czwartek, 16 marca 2017

Kosmetycznie: Odżywianie skóry twarzy zimą!

Cześć, co słychać?
Polecam jutro mieszkańcom Krakowa i okolic wybrać się na otwarcie Pigmentu - podejrzewam, że będzie to ciekawe wydarzenie. Sama miałam się na nie wybrać z Anią, ale z powodów osobistych, o których nie chcę pisać na łamach bloga, musiałam zrezygnować. Z tych samych powodów w najbliższym czasie może być mnie mniej na innych blogach, całe szczęście, że chociaż kilka najbliższych postów mam napisanych, więc nie będzie ciszy na zielonym pokoiku, bo będę starała się regularnie je publikować.
Nie przeciągając, na dzisiaj mam przygotowaną recenzję kremu, który znalazłam w jednym z beauty boxów.


Od producenta:
Miodowo-ziołowy Krem na noc - do skóry dojrzałej, suchej lub zniszczonej. Zawiera miód oraz wyciąg z miłorzębu japońskiego, które regenerują skórę na poziomie komórkowym. Masło shea, olejek z jojoby i z oliwek zwiększają elastyczność. Dodatkowo melisa i trawa cytrynowa odświeżają cerę. 


Moja opinia:
Krem otrzymałam w tubce stojącej na zamknięciu. Jest to odkręcane opakowanie. Design piękny, a na odwrocie jest naklejka w języku polskim, w której zawarty jest opis produktu, a poniżej niwj znajduje się skład i inne najważniejsze informacje. Duży plus za to, że dziura, z której wydostaje się kosmetyk, była zaklejona - jest 100 % pewność, że nikt nie macał przede mną kremu.


Krem należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od daty otwarcia. Dodatkowo kosmetyk ma certyfikat ECOCERT, który osobom nieznającym się na  składach może jasno dać znać, że mamy do czynienia z kosmetykiem naturalnym, o bardzo dobrym składzie. Aby dany kosmetyk mógł otrzymać taki tytuł, musi spełnić wiele warunków - produkty pochodzące z ekologicznych upraw czy też opakowanie przyjazne środowiskowi - tubka podlega recyklingowi. 

Krem jest dość tłusty i wydajny, zapach delikatny, na skórze niewyczuwalny.


Kiedy zobaczyłam ten krem w DreamBoxie, nie byłam zachwycona. Jestem zdania, że w pudełkach kosmetycznych produkty powinny być na tyle uniwersalne, aby każdemu z nas odpowiadały. Mam 22 lata i cerę mieszaną, więc daleko mi do skóry suchej czy dojrzałej, jednakże postanowiłam zaryzykować - krem niestety ma krótką datę ważności, gdyż zaledwie jest ważny do czerwca br.
Zima w tym roku była wyjątkowo mroźna, ogrzewanie w mieszkaniu też niekorzystnie oddziaływało na stan skóry, więc dawka nawilżenia czy odżywienia zawsze się przyda - poza tym skóra nie będzie brała tego, co potrzebuje. Jedyne więc, czego się obawiałam po tym kremie, to zapchania - i całkiem niepotrzebnie, gdyż nie spowodował pojawienie się nieprzyjaciół. Krem pomału się wchłaniał, ale w dużej mierze zależało to od ilości nałożonego produktu - wystarczyło go użyć niewiele, a ja często wyciskałam go więcej, przez co potrafiłam go czuć na twarzy nawet dwie godziny po aplikacji. Rano, gdy się budziłam, nie było po nim śladu, ale nie jestem pewna czy to ze względu na to, że cały się wchłonął, czy pozostałości z twarzy zostały wsmarowane w poduszkę. O poranku cerę miałam odżywioną oraz gładką, ale nie był to spektakularny efekt, gdyż generalnie nie mam dużych problemów z odwodnieniem skóry - nawadniam ją przede wszystkim od wewnątrz.  Myślę, że najbardziej prawdopodobne jest to, że skóra brała ile potrzebowała, a za dawkę odżywienia rewanżowała się dobrą kondycją.


Podsumowując, niepotrzebnie się obawiałam tego kremu. Nie wiadomo, co byłoby w przypadku, gdybym nie używała go w ogóle - w końcu zima była w tym roku wyjątkowo upierdliwa. Krem odżywił moją skórę, nie zapchał. Czy wrócę ponownie? Prawdopodobnie nie, bo choć produkt działał poprawnie, chemia się pomiędzy nami nie wytworzyła. Poza tym chcę dać szansę innym kremom :).

Serdecznie zapraszam do udziału w konkursie, szczegóły -> KLIK.


Pozdrawiam,
Ola

45 komentarzy:

  1. Hmmm miodowo-ziołowe połączenie brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego kremiku, nie widziałam go nawet nigdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz spotykam ten krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pierwszy raz słyszę o tym kremie :)

      Usuń
  4. Zazdroszczę Wam tego Pigmentu:)
    Mam nadzieje, że Twoje sprawy szybko się ułożą:* kremu natomiast nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu zakupy będą większą przyjemnością - bo choć asortyment fajny, to niestety na ul. Długiej jest mały lokalik i ciężko się tam przemieścić. :(
      Dziękuję za słowa wsparcia :*

      Usuń
  5. Fajnie, że się całkiem nieźle spisał i nie zapchał cery;) Bardzo lubię miód w kosmetykach;) I oby wszystko dobrze się u Ciebie ułożyło:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie , że się sprawdził :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie jest ważne, że nie zapycha :) Muszę się zainteresować tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie spotkałam się wcześniej z tym kremem. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję - dziękuję za słowa otuchy :)

      Usuń
  9. słyszałam już o nim tzn. czytałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Miód i zioła - brzmi ciekawie, miód doskonale łagodzi podrażnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie pamiętam, abym się z nim wcześniej spotkała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że odżywia i nie zapycha. Takie kremy lubię :)
    Jednak sama nie wiem czy bym po niego sięgnęła. Do końca mnie nie "kupił" ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zupełnie nie kojarzę tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm ja tez stosuje kremy które niby nie są przeznaczane dla mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. jak robi z cery gładkośc i odżywczość to chcę go:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz widzę ten kremik. Miodowo-ziołowy? Ciekawy..

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam że otwierają pigment niestety ja też nie idę bo siedzę do późna w pracy, a zapasy i tak duże :)
    Ja czasami wracam do poszczególnych kremów ale rzadko i tylko jak jest "chemia" między nami :) ale i tak testowanie nowości kusi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam bardzo podobne podejście, wracam do kremu dopiero wtedy, kiedy wywiąże się pomiędzy nami chemia :). Lubię jednak testować i szukać dalej, tym bardziej, że kremy stosowane cały czas te same po pewnym czasie nie dają spektakularnych efektów, bo skóra już nie odczuwa tych samych potrzeb, co przed użyciem danego kremu;)

      Usuń
  18. Ja tak jak większość też widzę go pierwszy raz. Na noc mógłby być spoko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam w ogóle pojęcia o tej firmie, dopóki nie znalazłam tego kremu w pudełku ;)

      Usuń
  19. Nie wracam do danego kremu, jestem otwarta na nowinki, siła wyższa:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Często tak jest, że mimo, że krem sprawdził się dobrze, nie mamy ochoty do niego wracać :) Jest zbyt dużo fajnych produktów do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta ciekawość najbardziej na to oddziałuje ;) Bo krem polubiłam, ale nie na tyle, aby od razu do niego wrócić. Chociaż może którejś zimy po niego sięgnę, bo na lato będzie nieodpowiedni dla potrzeb mojej skóry, nie będę potrzebowała takiego odżywienia ;)

      Usuń
  21. dobrze że sie sprawdził i nie zapchał

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się z Tobą, że produkty z boxów powinny być odpowiednie dla każdego... fajnie jednak, że udało Ci się ten krem wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żałuję, że spróbowałam ;) Myślałam początkowo komuś oddać, ale krótka data ważności(nie powinny w boxach dawać produktów z taką krótką datą...) sprawiła, że postanowiłam zaryzykować. I jak widać, było warto;)

      Usuń
  23. Też mam cerę mieszaną, ale ja lubię takie kremy na noc, o ile nie zapychają, dają kopa, więc na dzień pod makijaż mogę stosować lekkie kremy, a kondycja skóry i tak będzie super 👍🏻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy takich kremów nie używałam, więc się obawiałam go. Na szczęście nie zapycha i ładnie odżywia skórę zimą :)

      Usuń
  24. Całkiem przyjemny kremik, fajnie, że nie zapycha <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Kremik zupełnie mi nieznany, ale wydaje się być przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. sama nie wiem co o nim sądzić, ale szukam ideału i kurcze tak mi sie wydaje, że on to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze, że się sprawdził. W ogóle wygląda i brzmi bardzo fajnie :)

    P.S. Obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam tego kremu i nie wiem, czy się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię takie kremy na noc zimą, pomimo mojej mieszanej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam cerę tłustą, więc obawiam się, że u mnie by się tak dobrze nie sprawdził. Nawet zimą nie potrzebuję mocnego nawilżenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie byłby super, mam suchą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dla mnie byłby super, mam suchą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam kiedyś styczność z Eubioną, ale nie pamiętam co to było...

    OdpowiedzUsuń
  34. Wygląda ok, lubię takie kremy w tubkach :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie słyszałam wcześniej o tym kremie, ale zapowiada się ciekawie. Może kiedyś po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda, że tak krótka data ważności. Krem wydaje się fajny.

    OdpowiedzUsuń