14:00:00

Kosmetycznie: Oillan - Dermatologiczny żel micelarny do mycia twarzy

Cześć!
Na spotkaniu blogerek w Krakowie od firmy Oillan otrzymałam upominek w postaci micelarnego żelu do mycia twarzy oraz kremu nawilżającego do skóry suchej i wrażliwej, który możesz wygrać w konkursie, który obecnie trwa na moim blogu. O ile do kremu mnie nie ciągnęło, ponieważ nie jest dedykowany mojej cerze, tak dałam szansę dla micelarnego żelu, ponieważ byłam ciekawa tej innej formy oczyszczania buzi. Czy produkt się spisał na mojej twarzy? O tym w dzisiejszym poście!


Od producenta:


Moja opinia:
Dermatologiczny żel micelarny do mycia twarzy od Oillan znajduje się w białej zakręcanej butelce, jednoznacznie kojarzącej mi się z produktami aptecznymi. Nie ma problemu z dozowaniem produktu, ponieważ dziura jest idealnych rozmiarów. Opis produktu znajdował się z tyłu opakowania, zaś skład widoczny był na dużym pudełku, w którym znalazł się micelarny żel oraz hydro-aktywny krem do twarzy marki Oillan.


Żel micelarny od Oillan ma konsystencję tłustawej emulsji o zapachu lekko alkoholowym.

Produkt można używać wlewając odrobinę na wacik i masując twarz bądź na mokrą skórę jak zwykły żel do mycia twarzy. Z racji tego, że mam sporo  produktów do demakijażu w zapasach kosmetycznych, po kosmetyk od Oillan sięgałam codziennie rano i wieczorem w Krakowie, a już po przyjechaniu do domu - wieczorem (rano stosuję piankę od Baikal Herbals) i traktowałam go jako zwykły żel do mycia twarzy i ewentualnie do usunięcia resztek makijażu wieczorem. 


Produkt podczas kontaktu z wodą się nie pieni, wystarczy minimalna ilość, aby dobrze umyć twarz, co rzutuje na jego dobrą wydajność. Żel micelarny świetnie usuwa zanieczyszczenia, sebum oraz resztki makijażu. Nie wysuszył, nie spowodował wysypu niedoskonałości, nie pozostawił żadnych zanieczyszczeń ani nie  powodował ściągnięcia skóry. Nie wypowiem się tylko w kwestii demakijażu, ponieważ do tego mam inny kosmetyk. 


Żel kosztuje około 20 zł. W składzie nie zawiera SLESu. Wydajność to około 2,5 miesiąca regularnego stosowania.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Ammonium Lauryl Sulfate, Disodium Phosphate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.


Podsumowując, dermatologiczny żel micelarny do mycia twarzy marki Oillan pomimo tego, że dedykowany jest cerze suchej i wrażliwej, na mojej mieszanej cerze równie dobrze się spisał. Dobrze oczyszczał, nie wysuszał skóry, nie powodował wysypu niedoskonałości. Jednakże zapach nie podoba mi się, ale na szczęście nie jest uciążliwy. Kosmetyk w działaniu jest poprawny i bardzo się cieszę, że miałam okazję go wypróbować, niemniej jednak nie zachwycił mnie na tyle, abym ponownie do niego wróciła.

Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek. Nie miało to wpływu na przedstawioną powyżej opinię.

Używasz żeli micelarnych? 
Czy może wolisz tradycyjne mleczka/płyny micelarne, a do oczyszczania buzi pianki bądź żele?

Pozdrawiam,
Ola

39 komentarzy:

  1. Ja stosuję bardzo różne produkty do oczyszczania twarzy i nie mam konkretnych upodobań.
    Tego produktu jeszcze nie miałam okazji używać, ale nie wiem czy byłby dla mnie odpowiedni

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego produktu, choć z firmą miałam już do czynienia. Fajnie, że Ci się sprawdził i nie wysuszył skóry. Aktualnie używam żelu z Tołpy.

    OdpowiedzUsuń
  3. czyli jest całkiem niezły, zapaszek mogli by zmienić ale dobrze że nie uciążliwy:) ja nie znam produktu nie miałam go

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem fajny, choć miłości pomiędzy nami nie było - ale jest to poprawnie działający produkt, u mnie dobrze się spisuje;)

      Usuń
  4. Nie miałam go, ale ciekawi mnie jak sobie poradzi z makijażem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twarz myję czarnym mydłem afrykańskim i czasami płynem micelarnym od Emolium. Z Oillan mam emolient i balsam i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam balsam w zapasie oraz kończę bioaktywny krem, który używam do nawilżenia rąk - z nim już mniej się polubiłam, niż z żelem, choć krzywdy mi nie wyrządził :)

      Usuń
  6. Ja korzystam raczej z tradycyjnych :). Swego czasu miałam kilka ich produktów, jeden średnio się sprawdził, dwa kolejne oddałam i w sumie chyba nie mam ochoty na kolejne spotkania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reguły też, ale skoro go dostałam, to z ciekawości wypróbowałam :P
      Ja kończę też krem barierowy, a balsam mam w zapasach. Jak wspominałam, krem do twarzy, który również otrzymałam na spotkaniu, oddaję w obecnym konkursie - nie jest dedykowany mojej cerze, podejrzewam, że mógłby ją też zapchać :(

      Usuń
  7. Markę znam. Parę lat temu zdarzało mi się używać ich kremów i byłam najczęściej zadowolona:) Nie wiem jak teraz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto do nich wrócić? ;)

      Usuń
  8. Ja myję twarz czarnym mydłem z Nacomi, a do demakijażu używam płynu micelarnego z Garniera. Tego produktu nie miałam, ale lubię proste składy :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się już od dłuższego czasu nad zakupem czarnego mydła, ale niekoniecznie musi być z Nacomi :)

      Usuń
  9. mi nie podobała się jedynie jego konsystencja przypominająca mleczko do demakijażu a tak to był naprawdę w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi bardziej przeszkadza zapach niż konsystencja, ale najważniejsze, że w działaniu jest ok :)

      Usuń
  10. W okresie, gdy moja cera się buntuje z chęcią spróbuję owego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak się sprawdzi na Twojej twarzy :)

      Usuń
  11. Nie lubię, gdy produkty do oczyszczania nie pienią się.

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię mazidła pieniące się ale wiem że tam dużo chemii wtedy jest. więc tym bardziej plus dla oillana;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam, fajny, delikatny i skuteczny.Lubię ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta Twoja propozycja od Oillan skradła moje serce.
    Ach, to coś dla mnie!
    Taki żel chcę! No i koniecznie do cery wrażliwej. :)
    Pozdrawiam poniedziałkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie prawie wszystko wysusza i najlepiej u mnie sprawuje się zarówno do mycia jak i usuwania makijażu kremowy żel pod prysznic Babydream dla dzieci z Rossmanna. Oilan używałam jako emolient do kąpieli, ale z tym produktem nie miałam do czynienia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam produktu,ale z chęcią go poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie byłoby kiepsko bo mam raczej cerę tłustą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pamiętam ta firmę ! Bardzo czesto jej uzywała moja mama jak byłam mała i dobrze ją wspominała! Miała delikatne działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam mieszaną cerę, więc może i u mnie by się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja używam naprzemiennie płynu z mleczkiem :) Tego produktu nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam go kiedyś, był bardzo delikatny dla buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię produkty micelarne, jednak z tą firmą mam złe doświadczenia...:(

    OdpowiedzUsuń
  23. używałam sporo kosmetyków tego typu, ale nie Oillan :) według mnie istnieją lepsze marki

    OdpowiedzUsuń
  24. Kompletnie nic nie mia łam jeszcze z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście wolę płyny micelarne ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja do zmywania makijażu używam zwykłego żelu. Z resztą rzadko się maluję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chętnie bym przetestowała ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Płyn micelarny to must have przy odpowiednim usuwaniu makijażu :) lub płyn dwufazowy, jak kto woli. Właśnie wykończyłam lotion micelarny od Avene i jestem wniebowzięta jego delikatnością. Teraz używam Biodermy różowej i też nie mogę jej nic zarzucić :) drogeryjne natomiast mega podrażniały mnie zawsze, bleh

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo lubię produkty tej marki, żelu akurat nie miałam ale jestem pewna, że bym go polubiła , mam skórę suchą i wrażliwą, najlepiej sprawdzają się u mnie takie delikatne, nie naruszające bariery skóry kosmetyki oczyszczające

    OdpowiedzUsuń