12:00:00

Kosmetycznie: Natura Estonica - Tonik do twarzy

Choć weekend zaczął się bardzo dobrze - rozmowa z promotorem przeszła pomyślnie, to oczywiście musiało się coś spieprzyć - wczoraj zalałam telefon! Mój facet myślał, że go wkręcam z okazji Prima Aprilis (a byłabym do tego zdolna), ale niestety, nie był to głupi żart! Będę próbować ratować telefon, ale jeśli naprawa będzie droga, to lepiej będzie zainwestować w nowy model... a tak go lubiłam, nie zacinał się, robił piękne zdjęcia... ehhh :((. Miałaś może taką sytuację? Jeśli tak, to jak sobie z nią poradziłaś?

Pomijając moje smutki, zapraszam na recenzję poświęconą tonikowi z Natura Estonica. 



Od producenta:
Tonik wzbogacony w ekstrakty z żeńszeniu, jagód acai oraz kwiatów irysa. Pomaga zachować młodość skóry, tonizuje i zmniejsza zmarszczki. Nie zawiera olejów mineralnych, SLS/SLES i parabenów. 


Moja opinia:
Tonik otrzymujemy w smukłej, ładnej buteleczce z otwarciem typu klik. Nie ma problemu z dozowaniem płynu na płatek i ogólnym użytkowaniem. Takie opakowania toników to ja lubię! W środku znajduje się 200 ml różowawej cieczy o nietypowym, aczkolwiek ciekawym zapachem. Mój nos polubił go od razu, ale myślę, że nie każdy się z nim polubi, bo jest specyficzny. 


Tonik stosowałam rano i wieczorem po umyciu twarzy w celu pozbycia się ewentualnych resztek brudu, odświeżenia, tonizowania i przygotowania skóry do dalszego etapu pielęgnacji. Muszę przyznać, że jest produkt spisał się bardzo dobrze, a dodatkowo nie podrażnił czy nie wysuszył mojej skóry. Zresztą... nie miało co ją wysuszyć, bowiem produkt jest bezalkoholowy. Nie zauważyłam zmniejszenia zmarszczek, ale na razie nie mam z nimi problemów. Tzn mam jakieś tam niewielkie, ale mimiczne, więc nie wiem, czy cokolwiek z nimi zrobię. Chyba musiałabym się przestać uśmiechać ;) 


Ten tonik używałam w domu rodzinnym, a resztki skończyłam już w Krakowie, więc ciężko mi ocenić wydajność. Wydaję mi się, że powinien spokojnie wystarczyć na 3 miesiące regularnego stosowania.

Tonik jest tani i posiada przyjemny skład, z czego się cieszę!


Podsumowując, bardzo polubiłam się z tonikiem Natura Estonica. Marka proponuje tani, skuteczny kosmetyk do twarzy za naprawdę niewielkie pieniądze. Opakowanie jest ładne i praktyczne, na pewno zwróciłabym na nie uwagę podczas zakupów w drogerii. Możliwe, że do niego jeszcze wrócę.

Zostały ostatnie dni konkursu - więcej szczegółów ->KLIK.


Pozdrawiam,
Ola

58 komentarzy:

  1. Nie znamy tej marki, nie używaliśmy więc toniku - jest zachęcający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto sprawdzić jego działanie na sobie :)

      Usuń
  2. Z chęcią go kiedyś wypróbuję bo wygląda zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie kusi! Jest prześliczne:)

      Usuń
  3. Strasznie współczuję zalania telefonu. Ja w ostatnim miesiącu musiałam kupić nowy komputer, bo mój staruszek zwyczajnie nie chciał się włączyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój komputer stacjonarny jeszcze daje radę, ale też jest już dość stary i zużyty. Nad telefonem ubolewam, bo mam go od nieco ponad roku i to był pierwszy model od dawna, z którego byłam zadowolona... może jutro w serwisie mi pomogą, bo teraz boję się go ruszać i uruchamiać, żeby nie spalić czy nie zniszczyć elektroniki...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc, to nawet nie wiem, gdzie go szukać... bo pewnie gdyby nie Pretty Box, to nie znałabym go:) A nie kojarzę, abym w Pigmencie go widziała...

      Usuń
  5. Nie znam tej marki, ale pierwsze skojarzenie to oczywiście Natura Siberica;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się tak skojarzył, jak zobaczyłam go w Pretty Boxie (stąd go mam)

      Usuń
  6. Ciekawy tonik. Mam już swojego ulubieńca, ale być może wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego toniku, rozejrzę się za nim. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak u Ciebie by się sprawdził :)

      Usuń
  8. Nie znam tej firmy, ale wyglada obiecujaco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super tonik! Naprawdę bardzo fajny produkt. Nie miałam go, ale coś mi się wydaje, że moglibyśmy się polubić. Choć ostatnio zakupiłam tonik z Evree i jest super. Póki co nie zmieniam go.
    Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam kiedyś o kupnie toniku z Evree, ale jak dobrze pamiętam, ma w składzie donor formaldehydu ;/

      Usuń
  10. Dobrze wiedzieć, że taki przyjemniaczek z niego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialnie, że u Ciebie się sprawdził ;) Ja jednak na razie poeksperymentuję jeszcze trochę z moimi śmierdziuszkami - hydrolatami :D
    Telefonu bardzo współczuję. I choć chciałabym dać Ci nadzieję to .. też mi się to kiedyś zdarzyło.. Telefon nie przeżył reanimacji.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz :( Ja chcę go dzisiaj uratować...

      Usuń
  12. Mogłabym go wypróbować bo jeszcze nie miałam :) też lubię tego typu opakowania bo wygodnie się ich używa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię takie otwarcia, są najlepsze:)

      Usuń
  13. aktualnie jestem bez toniku:( trzeba jakiś szybko zakupić hmm z żeńszeniem ciekawe ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązkowo musisz jakiś kupić! Ja polecam chociażby ten;)

      Usuń
  14. miałam był całkiem fajny i nie drogi

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używam toników, więc nie znam i tego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kupiłaś mnie nim :P Muszę go koniecznie poszukać, tylko go nigdzie jeszcze nie widziałam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na triny znalazłam! :)http://triny.pl/toniki-i-hydrolaty/3012-natura-estonica-bio-odmladzajacy-tonik-do-twarzy-zenszen-i-acai.html

      Usuń
  17. Ja na razie używam hydrolatów, ale może kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolatów muszę w końcu spróbować!

      Usuń
  18. Nie znam go :) wysusz telefon dobrze najlepiej wrzuc do ryżu wyciąga dobrze wilgoc :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chyba nie zrezygnuję ze swojego polomarketowego ulubieńca :>

    OdpowiedzUsuń
  20. Tonik faktycznie brzmi bardzo ciekawie, jak gdzieś go zobaczę to na pewno go kupię! Bez toniku nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojej skóry!
    PS. Niestety z telefonami tak już jest, łatwo je popsuć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na triny jest;). Ja tak samo - u mnie tonik jest podstawą pielęgnacji twarzy!:)

      Usuń
  21. Widzę, że nie tylko ja mam problemy z telefonem;) tak zaczęłam czyścić pamięć, ze usunęłam wszystkie kontakty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wolałabym być na Twoim miejscu :P

      Usuń
  22. fajnie brzmi ten tonik :)
    mam nadzieję, że udało się odratować telefon :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam wersję matującą i też fajnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała ją wypróbować :)

      Usuń
  24. Ja bardzo lubię toniki, więc z chęcią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wiesz te nowsze modele telefonu ciężko przywrócić do życia. Mi kiedyś słynna i niezawodna ceglasta nokia wpadła do Wisły. Zostawiłam ją na kaloryferze rozebraną na noc i działała jak gdyby nic się nie stało. Może to pomorze ? Próbuj, teraz to telefonowi nic nie zaszkodzi.

    Przyznam, że tonik mnie skusił. Nie znałam wcześniej tej marki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W serwisie dzisiaj powiedzieli, że wyświetlacz padł... razem za wszystko 300 zł, a za 500 miałabym nowy model. Kurcze, a to był najlepszy telefon, który miałam w ostatnich kilku latach... zaraz po tej sławnej Nokii 3310 :(

      Usuń
  26. Ja akurat szukam dobrego toniku. Trzeba trochę poświecić czasu na skórę po zimie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam wszystko, co naturalne, chętnie go przetestuję, nie znam firmy, ale chyba warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam jeszcze nic tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam jeszcze tego toniku, ale skończył się mi tonik więc musiałabym jakiś zakupić:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pierwszy raz go widzę, ale brzmi ciekawie i całkiem zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Teraz mam tonik różany Evree, ale jak go wykończę to z chęcią sięgnę po ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam kosmetyków tej marki, ale podoba mi się skład tego toniku :D Mogłabym go używać, szczególnie zimą, kiedy stawiam na bardziej intensywne złuszczanie :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajnie, że się sprawdził, ja póki co mam hydrolaty :)
    Współczuje zalania, jak mi padł komp okazało się, że był zalany, ale zalewający sie nie przyznał i tak cud że dał radę tyle czasu ;)

    OdpowiedzUsuń