wtorek, 6 grudnia 2016

Kosmetycznie: Czy Tołpa dała radę złuszczyć ciało?

Cześć.
Na dzisiaj zaplanowany był post pokazujący zawartość paczki na Mikołajki, którą miałam otrzymać. Niestety, jeszcze jej nie mam, a nawet jeżeli dostałabym ją dzisiaj wieczorem (bo chyba jeszcze listonosze pracują?), to nie znalazłabym już wolnej chwili, aby ją opisać (no i nie miałabym szans już zrobić dobrych zdjęć). Korzystając z tego, że skończyłam pisać sprawozdanie z fizyki, a za chwilę zacznę naukę na C++, stwierdziłam, że opublikuję dzisiaj post, który napisałam w weekend z myślą o publikacji po dzisiejszym poście, który, jak wspominałam, miał być o czymś innym. Ciekawi jesteście, czy polubiłam się z peelingiem, który proponuje nam Tołpa? 



Od producenta:
wiemy, że 
werbena i goździkowiec to słynna para. Może nie znajdziecie ich zdjęć w serwisach plotkarskich, ale tylko dlatego, że są zbyt naturalni i skromni. Niepotrzebnie, bo mają wiele zalet. Działają drenująco, poprawiają mikrocyrkulację, usprawniają metabolizm tłuszczów i wygładzają.

nasz peeling 
myje ciało i delikatnie usuwa zrogowaciały naskórek, dzięki czemu może być stosowany codziennie. Delikatnie masuje ciało usprawniając mikrocyrkulację. Wspomaga redukcję celulitu, wygładza nierówności i wysmukla sylwetkę. Postawia skórę nawilżoną i miękką w dotyku.

sposób użycia
nanieś peeling na zwilżone ciało. Masuj okrężnymi ruchami ku górze, a następnie spłucz wodą. Stosuj rano i wieczorem.

małe wielkie składniki
torf, ekstrakt z liści werbeny, pąków goździkowca i kwiatów czarnego bzu, łupiny orzecha kokosowego, drobiny bambusa, gliceryna
być może niektóre składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żaden z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo. I z tego jesteśmy dumni.


Moja opinia:
Miałam już z tej serii krem-żel, który, mówiąc krótko, mnie nie zachwycił. Zresztą zachęcam do przeczytania postu poświęconemu właśnie jemu, żeby się dowiedzieć, dlaczego był przeciętny. W swoich zapasach kosmetycznych miałam jeszcze peeling, który już skończyłam. Kosmetyk, podobnie jak wspomniany żel-krem mieści się w plastikowej, dosyć miękkiej tubce o pojemności 200 ml. Stoi na otwarciu typu klik, więc nie ma problemu z dozowaniem produktu, kiedy zostają już resztki. Dzięki temu, że opakowanie miejscami jest transparentne, można kontrolować ilość produktu. Samo opakowanie wizualnie wygląda ładnie i cieszy oko.

Powiedziałabym, że jest to bardziej żel z roztopionymi w sobie drobinkami złuszczającymi, których jest dosyć mało. Zapachu praktycznie nie wyczuwam. Skład ma nie najgorszy, chociaż przyczepiłabym się do glikoli oraz disodium EDTA.


Jak wspominałam w opisie konsystencji, mamy tu do czynienia z żelem z drobinkami. Jak dla mnie nazwanie tego produktu peelingiem jest przesadzone - myślę, że idealną nazwą byłby żel peelingujący, ewentualnie słaby peeling. Ja używałam go w bardzo dużej ilości, aby poczuć złuszczenie skóry, co rzutowało na jego niską wydajność - peelingiem z Nacomi, który ostatnio recenzowałam, cieszyłam się dwa razy dłużej, a ma dwukrotnie mniejszą pojemność, a to o czymś świadczy. Samo działanie nie jest złe - użyty w dużej ilości był w stanie usunąć stary naskórek i pozostawiał skórę miękką. Przy tym nie podrażnił skóry, nie pozostawił filmu, dosyć łatwo się go spłukiwało z wanny. Przez to, że nie ma zapachu, nie dawał przyjemności pod prysznicem -  a ja jednak podczas masażu lubię czuć ładne zapachy.


Podsumowując, produkt sam w sobie nie jest  zły. Jest to bardzo delikatny peeling, który myślę, że spodobałby się osobom z wrażliwą skórą ciała. Ja jednak potrzebuję mocniejszego działania, którego ten peeling nie jest w stanie mi dać albo jest mi w stanie je dać, jeżeli użyję go odpowiednio dużo na dany kawałek ciała, co powoduje, że wydajność nie jest najlepsza. Zatem ze względów finansowych, stosowanie tego produktu jest nieopłacalne (koszt jednej sztuki to 19,99 zł na stronie Tołpy). Jednak wolałabym pieniądze przeznaczyć na coś, co jest wydajniejsze, ładniej pachnie i przede wszystkim ma moc. Pomimo tych wad, podejrzewam, że osoby ze skórą wrażliwą docenią jego delikatne działanie.

Miałyście ten peeling albo inny marki Tołpa?
Lubicie kosmetyki tej firmy?
Jaki peeling byś mi poleciła? :)

Pozdrawiam,
Ola

58 komentarzy:

  1. Ja ostatnio sama robię peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za leniwa jestem, no i też za dużo czasu bym nie miała do bawienia się w diy :(

      Usuń
  2. Szkoda ze tak słabo się sprawdził. Zdecydowanie nie wypróbuje :
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że składy Tołpy pogorszyły się od czasu, kiedy kosmetyki te zaczęto sprzedawać w Biedronce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... możliwe. Ja z Tołpy miałam zaledwie dwa kosmetyki i nie wiem, jakie składy były wcześniej.

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o peelingi to mam problem z ich używaniem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki delikatny to ja lubię na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie i na lato okazałby się tak samo niefajny. :(

      Usuń
  6. Lubię porządne zdzieraki, ale takimi też nie gardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to chyba za delikatny jak dla mnie chociaż do częstszego użycia...

    OdpowiedzUsuń
  8. mm czyli można stosowac codziennie

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie wolę mocniejsze zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tołpę lubię, ale też wolę mocniejsze zdzieraki jeśli chodzi o ciało. Najlepiej się spisują u mnie peelingi cukrowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też najfajniejsze są peelingi cukrowe.

      Usuń
  11. Widzę, że to chyba zbyt delikatna propozycja jak dla mnie. Lubię złuszczające peelingi po których użyciu faktycznie czuję, że skóra jest bardzo gładka, przyjemna w dotyku. Jednak dla osób wrażliwych na takie ostre peelingi to może być fajna alternatywa. Lubię Tołpę, znam tę linię, ale peelingu jeszcze nie miałam.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Tołpą mam właśnie takie słabe doświadczenia, więc póki co, raczej po żaden kosmetyk tej firmy nie sięgnę. Ja też zdecydowanie wolę mocniejsze peelingi, ten jest za słaby, ale myślę, że ten kosmetyk mógłby się u wrażliwych osób sprawdzić. ;)

      Usuń
  12. Miałam to cacko i miałam takie samo odczucia jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że działanie złuszczające było tak słabe. Ja najczęściej sięgam po peelingi w słoiczkach, z zasady oferują mi lepsze zdzieranie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też wolę bardziej konkretne zdzieraki, peeling a żel peelingu jacy to duża różnica

    OdpowiedzUsuń
  15. Tołpę znam i lubię, ale tego produktu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa jestem czy nie byłby dla mnie zbyt delikatny :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że nie do końca się sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  18. hmm jednak do końca się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chyba nie miałam nic z Tołpy... nigdy. Aż się zastanawiam, jak to możliwe :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja w sumie miałam tylko dwa kosmetyki, więc też prawie jakbym nigdy nie miała:P

      Usuń
  20. nie miałam pilingów od nich jeszcze....

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak do tej pory nie używałam żadnego kosmetyku tołpy, ale mam w planach je przetestować. Na razie muszę rozprawić się z denkiem. Jednak muszę zapytać jednej osoby o zdanie, bo zrobiłam jej w prezencie mini-zestaw pielęgnacyjny do twarzy. Ciekawe co powie na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jak ścieram, to bardzo intensywnie, więc mnie ten kosmetyk by raczej nie zachwycił :P Ciekawią mnie natomiast tradycyjne peelingi z Nacomi - na razie mam w zapasach ich nowość - kawowy - i mam nadzieję, że będę z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowy z Nacomi jest super, o czym pisałam w poście :P. Inne zapachy też chcę wypróbować!;)

      Usuń
  23. Nie miałam tego peelingu . Chyba dla mnie byłby za łagodny, do ciała preferuję naprawdę ostre-wtedy mam wrażenie, że cyrkulacja mi sie poprawia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, temu bardzo lubię cukrowe;)

      Usuń
  24. Ciekawy kosmetyk, lubię tołpa :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja lubię mocniejsze peelingi ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. z Tołpy miałam jedynie maseczkę i też tak średnio się sprawdzała. ;) co do peelingów to wielbię te z Nacomi, a ostatnio też korzystam z Vis Plantis i też dają radę. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez te moje doświadczenia z Tołpą, nie mam ochoty nawet maseczek sprawdzać...

      Usuń
  27. Do zadań specjalnych mam mocne sprawdzone zdzieraki, ale na co dzień bardzo często zamiast żeli sięgam po takie słabe peelingi właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś preferuję peelingować ciało co 4 dzień, ale mocniejszym peelingiem.

      Usuń
  28. Ja też raczej potrzebuję silniejszcyh peelingów.

    OdpowiedzUsuń
  29. Na moją skórę by się nadał, bo wszelkie "ostrzejsze" peelingi powodują zaczerwienienia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie Tołpa byłaby dla Ciebie :)

      Usuń
  30. Najważniejsze jest dla mnie podczas kąpieli uczucie świeżości i piękny zapach więc pewnie ten pilling nie oczarowałby mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. mam go gdzieś w zapasach ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawie, jak się Tobie sprawdzi:)

      Usuń
  32. Nie znam peelingu. Szkoda, że jest małow ydajny.
    Znów czytając Twojego posta mam skojarzenia ze studiami chłopaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co on studiuje? :D

      Usuń
    2. Elektronikę i telekomunikację

      Usuń
    3. To ja co innego, ale mamy kilka wspólnych przedmiotów. Elektronika to najgorsze, co mam w planie nauczania, także mam wielki szacunek dla ludzi studiujących ją :D.

      Usuń
    4. Właśnie te C++ tak mi się skojarzyło. Jak widzę książki Mojego to po prostu czarna magia :D

      Usuń
    5. Może to C++ muszą umieć do programowania mikrokontrolerów:P Mam taki przedmiot obieralny na następnym semestrze, ale słyszałam, że prowadzący ponoć niefajny i wybrałam inny :P. Samo C++ jest całkiem fajne, tzn. wykład i laboratoria chwalę, ale ćwiczenia to jakaś kpina...

      Usuń
  33. Tołpę lubię, ale peeling sam w sobie musi być mocno dostosowany do moich potrzeb

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja dopiero niedawno, pierwszy raz kupiłam kosmetyk tej firmy i zobaczymy czy mi się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  35. Wolę jednak mocniejsze zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń