14:00:00

Kosmetycznie: Yves Rocher - Płyn do demakijażu wrażliwych oczu

Hej!
Kupiłam w czwartek nowy telefon - w końcu! Jeśli pamiętasz, to swój stary zepsułam, a tymczasowy tak mnie drażnił - nie dość, że opcje smartphone były ograniczone - stary android, więc chociażby facebook mi nie działał, to strasznie się zacinał, przez co irytowałam się podczas takich czynności jak chociażby pisanie SMS. W związku z tym, że mam nowy telefon z świetnym aparatem i najnowszą wersją androida, w końcu założyłam blogowego instagrama, na który Cię serdecznie zapraszam - KLIK

Dzisiaj chcę przedstawić płyn do demakijażu wrażliwych oczu. Czy świetnie oczyszcza? Czy faktycznie jest dla wrażliwców? O tym dowiesz się z recenzji. 


Od producenta:
Delikatna formuła płynu usuwa wszelkie ślady makijażu. Szanuje wrażliwą skórę oczu i nadaje się dla osób noszących szkła kontaktowe.


Moja opinia:
Płyn do demakijażu wrażliwych oczu, który proponuje nam marka Yves Rocher, znajduje się w smukłej butelce o pojemności 200 ml. Opakowanie pozwala na kontrolowanie ilości produktu, jest bardzo ładne, cieszy oko - jest ładniejsze i większe od poprzedniej wersji tego produktu.


Mam wrażenie, że nowa wersja jest bardziej wodna w porównaniu z poprzednią wersją, przez co więcej się wylewa produktu na wacik, zatem musiał się choć trochę zmienić skład. Zapach ma delikatny, ja podczas jego stosowania praktycznie go nie czuję


Płyn bardzo dobrze usuwa tusz i eyeliner - wystarczy przytrzymać wacik na powiece przez kilka sekund w celu rozpuszczenia makijażu, następnie delikatnie należy "zbierać resztki", więc skuteczność pozostała ta sama, jaka była przy starszej wersji.

Ale czy jest to płyn do demakijażu wrażliwych oczu? Nie! Poprzednia wersja krzywdy mi nie zrobiła, natomiast w przypadku nowej wersji trzeba uważać, bo może podrażnić - raz miałam bardzo zaczerwienione oko przez niego, przez co później się bardziej pilnowałam


Podsumowując, zmiana opakowania  na plus - mamy większą pojemność i naprawdę uroczy design. Skutecznie usuwa makijaż oczu, jednakże trzeba uważać, aby płyn nie dostał się do oka - raz mi się to zdarzyło i wskutek tego oko mnie piekło i było zaczerwienione - nieprzyjemne uczucie. O ile skuteczność została, tak sam płyn nie jest tak delikatny dla samego oka, jak jego stara wersja, która nie powodowała łzawienia, pieczenia ani zaczerwienienia. Skład nie jest naturalny, a że pomału się przerzucam na naturalne produkty, nie sięgnę po niego ponownie.

Przypominam o konkursie, który odbywa się na moim blogu - KLIK.

Pozdrawiam,
Ola 

46 komentarzy:

  1. Ja właśnie przymierzam się do takiego produktu. Świetny musi być!
    Coś, co z pewnością mnie zachwyci działaniem.
    Ostatnio bez przerwy mogłabym używać kosmetyków Yves Rocher.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kosmetyków z Yves Rocher zupełnie nie znam, kiedyś miałam tylko ich żele.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie ciekawe, ale przyznam, że jakoś trzymam się z dala od takich wynalazków, bo mam wrażliwe oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam wrażliwe oczy i ta stara wersja bardzo mi przypadła do gustu. Jednak przy tej trzeba uważać, bo potrafi spowodować pieczenie oczu :(

      Usuń
  4. Za rzadko maluję oczy, żeby mieć dodatkowy produkt do demakijaży oczu :) Szkoda, że skład nie podpasował ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mój makijaż to przede wszystkim eyeliner i tusz;)

      Usuń
  5. O nie jak podrażnia oczy to w moim przypadku odpada :/

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem wierna różowemu Garnierowi. Używam go najczęściej

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię kosmetyki od YR - zwłaszcza te do pielęgnacji ciała. Płynu do demakijażu rzadko używam - wole dobry żel do mycia buzi

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, ale jeśli może podrażnić oczy to nie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zwolenniczką mleczek do dermakijażu, mam wrażenie że lepiej zmywają makijaż z oczu. No to pieczenie to jest coś czego nie lubię, jak mleczkiem sobie walnę w oko, a jestem niezdara straszna, to nie ma tragedii bo nie boli. Jednak może się skuszę 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kosmetyki YR za ich wygląd :) są naprawdę ładne i estetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam jak szybko rozprawił się z kredką tej marki błam pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  12. oj tak niby ta marka taka nautralna ale mm chyba nie do końca wiedzą co piszą ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam za bardzo doświadczenia z kosmetykami tej marki. Kilka razy byłam.w ich sklepie a i tak wyszłam z niczym.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak piecze po dostaniu się do oka to już dla mnie odpada :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Niby do oczu wrażliwych, ale piecze... Ale chyba większość tego typu produktów jak się dostanie do oka to szczypie ;) Ja ze względu na to, że mam właśnie, wrażliwe oczy, raczej się na ten nie zdecyduję, bo trzymam się tego, który mnie nie uczula ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stara wersja mnie nie piekła, a jakoś specjalnie uważna podczas demakijażu nie byłam :(
      W takim razie, skoro również masz wrażliwe oczy, nie polecałabym Ci ;) Sama raz tak podrażniłam oko, że gałka zrobiła się czerwona... na szczęście przeszło ;)

      Usuń
  16. Lubie kosmetyki YR musze skusic sie na ten plyn i przetestowac ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli chociaż w minimalnym stopniu podrażnia oczy to z pewnością go nie będę próbować..

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolor, design mi się podoba, tylko obawiam się szczypania :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kiedyś ten PŁYN - jest całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. To może zainwestuje w poprzednią wersje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile ją gdzieś kupisz... bo od roku nie widziałam jej w sprzedaży. ;-)

      Usuń
  21. Ja co prawda bardzo wrażliwych oczu nie mam, ale kiedyś mnie taki płyn z Biedry podrażnił ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio zaopatrzyłam się w kilka produktów tej firmy, niestety płynu nie mam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam go, ale na razie mnie do niego nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi by pewnie bardzo podrażnił oczy, zawsze płyny mi się dostają do oczu ;(

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używam żadnych produktów do demakijażu, chociaż ten produkt wydaje się całkiem ciekawy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam tego płynu do demakijażu, szkoda że wywołał u Ciebie pieczenie oczu. Ale dobrze, że się spisuje :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Zużywam już drugie opakowanie i jestem z niego bardzo zadowolona. Z większością tuszów radzi sobie wyśmienicie! Mam bardzo wrażliwe oczy, ale mnie na szczęście nie podrażnia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mialam kiedys ten plyn, u mnie plyn do demakijazu oczu to podstawa, bo zawsze maluje oczy dosc intensywnie. Byl niezly.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam go, ale ze względu na pieczenie bałabym się go używać ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. uuuu zdecydowanie nie dla mnie zresztą nikt raczej nie ma ochoty na podrażnione oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  31. u mnie by się nie sprawdził, ja to wiecznie sobie wlewam płyn do oczu :D i gratuluję nowego telefonu :D wiem, jak taki zakup cieszy :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo nie lubię tego, że płyn podrażnia oczy, nawet tylko wtedy, kiedy się do nich dostanie. Mam wrażliwe spojrzenie i raczej źle reaguje ono na tego typu kosmetyki, dlatego nie przetestuję :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Uuu.. to w takim razie nie dla mnie on. Ehh.. mam wrażenie, że z tym demakijażem oczu wcale łatwo dobry, skuteczny i zarazem delikatny produkt wcale łatwo znaleźć nie jest..mi póki co się nie udało

    OdpowiedzUsuń
  34. Z tej firmy posiadam jedynie tonik, ale nie mam o nim jeszcze opinii :)) Napiszę tylko, że jest mega gęsty :PP



    Do demakijażu stosuję olejek Resibo i niezastąpiony różowy micel z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam go, ale dawno, nie zachwycił mnie i też poszczypał, więc już na niego nie patrzę....

    OdpowiedzUsuń
  36. Już dawno się nad nim zastanawiałam, ale ciągle o nim zapominam przy zakupach w YR.

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam kiedyś dwufazę i lubiłam :D Tego płynu jeszcze nie miałam okazji poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja kiedyś przez kilka lat byłam wierna dwufazie z YR:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam testować płyny do demakijażu - na szczęście większość spełnia moje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń