14:00:00

#16 Projekt - denko. Lipiec

Hej!
U mnie w domu już od tygodnia trwa remont, więc aby nie trzymać naprodukowanych śmieci, na blog wskakuje kolejny projekt denko! Ciekawa, co zużyłam w  lipcu? Tym razem  wyjątkowo zacznę od paznokci, gdyż to zdjęcie jest najbardziej kolorowe! :D

Paznokcie:

1. Yves Rocher - Lakier z efektem żelu kolor 26 - Rose perle
Ten lakier był prześlicznym nudziakiem - uwielbiałam go i na większe wyjścia go używałam. Trwałość to około 5 dni.

2. Claire's - Lakier do paznokci kolor Woodland
Kolor "nie był mój", więc lądował na stopach. Dwie warstwy kryją idealnie, dosyć długo się utrzymuje.

3. BeBeauty - Zmywacz do paznokci
Ten gagatek często jest u mnie - niska cena, dobra dostępność i dobra jakość  - czego chcieć więcej?

4. Lovely - Classic Nail Polish - Lakier kolor nr 369
Lakier o wspaniałym, ślicznym kolorze, ale najgorszej trwałości. Nigdy nie miałam lakieru, który tak jak ten, odpryskiwał już po jednym dniu, dlatego też sięgałam po niego przed samymi większymi wyjściami. Zauważyłam, że odkąd stosuję pod niego odżywkę z Delii, utrzymywał się ciut dłużej, bo 2, góra 3 dni bez odprysków, co nie zmienia faktu, że tak kiepskiego lakieru nie miałam nigdy.

5. Claire's - Lakier do paznokci kolor Georgie
Jak widzisz, wyrzucam 3/4 opakowania. To również nie jest "mój kolor", ale dostałam go od siostry, więc czasem używałam. Ostatnio jednak zauważyłam, że zmienił konsystencję, przez co ciężko się nim maluje - zgęstniał. Wyrzucam zatem.


6. Avon - Wygładzająco-nawilżający mus do ciała
Ten mus ma świetną, puszystą konsystencję! Jego działanie mi odpowiadało, bowiem podczas jego stosowania nie potrzebowałam silnego odżywienia czy nawilżenia skóry. 

7. Nacomi - Masło do ciała o zapachu pomarańczy
Jak to masło świetnie pachnie! Uwielbiam je za super działanie nawilżające i naturalny, soczysty zapach - szkoda tylko, że nie jest on trwalszy. Niemniej jednak masło na 5+!


8.Yves Rocher - Żel pod prysznic "Aromatyczna wanilia"
Zapach bardzo ładny, aczkolwiek bardziej odpowiedni na zimowe wieczorne mycia ;). Dobrze się pieni i świetnie myje skórę. Żelu już nie kupię, ponieważ była to zeszłoroczna zimowa limitka.

9. Oillan Active - Bioaktywny krem barierowy
Kremu tego używałam do rąk - będąc jednego weekendu w domu nie miałam czym smarować dłoni (krem został na stancji), więc stwierdziłam, że sięgnę po ten krem, tym bardziej, że niespecjalnie mnie on kusił do stosowania do twarzy. Używałam go stardardowo raz dziennie, na noc. Pozostawiał lekki film na skórze. W domu jakoś sobie radził, ale w Krakowie byłby zdecydowanie za słaby.

10. Fuss Wohl - Balsam pielęgnujący do stóp
Niska cena, dobry skład, przeciętne działanie - w przypadku stóp niewymagających będzie idealny. U mnie nie do końca dobrze radził sobie z piętami, ale generalnie zły nie był - za tę cenę nie oczekiwałam cudów


11. Be Organic - Mleczko do demakijażu
Mleczko ma naturalny skład, urocze opakowanie i w moim przypadku świetnie sobie radził z usuwaniem makijażu. Wiem, że zbiera on skrajne opinie, więc najlepiej będzie sprawdzić jego działanie na sobie.

12. Isana - Plastry do depilacji twarzy
Kupiłam je z myślą o regulacji brwi, ale nie jestem go w stanie używać, więc połowę opakowania wyrzucam. Mam wrażenie, że zrywa wszystko, poza włoskami. Moja skóra jest podrażniona, zaczerwieniona i wysuszona. A włoski, które pozostawia (a jest ich sporo)i tak muszę usuwać za pomocą pęsety, więc nie widzę sensu męczyć i siebie i skórę, wyrzucam.

13. Oillan Balance - Dermatologiczny żel micelarny do mycia twarzy
Nie stosowałam go do demakijażu, a jako zwykły żel do mycia twarzy z resztek makijażu, kurzu i sebum - świetnie sobie poradził w tej roli. Choć działał poprawnie, to nie wiem, czy sięgnę po niego ponownie, bowiem "chemii" pomiędzy nami nie było, ale mimo to polecam, warto mu dać szansę. 

15. Vianek - Łagodzący tonik-mgiełka do twarzy z ekstraktem z owoców róży
Tonik robił wszystko, co do niego należało. Dodatkowo skubaniec był za bardzo wydajny - pomimo tego, że sobie go nie żałowałam, nie udało mi się go zużyć w czasie wyznaczonym przez PAO - szczęśliwie, że kosmetyk się nie popsuł, więc mogłam zużyć go do końca. Jedyne, co w nim nie lubiłam, to zapach (nie przepadam za różanym aromatem) - ale skoro dobrze działał, to pomimo tej niedogodności chętnie po niego sięgałam. Myślę, że fani natury i róży będą nim zachwyceni.


15. Rau - Maseczka Collagen & Hyaluronic Acid
Maseczka po jednym użyciu pozostawiła skórę nawilżoną, ale tak tylko ciut. Całkiem możliwe, że podczas regularnego sięgania po nią efekt byłby lepszy, ale nie jestem zainteresowana - jest to dość kosztowne no i skład maseczki na stronie producenta jest ciut inny niż tej, niestety na gorszy.

16. Skin79 - All That Aloe Mask - Soothing & Moisturizing 
Maskę na twarzy trzymałam 10 minut, po czym ją zdjęłam, a resztki emulsji wmasowałam w skórę. Następnego dnia moja twarz była lekko nawilżona i lekko rozjaśniona - efekt fajny, choć ze Skinowych masek zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu Panda;) 

17. Rau - Beta Glucan Moisturizing Eye Pads - nawilżające i chłodzące płatki pod oczy
Tu po jednorazowym użyciu nie zauważyłam żadnych zmian - ani pozytywnych, ani negatywnych. Całkiem możliwe, że aby cokolwiek zauważyć, trzeba byłoby sięgnąć po kilka opakowań. Ale tu tak samo, jak w przypadku maseczki - nie jestem zainteresowana, bo skład nienaturalny, a cenowo wychodzi dość drogo.
18. L'Oreal Paris - Olejek w kremie
Produkt ten stosowałam bardzo nieregularnie, podczas pobytów w domu rodzinnym. Ma charakterystyczny, dla mnie niezbyt przyjemny zapach i kremową konsystencję. Trzeba uważać na ilość nakładanego produktu, ponieważ można przeciążyć włosy. Można go nakładać zarówno na mokro jak i na sucho, ja nakładałam na mokro. W działaniu był przeciętny, nic szczególnego nie robił, ale też nie szkodził.

19. Marion - Kuracja z olejkiem arganowym
Produkt powinien się nazywać kuracja z silikonami, gdyż olejku arganowego jest tu niewiele. Mimo to lubię po nią sięgać do zabezpieczania końcówek włosów. 

Przypominam o urodzinowym konkursie - zostało coraz mniej czasu, aby dać sobie szansę na wygraną! Kliknij, aby zobaczyć szczegóły!


Pozdrawiam,
Ola 

72 komentarze:

  1. Musze zrobić porządki w swoich lakierach do paznokci. Odkąd używam hybryd to rzadko sięgam po te klasyczne więc i pewnie część się przeterminowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zrobić. Nie ma sensu trzymać lakierów, które nie nadają się do użycia. Co jakiś czas robię takie porządki w kolorówce, bo generalnie ciężko jest ją zużyć, a nie ma sensu używać starych rzeczy do końca, bo mogą przynieść więcej szkód, niż pożytku...

      Usuń
  2. Ja z kolei lubię te kremy Fusswohl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz mam w użyciu chłodzący, który poza chłodzeniem nie robi nic. Ten z denka był przeciętny, ale uważam, że będzie idealny dla mało wymagających stóp ;) U mnie nie do końca dawał radę na piętach, no ale generalnie z nimi mam największy problem, jeżeli chodzi o stopy;)

      Usuń
    2. No ja problematycznych stóp nie mam, więc może dlatego dawały u mnie efekt wow;)
      Ps czy wyświetlają Ci się moje wpisy na liście czytelniczej bloggera?

      Usuń
    3. Tak, zawsze się pojawiają jakoś w godzinach przedpopołudniowych ;)

      Usuń
    4. Aha, dzięki. Tak pytam bo coś mi nie gra;)

      Usuń
    5. Twój blog działa mi dobrze, ale z niektórymi mam problem i zdarzało mi się je nawet usunąć i dodać z powrotem, co niestety nie zawsze działało...

      Usuń
  3. Znam olejek w kremie L'oreal, ale dla mnie był wielkim bublem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam zmywacz i chociaż wolę isane i tego czasami używam, ale wolę zieloną wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isanę w końcu muszę kupić i sprawdzić na swoich paznokciach :)

      Usuń
  5. Tonik z Vianka mnie kusi :) Widzę zmiany na blogu na ogromny plus :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mleczko z Be Organic bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemne jest ;) ale zbiera bardzo różne opinie i nie wiem, od czego to zależy... być może niektórzy używają mleczek tak jak miceli, czyli na płatek, zamiast na dłoń?:) Bo innego wytłumaczenia nie widzę...

      Usuń
  7. Znam jedynie zmywacz do paznokci i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny i łatwo dostępny :)

      Usuń
  8. Tak, tak - lubię projekty denko.
    Bardzo lubię markę Ollian. Super, wypróbowałabym!
    Chętnie, chętnie się skuszę też na Vianek.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam jedynie olejek z Marion ;) Bardzo go lubię ;) Używam na zmianę z tymi małymi z Biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosujesz go tak samo jak ja czy masz inne zastosowanie? ;)

      Usuń
  10. sporo tego :D kosmetyki nacomi są idealne! uwielbiam je za zapach i działanie, biją nie jedną markę :). A co do lakierów - u mnie chyba z połowa nagle zaschła... nie wiem czy to kwestia upałów czy co, ale niektóre mam od wielu lat i nigdy nie miałam z tym problemu, a w tym roku jakaś dziwna plaga :D.
    Pozdrawiam i obserwuję koleżankę z Podlasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja markę Nacomi poznaję, ale już bardzo lubię! Jak na razie nie miałam żadnego bubla i liczę na to, że nie będę mieć;) Szczególnie pokochałam peeling pomarańczowy, a muszę przyznać, że zapachy cytrusowe nie są moimi ulubionymi, a nawet często ich się obawiam z tego powodu, że niektóre kosmetyki mają zapach jak odświeżacz powietrza czy środki do mycia toalet :P

      Możliwe w sumie, że przez upały... ta pogoda na Podlasiu zmienia się jak sinusoida, więc być może dostały szoku termicznego...

      Usuń
  11. Bardzo fajne i okazałe denko. Lakiery do paznokci bardzo mnie zaciekawiły - kolorki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubiłam szczególnie ten nude róż i czerwień;)

      Usuń
  12. Uwielbiam produkty z Vianka, aktualnie mam żel do mycia twarzy i peeling normalizujący i jestem nimi zachwycona :)
    Ale denko, ja chyba nigdy w życiu nie zużyłam lakieru do paznokci. Zawsze miałam ich tyle, że mi zasychały. Teraz używam hybryd więc zwykłe lakiery dałam mojej mamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówkę i lakiery ciężko zużyć... choć mi się te lakiery poza niebieskim to nawet udało - w butelce zostało niewiele lakieru, a że był dodatkowo już zaschnięty, to nie było sensu się w nim babrać ;)
      Vianka też bardzo lubię;)

      Usuń
  13. Tonik Vianka bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja lubię wszystkie kremy do stóp Fusswohl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy mało problematycznych stopach będą idealne!:)

      Usuń
  15. miałam tylko żel pod prysznic z tej serii ale inną wersje i bardzo je lubię przyznam za zapach właśnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się teraz zakochałam w żelu morelowym z edycji limitowanej! :D

      Usuń
    2. w poniedziałek idę obczaić:)

      Usuń
  16. używam również tego zmywacza :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy bym się zdecydowała kiedy na plastry do depilacji twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie one nie ciekawily, ale kiedyś dostałam od Iwony i sprawdziły się dobrze, więc kolejnym razem zdecydowałam się na te od isany - i to był niestety błąd...

      Usuń
  18. ja akurat bardzo lubię produkty Oillan . i miałam kilka kremów, które używałam zgodnie z przeznaczeniem na twarz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie z marki Oillan też jestem zadowolona, produkty działały poprawnie, choć bez wow :)

      Usuń
  19. Sporo rzeczy zdenkowałaś/wyrzucasz ;-)
    Zmywacz kiedyś używałam, ale wolę Isanę z Rossmann'a a teraz próbuję firmy Cien z Lidla (też jest bardzo fajny). Plastrów do depilacji twarzy bałabym się chyba używać przed podrażnienia - tak jak sama napisałaś, że podrażnia to już w ogóle jestem dla nich na nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam, podrażnia i usuwa wszystko poza włoskami (w moim przypadku poza brwiami:P)

      Usuń
  20. mam ochotę na tonik z Sylveco, ale też nie jestem fanką zapachu różanego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vianka *:) zapach to rzecz gustu i niestety może on niestety zniechęcić do stosowania kosmetyku ...

      Usuń
  21. U mnie też zawsze zmywacz z biedry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza dostępność i jakość też nieźla:)

      Usuń
  22. Olejek w kremie mnie kusi, chociaż boję się, że mógłby przeciążyć moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przy nim uważać niestety :)

      Usuń
  23. Kuszą mnie kosmetyki od Vianek ale mam takie zapasy, że chyba jeszcze długo ich nie zuzyję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie nie polecam zakupów - kosmetyki vianka mają dość krótkie daty ważności, więc nie warto ich chomikowac :)

      Usuń
  24. Be Organic miałam ale peeling do twarzy i po dłuższym czasie wysuszał strasznie skórę co mi się nie podobało...Oillan Balance też miałam gdyby nie konsystencja przypominająca mleczko do demakijażu to byłby to mój ulubieniec :) z Mariona miałam wszystkie wersje i ogólnie bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten peeling do twarzy bardzo mnie ciekawi, więc trochę mnie martwi, że Cię wysuszyl... Oillan jest bardzo fajny, choć przez tą konsystencję też nie do końca bo polubiłam tak, aby do niego wrócić :)

      Usuń
  25. Wolę lakiery hybrydowe, godzina malowania - 3 tygodnie spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja hybryd nigdy nie miałam na sobie... Najpierw trzeba byłoby zakupić cały zestaw, a póki mam kolekcje tradycyjnych, nie chcę nawet z nimi zaczynać :)

      Usuń
  26. Fajne lakiery, ostatnio używam błękitnego koloru i bardzo mi się podoba :)ten niebieski i zielony chętnie bym wykorzystała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wole zdecydowanie bardziej czerwienie i róże :)

      Usuń
  27. Ty to szalejesz z tymi zużyciami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ten rok jakiś taki wyjątkowy pod tym względem... Chyba póki co minimum na miesiąc to było 15 sztuk :D

      Usuń
  28. Ciekawe denko, a ja nic z niego nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi się ta kuracja z Marion nie sprawdziła ;x

    OdpowiedzUsuń