12:00:00

Kosmetycznie: Matujemy skórę!

Cześć.
Osoby z cerą mieszaną bądź tłustą doskonale wiedzą, jak nadmiar sebum jest irytujący - wychodzimy z domu piękne, umyte, z idealnym makijażem... zaś parę godzin później po pudrze w okolicach czoła czy nosa śladu brak, a my świecimy się niczym choinka. Ja, zaciekawiona serią Sebo Vegetal od Yves Rocher, chętnie więc sięgnęłam po krem matujący do twarzy. 
Ciekawi jesteście, czy dzięki niemu wyglądam lepiej? A może okazał się być beznadziejny, zapychał, wysuszał i tym podobne? 


Od producenta:
Sebo Vegetal 
Żel-krem matujący 50 ml
Do skóry mieszanej i tłustej
Żel-krem o lekkiej i świeżej konsystencji doskonale wchłania nadmiar sebum i nawilża skórę przez 24 godziny.
Efekt: skóra jest zmatowiona przez cały dzień, nie błyszcz się, wygląda świeżo i promiennie.
Stosować rano i wieczorem na oczyszczoną skórę, omijając okolice oczu. 


Moja opinia:
Żel-krem zapakowany jest w papierowy kartonik, na którym są najważniejsze informacje takie jak opis produktu, skład. W środku znajdujemy niepozorną plastikową tubkę, stojącą na otwarciu. Zarówno kartonik jak i tubka są w kolorze zielonym - jak i cała seria Sebo Vegetal. Design bardzo ładny, dodatkowo ta zieleń sprawia, że produkty od razu mi się rzucają po wejściu do sklepu stacjonarnego - nic nie poradzę, że to mój ulubiony kolor. Opakowanie jest bardzo wygodne, nie ma problemu z dozowaniem żel-kremu na dłoń. Dodatkowo otwarcie działa bez zarzutu i samo z siebie się nie otwiera.


Konsystencja kremu jest świetna, kremowa, lekka i bardzo płynna, choć nie spływająca - nie ma najmniejszego problemu z aplikacją na twarz, dodatkowo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej powłoczki, bez problemu można chwilę po rozprowadzeniu na twarzy zacząć wykonywać makijaż.

Zapach charakterystyczny dla tej serii, niemęczący, świeży, nie utrzymujący się na skórze, co uważam za plus. Barwa perłowa. 


Jestem posiadaczką cery mieszanej, więc świecenie czoła jest mi znane. Nie zawsze się maluję, kiedy wychodzę z domu, a nawet wówczas, kiedy mam na sobie makijaż, nie zawsze mam czas na jego poprawę w ciągu dnia. Zatem z przyjemnością sięgnęłam po ten produkt, mając nadzieję, że faktycznie działa i sprawi, że nie będę świeciła się jak choinka bożonarodzeniowa.

Ja żel-krem stosowałam raz dziennie, rano, kiedy wychodziłam na cały dzień. Podczas siedzenia w domu bądź wyjścia na chwilę do sklepu, nie czułam potrzeby aplikacji tego produktu, bo nie zależało mi na macie.  


Jak wspominałam, kosmetyk ma przyjemną konsystencję, szybko się wchłania do matu, z tym, że nie jest to taki "płaski mat", a skóra wygląda zdrowo, a efekt zmatowionej skóry utrzymuje się do wieczora. Następnego dnia oczywiście musimy powtórzyć nałożenie kremu, bo tak długo to on nie działa - ale nie uważam tego za minus ;). Dodatkowo produkt sprawia, że skóra jest wygładzona (działanie silikonu?), miękka w dotyku, krem nie wysusza, nie powoduje wysypu niedoskonałości, nie uczula, nie sprawia, że krem BB, podkład czy korektor rolują się na twarzy, źle wyglądają na skórze bądź szybciej znikają - ale też nie zauważyłam, aby przedłużał ich trwałość - tutaj działanie jest neutralne. 

Koszt kremu to 35 zł, ale bardzo często można go kupić taniej.

Skład(kliknij zdjęcie, aby powiększyć):

Podsumowując, jest to pierwszy produkt z serii Sebo Vegetal, który bardzo polubiłam. Podoba mi się konsystencja, działanie. Dosyć szybko się wchłania, nie roluje się, matowi skórę, z tym, że nie jest to "płaski mat". Ciężko mi powiedzieć, czy nawilża, ale na pewno nie wysusza skóry. Dla wszystkich, którzy chcieliby pożegnać się ze świecącą skórą twarzy - gorąco polecam! Ja drugi raz po produkt raczej nie sięgnę ze względu na sylikon - mi krzywdy nie zrobił, ale wolę unikać.

A Ty jak walczysz ze świecącą się skórą twarzy?
Znasz ten kosmetyk? A może używasz innego matującego produktu?


Pozdrawiam,
Ola 

80 komentarzy:

  1. ja z tej firmy mialam tylko szampon do wlosow i milo wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znałam tego kosmetyku, ale problem błyszczącej cery jest mi znany, dlatego używam kosmetyków, które właśnie pomagają w walce z tym świeceniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co się u Ciebie świetnie sprawdza w tym celu?

      Usuń
  3. Z YR miałam tylko żele i płukankę ;) Do twarzy nic nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe opakowanie, chociaż za YR nie zbyt przepadam

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kosmetyki YR, chociaż zbyt wiele ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomyślę o nim jak zrobi się cieplej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam kosmetyków Yves Rocher, ale czasem bardzo mnie one kuszą :P Po ten krem raczej bym nie sięgnęła, bo ma alkohol w składzie, a mnie on mocno wysusza. Do tego nie święcę się już tak mocno jak kiedyś - moja skóra zaczęła się w końcu normalizować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że świetnie nawilżasz swoją skórę i taki kremik byłby zbędny;)

      Usuń
  8. Uwielbiam ten krem, podobnie jak inne kosmetyki z serii Sebo Vegetal YR :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym wypróbowała :) Działa chyba podobnie jak krem na rozszerzone pory, który miałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam, miałam i lubiłam. Nie był to może jakiś hit bez którego żyć bym nie mogła, ale pamiętam, że sprawdzał mi się całkiem fajnie. :) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam ten produkt już dawno, ale mnie uczulał :( Musiałam oddać koleżance, a pamiętam, że zaopatrzyłam się od razu w dwa kosmetyki z tej serii. Niestety szczypały mnie po nim oczy (pewnie nocą mi się do nich dostawał).
    A płyn micelarny to już była masakra, bo przecież do oczu też chciałam go używać.
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za płynem micelarnym z tej serii także się nie polubiłam...

      Usuń
  12. Lubię kosmetyki do nich :) Nominowałam Cię do wyzwania "obudź się piękna", zobacz jeżeli masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie stosuję tego typu kremy by zmatowić skórę, ten wygląda ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś kilka próbek tego produktu, spisywał się całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tą marką nie mam za często do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam skórę tłustą ale teraz zimą się mocno nie przetłuszcza i wolę pod makijaż używać kremów nawilżających.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze wiedzieć, że nie jest zły.

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam go,dobry był,nie wiem czemu o nim zapomniałam?

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja niby też mam mieszaną cerę, ale ostatnio bardzo przesuszoną, więc nie dla mnie ten kremik, choć mam wielką ochotę wypróbować jakieś kosmetyki od YR, bo nigdy nic nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim ulubionym kosmetykiem z YR jest mleczko z serii Culture Bio :) Myślę, że mogłabyś być z niego zadowolona, ale koniecznie poluj na super okazję, bo moim zdaniem ma zawyżoną cenę:)

      Usuń
  20. Ja zew zględu właśnie na ten sylikon nie kupię, bo mnie po kremach w których on się pojawia momentalnie robią się wypryski/grudy, tak wiec- nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie nie ma co ryzykować pogorszeniem się cery

      Usuń
  21. Nigdy nie miałam produktu tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja na szczęście nie mam problemu ze świeceniem sie cery

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaciekawił mnie ten kosmetyk fajnie że nawilża skórę i przy tym jej nie wysusza :D No i mat to jest ważne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, kto by lubił się świecić jak jakaś lampka :D

      Usuń
  24. Zaciekawiłaś mnie nim. Ciekawe czy na dłuższą metę, by nie wysuszył mi skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie wysuszał, ale to niekoniecznie oznacza, że u Ciebie będzie tak samo.

      Usuń
  25. Często sięgam po takie produkty w lecie, ciekawe jak by się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba kupić i sprawdzić na własnej skórze;)

      Usuń
  26. nie znam i nie testowałam, ale w sumie skusiłabym się. ;) generalnie sylikonami się nie przejmuję, więc na pewno by mnie nie odstraszył. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam problem ze świecącą twarzą ;< Będę mieć ten krem na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jego obecność w Twojej pielęgnacji sprawiłaby, że owy problem zniknąłby =)

      Usuń
  28. Mam suchą cerę, więc mat akurat za bardzo potrzebny mi nie jest. Z YR za to ostatnio zakochałam się w serum Elixir Jeunesse :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cera sucha nie ma co narzekać na świecenie, ba, czasem może i byłoby ono wskazane, choć odrobinkę?:p

      Usuń
  29. Miałam kiedyś krem Yves Rocher Hydra Vegetal, był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polubiłam tej serii, miałam miniaturki :(

      Usuń
  30. mam suchą skórę więc krem jest mi zupełnie nieznany :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię tą markę :) A świecenie twarzy jest mi doskonale znane :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja muszę mieć nawilżające kremy, więc produkt nie dla mnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie problem jest w drugą stronę - mam zbyt suchą cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobrze że u ciebie się świetnie sprawdził, może go kiedyś wypróbuję ale jak na razie testuje krem BB

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie dla mojej suchej cery :) Kosmetyki z YR już od jakiegoś czasu za mną chodzą, ale na razie się jeszcze na nic nie skusiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam go i byłam zadowolona. Nawet chciałam go znów kupić na lato, ale koniec końców nie opłacało się zamawiać przez Internet jednego kremu... Może w przyszłym roku ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam kilka kosmetyków z tej serii i bardzo mile je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń