14:00:00

Kosmetycznie: Czy peeling o zapachu zielonej herbaty od Nacomi skutecznie złuszcza skórę pięt?

Hej!
Mam pytanie do osób mających mój blog na swoich listach czytelniczych bloggera - czy moje najnowsze posty (o oleju i pomadce peelingującej) normalnie się u Was wyświetlały? Bo dowiedziałam się, że u jednych się one pojawiły u innych zaś nie i generalnie mam ogromną nadzieję, że to tylko chwilowy błąd bloggera i że będzie już wszystko dobrze ;).

Podczas ciepłego lata chętniej odkrywamy część swojego ciała i chodzimy w sandałach czy też klapkach, więc każda z nas lubi mieć wówczas piękne stopy - bo kto chciałby pokazywać światu suche skórki czy też odciski? Żadna! Z tego też względu chętnie sięgnęłam po peeling dedykowany stopom od Nacomi - czy nasza przygoda była udana?


Opis produktu:

Naturalny peeling do stóp stworzony prze Nacomi to połączenie tylko naturalnych składników. Po jego użyciu nasze stopy po całym dniu są odświeżone i wygładzone. Olej z pestek winogron oraz olej jojoba zawarte w produkowanym przez Nacomi naturalnym peelingu do stóp dają naszej skórze nawilżenie, łagodzą opuchliznę. Odświeżający zapach zielonej herbaty relaksuje i poprawia nastrój.
Jak stosować: Niewielką ilość peelingu do stóp nabrać na delikatnie zwilżone dłonie i masować stopy kilka minut w celu uzyskania miękkiej i wypielęgnowanej skóry stóp. Na koniec spłukać wodą. 
Naturalnego peelingu można również używać do całego ciała, mimo że jest on dedykowany dla stóp.


Moja opinia:
W charakterystycznym słoiczku dla Nacomi znajduję 100 gram peelingu do stóp o zapachu zielonej herbaty. Kosmetyk jest dodatkowo zabezpieczony plastikowym wieczkiem, który również chroni produkt przed otaczającym go środowiskiem.


Zapach ma delikatny i naturalny. Ładny, mnie się podoba. Kiedy pierwszy raz wzięłam peeling w dłoń, zorientowałam się, że już kiedyś miałam w dłoniach peeling o podobnej konsystencji - był to też peeling od Nacomi, z tym, że pomarańczowy i dedykowany dla  ciała. Porównałam składy obu produktów i oba są na bazie tych samych substancji - cukru, masła shea oraz oleju makadamia.


Peeling stosowałam zgodnie z jego przeznaczeniem - do stóp. Po jego użyciu stopy były wygładzone, złuszczone oraz zmiękczone - choć na piętach nie było to zmiękczenie idealne, takie jak oczekiwałam - ale z drugiej strony jest to najbardziej problematyczna część moich stóp, więc można było się tego spodziewać. W odróżnieniu od peelingu pomarańczowego do ciała, nie zauważyłam, aby peeling do stóp zostawiał tłusty film na skórze. Patrząc na skład i to, że jest to peeling cukrowy, myślę, że świetnie spisałby się do peelingowania ciała i całkiem możliwe, że jeszcze go kupię, ale już z myślą tylko i wyłącznie o całym ciele.

Koszt peelingu to około 15 zł. Ja swój upolowałam w Pigmencie na promocji i zapłaciłam 11,59 zł. Skład ma bardzo dobry, naturalny.


Podsumowując, produkt proponowany przez Nacomi był całkiem przyjemny, ale nie mogę go nazwać moim ulubieńcem. Po prostu zabrakło w nim "tego czegoś", pięty mogłyby być bardziej zmiękczone. Jednakże patrząc na poprzednie doświadczenia z ich peelingiem pomarańczowym i po porównaniu ich składów podejrzewam, że ten cukrowy peeling mógłby się świetnie spisać do złuszczania martwego naskórka z ciała, także bardzo prawdopodobne, że ponownie do niego wrócę, ale po to, by złuszczać ciało.

Przeczytaj także inne recenzje produktów od Nacomi:


Przypominam o konkursie - zostało kilka dni! KLIK 

Pozdrawiam,
Ola

83 komentarze:

  1. Lubię pielęgnację od Nacomi :) dobrze się u mnie sprawdza! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie natrafiłam na żadnego bubelka od nich :)

      Usuń
  2. Ty wiesz że czytając wpis i patrząc na cenówke pomyślałam pigment :] co do wpisów wiesz jak u mnie było :) mam nadzieję że teraz będzie ok. Ten peeling mogłabym użyć do ciała :) co do Marki Nacomi mam focha ale poczytasz o tym w nowym wpisie który puszczę jeszcze dziś lub jutro :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigment, Pigment :P.
      Oby już się regularnie pojawiały na czas! :) Ale chyba wróciło do normy, bo u mnie już dużo lepsze liczby są na bloggerze;).
      Czekam z niecierpliwością na wpis!

      Usuń
  3. Jedna z moich ulubionych firm, choć peelingi do ciała robię sama i wolę robić sama... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno taniej to wychodzi ;) Ja jestem leniuszkiem, choć kilka razy zrobiłam już peeling na bazie kawy :)

      Usuń
    2. Kawowy to mój ulubiony, szczególnie na uda i pośladki. :) Latem lubię dodać liście mięty - totalne orzeźwienie. :)

      Usuń
    3. O proszę - jak będę następnym razem robić i będę mięć miętę, to będę musiała też coś takiego stworzyć ;)

      Usuń
  4. miałam z Nacomi masełko o zapachu zielonej herbaty- cudne, a peeling kokosowy, pachniał jeszcze pięknie. Bardzo lubię tą markę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po masełko chętnie bym sięgnęła!

      Usuń
  5. Fajny :). Ogólnie jakoś polubiłam ostatnio ich produkty. Co do wcześniejszych wpisów, niestety u mnie się nie pojawiły. Też mam ten problem z bloggerem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię i jak wykończę mój zapas kremów pod oczy, będę musiała zakupić ten arganowy;)
      Blogger coś szwankuje od kilku dni, ale chyba dzisiaj się post pojawił na większości (jak nie na wszystkich listach), skoro tak dużo osób, które najczęściej komentują niedługo po publikacji, już zdążyli post przeczytać, więc mam nadzieję, że ten problem się skończył. I Tobie tego samego życzę! ;)

      Usuń
  6. Dzisiejszy wpis pojawił się o czasie:) Z tych peelingów miałam kawowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! :) Kawowy mam i ja, ale czeka na swoją kolej;)

      Usuń
  7. Mi ostatnio brakuje "tego czegoś" w większości peelingów do stóp :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też masz problematyczne pięty czy po prostu jest z kosmetykami coś nie tak?;)

      Usuń
  8. Tego nie miałam, choć peelingi tej firmy bardzo lubię i na razie się na nich nie zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co (odpukać!) też się na ich peelingach do ciała nie zawiodłam;)

      Usuń
  9. Szkoda, że nie zadowolił Cię w 100 procentach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście zły też nie był;) Ot średnio sobie poradził z piętami, ale z drugiej strony są one najbardziej problematyczne, więc nie wszystko się na nich sprawdza.

      Usuń
  10. Nie miałam, ale jestem go ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie sprawdził się na maksa, bo wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę mam ochotę na taki peeling.
    Wspaniały kosmetyk. Mnie tam Nacomi zawsze zachwyca.
    Ty to zawsze wynajdziesz coś fajnego.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Out of topic:
      Mnie także Twoje posty wyświetlają się z lekkim opóźnieniem (korzystam z Feedly). Jednak nie jest to tak duże opóźnienie o jakim pisałaś u mnie. Zwykle tylko kilka godzin (czyli niemalże w granicach normy).

      Usuń
    2. No to opóźnienie u Ciebie jest akceptowalne ;) bo generalnie rozmawiałam z kilkoma osobami, że na liście czytelniczej bloggera moje posty się nie wyświetlały, choć z tym już na szczęście nie było problemu ;)

      Usuń
  13. Ja do stóp stosuję peelingi wulkaniczne :) co do postów to niestety mi się nie wyświetliły :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Też na stopy potrzebuję mocnego zdzieraka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Nacomi może być niewystarczający;)

      Usuń
  15. Nie wiedziałam nawet, że Nacomi na peeling do stóp, a lubię tą markę ;) Ja bardzie lubię peeling do stóp Lawendowy z Yves Rocher, ten polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pielęgnacja od Nacomi jest całkiem w porządku, rowniez bym mogła ja polecic przez same oleje :) Peelingu cukrowego nigdy od nich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj peelingów, ja na razie ze wszystkich do ciała testowanych byłam zadowolona ;) Ten z zieloną herbatą jak pisałam, nie do końca się sprawdził na skórze pięt, ale patrząc na skład i doświadczenie myślę, że jako peeling do ciała byłby bardzo dobry!

      Usuń
  17. jeszcze nic nie miałam z Nacomi, może kiedyś.... ale nie kuszą mnie jakoś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu Cię nie kuszą Filiżanko?

      Usuń
    2. nie wiem jakoś tak po prostu... nie mam jakiegoś szczególnego powodu... czasem tak mam...

      Usuń
    3. W sumie ja czasem też tak mam :)

      Usuń
  18. Nigdy nie miałam niczego tej firmy, jako mi nie zapadła w pamięci :) Szkoda, że peeling nie dał efektu "wow"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A firma jest ciekawa i dużo ich produktów ma piękne składy, przyjrzyj się im dokładniej - np. peelingowi pomarańczowemu - cudo!

      Usuń
  19. Czytałam już gdzieś o tym peelingu i przyznam szczerze, że jestem skuszona. Przebolałabym te pięty, gdyż inne produkty też nie zawsze dobrze sobie z tym radzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to prawda, nie wszystkie sobie radzą z piętami, jednak próbować, szukać zawsze warto :)

      Usuń
  20. Ten peeling to coś dla mnie, zdecydowanie! I każdy produkt ma swoje plusy i minusy, każdy natomiast też działa na 'swój sposób' ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak grubą ma się skórę na piętach :D od tego będzie się peeling lubiło mocniej bądź słabiej :P

      Usuń
  21. Tego peelingu jeszcze nie miałam. U mnie też pewnie nie do końca sprawdziłby się na piętach :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawi mnie ten peeling zwłaszcza, że lubię produkty Nacomi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja, też lubię Nacomi :)

      Usuń
  23. Dawno już nie używałam typowego peelingu do stóp, stawiam raczej na uniwersalność, czyli używam tych do całego ciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zacznę robić tak samo jak Ty,wówczas ogranicze ilość używanych kosmetyków :). Zresztą tak jak pisałam, porównując skład i bazując na doświadczeniach stwierdzam, że z tego peelingu byłabym bardziej zadowolona gdybym używała go na całe cialo :)

      Usuń
  24. Ostatnio tyle wpisów o pielęgnacji stóp na blogach, że chyba czas zrobić po wakacyjne SPA. Nie znam tej marki, ale plus za naturalny skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O stopy warto dbać cały rok, bo najgorzej to obudzić się w maju i się zorientować, że wstyd takie stopy pokazywać haha ;)

      Usuń
  25. Miałam z tej firmy kokosowy peeling i miło wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowy z pewnością kupię w przyszłości!

      Usuń
  26. Uwielbiam zapach zielonej herbaty w kosmetykach, więc peeling od razu wpadł mi w oko! Do stóp pewnie byłby dla mnie za słaby (są niezwykle wymagające), ale do ciała chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ciała pewnie dużo lepiej się sprawdzi ;)

      Usuń
  27. Jeszcze od nich peelingu nie miałam, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nic nie miałam z Nacomi i chyba na ten peeling bym się skusila ;) Nie mam jakiegoś wielkiego problemu z piętami więc dałoby radę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to myślę, że wypadłby u Ciebie świetnie! :D

      Usuń
  29. Fajny ten peeling, sama nie lubię mieć zaniedbanych stóp i poluję na takie sprawdzone kosmetyki - dodam go na moją listę must have:)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby u Ciebie się lepiej spisał na stopy!;)

      Usuń
  30. muszę kiedyś wypróbować peelingi z nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie całkiem fajnie się peelingi sprawdzają :) Miałam właśnie ten pomarańczowy o którym wspominasz we wpisie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja niestety też mam problemy z piętami i nawet kiedyś używałam skarpetek złuszczających ale jakoś nie było efektu szał po nich.
    Może kiedyś znajdziemy ten idealny dla nas peeling do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka lat temu jakąś skarpetę, ale już dokładnie nie pamiętam efektów;)
      W końcu znajdziemy!:)

      Usuń
  33. Nic od tej marki nie próbowałam, ale jestem ciekawa zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemny, nienachalny, naturalny ;)

      Usuń
  34. Ojj ja często zapominam o pielęgnacji stóp. Zapach tego produktu musi być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Już od dawna kuszą mnie te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam produkty tego typu! Możliwe, że skuszę się na ten peeling ;) Kolejny produkt tej marki na mojej chciejliście :)

    Pięknie tu u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię produkty Nacomi, zazwyczaj mają super składy i świetnie się sprawdzają. Szkoda, że czujesz lekki niedosyt, ale z piętami tak to już bywa, że potrzebują silnie działających kosmetyków. Do ciała sprawdziłby się lepiej, skoro skład ma podobny z tymi dedykowanymi do niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No te pięty bywają ciężkie do pielęgnacji :P ale sam peeling podejrzewam, że musi rewelacyjnie się sprawdzić do peelingowania ciała;)

      Usuń