wtorek, 3 stycznia 2017

Kosmetyczne hity i kity 2016 roku! Podsumowanie minionego roku

Cześć!
Witam w 2017 roku! Mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś, a najbliższy rok będzie pełen szczęśliwych chwil. Jak dla mnie czas leci zdecydowanie za szybko, pamiętam czasy gimnazjum, a już za rok prawdopodobnie będę panią inżynier. Aż sobie tego nie potrafię wyobrazić...

Dzisiaj chciałam podsumować miniony rok pod względem kosmetycznym i nie tylko. Ale zacznijmy może od kosmetyków.

Hity 2016 roku!

Kto czyta mojego bloga, wie, że regularnie używam smarowideł do ciała. Miałam i lepsze i gorsze produkty, ale najmilej wspominam to mleczko - szybko się wchłania, pozostawia piękny, słodki zapach i dobrze nawilża. Zmieniłabym w nim tylko dwie rzeczy - dodałabym pompkę (normalnie jest bez pompki, ja swoją dokupowałam) oraz zmniejszyłabym cenę. Reszta jest na duży plus! 

Jest to zdecydowanie najfajniejszy peeling jaki stosowałam w poprzednim roku i nawet stosuję go teraz (mam kolejne opakowanie:P). Produkt pięknie, naturalnie pachnie, ma świetny, naturalny, krótki skład, ma przyzwoitą moc zdzierania jak na peeling cukrowy. Polecam!

Na święta otrzymałam zestaw składający się ze szczoteczki, pianki myjącej i toniku. I bardzo żałuję, że dopiero w zeszłym roku odkryłam, jakie cudowne jest mycie buzi takim sprzętem - czyści on lepiej niż same dłonie, dobrze oczyszcza pory - są mniej widoczne oraz wykonuje peeling twarzy. Obecnie używam go z inną pianką, bo produkty marki Etre Belle nie zachwyciły mnie na tyle, abym kupiła je (dodatkowo są bardzo drogie), ale myślę, że zakup takiego zestawu dla samej szczotki jest opłacalny! 

Ten szampon otworzył mi oczy i dzięki niemu zrozumiałam, dlaczego SLS i SLESy są takie niedobre. Nigdy nie przejmowałam się składami szamponów i brałam takie, które odpowiadały mi z opisu (oczywiście były to produkty drogeryjne i z kiepskim składem). Kiedy zaczęłam go stosować, mój skalp przestał swędzieć, strupki nie pojawiały się na nim, a dodatkowo pięknie pachnie. Co prawda ma w składzie SCS, który chemicznie rzecz biorąc jest bardzo podobny do SLS, ale mojej skórze głowy krzywdy nie robi. Na pewno sięgnę po tę i inne wersję szamponów Alterra - teraz wykańczam morelową, której zapach mi się nawet bardziej podoba, niż tej granatowej. 

W poprzednim roku trafiałam na bardzo kiepskie odżywki do włosów, dopóki nie użyłam tej. Moje włosy ją pokochały, co sprawiło, że zdenkowałam dwa opakowania zaraz po sobie, a to się raczej nie zdarza, abym tak szybko wracała do produktu. Odżywka ma niezły skład, odpowiednią konsystencję, ułatwia rozczesywanie i odżywia włosy. Na pewno jeszcze do niej wrócę.

Kity 2016 roku!

Była to najgorsza odżywka, którą używałam w poprzednim roku. Krzywdy mi nie wyrządziła, ale żadna z obietnic producenta nie została niestety spełniona.

Tonik na bazie alkoholu, który wysusza, przez co stosowałam go maksymalnie raz dziennie. Śmierdział przeokropnie. Podczas stosowania jego na bieżąco nawilżałam skórę twarzy, dzięki czemu nie chodziłam z suchymi skórkami na twarzy, ale nie na tym polega pielęgnacja, aby jednym produktem wysuszać, drugim nawilżać...

Lubię formę mleczek, jeśli chodzi o demakijaż. Niestety, ten produkt nie zdał u mnie egzaminu. Mleczko ma problem z usunięciem makijażu, trzeba go dużo użyć, aby umyć dobrze buzię. Dodatkowo ta parafina w składzie...

Maska miała grzać, wzmacniać i odmładzać ciało. Niestety, nie zauważyłam różnic przed i po. Szkoda na nią pieniędzy.

Maska, która nie robi nic, nawet się nie wchłania - bo należy ją użyć tak, że nakładamy na oczyszczoną twarz, a po 5 minutach usuwamy resztki wacikiem. Stosowałam do rąk, krótkotrwałe, ale jakieś tam nawilżenie dawała. Największy bubel!

W 2016 roku mój blog obchodził pierwsze urodziny. Choć początki były trudne, brak organizacji czasu, posty pojawiały się raz częściej, raz rzadziej, tak teraz jestem zadowolona z siebie. W sumie udało mi się opublikować 88 postów.

Jednak najbardziej cieszę się z faktu, że choć trochę podszkoliłam się w składach - początkowo umiałam tylko wyróżnić na liście składników wyłącznie parafinę i alkohol (ot umiejętność!), a tak teraz już znam co poniektóre składniki i wiem, co należy unikać. W 2017 roku chciałabym nauczyć się jeszcze więcej (bo jeszcze dużo przede mną) oraz  przemycić więcej naturalnych kosmetyków do swojej łazienki, bo wierzę, że pomogą mi one zadbać o swoje ciało i urodę. Na razie wykończam to, co mam, jedne kosmetyki są lepszej, drugie gorszej jakości... ale zakupy już będą bardziej przemyślane. Nie lubię wyrzucać rzeczy, za które zapłaciłam czy to swoimi pieniędzmi czy tymi od rodziców - mam szacunek do pracy.

Postanowiłam nie postanawiać nic z okazji nowego roku. Często nic nie wychodziło z moich postanowień, więc nie widzę sensu robić tu bardzo długą listę rzeczy, które chcę zrobić w 2017 roku. Na bieżąco będę sobie stawiała jakieś cele i je realizowała - na dzień dzisiejszy jest to zdanie sesji jak najszybciej, aby mieć najwięcej wolnego - jeśli mi się uda, będę miała ferie od 1 do, uwaga, 26 lutego. Brzmi kusząco, prawda? :) No i muszę wrócić do regularnego gotowania - codzienne jedzenie zupy burakowej, pierogów czy krokietów od mamusi jest trochę nudne, a w poprzednim roku akademickim tak ładnie gotowałam i nawet to było smaczne:P.

Już nie będę zanudzać, więc jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego, oby rok 2017 okazał się być lepszy od poprzedniego, w kosmetyczce lądowały same hity, a zdrowie nie opuszczało!

Pozdrawiam,
Ola

76 komentarzy:

  1. Bardzo, ale to bardzo skusiłabym się na peeling o zapachu pomarańczy od Nacomi :) Coś czuję, że to mógłby być świetny produkt, idealny dla mnie:) Uwielbiam Nacomi, mam od nich obecnie olejek arganowy, który uwielbia moja skóra. Pozdrawiam! :) Miłego dnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! Ja mam już drugie opakowanie tego peelingu (Mikołaj mi przyniósł:P), ale jestem ciekawa też innych wersji zapachowych.

      Usuń
  2. Ten tonik z Garniera to jakaś katastrofa :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kitów będę unikała ! A z hitów tą szczoteczkę chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W obu częściach mało co znam :P. Peeling też bym pewnie polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez mi te tonik nie przypadł do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiła mnie ta szczoteczka do twarzy. Chętnie bym wypróbowała czegoś takiego:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Peeling Nacomi i szampon Alterra też bardzo polubiłam, świetne działanie i bardzo przyjemne składy. Muszę koniecznie wypróbować odżywkę odbudowującą do włosów marki Yves Rocher, od dawna mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak do szamponów YR się zraziłam, tak tą odżywkę polubiłam i mam w planach sprawdzić też inne.

      Usuń
  8. Aaa mam tą odżywkę Joanny w zapasach :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat u Ciebie się lepiej sprawdzi? :) Tego Ci życzę!

      Usuń
  9. Nie znam praktycznie żadnego produktu, ale od razu w oczy rzucił mi się Garnier i jego tonik matujący, bo alkohol w kosmetykach działa na mnie jak płachta na byka. Strasznie nie lubię jak producenci robią nas w balona. Przecież on tylko wzmorzy świecenie... A tak poza tym Kochana wszystkiego dobrego w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i Tobie też Madziu wszystkiego, wszystkiego dobrego! Ułożenia wszystkich spraw pomyślnie oraz dużo zdrówka:*

      Usuń
  10. Muszę koniecznie kupić ten szampon i odżywkę z Alterry, bo od dawna poluję, a i tak zazwyczaj wybieram coś w promocji.
    Tak, kosmetyki Garniera bardzo często wysuszają skórę, dlatego nie używam ich już od gimnazjum, a ten tonik z pewnością znalazłby się u mnie w kitach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam widząc go przy kasie i przypominając sobie, że obecny się kończy. Cóż, więcej tego błędu nie popełnię :D

      Usuń
  11. Nie znam niestety ani hitów ani stety kitów z Twojego podsumowania. Ale mam ochotę na Alterrę :)
    A u mnie do wygrania wybrany wosk YC jeśli masz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tych kosmetyków ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z serii Joanna argan oil lubię serum na końcówki i eliksir :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używałam żadnego z nich :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczoteczkę do oczyszczania twarzy i tą odżywkę do włosów YR muszę wypróbować w nowym roku;) Powodzenia na sesji i oby wolne trwało jak najdłużej;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nacomi zaskakuje mnie swoimi kosmetykami pozytywnie :) teraz rozkoszuję się peelingiem do twarzy :D
    Natomiast mleczko Lirene sie u mnie spisało.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj ja z tej serii Argan Oil od Joanny byłam strasznie niezadowolona, robiła mi na głowie istną szopę.
    Co do składów - ja początkowo potrafiłam niezłe głupoty odwalać np. myślałam, że alkohol cetylowy jest zły no bo to alkohol! Potem się okazało, że owszem taką ma grupę chemiczną, ale to zupełnie coś innego :) Też cały czas się uczę, ale fakt, że z biegiem czasu jest łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mi też się zdarza z tymi składami coś pomylić, niemniej jednak mam już znacznie większą wiedzę, niż rok temu, ale nadal niewielką. :) Pomału się nauczę wszystkiego, najwięcej się uczę z innych blogów i różnych analiz składu, np na profilu piggypeg są całkiem fajne analizy.

      Usuń
  18. Nie wiedzialam, że ten tonik z garniera jest kiepski, bo szczerze mówiac, chciałam go kupic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzam. Śmierdzi i wysusza...

      Usuń
    2. Całe szczęście, że zajrzałam tu przed uzupełnieniem zapasów, ponieważ był jedną z pozycji na liście zakupów ;)

      Usuń
  19. Chętnie wypróbowałabym szampon z Alterry ale wybieram raczej szampony do włosów cienkich bądź przetłuszczających się. Może skuszę się na odżywkę bądź maskę z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzeczywiście pompka do balsamy YR to dobry pomysł! Nie przyszło mi to wcześniej do głowy, a te zatrzaski faktycznie zawsze są oporne :)

    Wszystkiego dobrego i Tobie w tym nowym roku! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby pompkę można dokupić, ale wg mnie ona powinna być już od razu!

      Usuń
  21. Ten peeling z nacomi pomarańczowy uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Żadnego z tych produktów nie miałam. Kiedyś muszę bliżej zapoznać się z marką Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę wypróbować ten szampon z Alterry. 🙂

    OdpowiedzUsuń
  24. Przydatny post. Na szczęście nie posiadam niczego z kitów :-) i będę się wystrzegać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie ta lista wygląda inaczej. Przydatne informacje co do niektórych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Olu najlepszego w tym Nowym Roku i by Ci się wszystko spełniło :-)
    Co do Twoich ulubieńców i kitów, peeling z Nacomi potwierdzę jest rewelacyjny. I tak samo jak Ty polubiłam szczoteczki do twarzy. Reszta jest mi nieznana, natomiast kity - nie używam nic co matuje, a do Joanny nie mam zaufania :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. też wielbię peeling z Nacomi, tylko kokosowy. <3
    a codzienne gotowanie niby fajne jest, ale mnie ostatnio szalenie nudzi, niestety druga połówka domaga się obiadków po pracy, więc nie ma lekko - walczę dzielnie. ;)
    pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego w nowym roku!!! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gotuję tylko dla siebie, więc jeden obiad starcza na kilka dni :D

      Usuń
  28. Ja wczoraj byłam w YR le jakoś nic nie mogłam d siebie znaleźć. Podziwiam że ogrniasz przedmioty ścisłe - Pani Inżynier -brzmi tak dumni :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że z fizyką i elektroniką mam problem :(

      Usuń
    2. Będę musiała, jeśli chcę pracować w zawodzie. Ale zawsze mogę iść w IT, wtedy mi już mechanika i elektronika potrzebna nie będzie :P

      Usuń
  29. Niestety nic nie znam, ale zaciekawił mnie ten peeling z Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę się porozglądać za tymi hitami :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale mnie zaciekawiłaś tą szczoteczką do twarzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Produkty od Agafii lubię tak średnio :) Jakoś nie za bardzo jestem do nich przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam to, że zebrałaś wszystkie hity i kity w jednym poście! :). Dla mnie hitem roku okazał się naturativ i jego masło do ciała. Szybko się wchłania, pięknie pachnie no i świetnie działa. A do wyboru jest trochę więcej niż tradycyjny i oklepany relaks. Ja osobiście korzystam zamiennie z relaksującego i rewitalizującego, w zależności od nastroju! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy nic tej marki ;)

      Usuń
  34. Miałam tą maseczkę z YR i rzeczywiście była dość słaba.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo przydatny wpis długo się zastanawiałam nad szczotką do mycia twarzy i teraz już wiem co sobie kupić :) Dziękuję za ten wpis ♥

    OdpowiedzUsuń
  36. O proszę maska z Bania Agafii u ciebie w kitach a na jakimś blogu widziałam ją w odkryciach roku .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, każda skóra każdy organizm jest inny. Fajnie, że u kogoś się spisała dużo lepiej, niż u mnie,

      Usuń
  37. Muszę się zainteresować szczoteczką soniczną, wiele osób ją poleca.

    OdpowiedzUsuń
  38. Przyznam, że nie znam ani jednego hitu ani kitu :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Peeling bardzo kusi żeby go wypróbować, aż ci mogę pozazdrościć takich długich ferii, moje tylko będą trwały do 14.02 a potem znów przygotowania do matury:) to dopiero zanudza jak nauczyciele non stop to samo w kółko mówią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matura to był najprzyjemniejszy egzamin, jaki miałam. Nie wiesz jeszcze, co to sesja :D

      Usuń
  40. Też nie robię noworocznych postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja też sobie nic nie postanawiam i moim aktualnym celem również jest zdanie sesji ;D

    OdpowiedzUsuń
  42. Znam tylko szampon z Alterry, ale przede mną cały rok, żeby nadrobić zaległości :P Mam nadzieję, że tym razem uda mi się zużyć zapasy i będę mogła sięgać po jakieś nowości, np. z Yves Rocher, bo nadal nic z tej firmy nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
  43. Szczoteczkę soniczną mam z innej firmy i jest to mój must have w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie miałam okazji wypróbować tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  45. hity zawsze trzeba przetestować;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Znam jedynie odżywkę Joanny, która generalnie nie była zła, ale w połowie opakowania strasznie zaczął mnie męczyć jej zapach.
    Wspaniałości w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ten szampon Alterra strasznie źle wypadł na moich włosów. Od tamtej pory markę omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  48. Peeling do ciała o zapachu pomarańczy chętnie bym wypróbowała bo uwielbiam tego typu produkty. =)

    OdpowiedzUsuń
  49. Przekonałaś mnie by spróbować tej szczoteczki do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Żadnego z tych produktów nie stosowałam. U mnie jakoś ta szczotka nie działa. Jutro chcę iść zobaczyć do Biedronki - może jeszcze będą te szczoteczki soniczne...Jeśli będzie to bardzo chętnie sprawdzę jak taka wersja oczyszczania twarzy sprawdzi się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Mleczko do ciała miód i muesli z Yves Rocher uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Życzę Ci by spełniło się to co masz w planach :)
    Szampon Alterry lubię, ale ten zapachowo mi nie podszedł ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Niestety albo i stety znam tylko odżywkę Joanna i również nie zachwyciła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jeszcze definitywnie dodałabym tutaj matową pomadkę do ust z Maybelline :D

    OdpowiedzUsuń