14:00:00

Kosmetycznie: Głębokie odżywienie i zmiękczenie skóry stóp?

Cześć!
O stopy warto dbać cały rok, nie tylko latem. Na pewno łatwiej jest dbać o stałe nawilżenie, niż obudzić się w czerwcu i próbować od zera nawilżać stopy - choć i z tym jest u mnie problem - tylko kupowanie nowych smarowideł mnie motywuje do regularnego ich stosowania. Ja szczęśliwie nie mam z nimi dużego problemu, aczkolwiek skóra na piętach mogłaby być bardziej miękka, zatem postanowiłam zakupić produkt marki Organic Shop...

Od producenta:
Krem - masło do stóp – „Barbadoskie SPA- pedicure” głęboko odżywia i zmiękcza skórę stóp. Wzbogacony o organiczne olejki z drzewa herbacianego i paczuli oraz ekstrakt z drzewa sandałowego jest znakomitym środkiem do pielęgnacji skóry niczym w salonie SPA. Seria kosmetyków Organic Shop zawiera tylko naturalne, ekologicznie czyste składniki. Nie zawiera SLS, silikonów i parabenów.


Moja opinia:
Krem otrzymujemy w tubce stojącej na otwarciu typu zatrzask. Nie ma problemu z wydostaniem produktu, tylko pod sam koniec pocięłam tubę na pół, aby wydobyć resztki. We wnętrzu opakowania znajduje się biały, lekki, ale treściwy krem o nie najładniejszym zapachu - dla mnie był dość duszący. Całe szczęście, że jest to produkt do stóp, bo zapaszek czuję tylko podczas aplikacji, więc mogę to zaakceptować.. Kosmetyk bez problemu można wmasować w stopy, użyty w dużej ilości potrafi bielić skórę, ale wystarczy wykonać dłuższy masaż stóp (przyjemność!), aby owa biel zniknęła.


Jak wspominałam wyżej, narzekam głównie na pięty, które mogłyby być bardziej miękkie. Dodać jeszcze trzeba, że w lepszym stanie mam stopy zimą niż latem, ponieważ zimą nie spaceruję tak dużo, jak ma to miejsce przy cieplejszych porach roku. Zanim zaczęłam używam krem od Organic Shop, używałam moje zapasy stopowe z Avon, które były kiepskie bądź średnie, a ostatni zużyty kosmetyk się w ogóle nie wykazał. 

Krem do stóp od Organic Shop nie sprawi po jednym użyciu, że stopy będą gładkie, nawilżone, a skóra miękka. Po drugim użyciu również tego nie sprawi. Ale po kolejnych, systematycznych masażach stóp z jego udziałem, zauważyłam zmiany w stanie moich stóp - pięty stały się miększe. Nie jest to spektakularny efekt, ale na potrzeby moich stóp wystarczające jak na ten okres. Obawiam się, że działanie w przypadku bardzo problematycznych stóp, może być niewystarczające... 


Krem kupiłam w drogerii Pigment za 7,90 zł. Uważam, że cena nie jest wysoka, zważywszy na dobry skład i pojemność. Masło shea znajduje się w pierwszej połowie składu, ale szkoda, że nie jest jednym z pierwszych składników.

Podsumowując, krem nie jest zły. Powiedziałabym, że plasuje się powyżej przeciętnej, ale do miana dobrego trochę mu brakuje. Systematycznie stosowany pomału poprawiał stan moich stóp, ale nie było to bynajmniej głębokie odżywienie, o którym wspomina producent - zatem wątpię, że spisałby się w przypadku bardzo problematycznych stóp. Największym minusem jest zapach, ale na szczęście wyczuwalny jest wyłącznie podczas aplikacji produktu. Miło mi się go używało, ale do tej wersji już nie wrócę.

Pozdrawiam,
Ola

61 komentarzy:

  1. Zazwyczaj mam problem z systematycznym stosowaniem produktów do stóp, więc nie wiem czy dałby zadowalające efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skądś to znam... ale kiedy kupię i postawię krem koło balsamu do ciała, to pamiętam, aby go stosować. ;)

      Usuń
  2. zapach potrafi zniechęcić do produktu

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie pachnie trochę przyjemniej:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czemu ale zupełnie nie przypadają mi do gustu kremy z Organic Shop - właśnie chyba ze względu na zapach. Miałam trzy kremy do rąk w przeciągu pół rocznym i wszystkie trzy były fatalne. Tłusty film na dłoniach i zapach niewiele mający wspólnego z naturalnymi kosmetykami. Zdecydowanie polecam z tej firmy peelingi do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O peelingach dużo słyszałam, nawet w styczniu sobie kupiłam jeden;)

      Usuń
  5. Szukałabym chyba czegoś o mocniejszym działaniu, tym bardziej, że moje stopy są wymagające i potrzebują intensywnej pielęgnacji, ale kremik całkiem ok. Jednak chyba nie dla mnie. Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiosna tuż, tuż, więc muszę się zabrać za stopy :) Bo niestety zima jakoś im nie sprzyjała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wszystkie ich produkty pachną ładnie ale lubię ich działanie :) przynajmniej ja jeszcze źle nie trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tę markę dopiero poznaję, ale już próbowałam ich jednego peelingu, który mi się jednoznacznie kojarzy z karmelem :D

      Usuń
  8. Skoro nie jest szałowy to nie będę sięgała po niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba sobie go odpuszczę, zresztą nie widziałam go nigdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słabo to widzę ;) Raczej się z nim nie polubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że za taką cenę i tak warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania :)

      Usuń
    2. Zgodzę się. Cena jest przystępna i skład całkiem niezły - więc warto spróbować, bo może Wasze stopy go bardziej polubią niż moje. Zły nie był, ale szukam czegoś lepszego :)

      Usuń
  12. Szkoda ,że ten zapach jest nie ciekawy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że nie można nazwać go dobrym, a co do zapachu to lubię kosmetyki, które ładnie pachną nawet jeśli zapach mam czuć tylko podczas aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ich masło/balsam do ciała, muszę się w końcu za niego porządnie zabrać :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze zapominam o takich balsamach... albo tracę motywację, lub jestem zbyt leniwa :p a potem w lato panika :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to ;)) Najlepiej postaw krem obok produktu, po który sięgasz codziennie - trudniej będzie zapomnieć o aplikacji!:)

      Usuń
  16. Miałam kiedyś wersję z jojoba, ale już go chyba nie produkują, a przynajmniej nie widziałam go w żadnym sklepie internetowym. Działał na stopy rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Idzie lato, czas się zająć stopami :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Może i moim stopom by wystarczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem warto spróbować, tym bardziej, że jest tani;)

      Usuń
  19. Szkoda, że ładnie nie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. osobiście nie jestem konsekwentna w uzywaniu takich produktow do stop,uzyje pare azy, a potem lezy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam, ale staram się teraz pilnować :)

      Usuń
  21. Szkoda, że nie zapewnił dogłębnego nawilżenia :( Mam dosyć problematyczne stopy i znalezienie kremu idealnego nie jest łatwym zadaniem :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Wolę jednak mocniejsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie pewnie byłby trochę słaby... Zazwyczaj stosuję kremy z mocznikiem w składzie, dobrze nawilżają i zmiękczają;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że nie zachwyca... mam peeling tej marki i zachwycona jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja jakoś ciągle nie mogę znaleźć dobrego kremu do stóp i w związku z tym nie używam żadnego, bo wszystkie wydają mi się za słabe. ;/
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Moje pięty chyba potrzebują czegoś mocniejszego :( Skoro ten krem aż tak dobrze nie nawilża to raczej się nim nie zainteresuję.

    OdpowiedzUsuń
  27. hmm kremy do stóp nigdy jakoś super nie pachną;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę w końcu coś wypróbować tej marki :D ale niekoniecznie ten krem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingi! Wszędzie pozytywne opinie, nawet sama już jeden kupiłam, ale został się w Krakowie :P

      Usuń
    2. Jaki? Ja chcę ten w wersji belgijska czekolada :D

      Usuń
  29. JAk dotąd wszystkie produkty tej firmy ładnie mi pachniały, a tu proszę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiał być ten pierwszy raz :P

      Usuń
  30. Szkoda ze ten zapach taki duszący :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że zapach nie bardzo. Nie znam tego produktu , ani tej marki. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak na taką cenę to super produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze nic tej firmy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie z systematycznością smarowania stóp jest bardzo różnie... zazwyczaj o nich zapominam ;/

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam, ale jak mi braknie kremu do stóp biorę balsam czy masło do ciała, albo krem do rąk ;) mam nawyk nakładania. Szkoda, że zapach nie fajny ale na stopy daje sie zaakceptować, a co do Avonu to fakt trochę się ich kremy zepsuły lipniejsze jakieś już nie kupuję...bo w zapasach chyba też już nic nie mam

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię tę markę. Mają kosmetyki o dobrych składach za niewygórowane pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  37. nie lubię takich przeciętniaczków :D u mnie zdecydowanie wygrywa lirene z mocznikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Z tej marki bardzo polubiłam scrub do ciała. =)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja o stopach najczęściej zapominam jesienią, budzę się zimą ale to chyba lepiej niż latem. Szkoda że krem nie ma najlepszego zapachu, ale to akurat w tego typu kremach zdarza się dosyć często. Ja aktualnie do stóp używam kremu z Ziaji, a w kolejce jest Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie z pielęgnacją stóp to na bakier..niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo! Czy to latem, czy zimą.. :P

      Usuń
  41. Rzadko dbam o stopy, traktuję je raczej po macoszemu i przypominam sobie o nich dopiero wtedy, kiedy trzeba wyjąć sandałki i odkryte buty :P Najbardziej lubię kremy z mocznikiem, mocno skoncentrowane - nic innego tak dobrze się u mnie nie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń