14:00:00

Kosmetycznie: Puszyste masło! Czy to mogło się udać?

Cześć!
Miałam ciężki początek tygodnia... ale dzisiaj mogę już odpocząć! Wczoraj napisałam ostatnie egzaminy i teraz pozostaje tylko oczekiwać na wyniki. Jeden już mam zdany, dwa pewnie też, martwię się o fizykę... jednak wolałabym od Krakowa odpocząć te trzy tygodnie, a nie spędzać walentynki na uczelni pisząc egzamin jeszcze raz. Ale trzeba być dobrej myśli, bo może akurat mi się udało? :) A Ty, jeśli masz czas, to koniecznie poczytaj o maśle od Harmonique, bo może akurat ten produkt Ci się spodoba?

Od producenta:
Masło do ciała
pomarańcza&cynamon&goździk
Idealne do skóry suchej z cellulitem.
Bogate w składniki naturalne masło do ciała o gęstej kremowej konsystencji z lekkością rozsmarowuje się na skórze i szybko się wchłania. Innowacyjna formuła Soft Touch pozostawia na skórze aksamitną powłokę chroniąc skórę przed utratą wilgoci. Zastosowany kompleks Liporedux aktywnie spala tkankę tłuszczową na poziomie komórkowym i blokuje jej odkładanie. Kompozycja olejków i wyciągów roślinnych wspomaga działanie kompleksu. Olejek pomarańczowy - zmiękcza skórę, zwiększa elastyczność, olejek goździkowy - rozgrzewa i poprawia ukrwienie, kofeina - działa udwadniająco na komórki przez co wygładza i napina skórę, pobudza mikrokrążenie, działa antycellulitowo. Swoim cytrusowo-korzennym zapachem masło pobudza i dodaje energii.


Moja opinia:
Masło znajduje się w estetycznym, plastikowym słoiczku dobrej jakości. Plusem jest to, że kosmetyk był wewnątrz zabezpieczony sreberkiem, przez co wiedziałam, że nikt wcześniej w nim palców nie maczał. Mamy wewnątrz 200 ml gęstego produktu o miękkiej, dość puszystej konsystencji. Jest to moim zdaniem zaleta, bo bez problemu nabieramy odpowiednią ilość produktu i z łatwością możemy wykonać masaż ciała. Masło potrzebuje chwilę, aby się wchłonąć, ale czas potrzebny jest dużo krótszy, niż przy innych stosowanych przeze mnie masełkach. Pozostawia co prawda leciutki film na skórze, jednak jest on przeze mnie całkowicie akceptowalny i nie przeszkadza mi.


Kosmetyk ma przecudowny zapach - co prawda nie jestem specjalnie fanką zapachu cytrusów w kosmetykach (często niestety można spotkać toaletowe zapachy, które nie najlepiej mi się kojarzą), ale połączenie pomarańczy z cynamonem i goździkiem jest świetne! Masło ma taki orzeźwiający, a jednocześnie korzenny zapach - idealny na zimę!


Jak wspominałam, masełko wchłania się trochę szybciej od innych znanych mi maseł. Nie jest to wadą, a zaletą, bo mogę szybciej nałożyć piżamę bez ryzyka, że wetrę w nią część produktu. Produkt pozostawia na skórze piękny zapach, a dzięki regularnemu stosowaniu zaobserwowałam nawilżenie i wygładzenie skóry. Cellulitu co prawda nie usunęło, ale też nie ćwiczę ostatnio regularnie, więc nic dziwnego, zatem w tej kwestii rozczarowana nie jestem.

Za 200 ml masła zapłacimy 59 zł, co według mnie jest dużą ceną, tym bardziej dla studenta. Skład dla zainteresowanych poniżej (kliknij zdjęcie, aby je powiększyć).























Podsumowując, dzięki dziewczynom z Chillboxa mogłam się nacieszyć tym świetnym produktem. Przepięknie pachnie, a stosowany regularnie poprawia stan skóry. Z masłem tym niestraszne mi mrozy ani kiepska woda w Krakowie. Szkoda tylko, że cena jest dość wysoka. Być może sięgnę po te masło ponowne, ale po inny wariant zapachowy- najbardziej ciekawi mnie  japońska wiśnia i lotos - musi równie pięknie pachnieć, tym bardziej, że lubię wiśnię :).

Znasz te masło albo jakiś inny produkt marki Harmonique?

Pozdrawiam,
Ola

73 komentarze:

  1. Cena dość wysoka, więc nie wiem czy bym się skusiła. Tym bardziej, że teraz mam maseł do ciała aż za dużo i muszę się spieszyć z wykorzystywaniem ich ;) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zapas nawilżaczy też mam na jakiś najbliższy rok jeszcze;) Ale kiedyś może i zakupię, ale wersję z wiśnią, bo mnie zwyczajnie ciekawi.

      Usuń
  2. Kiedyś nie stosowałam tego typu produktów do ciała, ale odkąd zaczęłam nawilżać ciało marzy mi się masełko do ciała, tylko nie o zapachu cynamonu... jakoś nie lubię tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dużo różnych maseł i balsamów, więc bez problemu znajdziesz idealne dla siebie :)

      Usuń
  3. Za taką cenę raczej jestem na nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt, tej marki jeszcze nie poznałam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda kusząco, ja lubię masła z Pat&Rub :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, będę musiała sprawdzić - ale już marki Naturativ, bo dawnego Pat&Rub nie ma ;)

      Usuń
  6. Nie znam firmy w ogóle. Nie przepadam za balsamami raczej, używam tylko jak kupię i za długo stoi i nie chcę żeby się popsuł:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Konsystencja tego masła wygląda bardzo ciekawie, a i działanie powinno przypaść do gustu mojej suchej skórze. Japońska wiśnia i lotos faktycznie brzmi niezwykle kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo kosztuje, na razie używam masło zrobione przez siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) Sama masełek jeszcze nie robiłam, ale kto wie, co czas pokaże:)

      Usuń
  9. zupełnie nie znam tej marki :) połączenie zapachowego tego masełka bardzo ciekawe - myślę, że nadawałoby się na na wieczorny masaż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadawałby się! I najbardziej mi zapach podchodzi właśnie zimą, latem chyba by mi się nudził :P

      Usuń
  10. te aromaty,bardzo zimowe:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widze to masełko. Ja muszę jednak uszczuplić swoje zapasy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też je miałam i bardzo polubiłam. A ja generalnie nie przepadam za smarowidłami do ciała :/ A zapach był cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam smarować skórę :D. Szczególnie wtedy, kiedy widzę, że produkt działa i ładnie pachnie - jak to było w tym przypadku.

      Usuń
  13. Nie znam, ale skoro dobrze działa, to warto wydać trochę więcej i cieszyć się nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony są tańsze, o równie dobrym działaniu i składzie masła... do tego pewnie kiedyś wrócę, ale to będzie raczej spotkanie z Harmonique raz na jakiś czas:)

      Usuń
  14. Nie miałam nic z tej firmy. Szkoda, że cena wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za masłami, wolę balsamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena mnie niestety troszkę odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam, jednak cena jak za masełko dość wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie bym wypróbowała, ale tą wersję z wiśnią o której piszesz ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, wisienka bardziej do mnie przemawia :)

      Usuń
  19. No no, skład ma całkiem niezły - masło shea rzeczywiście jest blisko samego początku składu :D Nie przepadam za korzennymi zapachami, jakoś bardziej wolę owocowe, więc akurat ta wersja chyba nie jest do końca dla mnie :P

    Trzymam kciuki za egzaminy, mam nadzieję, że wszystkie będą zaliczone i odpoczniesz od krakowskiego smogu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może wiśnia? Jest chyba jeszcze jakiś zapach, ale nie pamiętam :P.Ja się trochę obawiałam tego zapachu, ale zupełnie niepotrzebnie - mi się bardzo spodobał.
      Trzymaj za fizykę, jej się najbardziej obawiam </3

      Usuń
  20. ja nie znam żadnego produktu Harmonique:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą marką. Zapach musi być cudowny

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam to masełko o zapachu wiśni - cudnie pachniało! =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak podejrzewałam, że ten wariant musi cudownie pachnieć!

      Usuń
  23. ja niestety jestem na bakier z masłami czy balsamami. Zawsze mi te produkty zalegają. Też miałam cięzki tydzień, dobrze że już piątek. Życzę odpoczynku w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tej firmy, ale bardzo ciekawi mnie zapach tego masła. Powodzenia z egzaminami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam tego masełka, ale będę musiała kupić jakieś w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Na pewno Ci się udało zdać! :) I walentynki będziesz mogła spędzić na spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało, udało! Dzisiaj dostałam wyniki <3

      Usuń
  27. Nie znalazłam go ale bardzo mnie zaciekawiłaś. Nie wiedziałam że jesteś z Krakowa, przynajmniej nie pamiętałam czy kiedyś mi pisałaś. Będzie trzeba się umówić na kawkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z Białegostoku, ale studiuję w Krakowie. Na kawę jestem bardzo chętna! :)

      Usuń
  28. Szczęściara - ja to miałam cały tydzień ciężki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam korzenne zapach są idealne na zimę. Chętnie bym je wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię masełek, za długo się wchłaniają. Powodzenia w egzaminach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie się wchłania szybciej niż inne masła;)

      Usuń
  31. Cena trochę odstrasza, chociaż czasami można zaszaleć. Na razie za dużo powydawałam na książki, ale w przyszłym miesiącu może sprezentuję sobie ten specyfik :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ciekawy produkt, ale cena nie jest niska, no ale raz na jakiś czas można się skusić. :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękujemy za recenzję i komentarze. Zapraszamy do sklepu na www.harmonique.pl obecnie z okazji walentynek 15% rabatu na serię Japońska wiśnia&Lotos o której wiele osób pisało ❤

    OdpowiedzUsuń
  34. Pierwszy raz słyszę o tej firmie, a tym bardziej tym konkretnym produkcie :) Możliwe, że wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam to samo masełko :) Jestem takiego samego zdania jak TY :) Zapach jest naprawdę świetny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że u Ciebie też się dobrze sprawdza:D

      Usuń
  36. chyba wypróbuję :) obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Masło prezentuje się ciekawie, ale u mnie jest ich już tyle, że następnego na razie nie planuje. Kupuję je zwykle wtedy kiedy mam zapał a potem zapominam ich używać codziennie i tak się kolekcjonują ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam codziennie, ale obecnie mam taki zapas wszelkich produktów do ciała, że będę je zużywała rok ;p

      Usuń
  38. Nigdy nie słyszałam o kosmetykach tej firmy, ale masełko bardzo mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie znam, mogłoby być fajne, ale cena trochę odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Produkt bardzo zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawa rzecz ;) Niestety, nie miałam styczności z żadnym z produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  42. Na pewno się uda! Ja miałam tą japońską wiśnię i lotos. Pachniało bardzo mocno i zapach mnie drażnił. Dlatego oddałam siostrze i źle wspominam:D

    OdpowiedzUsuń
  43. wygląda fajnie :) ale jak drogie masło, to dla mnie tylko Organique ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam wszystko co korzenne :) ale nie zgadzam się co do wody w Krakowie - akurat ta jest świetna, w przeciwieństwie do powietrza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym... w Białymstoku nie mam z tym problemu, zaś w Krakowie wystarczy mi umyć raz ręce, a już mam lekko wysuszone. A dodam, że używam mydła tej samej marki zarówno w Krk jak i w Bstoku...

      Usuń
    2. Powiem szczerze, że jeśli chodzi o skórę to faktycznie nie myślałam pod tym kątem. Może to po prostu przyzwyczajenie. Natomiast w Krakowie nie mam żadnych oporów przed piciem wody z kranu, a podróżując po innych miastach nie mam pewności co do jej stanu :)

      Usuń
    3. No to po prostu nie zrozumiałyśmy się, bo każda myślała pod innym kątem :). Mi niestety ta woda wysusza skórę, być może jest za bardzo oczyszczona? Nie wiem...

      Usuń
  45. Masła nie znam, ciekawa jestem jego zapachu, też nie lubię takich toaletowych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie znam jeszcze tego masełka, ale połączenie zapachowe ma super <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Rzadko, używam maseł do ciała, obecnie częściej używam balsamów pod prysznic z wygody i lenistwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Tak jak piszesz - cena dla studenta zbyt duża. Ja znam inne tańsze masła i chyba się na to nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń