czwartek, 6 kwietnia 2017

Kosmetycznie: Pieni się i złuszcza - kto to taki?

Hej!
Wczoraj dostałam informację z serwisu, że niestety, ale w moim telefonie padł wyświetlacz i płyta główna. O ile to drugie kosztuje 50 zł, tak wymiana wyświetlacza to koszt 250 zł, a za niecałe 500 zł mogłabym mieć nowy, identyczny model, dlatego też zrezygnowałam z naprawy... i teraz bardzo rozpaczam, bo wystarczyła chwila nieuwagi i duży wydatek mnie teraz czeka. A tak bardzo lubiłam ten telefon, w porównaniu z dwoma poprzednimi, był o niebo lepszy! Ale póki co dostałam od mojego Misia jego stary telefon, do dzwonienia wystarczy. Podczas ferii świątecznych poszukam jakiegoś ciekawego telefonu - BTW polecisz może jakiś dobry model z świetnym aparatem i androidem, najlepiej do 700 zł?

Nie przeciągając, zapraszam na recenzję mojego pierwszego (ale czy ostatniego?) peelingu od Organic Shop. 




Od producenta:
Organic shop pieniący peeling do ciała "Organic cane sugar&sea salt" - roślinna gliceryna, organiczny cukier trzcinowy, sól morska (bez SLS, parabenów i silikonów)
Pieniący się peeling do ciała na bazie soli naturalnej wzbogacony o organiczny cukier z trzciny cukrowej i sól morską. Delikatnie oczyszcza i złuszcza skórę, wygładza ją. Nasyca skórę substancjami odżywczymi i mikroelementami.
Substancje aktywne: 
sól morska - zawiera cenne mikroelementy, wzmacnia mikrocyrkulacje krwi, wykazuje działanie tonizujące i napinające, usuwa martwy naskórek. 
Organiczny cukier trzcinowy - efektycznie oczyszcza, usuwa złuszczenia i zmiękcza skórę.


Moja opinia:
W cenie 8,99 zł  w Pigmencie otrzymałam 250 ml cukrowo-solnego scrubu do ciała w przyjaznym dla środowiska plastikowym opakowaniu, które mimo tej zalety, że jest wykonany z dobrego plastiku, wydaje się być mało trwały - zapewne za sprawą tego, że opakowanie jest cienkie. Niemniej jednak ten uroczy i ładny pojemniczek skrywa w sobie peeling, który dla mnie kolorem i konsystencją przypomina toffi, bowiem scrub ma karmelową barwę oraz "ciągnie się". Toffi jest niewątpliwie przyjemnym, słodkim, a co najważniejsze - nietuczącym skojarzeniem ;). Peeling pachnie słodko, aczkolwiek delikatnie i jego zapach szybko znika. 


Nie jest to peeling dla każdego. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz go użyłam (jakoś w lutym), to podczas jego stosowania dłonie bardzo mi piekły, bowiem były wtedy w kiepskim stanie, a krem od Born to Bio nie był w stanie dać nawilżenia i ukojenia... Zatem na pewno nie polecam go stosować w przypadku skóry wrażliwej czy podrażnionej/zranionej.


Peeling stosowałam średnio co 4 dzień, choć ten, pomimo soli, producent poleca nawet stosować częściej. Jest to dość nietypowy produkt, z którym spotkałam się pierwszy raz, bowiem podczas masażu wytwarza się pianka na skórze, jak ma to miejsce w przypadku chociażby pianek do golenia. Dzięki temu można jednocześnie złuszczyć martwy naskórek jak i umyć ciało. Po spłukaniu go ze skóry nie pozostaje na niej tłusta warstwa, jak ma to miejsce w przypadku innych scrubów, niemniej jednak skóra jest oczyszczona, wygładzona,złuszczona oraz przygotowana do nałożenia masła tudzież balsamu do ciała

Jak wspomniałam na samym początku, cena tego peelingu jest niewielka. Warto też wspomnieć, że są jeszcze inne wersje zapachowe peelingów marki Organic Shop (którymi jestem bardzo zainteresowana!), a dodatkowo mają przyjemny skład.


Podsumowując, jeżeli chce się używać kosmetyków naturalnych, wcale nie trzeba wydawać dużo pieniędzy, co udowadnia marka Organic Shop. Obecnie już zużyty przeze mnie peeling świetnie spisywał się w swojej roli i choć miewałam peelingi (pomarańczowy z Nacomi!), które ładniej pachniały i jednocześnie  nawilżały ciało, nie skreślam peelingów tej marki. Po tę wersję nie wiem, czy sięgnę, ale po inną na pewno!

Przypominam o rozdaniu, zostało już kilka dni, aby zgłosić chęć udziału w konkursie!
Szczegóły TUTAJ.

Pozdrawiam,
Ola

83 komentarze:

  1. Nie miałam, ale wygląda zachęcająco :) Szkoda tylko, że zapach szybka się ulatnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że inne wersje zapachowe mają wyraźniejszy zapach :) Ale pozostałe aspekty produktu na plus, no może poza słoiczkiem, które wydaje się być mało wytrzymałe, choć u mnie nie pękło ani nic.

      Usuń
  2. A ja jakoś nie mogę peelingów! Mam wrażliwą skórę i strasznie mnie podrażniają.
    Mam nadzieję, że znajdziesz odpowiedni dla Ciebie telefon. Ja jestem strasznie sentymentalna i ciężko przychodzą mi takie zmiany ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chyba z pestkami roślinnymi najlepiej by się u Ciebie sprawdziły;)
      Ja też jestem sentymentalna, chociaż jak zmieniałam na moje LG to się cieszyłam, bo wcześniejszy model, XPeria mnie wkurzała. A teraz ubolewam nad tym telefonem, był świetny... nawet zdjęcia na bloga robił lepsze niż aparat cyfrowy :P

      Usuń
  3. Nie miałam tego produktu, ale inne z Organic Shop uwielbiam :) Moja brzydsza połówka zawodowo zajmuje się telefonami i w tym przedziale cenowym poleca Samsunga S5 lub S5 Neo, a jeśli uzbierasz jeszcze ze dwie stówy więcej, to i na S6 powinno starczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała przejrzeć z moim te telefony :)

      Usuń
  4. Nawet znam, tzn. miałam inną wersję. Chyba belgijska czekolada hmm

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go i bardzo lubiłam :) zresztą ogólnie ich peelingi bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zainteresowana innymi wariantami zapachowymi;)

      Usuń
    2. Mango kup go on to ambrozja dla nosa omomo ❤

      Usuń
    3. Będę pamiętać! :)

      Usuń
  6. Pech to pech jak mam samsunga j5 i jestem zadowolona :)
    Co do produktu miałam kiedyś peeling z tej marki i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To jednak z moich ulubionych marek ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle razy już miałam kupić któryś z ich peelingów i ciągle mi nie po drodze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w tym miesiącu się uda? :D

      Usuń
  9. Wypróbuję na pewno ! Jak nie ten to inny wariant zapachowy ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na moje doświadczenie z tym wariantem i recenzjami na innych blogach myślę, że nie będziesz zawiedziona;)

      Usuń
  10. nie miałam tego, ale skończyłam solny z różą a w kolejce mam cukrowy tylko nie pamiętam z czym, poza tym tej marki mam jeszcze mus do ciała i maskę do włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róża mnie nie kusi... zapach mógłby mi się nie spodobać :(

      Usuń
  11. Cena świetna! Jednak myślę, że do mojej wrażliwej skóry by się nie sprawdził..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ta sól może Cię niestety podrażnić...

      Usuń
  12. miałam i też go lubiłam. ;) ale jakoś nie kupiłabym go na razie więcej, bo mam nowy od Nacomi kawowy scrub i chwilowo z nim się przyjaźnię. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre podejście, powinnam wziąć z Ciebie przykład... a nie już w poprzednim miesiącu kupiłam 3 nowe peelingi :P

      Usuń
  13. Nie miałam jeszcze. Jak będę następnym razem w Pigmencie - koniecznie muszę się za nim rozejrzeć. Dobre złuszczanie to podstawa. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi zachęcająco, chociaż mam zapas z klairs póki co

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam zbyt dużych zapasów peelingów, więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Naczytałam się już dużo dobrego o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak. Mnie wszystko zachęca do zakupu.. :D

      Usuń
  17. Nigdy nie miałam kosmetyków Organic Shop, ale tyle się już o nich naczytałam, że na pewno kiedyś po nie sięgnę :D Są dość fajne i mają niskie ceny, co tym bardziej skłania ku zakupom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to niewątpliwie ogromna zaleta :)

      Usuń
  18. Heh...a ja dzisiaj pisałam o kosmetyku tej firmy :p
    Na ten produkt nie skusiłam się, bo nie lubię peelingów na bazie soli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie o czym napisałaś, w wolnym czasie na pewno zajrzę;)

      Usuń
  19. miałam kiedys inna wersje i bardzo lubilam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Peelingów do ciała rzadko używam. Tego nigdy nie miałam. Tani jest.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam peelingów OS, które się pienią, ale zwykłe bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam wersję z algami, ale się dopiero poznajemy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kosmetyki tej firmy od jakiegoś czasu mnie kusi, jednak wybrałabym peeling bez dodatku soli.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam tylko jedną maskę do włosów z tej firmy, muszę wypróbować inne kosmetyki. :) Latem częściej sięgam po peelingi, więc może wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ich maskę do włosów, ale już rok czeka na użycie :P. Za wolno zużywam włosowe zapasy;)

      Usuń
  25. Nie miałam,ale zapowiada się świetnie <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Kusi mnie ta marka :D
    Co do telefonu mam LG Magna. Kosztował coś około 550 zł i póki co jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo go już masz? Mój kochany telefon, to było też LG, ale Spirit i żebym go kuźwa nie zalała, to bym dalej się nim cieszyła, bo był super!

      Usuń
    2. Tak około 1,5 roku. Rozumiem :( Mi kiedyś kochany telefon wpadł do sedesu...

      Usuń
    3. No właśnie ja teraz też ;/
      Rozmawiałam z chłopakiem, nasze telefony to bliźniaki, są bardzo do siebie podobne, więc bym była z niego na pewno zadowolona;)

      Usuń
  27. Kurczę, jak ma sól, to chyba nie dla mnie, pewnie od razu wszystko by mnie piekło :D Chyba, że na nogi, bo tylko one nie są tak wrażliwe :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam peelingi tej marki, obecnie używam malinowego ;) Pięknie pachnie :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiele słyszałam już o peelingach tej firmy, jednak sama rzadko stosuję peelingi

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam, bardzo lubiłam. Zapach fajny:) od Sisi dostałam w prezencie ten produkt. Wrócę do niego kiedyś jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  31. MIałam wersję czekoladową i Była bardzo fajna. Jeśli chodzi o telefon to ja mam Samsung Galaxy Grand Prime i jestem z niego zadowolona ale jakoś szczególnie się nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo zachęcający ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tej wersji nie miałam, ale wersja czekoladowa mnie nie porwała :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Może przy następnych zakupach się skuszę, choć nie wiem czy będę zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja jeszcze nic od nich nie miałam, muszę to nadrobić koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. aż wstyd przyznać - nie znam tych peelingów...

    OdpowiedzUsuń
  37. Niestety telefonu nie polecę, ponieważ od kilku lat jestem w tych sprawach absolutnie zielona (co się stało z tym dzieciakiem, który ogarniał wszystkie technologiczne nowinki?)... Ten peeling ma naprawdę DOBRY skład ;o zapiszę sobie jego nazwę, jak wykończą mi się obecne, z pewnością wypróbuję, bo... why not?

    OdpowiedzUsuń
  38. Współczuję zniszczonego telefonu :(
    Markę Organic shop chcę wypróbować, właśnie głównie ich peelingi.

    OdpowiedzUsuń
  39. wspóczuję sprawy z telefonem. Ja mam całą szybkę walnięta i też się zastanawiam nad kupnem i nie mam lpojęcia ;p firmę znam, testowałam ich produkty i u mnie się sprawdziy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubimy takie zapachy i konsystencje, więc chętnie wypróbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Brzmi fajnie, chociaż ja nie mogę używać peelingów z solą ;) Często zdarzają mi się na ciele ranki i to niestety szczypie :P

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam kosmetyki tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Przyznaję się, że nie znam żadnego produktu z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Produkty tej marki zazwyczaj świetnie pachną:) Tego jeszcze nie znam:)

    OdpowiedzUsuń