałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. nie wiem czemu ale nie mam przekonania do marki w sumie nic nie miałam ale jakoś tak no sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj sobie szansę i zgłoś się do konkursu - to sprawdzisz krem do twarzy tej marki i może się do niej przekonasz:)

      Usuń
  23. Jeszcze nie miałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. Już o tym pisałaś kilka komentarzy wcześniej.

      Usuń
  25. Markę Oilllan testowałam u syna na suchej skórze. Tego akurat nie mieliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie miałam kosmetyków marki Oilian, kojarzą mi się głównie z pielęgnacją dla wrażliwców i dzieci. Myślę, że dla mnie byłby wystarczający, bo w ciągu dnia i tak kremuję dłonie - na noc szukam więc czegoś bardziej intensywnego, ale i nieoblepiającego. Powodzenia w pisaniu pracy, skoro wybrałaś ciekawy temat i masz dobrego promotora, to na pewno wszystko będzie super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się kojarzy z wrażliwcami i atopowcami - marka apteczna;) Myślę, że byłabyś zadowolona z niego, gdybyś używała go w ciągu dnia;)

      Usuń
  27. Nie miałam jeszcze nic tej marki:D
    Możliwe, że krem by się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie mógłby się sprawdzić w pielęgnacji dłoni, bo używam kremów do rąk wiele razy dziennie :D Tak sobie myślę, że chyba nigdy nie miałam żadnego kosmetyku Oillan ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy niczego nie miałam z tej firmy. Nie wiem, czy bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  30. Myśle, że jako krem do rąk mógłby się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ogarnięty promotor to ważna rzecz;) a marke oillan lubię chociaż nie pamiętam czy ten konkretny produkt miałam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam kremu, ale ta marka jest interesująca chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Markę kojarzę ale jeszcze nic od nich nie miałam

    OdpowiedzUsuń