21:00:00

Kosmetycznie: L'AMBRE - balsam do rąk. Hit czy kit? + Wyniki rozdania

Cześć!
Dłonie są naszą wizytówką. Podajemy ją przy powitaniu, wykonujemy nimi masę różnych czynności, to ważne, aby prezentowały się dobrze. Moje dłonie mają raz lepsze a raz gorsze chwile, a najgorzej jest w Krakowie - krakowska woda z kranu im nie służy.
Czy krem L'ambre sprawił, że miałam piękne, zadbane dłonie? O tym poniżej.

Od producenta:
Balsam do rąk działa kojąco i relaksująco. Wykazuje działanie bakteriobójcze, zwalcza bakteryjne i grzybowe flory patogenne, a także infekcje. Działa odprężająco, znosząc napięcie nerwowe, jednocześnie zmniejsza  nadmierne rogowacenie skóry. Zawiera w swoim składzie m.in. keratynę (ProSina) - hydrolizowaną keratynę, glicerynę oraz masło Shea.
ZASTOSOWANIE PRODUKTU Rozprowadź na skórze dłoni i wmasuj.


Moja opinia:
Kosmetyk znajduje się w plastikowym pudełku, na którym znajdują się informacje takie jak opis produktu czy skład. Sam krem natomiast jest w miękkiej tubce stojącej na zatrzask. Wygląd zarówno pudełka jak i tubki jest  minimalistyczny - kolor biały, logo firmy, tekst  w kolorze czarnym - mi się podoba.


Krem ma standardową pojemność - 50 ml. Konsystencja lekka, co mnie trochę zdziwiło, bo podejrzewałam, że będzie treściwsza, skoro to krem regenerujący! Plusem tej konsystencji jest to, że całkiem szybko się wchłania, przez co można z niego korzystać w ciągu dnia, ale jak wspominałam przy recenzjach innych nawilżaczy do rąk, ja preferuję użycie kremu tylko przed snem, bo nie lubię czekać, aż kosmetyk się wchłonie... no cóż, nie umiem przez ten czas nic nie robić z dłońmi, a nie chcę mieć wszystkiego wokół brudnego i tłustego.

Kolor kremu jest taki żółto-zielony, a zapach świeży, bliżej nieokreślony. Mi się podoba, ale to rzecz gustu. Na stronie beglossy jest informacja, że za 50 ml produktu idzie nam zapłacić 15,50 zł.


Skoro znamy już kolor, konsystencję i wygląd opakowania, przejdźmy do najważniejszej cechy produktu - działanie. O ile kiedy przebywam w domu, stan moich dłoni nie jest zły - balsam stosowany raz dziennie, a czasem nawet co dwa dni, dawał radę. Natomiast kiedy tylko wróciłam na stancję w Krakowie, zaczęło się... Produkt nie daje rady odpowiednio nawilżyć skóry dłoni. działa, ale tylko chwilowo, tak około pół dnia. Potem następuje pogorszenie stanu i jest potrzeba ponownej aplikacji produktu, a że w ciągu dnia nie lubię kremować rąk, więc jakoś do nocy czekam. Dla mało wymagającej dłoni rąk się sprawdzi, u mnie nie do końca się spisał... ;)

Skład (kliknij zdjęcie, aby powiększyć):

Skład mamy taki średni powiedziałabym. Mamy kilka fajnych rzeczy, ale też składniki mało ciekawe takie  jak: dwa parabeny, disodium EDTA oraz pochodna formaldehydu... 

Podsumowując, krem do rąk jest całkiem fajny, chociaż nie pozbawiony wad. Osoby, które nie mają wymagającej skóry dłoni bądź stosują tego typu produkty więcej niż raz dziennie, powinny być zadowolone. Ja jednak preferuję użycie kremu do rąk na noc, przed snem, gdyż nie lubię wszystkiego wokół brudzić i o ile stosowany w domu rodzinnym dawał sobie dobrze radę, tak w Krakowie okazał się być przeciętnym... Ja go jednak ponownie nie kupię z tego powodu, że nie do końca działa tak, jak należy oraz ze względu na będącą w składzie pochodną formaldehydu, którą postanowiłam unikać w kosmetykach.

Wyniki rozdania!
Informuję, że w konkursie Jesienna pielęgnacja ciała nagrodę główną otrzymuje:

Zuz Ka

za odpowiedź:

"Uwielbiam krem pod prysznic Le Petit Marseiilais Akacja i masło shea. Dlaczego? Kiedy po raz pierwszy otworzyłam buteleczkę, przeniosłam się myślami w moje dalekie beztroskie dzieciństwo. Nieopodal mojego domu, w którym mieszkałam, była alejka, która na całą długość była zarośnięta drzewem akacji. Kiedy kwitły, uwielbiałam siadać na ławce, całkowicie odprężając się przy zniewalającym zapachu. To właśnie mam przed oczami, kiedy używam tego kremu pod prysznic. Czuję się tak jak wtedy, kiedy byłam dzieckiem- bez zmartwień i problemów. Całkowicie wolna i zrelaksowana. Nigdy w życiu nie spodziewałam się, że tak może na mnie działać jakiś kosmetyk- a jednak!"

Gratuluję i czekam na wiadomość z adresem do wysyłki ;)

Serdecznie pozdrawiam,
Ola 

77 komentarzy:

  1. Też nie przepadam za kremowaniem rąk w ciągu dnia, zazwyczaj daję grubą warstwę kremu na noc i rano są mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest dla mnie najlepiej i najwygodniej:)
      To już jest nas trzy, bo jeszcze Ewelina tak preferuje :D

      Usuń
  2. ta firma jest na mojej czarnej liście i choćby ich produkty kosztowały grosz to ich nie kupię ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego?
      Ja tej firmy nie znam, tylko ten krem od nich miałam, więc asortymentu nie znam.

      Usuń
    2. miałam kilka ich kosmetyków (głównie kolorowych) i są tak fatalnej jakości, że ... nie polecam nikomu ;/

      Usuń
    3. Pisałaś może u siebie na blogu recenzje ich produktów? Bo ja jak mówiłam, znam tylko ten krem, a i na blogach rzadko widzę posty o tej marce, więc zwyczajnie jej nie znam i nie mam wyrobionego zdania. A warto wiedzieć, co ewentualnie nie warto kupić. :)

      Usuń
  3. Gratulacje dla zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze miałam problem ze skórą jak mieszkałam w Krakowie... tam jest dramatyczna woda. Szkoda że krem się nie sprawdził. Gratuluję zwycięzcy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! W Krakowie trzeba bardziej o siebie dbać niż na moim Podlasiu, bo tu samo mycie rąk potrafi wysuszyć dłonie, a używając tego samego mydła w domu nie odczuwam nic podobnego...

      Usuń
    2. Ja mieszkam nad morzem i w poprzedni mieście miałam identycznie :/

      Usuń
  5. Nie miałam tego kremu i już wiem, że po niego nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aha to ja kremu szukała nie będę bo chyba nie warto, miałam z tej marki kiedyś jakiś żel i skóra mnie po min swędziała....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... ciekawe który składnik kosmetyku Cię tak skrzywdził...

      Usuń
    2. nie wiem ale po kosmetyki tej marki już nie sięgnę.

      Usuń
    3. Rozumiem... ja pewnie też nie sięgnę, bo z dostępne są chyba tylko u nich w sklepie internetowym, a jak marki nie znam/nie słyszałam póki co o jakiejś ich perełce, to nie widzę sensu kupować w ciemno.

      Usuń
  7. Nie używałam i chyba nie mam na niego ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Krakowie powietrze i woda strasznie źle działają - nawet na suchość dłoni :/ W Kraku tylko kremy Evree przynoszą mi jako taką ulgę. Zabawne, że jak wyjadę choćby i 20 km za miasto, to nagle da się oddychać i skóra jakoś tak lepiej się zaachowuje...

    Gratuluję zwyciężczyni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja u siebie w Białymstoku potrafię balsamować ręce raz na dwa-trzy dni i są nadal w świetnym stanie (chyba, że jest zima, ale to akurat normalne :P) - nawet z użyciem tego kremu mogłam na to pozwolić. A wystarczy spędzić kilka godzin w Krakowie i już ręce nie są fajne :/. W sumie nie był aż taki zły, na pół dnia dawał radę (a są takie, co nie dają w ogóle), ale kiepska końcówka składu skutecznie mnie zniechęca na zakup drugiego opakowania:P. Wiem, że są na pewno dużo lepsze kremy.

      Usuń
    2. Jak coś jest na końcu składu to procentowo nie jest tak go dużo. Mnie najlepiej na dłonie pomagało siemię lniane. Robiłam z niego zawiesinę i nakładałam na ręce, na to foliowe rękawiczki i tak trzymałam ok godziny. Efekt naprawdę rewelacyjny. Zwłaszcza jeśli chodzi o spierzchnięte dłonie.

      Usuń
    3. Nie jest, ale nie są to dobre składniki. Np. DMDM Hydrantoin nie może być gdzieś na początku składu, bo jest dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu. Ale jak wiemy, zarówno formaldehyd jak i jego pochodne nie są zbyt przyjazne dla naszej skóry, tym bardziej, że są m.in. podejrzewane o działanie rakotwórcze.

      O wykorzystywaniu siemienia lnianego do nawilżania i ratowania skóry rąk pierwszy raz słyszę :)

      Usuń
  9. Dziękuję bardzo, nie spodziewałam się wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję :). E-mail już odebrałam, nagrodę wyślę w najbliższym czasie:)
      Mam nadzieję, że nadal mnie będziesz odwiedzała :)

      Usuń
  10. Ciekawy krem, dobrze że szybko się wchłania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam swój ukochany krem do rąk z Garniera i zwłaszcza jesienią/zimą nie zamieniam go na inny, bo jeszcze równie dobrego nie znalazłam w tej cenie ;)
    Gratuluję Zwyciężczyni :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Garniera jeszcze nie miałam kremu do rąk. Super, że znalazłaś taki, z którego jesteś zadowolona :)

      Usuń
  12. Moje łapki są raczej wymagające muszę używać kremu do rąk co najmniej kilka razy

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe jak by się u mnie sprawdził, nie mam zbyt wymagającej skóry dłoni ;p Gratuluje zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie masz zbyt wymagającej skóry dłoni, to pewnie byś się z tym kremem polubiła :). Moja w Krakowie się buntuje i wystarczy tylko umyć ręce, żeby przestały być w stanie idealnym, więc szukam czegoś, co działa naprawdę dobrze i chociaż 24 godziny ;) Żeby nie smarować dłoni więcej niż raz dziennie przed snem ;)

      Usuń
  14. Dla mojej bardzo wymagającej, przesuszonej skóry raczej byłby za słaby :(

    OdpowiedzUsuń
  15. ja obecnie używam EOSa ale zawsze byłam zadowolona z 4pór roku :)
    Gratki dla zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zadowolona z serum regenerującego z 4 pór roku, chociaż był bardziej jak krem ;)

      Usuń
  16. Dla mojej skóry dłoni w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nigdy nie miałam nic z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten kremik mam dzięki Be Glossy i to jest jedyny produkt od tej firmy, jaki stosowałam;)

      Usuń
  18. Szkoda, że nie do końca sprostał zadaniu nawilżenia :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tyle kremów do rąk, że nie powinnam kupować ich wiecej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, chociaż sama dawno nie kupowałam :P Wszystkie praktycznie mam z pudełek kosmetycznych, jak chociażby ten z recenzji - był w lutowym BeGlossy :P

      Usuń
  20. Ja również preferuję kremowanie rąk na noc - mam tak samo :)
    Najbardziej lubię krem z firmy Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Garniera nie miałam jeszcze kremu :)

      Usuń
  21. U mnie ten krem też raczej by się nie sprawdził, bo mam bardzo wymagające dłonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że dał ciała, ja tam kremuje często dłonie jak mam suche, bo mnie zaraz to dręczy że mam suche ;) przeważnie na dzień mam lżejsze, które szybko się wchłaniają a na noc cięższe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie jakoś nie lubię, nawet takiego lekkiego stosować w ciągu dnia, bo nawet przez tą krótką chwilę mnie wkurza, że mam coś na dłoniach ;)

      Usuń
  23. Nic nie miałam tej marki. Lubię jak krem szybko się wchłania bo często używam jakiegoś w pracy a trzeba szybko do niej wrócić :D za to na noc leci grubsza warstwa i może sobie swobodnie działać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet jak znajdę krem, który szybko się wchłania, to nie dam rady wytrzymać te kilka minut zanim się całkowicie wchłonie :D

      Usuń
  24. Nie słyszałam o tej firmie, kremy do rąk są mi nie potrzebne, mam ze dwa ale na szczęście moje ręce nie potrzebują stosowania ich. Czasami nasmaruje je. Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie pozazdrościć, bo o ile w Białymstoku moje dłonie są fajne, tak w Krakowie stan skóry wariuje :(

      Usuń
  25. Fajnie, że unikasz formaldehydu, to niezły syf.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas wakacji natrafiłam na kilka fajnych funpage na fb i blogów, na których są różne informacje na temat INCI i obecnie postanowiłam, że warto kupować kosmetyki o lepszym składzie. M. in. postanowiłam unikać formaldehydu i jego pochodnych, bo szkoda się nim truć.

      Usuń
  26. Ja bardzo lubię kremy,które szybko się wchaniają, ponieważ nie lubię efektu takich tłustych dłoni:)

    OdpowiedzUsuń
  27. dobrze wspominam Lambre, mój najulubieńszy tusz do rzęs jest właśnie z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wyżej dziewczyna pisała, że jej dużo kosmetyków kolorowych tej firmy nie podeszło ;). Co człowiek, to opinia :P

      Usuń
  28. co do kremów do rąk mam już swojego ulubieńca ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto to zasłużył na takie miano? :D

      Usuń
  29. z lambre miałam jedynie odzywke do paznokci, byla niezla:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten królik jest uroczy :D
    A co do kremu to raczej nie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy produkt, pierwszy raz słysze o tej marce, ale jednak jestem wierna innej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam kremu i gratuluję zwycięzcy :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam tego kremu, ale słyszałam różne opinię na jego temat. Obserwuję z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeżeli chodzi o krem to moja skóra dłoni jest niestety bardzo wymagająca i chyba zostanę przy swojej sprawdzonej Neutrogenie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Rzeczywiście skład nie zachwyca, a szkoda :C Mam wymagającą skórę na dłoniach i staram się stosować lepsze kosmetyki, tym bardziej ze często pojawiają się na niej mikro-ranki, przez które szkodliwe substancje przenikają o wiele szybciej :C

    Gratuluję wygranej! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja w ogóle nie znam tej marki- szkoda, że okazał się takim przeciętniakiem :) Pierwszą rzeczą, która mi się trafiła od nich w pudełku beGLOSSY to jest masło jabłkowe z cynamonem :))

    OdpowiedzUsuń
  37. ja jeszcze nie używałam niczego z tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń