14:00:00

#12. Projekt - denko. Marzec

Hej!
Miałam pisać dwumiesięczne denka, ale w marcu nazbierałam dość sporo pustaków, a i w kwietniu już ich mało nie jest... pomału kończy mi się miejsce, w którym mogłabym je trzymać ;).  Dlatego też aby wyrzucić część śmieci i nie pisać tasiemca na blogu, postanowiłam to rozdzielić. Ciekawa, co wykończyłam w marcu?

Ciało:

1. CD - Żel pod prysznic Lilia Wodna
Na zdjęciu nie ma tego produktu, ponieważ zużyłam go w domu rodzinnym i nie przywoziłam już pustaka do Krakowa. Dobrze mył skórę, duży plus za wegański skład, jedynie zapach mógłby być bardziej wyczuwalny.

2. Joanna - Plastry do depilacji ciała z ekstraktem z zielonej herbaty
Plastry do ciała są świetną opcją, tylko szkoda, że dość kosztowną. Opakowanie starczyło mi zaledwie na depilację łydek...

3. Biolaven - Żel do higieny intymnej
Był to mój pierwszy w pełni naturalny produkt do higieny intymnej. Ma przepiękny zapach winogronowo-lawendowy i delikatne, aczkolwiek skuteczne działanie. Zapach niestety nie każdemu może się spodobać, ale mi na szczęście się podobał - choć czasem już nudził.

4. Bania Agafii - Maska do ciała termalno-igłowa
Ciężko ocenić mi działanie tej maski, bo opakowanie starczyło mi na zaledwie trzy użycia... uczucia rozgrzania, o którym mówi producent, niestety nie zaznałam, ale sama maska też nic złego mi nie wyrządziła, ale też nie zachęciła do ponownego kupna.

5. Dresdner Essenz - Sól do kąpieli
Tak intensywnie pachnącej soli chyba nigdy nie miałam! Myślałam, że torebka wystarczy mi na jeden raz, a tu zaskoczenie - starczyło na trzy razy. Przepięknie pachnie i rozpieszcza zmysły podczas kąpieli.


6. The Body Shop - Masło do ciała o zapachu kokosa
Opakowanie mi wystarczyło na zaledwie kilka użyć. Masło prześlicznie pachnie kokosem.

7. Loton - Olejek Makadamia
Świetnie nawilża skórę, ale nie podoba mi się roślinny zapach. Nie używałam go na włosy.

8. Yves Rocher - Nawilżający krem do rąk aromatyczna mandarynka
Ten zapach z limitki był równie piękny, jak żurawina, ale to żurawina była tym naj naj tegorocznej zimy. Nawilżenie średnie, ale w Białymstoku było wystarczające. Gorzej już z Krakowem.

9. Fuss Wohl - Balsam pielęgnujący do stóp
Podczas regularnego stosowania balsam nawilżał stopy. Nie było to nawilżenie WOW, ale dzięki regularnemu stosowaniu miałam stopy w dobrej kondycji. Dodatkowym atutem jest niska cena i łatwa dostępność - powinno się go dostać w każdym Rossmannie. Pewnie sięgnę po niego ponownie.

Twarz:

10-12. Garnier - Maseczki w płacie Moisure + comfort, Moisure + aqua bomboraz Moisure+Freshness
Garnier, inspirując się Azją, zaproponował trzy różne maseczki płatowe, które mają dogłębnie nawilżać. Niestety, w moim przypadku ochów i achów nie było...

13. Eubiona - Miodowo-ziołowy krem na noc
Pomimo początkowej niechęci do tego produktu, polubiłam go. Całkiem nieźle nawilżał i odżywiał skórę zimą.

14. Bio-Oleo - Macadamia Roll-on
Ten olej był zbawieniem dla moich okolic oczu. Za dnia używałam pandzioszki z Tony Moly, która praktycznie nic nie robiła, na noc zaś używałam oleju macadamia, który musiał nawilżyć na 24 godziny - i robił to.

15. Baikal Herbals - Tonik oczyszczający
Tonik działał poprawnie. Tonizował, przygotowywał skórę do dalszych działań pielęgnacyjnych. Opakowanie wystarczyło na około 1,5 miesiąca stosowania. Nie był zły, ale nie zachwycił mnie na tyle, aby do niego powrócić.

Włosy/Kosmetyki kolorowe:

16. Bania Agafii - Szampon do włosów odżywczy
Jest to tani, dobrze oczyszczający i nie podrażniający skalpu szampon znajdujący się w tradycyjnej dla Babuszki saszetce. Bardzo miło mi się go używało.

17. Yves Rocher - Malinowa płukanka do włosów
Zużyłam już ostatnie opakowanie tej płukanki. Ładnie pachnie, nabłyszcza włosy, ale raczej po nią więcej nie sięgnę z racji dość wysokiej ceny.

18. Wibo - Eyeliner
Jest to najlepszy eyeliner w tej kategorii cenowej.

Znasz coś z mojego denka?

Pozdrawiam,
Ola

63 komentarze:

  1. Nie stosowałam żadnych z tych produktów, chociaż szampon do włosów kusi mnie już od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tylko ten eyeliner z Wibo i był całkiem dobry, choć teraz przerzuciłam się na Eveline;) A z plastrów do depilacji polecam Ci te z Isany z Rossmanna, są bardzo dobre i zawsze kupuję je na promocji, więc wychodzą bardzo ekonomicznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Isany jakiś czas temu kupiłam do twarzy, ale niestety ta ściereczka do wytarcia skóry po depilacji ma coś w sobie, na co moje oczy reagują łzami ;/

      Usuń
    2. U mnie nic się nie dzieje po użyciu tych ściereczek, ale jak mi ich brakuje, to zamiast nich używam wacika nasączonego olejkiem i też wszystko ładnie schodzi;)

      Usuń
    3. Ja mam dosyć wrażliwe oczy, więc to może być też powód łzawienia ;)

      Usuń
  3. też te maski w płacie mnie nie zachwyciły, wydawało się, że będzie to coś naprawdę fajnego, a raczej taki przeciętniak wyszedł. ;) masło kokosowe brzmi świetnie, ale faktycznie dość małe jest. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojemność w sam raz do poznania konsystencji, zapachu, ale taka mała objętość zbyt szybko się skończyła, żebym mogła ocenić działanie;)

      Usuń
  4. Plastry do depilacji też według mnie są bardzo niewydajne. Teraz używam depilatora i czasem zwykłej maszynki :) Plastry tylko do usuwania wąsika :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kokos zdecydowanie przemawia. Gdzieś mi ostatnio nawet w neci mignął przed oczyma. Może i ja się pokuszę <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam aż jedną rzecz - niebieską maskę Garniera :D
    U mnie kwietniowe denko tworzy się spore ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kwietniu już 11 pustaków ;p a jeszcze został tydzień do końca i wiem, że na pewno jeden kosmetyk tam trafi na 100%. ;p

      Usuń
    2. Wygrywasz http://pucharysklep.pl/images/20130207132240-4104_1.jpg za zdenkowanie więcej kosmetyków w miesiącu kwiecień :D :D

      Usuń
  7. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale od dawna zamierzam kupić coś do włosów Bania Agafii. Nie mogę się jednak zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten odżywczy szampon jest bardzo fajny ;) innych włosowych produktów nie miałam, ale czytałam o masce jajecznej, że jest cudowna;)

      Usuń
  8. Eyeliner Wibo lubię i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię płukankę z YR, fakt cenę ma dosyć wysoką i opłaca się tylko przy promocji kupic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, drogo wychodzi kupowanie tej małej buteleczki... ja swoje duże już wszystkie zużyłam i choć jest naprawdę fajna ta płukanka, to raczej już jej nie kupię

      Usuń
  10. Trochę produktów zużyłaś. Niektóre są ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mnie wzdryga jak widzę plastry do depilacji :P Wolę depilator, mogę chociaż dozować sobie ból :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się długo przekonywałam do depilatora. dostałam go od taty na urodziny a pierwszy raz użyłam dopiero rok później;p ogólnie jest fajny, ale ja go używam tylko jak jestem w domu rodzinnym :P

      Usuń
  12. wow, naprawdę sporo rzeczy udało Ci się zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Powinny być w Rossmannie za 9 peelenów :P

      Usuń
  14. żel do intymnej biolaven kupię bo micel z tej serii bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na kosmetyki z The Body Shop przyczajam się już od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że w końcu je kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. eyelinera z wibo nie miałam, a nadal szukam taniego ideału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go bardzo lubię, tylko trzeba uważać na deszcz, bo lubi się rozmazywać. Ale jest idealnie czarny (a dużo czarnych eyelinerów jest bardziej koloru grafitowego...) i bez problemu się nim robi krechy :)

      Usuń
  17. Z przeogromną chęcią się piszę na większość Twoich zdenkowanych.
    Z pewnością chcę spróbować żelu z Biolaven, bo lubię tę markę.
    A eyeliner także polecam, jest super za tę cenę.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda że nie ma promocji na tą płukankę z Yr

    OdpowiedzUsuń
  19. Musze w końcu spróbować tę maskę z Garniera, mam zieloną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak się u Ciebie sprawdzi ;)

      Usuń
  20. Ja niebieską płachtę bardzo polubiłam, kupiłam jeszcze 2, a rzadko kupuję ten sam produkt:D Chyba mam farcika bo produkt ma podzielone opinie. Szkoda, że u Ciebie nie wypadły lepiej. Masełko TBS mam w zapasie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie te maski mają skrajne opinie :P więc ani ich nie polecam, ani nie odradzam - najlepiej, aby każda z nas sama sprawdziła ich działanie na sobie. Ubolewam nad tym, że u mnie nic nie zrobiły, bo jednak takie trzymanie płaty na twarzy jest przyjemne, ale super jest po jej zdjęciu zobaczyć cokolwiek pozytywnego ;p

      Usuń
    2. Dokładnie, jeśli nie ma efektu to stosowanie mija się z celem. Strata czasu i tyle. Ja lubię płachty, z wyjątkiem momentu nałożenia. Taki zimny oślizgły placek :D

      Usuń
    3. No dokładnie, tym bardziej, że jest wiele ciekawych masek, więc wybór mamy ogromny :D Nakładać ciężko, ale to, że jest chłodny, to mi akurat nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie - fajne uczucie :D

      Usuń
  21. Najbardziej zainteresował mnie miodowo- ziołowy krem na noc :3

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie te maski z Garnier również się nie sprawdziły. Natomiast lubię płyn biolaven i regularnie go kupuje

    OdpowiedzUsuń
  23. ten eyeliner lubię bardzo tani i dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię płukankę malinową, ale kupuje tylko na promo :) Kremu do rąk jeszcze nie użyłam, choc to zimowa wersja była, zapomniałam o nim o dziwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym poznać tę maseczki Garnier a, może u mnie sprawdziły by się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Całkiem spore denko. Mi plastry Joanny zrobiły kiedyś straszną krzywdę.. jeden oderwałam razem ze wierzchnią warstwa naskórka i od tamtej pory wolę sięgać po depilator. Zaciekawiły mnie maski ale skoro rewelacji nie było to sobie odpuszczę. Za to płukanka malinowa brzmi bardzo ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurde, pierwszy raz się z czymś takim spotykam... teraz już jestem w 100% zniechęcona do plastrów...
      Z tymi maskami jest różnie - jedni chwalą u innych się nie sprawdzają... myślę, że warto, abyś jedną na wypróbowanie kupiła, a nóż u Ciebie będą efekty;)

      Usuń
  27. Olaboga jest tego a jest :D Co do eyelinera zgadzam się w 100 procentach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaj do tego kwiecień... już nie miałam gdzie tego trzymać, to chociaż części w związku z tą publikacją się pozbyłam :D

      Usuń
  28. Jedyne co to miałam z Wibo Eyeliner i u mnie się nie sprawdził. Ale niektóre produkty mnie zainteresowały. Słyszałam właśnie o tych maseczkach Garniera, że są dobre.

    OdpowiedzUsuń
  29. Malinowa płukanka do włosów mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie pasuje mi zapach Biolavenu ;/ Lubie Agafii , Wina eyeliner wykanczam aktualnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Masełko o zapachu kokoska znam :D Troszkę mi sztucznie zalatuje, ale ważne, że kokos :D hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To od Ciebie to masełko było :D Ono ładnie pachniało, sztuczne było niestety to z masła z lidla:(

      Usuń
  32. Twoje zużycia jak zwykle powodują u mnie kompleksy! Nie pamiętam kiedy zdenkowałam tyle kosmetyków w ciągu jednego miesiąca! Krem do rąk z YR pokochałam za zapach, nawilżenie faktycznie było średnie, ale przy regularnym stosowaniu wystarczające.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam ten eyeliner i u mnie też się fajnie spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam zamiar wypróbowac ta malinowa płukankę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  35. musze w końcu te maseczki z garniera sprawdzić ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Żel o zapachu lilii wodnej musiał pachnieć obłędnie. Zapach kosmetyków Biolaven uwielbiam, lawenda z winogronem - dla mnie bomba.

    OdpowiedzUsuń
  37. Z Wibo kupiłam sobie eyeliner, ale w wersji granatowej. Na razie użyłam raz i naprawdę fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  38. A zobacz... Ja te masła z TBS zużywam miesiącami, jakoś ciężko jest mi dobić w nich dna :P Tego kokosowego nie miałam, jak już kupiłam hurtową ilość i to wiosną, to brałam same owocowe zapachy - kokos kojarzy mi się z otulającym zapachem i jesienią albo zimą. Ciekawi mnie też ta płukanka z YR, wiele dobrego o niej słyszałam, a jeszcze nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje masełko było niewielkie, chyba 50 ml miało, to co tam dla mnie, jak uwielbiam się smarować :D

      Usuń