niedziela, 29 stycznia 2017

Kosmetycznie: Odżywienie twarzy z maseczką z serii Planet Spa

Cześć!
Miałam ciężki weekend... Fizyka medyczna, choć jest ciekawa, jest dość obszernym przedmiotem i pomimo tego, że już dużo dla niej poświęciłam, nadal umiem niewiele... a egzamin już we wtorek! Podobno mała liczba osób zdaje w 1 terminie, z kolei na poprawy pani doktor daje podobne arkusze... Ale mimo wszystko wolałabym to zdać od razu i mieć z głowy ;). Byleby tylko mi się to udało! A Ty jak spędziłaś weekend? Jeśli masz odrobinę czasu, koniecznie poczytaj o maseczce do twarzy od Avonu - już pomału kończę zapasy z tej firmy i całe szczęście - bo chciałabym zrobić miejsce kosmetykom o dużo lepszych, naturalnych składach i lepszym działaniu. 


Od producenta:
Odżywcza maseczka do twarzy. Bogata maseczka do twarzy pozostawi na skórze uczucie odżywienia i miękkości. 
Sposób użycia: nałożyć na skórę twarzy i pozostawić na 10 minut, po czym spłukać. Ostrzeżenie: unikać kontaktu z oczami. Trzymać w miejscu niedostępnym dla dzieci.


Moja opinia;
Maseczkę otrzymujemy w smukłej tubie o pojemności 75 ml stojącej na zamknięciu typu zatrzask. Opakowanie jest wykonane z dobrej jakości plastiku. Z tej serii miałam jeszcze odżywcze masło do ciała, którego opakowanie było utrzymane w tym samym kolorze.

Maska jest dość gęsta i ma podobny zapach do wyżej wspomnianego masła, ale mam wrażenie, że jest mniej mdły i uciążliwy - z drugiej strony czuję też lekko alkohol, więc pewnie to niweluje słodycz znaną mi z masła do ciała.. Wystarczy niewielka ilość produktu, aby dobrze rozsmarować go po twarzy. Po około 10 minutach zmywałam ją z twarzy i nie było większych problemów z usunięciem maseczki - nie zasycha - i choć jest treściwa, da się bez problemu ją zmyć.


Maseczka według producenta ma dawać uczucie odżywienia i miękkości. Może i miękkość jakąś czuję, ale bardzo szybko znika. Maseczce dawałam szansę wielokrotnie, niestety mam wrażenie, że nie robiła nic. Jak po poprzedniej odżywczej masce, tej z Vianka, było widać efekty, które utrzymywały się kilka dni, tak tutaj nie widzę różnicy przed i po aplikacji produktu. Nie odżywia, nie wyrównuje kolorytu skóry, nie usuwa martwych skórek. Całe szczęście, że chociaż nie wyrządza krzywdy mojej twarzy.

Skład jak to skład... Avon nie grzeszy dobrymi składami, niestety.



Podsumowując, jestem rozczarowana tą maseczką. Oczekiwałam chociaż minimalnego nawilżenia, a maska nie zrobiła nic. Zużyłam  prawie całą tubkę i żadnych efektów u siebie nie zaobserwowałam pomimo regularnego stosowania. O ile masełko całkiem miło wspominam, to maseczki nie polecam.

Pozdrawiam,
Ola

61 komentarzy:

  1. Brakuje mi takiej maseczki w zapasach. Praktycznie wszystkie mam oczyszczające, a brak mi nawilżających.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zakupić odżywczą od Vianka :)

      Usuń
  2. Nigdy nie używałąm maseczek z avonu z tej serii ale kto wie

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie dziś namiętnie przeglądałam katalog z Avonu i się nad nią zastanawiałam. Super, że ostrzegasz. Szkoda wydawać i 7.99. Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto, są dużo lepsze maseczki :)

      Usuń
    2. Również uważam podobnie - nie warto ;)

      Usuń
  4. Długo kusiły mnie kosmetyki z tej serii, ale Twoja recenzja jest kolejną nieprzychylną na jaką trafiłam, lepiej sobie odpuścić i zainwestować 8 zeta w jakąś glinkę ;) chętnie będę odwiedzać Twój blog częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem więcej - nawet lepiej zainwestować trochę więcej i kupić maseczkę-peeling z serii odżywczej Vianka - w tym przypadku widać działanie odżywiające! ;)
      Bardzo mi miło:)

      Usuń
  5. kurde nie dość że nie pomaga to jeszcze na zwierzętach testują... dziś PETA udostępniła zdjęcie króliczka ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kupowałam kosmetyki z Avonu, to o tym nie wiedziałam :/. A się w nie kiedyś nieźle obkupiłam i teraz zużywam... na szczęście mam ich już coraz mniej.

      Usuń
    2. Ja lubiłam kulki pod pachę,kilka lat temu miałam jakiś peeling do ciała i lubiłam

      Usuń
  6. Ja niestety nie mogę jej uzywać, dostaję jakiegos uczulenia

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś często lubiłam maski Avon a najbardziej tę blotna. Ale zrezygnowałam z nich z tego samego powodu co Ty. Fizyka medyczna...brzmi strasznie 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko czekam, aż mi się te kosmetyki skończą. Wyrzucać ich nie chcę, bo szanuję pieniądze, ale jednak większość z nich nie była warta zakupu. Fizyka medyczna jest "najfajniejszą" fizyką, jaką miałam możliwość się uczyć... jest dużo ciekawsza, uczysz się o metodach badania np. o USG czy radioterapii, a nie jakaś tam mechanika czy elektrotechnika, które są nudne i bardzo trudne. Tylko szkoda, że materiału na egzamin jest bardzo dużo...

      Usuń
  8. Miałam tą maseczkę, ale bez większego szału ;) Nawet do końca nie zużyłam

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie właśnie po sesji :)
    Powodzenia na egzaminie!
    Szkoda, że maseczka się nie sprawdziła. Dobrze, że nie ma przynajmniej negatywnych skutków.
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę! :) Ja mam jutro najgorszy egzamin.

      Usuń
  10. Ja mam z tej serii maskę do słoni i stóp i ta sprawdza mi się fajnie, bo od razu czuć różnicę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli można powiedzieć, że nie seria jest zła, tylko ten konkretny produkt;) Bo z działania masła z tej serii byłam zadowolona, z zapachu już trochę mniej;)

      Usuń
  11. Z Avonu nigdy żadnej maseczki nie kupowałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam i jakoś mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś miałam, ale są na pewno lepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja oprócz perfumy nic z Avonu nie kupię. Wszystko co kupowałam do tej pory zawiera ogromne ilości alkoholu. Fuj!

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam maseczki z tej serii Planet spa i błotka wygrałą ;)
    tak email dotarł jednak paczuszka do mnie wróciła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podoba mi się to za bardzo... rozmawiałam przed chwilą z mamą (bo podałam Ci mój adres rodzinny, a nie adres stancji, w której mieszkam na czas studiów) i mówiła, że nic do mnie nie było poza jedną ulotką, żadnego awizo... a masz może tam podany powód, dlaczego paczka wróciła?

      Usuń
  16. Kilka razy miałam maseczki Planet Spa. Ale nie spełniły moich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi z trzech użytych maseczek, podobała się tylko jedna... ale to było dosyć dawno i już nie pamiętam, jaka to dokładnie maska była...

      Usuń
  17. No to się pewnie na nią nie skuszę ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Powodzenia na egzaminie! Nie przepadam za Avonem bo często przez ich produkty wychodziło mi uczulenie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Skład mnie nie przekonuje, nie przetestowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam jakąś inną nawilżającą maseczkę Avon i też była koszmarna. Najlepiej wspominam oczyszczającą, ale i tak nie może się równać z glinkami. A odkąd się dowiedziałam, że Avon testuje na zwierzakach nic nie kupuję od nich i unikam tyyyyylu bubli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jeszcze trochę ich mam w zapasach niestety:P więc liczę, że będą lepsze chociażby od tej maseczki ;p

      Usuń
  21. Szkoda że się nie sprawdziła. Ja z avonu dawno nic nie miałam, może jakąś szminkę i tyle. Nie przepadam aż tak za nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nic nie tracisz ;) Ja póki co z małej ilości ich kosmetyków byłam zadowolona.

      Usuń
  22. Ja nie pałam miłością do tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś bardziej lubiłam Avon ale to tylko dlatego że nie było dużego wyboru kosmetyków. Teraz jest ich w sklepach tyle, że aż za dużo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś lubiłam z Avon balsamy :P Ale z dnia na dzień coraz mniej ich lubię, bo kosmetyki są często średnie albo kiepskie no i te słabe składy...

      Usuń
  24. Miałam kilka maseczek z tej serii Planet Spa i niektóre były fajne inne beznadziejne... Szkoda że ta się nie spisała.
    A fizyka medyczna brzmi strasznie ciekawie, powodzenia na egzaminie;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak jak już coś tam wspominałam, lubię za zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. cóż tak to juz jest z avonem albo coś mają świetnego albo nie

    OdpowiedzUsuń
  27. No tak, od czasu do czasu Avon potrafi rozczarować...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja akurat lubię tę serię Avonu. Choć powiem szczerze, że wg mnie wyeliminowali najlepsze kosmetyki, które mieli w swojej ofercie. Kiedyś była szeroka gama kosmetyków SSS, w skład której wchodziły olejki do kąpieli. Były one niesamowite. Bardzo dobrze nawilżały ciało. Szkoda, że ktoś nie pomyślał.

    OdpowiedzUsuń
  29. Przykro mi, że maseczka nie wykazała nawet najmniejszego działania nawilżającego. Kosmetyków Avon jeszcze nie stosowałam i już wiem, że po tą maseczkę na pewno nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  30. szkoda że maseczka nic nie zrobiła, nie ma wiec powodu żeby na nią polować

    OdpowiedzUsuń
  31. nie przepadam za produktami Avonu, jedynie ich mgiełki zapachowe do ciała znajdują u mnie poważanie. ;) a z maseczkami to już szalenie wybredna jestem, bo naprawdę dobrych rzeczy moja cera ostatnio wymaga. ;<
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię mgiełki zapachowe z Avon!:)

      Usuń
  32. Kosmetyków z Avonu nie kupowałam już od dawna ;) Jakoś dla mnie cena nie idzie w parze z jakością :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie znam jej,ale chyba nic nie tracę:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda że maseczka to taki bubel. U mnie weekend był bardzo aktywny, byłam na lodowisku a później na zakupach.

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś, dawno temu miałam jakąś maskę z Avonu, ale nie przypadła mi do gustu, zresztą jakoś w ogóle nie lubię ich kosmetyków :/

    OdpowiedzUsuń
  36. Zrezygnowalam z Avonu juz dawno temu.

    OdpowiedzUsuń
  37. Tej nie miałam i nie będę mieć zapewne, choć ostatnio wzięłam błotną to pewnie więcej ich nie kupię... Mam nadzieję, że egzamin udało Ci sie zaliczyć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, też mam taką nadzieję! Dzisiaj napisałam dwa ostatnie i tylko czekać na wyniki...

      Usuń
  38. Szczerze mówiąc nie przepadam za Avonem. Ich ostatni kosmetyk do pielęgnacji miałam chyba w gimnazjum a w zeszłym miesiącu w koszu wylądowała ich kredka do oczu, była tragiczna

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo dawno nie miałam już nic z Avonu. Jakoś nie po drodze mi z tą firmą.

    OdpowiedzUsuń
  40. Od dawna nie kupowałam nic w Avonie :P Kuszą mnie jedynie ich płyny do kąpieli, bo są całkiem ok i mają ciekawe zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie na razie tylko ta z morza martwego okazała się fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam w domu dwie maski AVONU i ich zmęczyć nie mogę. Kiedyś mieli jednak lepsze kosmetyki, albo będąc młodsza nie miałam takich wymagań jak teraz :P Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  43. Swego czasu bardzo lubiłam i często używałam masek z tej serii (Planet Spa), ale dawno już żadnej nie używałam. Mam jeszcze jakąś o pięknym, czekoladowym zapachu, ale po zużyciu też już nie planuję powrotu do kosmetyków tej marki, bo, podobnie jak Ty, chcę przejść na bardziej naturalną pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń