12:00:00

Kosmetycznie: Czy znalazłam krem idealny?

Cześć!
Jak po świętach? Wypoczęci, najedzeni? Pełni sił? Bo ja odpoczęłam i to chyba aż za bardzo... zbliża się styczeń, nieulubiony miesiąc studentów, gdyż to w styczniu są zaliczenia, a następnie egzaminy, które wypadałoby zdać - gdyby mi się wszystko udało od razu, miałabym prawie miesiąc wolnego.
Nie przeciągając, zapraszam na post na temat kremu do rąk. 


Od producenta:
Aksamitny krem łączy w sobie kompleksową pielęgnację z pięknym, zmysłowym zapachem. Jego bogata receptura została wzbogacona cennymi olejkami - arganowym i tsubaki, które pozostawiają skórę odżywioną, nawilżoną i miękką. Krem rozpływa się po dłoniach otulając je orientalnym zapachem kwiatów ylang ylang oraz nadaje uczucie długotrwałej pielęgnacji. Szybko się wchłania, nie pozostawiając uczucia lepkości.
Seria oil essence to pielęgnacja przyjazna skórze:
olejki wysoce biozgodne z ludzką skórą
-hipoalergiczne kompozycje zapachowe
-substancje kojące i łagodzące


Moja opinia:
Krem otrzymujemy w białej tubce zamykanej na klik. Pojemność 75 ml. Opakowanie jest wygodne i praktyczne, ale nie przykuwa uwagi - prawdopodobnie nie zauważyłabym kremu na sklepowej półce, a co za tym idzie - nie kupiłabym go, ale skoro dostałam go w jednym z Joyboxów, to zaczęłam stosowanie. 

Krem ma barwę białą i dosyć bogatą konsystencję. Pachnie delikatnie i całkiem przyjemnie, choć zapach mógłby być bardziej intensywny. 


W dalszym ciągu nie znalazłam idealnego kremu do rąk. Miewałam gorsze i lepsze, ale takiego najukochańszego jeszcze nie miałam. Moje dłonie są w kiepskiej kondycji zimą oraz podczas przebywania w Krakowie - tamtejsze powietrze oraz woda nie wpływają dobrze na stan mojej skóry na dłoniach. W ciągu dnia nie lubię używać smarowideł do rąk, gdyż nie lubię czekać, aż się wchłonie, więc nakładam krem na skórę głównie na noc - więc produkt musi mieć działanie szybkie i długotrwałe. Zatem z wielką nadzieją podchodziłam do tego kremu... 


Na początku bardzo dobrze mi się go stosowało. Wystarczyła niewielka ilość produktu, aby pokryć całe dłonie, co rzutowało na jego dobrą wydajność. Krem całkiem nieźle nawilżał i aplikacja raz dziennie mnie zadowalała. Ale kiedy tylko przyszły mrozy, krem zaczął mieć krótkotrwałe działanie, przez co stan moich dłoni się pogorszył. Pewnie gdybym stosowała go częściej, taka sytuacja nie miałaby miejsca, ale ja jestem niecierpliwa i nie umiem w spokoju wytrzymać, aż krem się wchłonie...

Krem ma nie najgorszy skład, w pierwszej połowie składu mamy masło shea oraz oleje. Mamy też parafinę, która znajduje się bliżej końca składu, więc jest jej niewiele - zatem osoby unikające jej w kosmetykach raczej nie mają się o nią martwić. Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to do PEGu i glikolu


Podsumowując, krem, który proponuje nam firma AA, jest całkiem niezły, choć nadal brakuje mu trochę do mojego ideału. Ma ładny, delikatny zapach, praktyczne opakowanie, nie wchłania się długo (chociaż mógłby wchłaniać się szybciej, wtedy możliwe, że stosowałabym w dzień). Myślę, że osoby sięgające po kremy do rąk kilka razy dziennie bądź posiadające mało problematyczne dłonie, będą z niego zadowolone, u mnie niestety nie do końca się spisał - choć myślę, że wiosną byłby całkiem niezły. Używanie kremu było przyjemne, ale ja dalej będę szukać mojego ideału...

Lubicie kosmetyki marki AA?
Jaki bardzo dobrze odżywiający krem do rąk byście mi polecili? 

Pozdrawiam,
Ola

81 komentarzy:

  1. FAJNE KREMY DO RĄK SA Z MASŁEM SHEA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiejś konkretnej firmy czy obojętne jakie byle z shea? :)

      Usuń
  2. ja póki co rozkoszuję się kremem malutkim z masłem shea z perfecty :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj jak mógłby krócej się wchłaniać to podziękuję, u mnie krem musi się szybko wchłaniać

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też kremy do rąk muszą się szybko wchłaniać :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Kremy do rąk uwielbiam testować, chociaż nie patrząc dla mnie większość działa podobnie, nie mam wymagających dłoni :D Jedynie co kremik musi mieć przyjemny zapach i również szybko się wchłaniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę :) Ja nie mam co narzekać na stan moich dłoni w rodzinnym domu, jedynie mróz sprawia, że mogą być w gorszej kondycji, ale w Krakowie nieważne czy zima czy lato, to muszę dbać o nawilżenie, bo woda i powietrze bardzo wysusza :/

      Usuń
  6. Tego kremu do rąk nie miałam okazji używać, ale serię z olejami AA bardzo polubiłam, w szczególności z przyjemnością sięgałam po kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Olejek z gamy OIL INFUSION2 30+ jest moim ulubieńcem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to skoro kosmetyki do pielęgnacji twarzy tak dobrze się u Ciebie sprawdziły, to może i krem by dłonie polubiły.;)

      Usuń
  7. Używałam tego kremu i był fajny, ale wolę troszkę bogatsze konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kremy do rąk. Tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam wymagające rączki więc nie wiem czy by mi przypasował ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, ale chętnie poznam ;) ja obecnie moje dłonie traktuję cremobazą z 10% mocznikiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli takie mieszane uczucia, szkoda.,

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja się z nim nawet polubiłam, choć poszukiwania kremu idealnego też nadal trwają :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie potrafię znaleźć idealnego kremu do rąk :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim idealnym kremem jest krem cynamonowy z firmy oriflame :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie pięknie pachnie! A jak skład? :)

      Usuń
  15. Jakoś mnie ten krem sobą nie zainteresował. Zimą wybieram produkty o bardziej treściwej konsystencji - też potrzebuję silnego nawilżenia - w innym przypadku skóra na dłoniach pęka, piecze i boli ;C

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze okazji by przetestować ten kremik.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś miałam taki malinowy krem od nich i wspominam go bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja do marki AA zraziłam się chyba na dobre, po kilku bublach, jakie od nich nabyłam i po prostu jestem na nie. Ich produkty mnie podrażniają, co zrobić. Nie dla mnie.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem był pierwszym tej marki, jaki miałam, nie znam innych produktów. Ciekawe czy u mnie też byłyby bubelki, czy wręcz przeciwnie - bo jak wiadomo, każda skóra jest inna;)

      Usuń
  19. hmm nie wiem ale takśrednio jesli chodzi o ta markę :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Też nie mam ulubionego typowego kremu do rąk. W kryzysowych sytuacjach stosuję uniwersalny krem Nivea i bawełniane rękawiczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem Nivea kojarzy mi się bezpośrednio z Tobą :D

      Usuń
  21. Z AA miałam balsam do ciała z tej serii, całkiem przyjemny był ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię ich kremy i balsamy do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam go jeszcze chwale sobie kremy do rąk z biolove :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sięgam po produkty AA, kremu nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie fajnie się spisywał kem do rąk z Cztery pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
  26. lubię ich kremy, na pewno spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja również nie znalazłam jeszcze kremu, które sprawdziłby się głównie w nocy. Podobnie jak ty, w dzień, nie nakładam nic na dłonie- co odbija się głównie na kondycji skórek. Bo wydaje mi się, że do ogólnego przesuszenia dłoni już się przyzwyczaiłam :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie lubię mieć uczucia suchych czy spierzchniętych dłoni, ale też męczy mnie stosowanie kremu w ciągu dnia - bo nie lubię długo czekać, aż się wchłonie. Więc u mnie krem musi mieć bardzo dobre działanie odżywcze. :)

      Usuń
  28. Uwielbiam zapach ylang ylang. Do rąk używam olejów lub balsamów do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja ciocia go uwielbia, mówi że to najlepszy krem jaki miała.

    OdpowiedzUsuń
  30. zgadzam się, że woda i powietrze w Krakowie są straszne dla cery i skóry ogólnie. pamiętam swój szok po pierwszych tygodniach tutaj, bo normalnie nie wiedziałam co się dzieje. ale na szczęście jakoś się przystosowałam. ;)
    osobiście uwielbiam kokosową Ziaję oraz nawilżający kremik od Vis Plantis taki niebieski - dla mnie zdecydowanie najcudniejsze. :)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po studiach wracam na Podlasie, w Krakowie prędzej zdrowie stracę niż coś zyskam - wolę moją ciszę tutaj, niż hałas i smog tam;)

      Usuń
  31. Kremy do rąk zużywam bardzo szybko ;) więc muszę i ten wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  32. ja mam le petit marseillais waniliowe i mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że skład ma nie najlepszy, bo w innym wypadku pewnie bym po niego sięgnęła. :)

      Usuń
  33. Nie mam problemu z suchością skóry rąk, więc nie przykładam wększej wagi do kremów.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam taaaaki zapas kremów, że nie wiem kiedy po coś nowego sięgnę :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Tego kremu do rąk jeszcze nie miałam okazji testować ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja ostatnio bardzo polubiłam kosmetyki AA. A co do kremu to spróbuj krem do rąk tutti frutti, ja go mam i jestem bardzo zadowolona:) może i u ciebie dobrze się sprawdzi;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam balsam do ciala z tej linii i takze nie jest jakis fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mi kosmetyki AA jakoś nie podchodzą - takie średniaczki drogeryjne i widzę, ze i tu jest podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  39. nie znam tego kremu :)
    Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię jak krem się szybko wchłania, ale mam chwilę cierpliwości jeśli to chwilę trwa :) Ten mógłby się u mnie sprawdzić, bo lubię częściej się smarować :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ogólnie kosmetyki AA nie robią na mnie dużego wrażenia, ale właśnie wykończyłam krem do rąk z serii Ethnic Beauty i był całkiem całkiem, jednak nie na tyle dobry, bym miała ochotę kupić go ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja bardzo lubię markę AA bo mój mąż używa kosmetyków tylko tej firmy :D A krem do rąk to przecież święty obowiązek w zimę ;) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  43. Używam kosmetyków AA obecnie jeśli chodzi zwłaszcza o podkład. U mnie sprawdza się najlepiej:-) krem do rąk zimą Garnier formuła norweska.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam od nich podkład, na razie czeka na swoją kolej;)

      Usuń
  44. Chyba nigdy nie miałam kosmetyków z tej firmy, ale od dawna poluje na podkład do twarzy. Nadal szukam swojego idealnego kremu do rąk:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja już mam ulubieńca :) jeśli masz ochotę to tu daję link do mojej recenzji :) kupisz go w Hebe za ok 10zł :)
    http://aneczkablog.blogspot.com/2016/05/labo-beauty-hand.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  46. Tak, wypoczęłam i spędziłam miłe święta :) też jestem studentką (tak jak Ty w Krakowie :)) i wiem o czym mówisz na temat stycznia :)
    Nie znam tego produktu. Osobiście stosuję głównie krem firmy Garnier do bardzo suchych dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Miałam kiedyś krem z AA taki malinowy i pamiętam że zapach miał bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  48. Kiedyś AA miało fajny malinowy krem - to był chyba ich najlepszy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie lubię kremów, które długo się wchłaniają, choćby miały piękny zapach...

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja też od zawsze mam problem ze znalezieniem kremu do rąk, który odpowiadałby potrzebom moich dłoni :D Prawdę mówiąc w tym celu używam najcześciej balsamów do ciała z yves rocher. Noszę ze sobą jak głupia butelkę 200ml, ale przynajmniej nie drażni mnie suchość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jeśli Ci wygodnie z taką butelką i działa, to dobrze:D

      Usuń
    2. No zupełnie nijak! :D Ale nic lepszego jeszcze nie spotkałam ;)

      Usuń
    3. Hmmm, no to może przelać do jakiegoś małego słoiczka odrobinę? :)

      Usuń
  51. Także uwielbiam kremy do rąk i często stosuje ale kosmetyków firmy AA nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  52. Niestety mam podobny problem -> rzadko smaruje ręcę kremem bo czekania az się wchłonie jest irytujące, a stan moich dłoni zimą jest koszmarny.
    Nie używam żadnych kosmetyków firmy AA, moja kuzynka ma cudowny krem do rąk, (pewnie bym wiedziała jaki gdybym nie była taka zapominalska :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie taki cudowny, jak nie pamiętasz :P żarcik. :)

      Usuń
  53. Musisz wypróbować któryś z kremów M&S Beauty. U mnie okazał się strzałem w 10!

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie miałam tego kremu , aktualnie używam kremu do rak z sephory o cudownym zapachu toffi ;)!

    OdpowiedzUsuń
  55. Powodzenia na egzaminach!
    Kremu nie znam. W ogóle jakoś po AA nie sięgam...
    Czerwony krem z Garniera. Póki co mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Nigdy temu kremu nie miałam ani chyba niczego tej firmy .Sama nie wiem co Ci polecić ,ale chyba dobrze odżywiają te z Neutrogeny i Garniera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam jeden bardzo dobry z Neutrogeny i na dzień dzisiejszy jest najlepszym kremem, jaki znam. Szkoda tylko, że ma parabeny w składzie. Zatem szukam dalej. :)

      Usuń
  57. Ja mam krem z Evree do rąk i jestem z niego bardzo zadowolona :) Z AA miałam tylko krem to stóp i u mnie się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evree z tego, co kojarzę, ma nie najlepsze składy :(

      Usuń
  58. Moim jak dotąd największym hitem wśród kremów do rąk jest L'Occitane z 20% zawartością masła shea, świetny jest też krem z mleczkiem pszczelim marki Anida. Tani, ma bardzo dobry skład i rewelacyjne działanie.

    OdpowiedzUsuń
  59. To kremy firmy Marks&Spencer, w promocji można dorwać je nawet za dolara. Świetnie nawilżają rączki :)

    OdpowiedzUsuń