piątek, 28 kwietnia 2017

Kosmetycznie: Viankowe odżywienie skóry rąk

Piątek, piąteczek, piątunio... Weekend, majówka! Tak, tego mi trzeba. Dzisiaj o 20 będę już w domu rodzinnym, z czego przeogromnie się cieszę, bo nigdzie nie czuję się tak dobrze, jak w moim zielonym pokoiku. ;) 
Na dzisiaj przygotowałam dla Ciebie wpis na temat odżywczego kremu do rąk od Vianka. Jest to kolejny ich kosmetyk, który zużyłam, czy równie udany, jak poprzednie? :) 


Od producenta:
Bogaty krem do rąk przeznaczony do intensywnej pielęgnacji zniszczonej i przesuszonej skóry. Zawiera kompleks składników odżywczych (miód, lecytyna, olej z pestek moreli i rokitnikowy oraz masło shea), które dodatkowo odbudowują warstwę ochronną i zapobiegają utracie wody. Ekstrakt z szyszek chmielu działa przeciwstarzeniowo. Krem stosowany systematycznie gwarantuje skórze dłoni optymalne nawilżenie i zadbany wygląd.


Moja opinia:
Krem otrzymujemy w tubce stojącej na otwarciu typu zatrzask. Szata graficzna jest identyczna jak w przypadku innych produktów z serii odżywczej - białe tło, pomarańczowe kwiatki, ładna czcionka. Opakowania Viankowych kosmetyków są prześliczne! 

Zapach jest niemalże identyczny jak w przypadku maseczki-peeling z tej samej serii - słodki i przyjemny. Konsystencja lejąca i nie wchłaniająca się od razu, co dyskwalifikowałoby go u mnie do używania w ciągu dnia. Używałam go raz dziennie, na noc. Niestety nie jest to wydajny krem, skończył się u mnie dosyć szybko...


A jak sobie krem radził z moimi problematycznymi dłońmi? Zaczęłam go stosować na początku marca, kiedy to wróciłam z Białegostoku na kolejny semestr studiów, więc dłonie nie były w koszmarnej kondycji, jak to ma miejsce w Krakowie. Dzięki regularnemu stosowaniu, moje dłonie były wiecznie nawilżone i gładkie oraz nie domagały się ponownej aplikacji w ciągu dnia. Czyżbym znalazła w końcu swój hit? Chyba tak. Na pewno kupię ten krem zimą i ocenię, jak wówczas się spisze.

Jak na kosmetyk produkowany przez naszą markę rodzimą Sylveco, Viankowy krem ma również bardzo dobry skład. Cena kremu wynosi około 15 zł. Mamy 3 miesiące na zużycie, ale jeśli używasz kremów do rąk regularnie, to bez problemu się wyrobisz w tym terminie.


Podsumowując, Vianek po raz kolejny mnie nie zawiódł. W ciągu ostatniego czasu trafiałam na słabe bądź średnie kremy, a ten spisał się bardzo dobrze. Ciekawi mnie, jak spisałby się zimą, ale to na pewno sprawdzę za jakieś pół roku, a po testach edytuję post.

Pozdrawiam,
Ola

64 komentarze:

  1. Koniecznie musze wypróbować produkty z Vianek, bo już od dłuższego czasu słyszę same dobre opinie o tym produkcie ;)
    Udanej majówki ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie! Jak na razie wszystkie ich kosmetyki przypadły mi do gustu :)

      Usuń
  2. Ja też tyle słyszę o Vianku, a jeszcze nic nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemniaczek, może się na niego zdecyduję jak skończę obecnie używany krem z Białego Jelenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się spisuje krem z Białego Jelenia?;)

      Usuń
  4. Ciekawe czy byłby tak dobry, jak mój ulubiony Garnier (taki czerwony). Lubię kosmetyki od Vianka. Kremu jeszcze nie miałam do dłoni.
    Pozdrawiam! Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię ten czerwony z Garniera!

      Z Vianka dawno nic nie miałam. Super, że krem się spisał :)

      Usuń
    2. Ten czerwony Garnier jest mi często polecany:P

      Usuń
    3. Będę musiała kupić :P Choć z Garnierem to raczej mi tak średnio po drodze, dużo rzeczy średnio się u mnie sprawdziło, ale dam mu kiedyś szansę :D

      Usuń
    4. Ja się boję jego produktów do twarzy bo często mnie podrażniały, ale krem koniecznie wypróbuj :D

      Usuń
    5. Toniki ich nieszczęsne :D

      Usuń
    6. Nie pamiętam czy miałam jakiś tonik, ale krem do twarzy, żel do mycia... Podkład nawet mnie zdenerwował:D

      Usuń
    7. Ja miałam o dwa toniki za dużo :P

      Usuń
    8. To ja nawet nie będę po nie sięgać :D

      Usuń
  5. Czytałam o nim sporo dobrego. Ciekawe czy sprawdziłby się przy moich suchych i dość zniszczonych dłoniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto dać mu szansę. Stan moich dłoni w Krakowie ulega wielkiemu pogorszeniu, a ten krem świetnie je nawilżał, dlatego na pewno kupię go zimą, aby ocenić, czy na kiepskie warunki w Krk+mróz będzie równie dobry;)

      Usuń
  6. Świetnie jest odkrywać swoich ulubieńców;) Ja oprócz kilku próbek nie miałam chyba nic Viankowego, ale muszę w końcu coś przetestować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązkowo musisz! :) Ja póki co nie zawiodłam się na żadnym kosmetyku, choć w przypadku serii łagodzącej, nie podobał mi się zapach - ale działanie to zrekompensowało;)

      Usuń
  7. Tyle słychać o Vianku ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym go spróbowała, fajny skład :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, ale bardzo chętnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go :) w sumie ja rzadko kiedy kremuje dłonie bo nie są wymagające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci Aniu! W Białymstoku to wyłącznie zimą przez mróz jest mi potrzebny krem do rąk, a w Krakowie niestety non stop :(

      Usuń
  11. Bardzo ciekawią mnie produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. do torebusi bym go włożyła chętnie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już od dłuższego czasu zabieram się za zakup kosmetyków z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi kremy wystarczą na dłużej niż 3 miesiące, ale to raczej nic nie szkodzi gdybym używała go dłużej. Nie miałam nigdy tego kremu ale kiedyś na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie - no chyba, że w kiepskich warunkach byś go trzymała.

      Usuń
  15. Hah, u mnie kremy do rąk też schodzą w trymiga. Żeby uznać jakikolwiek za wydajny musiałabym chyba kupić butlę 500ml ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że kremik się u Ciebie nie sprawdził. =/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież się sprawdził :) Ktoś tu posta nie przeczytał.

      Usuń
  17. Ja kremów używam baaardzo często, więc 3 miesiące to dla nie problem :D Już raz planowałam go kupić, może w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię ich szatę graficzną, chyba rzeczywiście nie trafiłam na mega bubla u nich 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam - dużo bardziej mi się podoba szata graficzna Vianka niż Sylveco ;)

      Usuń
  19. Nie znam firmy, ale prezentuje się interesujaco :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj ja lubię kremy do rąk i jedyny jaki mnie zadowolił był z Ziaji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. szkoda, że nie wchłania się szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje relacje z kosmetykami vianek są dziwne. Raczej ich krem do rąk mnie nie skusi.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam ten kremik, zapach super, działanie wyłącznie ok.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię produkty Vianka, tego jeszcze nie miałam, ale z chęcią byms próbowała

    OdpowiedzUsuń
  25. Gdy go gdzieś zobaczę, to na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Może spróbuję :-) fajnie się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa jestem tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio kupiłam krem do rąk ze ziaja, fajny zapach i dobrze nawilża:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę wypróbować:) może nawet nie będę musiała bardzo długo czekać bo kremów do rąk nie mam aż tak dużo w zapasie jak innych produktów:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, u mnie też jest mało kremów do rąk - właściwie to mam ostatni w użyciu, więc trzeba będzie się wybrać na zakupy :D

      Usuń
  30. też obecnie mam ten krem i zachwycam się nim totalnie. ;) pięknie pachnie, fajnie nawilża, tylko ciut zbyt rzadki jest i nieco za bardzo się leje. ;) ale ten zapach rekompensuje mi wszystkie niedogodności z tym związane. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukać wad, to tylko ta konsystencja jest nie do końca ok. Trochę za dużo się go wylewa, ale że działanie świetne, to nie ma co narzekać;)

      Usuń
  31. to już któraś pozytywna recenzja kosmetyków tej firmy i nie tylko Twoja. Widać warto zainwestować w te kosmetyki. Szkoda tylko, że wydajność jest niezbyt dobra, ale cóż, spróbować trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam go jeszcze ;p ale markę znam i uwielbiam tak jak i biolaven i sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Myślę, ze dłonie mam w porządku także produkt nie dla mnie, ale jakby coś uległo zmianie to na pewno będę miała na to oko :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z Vianka mam tylko tonik-mgiełkę i nie jest zła, ale na pewno nie zostanie moim ulubieńcem :D O reszcie ich kosmetyków słyszałam lepsze opinie, muszę się im bliżej przyjrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżającą czy łagodzącą?;)

      Usuń
  35. aktualnie markę znam ale tylko z blogóe

    OdpowiedzUsuń
  36. Mogłabym też sobie kupić taki krem, jak się natknę na niego to kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeszcze nie miałam nic z Vianka, ale w końcu coś kupię, bo dobre opinie zbiera :)

    OdpowiedzUsuń