15:08:00

#8 Projekt - denko. Wielkie zużycia sierpnia!

Hej.


Jeszcze niedawno nie posądzałabym siebie o to, że z taką łatwością idzie mi zużywanie kosmetyków. Ale to może i dobrze, bo zapasy spore, więc trzeba szybko denkować. Ciekawi zużyć? :D
Bubel. Średniak. Świetny produkt!

Ciało:

Sephora - Żel pod prysznic o zapachu truskawki
Żel ładnie pachniał, dobrze się pienił i oczyszczał skórę. Niemniej jednak dla mnie jest mocno przereklamowany i w  życiu bym go nie kupiła (ten egzemplarz dostałam na urodziny).  Nie widzę sensu inwestować w drogie żele pod prysznic, które mają za zadanie wyłącznie oczyścić skórę, nie wysuszając jej przy tym. A żeli o podobnym składzie i działaniu można znaleźć  na pęczki i to za dużo niższą cenę. Żel z Sephory kosztuje aż 39 zł za 260 ml, a skład wcale nie jest naturalny, gdyż znaleźć tu można chociażby SLES. Płacenie za markę? Nie, dziękuję. 

Avon - Wygładzająca maska błotna do ciała
Zakupiłam ją jakoś w zeszłym roku w zestawie z maseczką do twarzy za śmieszne pieniądze, kiedy dopiero wchodziła do katalogu. Produkt wydał mi się nietypowy, więc postanowiłam zaryzykować kupno. ;) Maskę do ciała postanowiłam wykorzystać podczas wakacji i tak też uczyniłam. Stosowałam średnio dwa razy w tygodniu, opakowanie starczyło mi na około 8 aplikacji na całe nogi i brzuch. Kolor szary, konsystencja zbita, zapach dość przyjemny. Zostawiałam na ciele 5-10 minut, po czym spłukiwałam. Kiedy znajdował się na skórze, delikatnie ją chłodził, zaś po spłukaniu z ciała, zostawiał skórę wygładzoną i nawilżoną. Ciężko mi stwierdzić, czy ujędrnił ciało czy też oczyścił z zanieczyszczeń - od tego jest żel pod prysznic ;) 
Bardzo się z nim polubiłam, tylko ubolewam nad tym, że szybko się kończy. 

Eveline - Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające antycellulitowy 3D
Ciężko mi powiedzieć, które to moje opakowanie. Do tego produktu często wracam latem, gdyż bardzo mocno chłodzi ciało i w innych porach roku tego efektu nie lubię. Dodatkowo wspomaga dietę i ćwiczenia w walce z pomarańczową skórką. 

Vianek - Łagodzący balsam do ciała do każdego rodzaju skóry
Jedyne, co mi w tym balsamie się nie podobało, to ten kwiatowy zapach - a ja specjalną fanką tych nut zapachowych nie jestem;). Reszta jest na duży plus - naturalny skład, treściwa i lekka konsystencja, działanie. Chętnie w przyszłości zakupię inne balsamy proponowane przez naszą rodzimą firmę.

Twarz:

Yves Rocher - żel do mycia twarzy
Kolejne zdenkowane opakowanie żelu z serii Pure Calmille. Przyjemny zapach i konsystencja + dobre oczyszczanie twarzy. Zdecydowanie ulubieniec. 

Yasumi - Czekoladowa maska oczyszczająca
Kiedy nakładałam ją na twarz, miałam wrażenie, że nakładam samą gorącą czekoladę. Uczucie fajne! Gorzej jest jeżeli chodzi o zmywanie jej z twarzy. Saszetka starczyła tylko na dwa użycia, więc nie ma co mówić o jakiś efektach stosowania, ale sama maska była przyjemnym umilaczem pod prysznicem.

Yves Rocher - Krem regenerujący na dzień i na noc z wyciągiem z nagietka
Nie zgodzę się z producentem, że krem jest dla każdego rodzaju cery. Ja mam cerę mieszaną i produkt niestety okazał się dla mnie za tłusty, więc stosowałam go wyłącznie na noc. Nie jest to produkt zły - chociaż pomału się wchłaniał, to jakieś tam nawilżenie skóry było zauważalne - bez efektu wow, ale było. Czy wygładza zmarszczki i bruzdy? Jestem w stanie uwierzyć, że tak. Ja na razie zmarszczek nie mam, ale podczas stosowania kremu żadnych się nie nabawiłam, więc myślę, że może być w tym zasługa produktu - chociaż sama staram się nie marszczyć czoła, skórę dobrze oczyszczam z makijażu i zanieczyszczeń itp. 
Myślę, że osoby z cerą suchą czy normalną będą zadowolone z tego kremu, ja się nie polubiłam z jego konsystencją. Zły nie był, ale do niego nie wrócę.

Krem Kailas
Jest to moje już drugie zdenkowane opakowanie. Produkt używałam punktowo na wypryski w celu ich szybszego pozbycia się.

Calaya - Ryżowa maska-peeling do twarzy z orkiszem bio, ogórkiem i...
Jest to baza, która znalazła się w jednym z Chillboxów. Producent podaje trzy różne sposoby korzystania z niej i nawet raz skorzystałam z jednego z przepisów - do proszku dodałam jogurt naturalny i stworzyłam maseczkę kojącą zaczerwienienia. Towarzyszyło mojej twarzy przyjemne uczucie, ale maseczka nijak nie miała jak się wykazać, gdyż ja zaczerwienień nie mam ;). Resztę produktu mieszałam razem z olejem migdałowym i w konsekwencji czego otrzymywałam delikatny peeling do twarzy. Po nim twarz była wygładzona i nawilżona. ;)

Yves Rocher - Serum zwężające pory
Produkt, który kompletnie sobie nie poradził z porami, za to fajnie wygładził i zmatowił skórę. Jednak jest to za mało, abym miała wydać 72 zł na ten produkt... może kiedyś, przy bardzo, bardzo korzystnej ofercie zdecyduję się na kupno.

Lirene - Mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu
Dosyć kiepski produkt... Musiałam nakładać go na twarz dwa razy, aby zmyć makijaż - potem zmywałam resztki żelem do mycia twarzy. Dodatkowo parafina w składzie. Zdecydowanie bubelek!

Yves Rocher - Delikatny płyn do demakijażu wrażliwych oczu z wyciągiem z bławatka
Bardzo go lubię. Skutecznie oczyszcza oczy z makijażu, a jednocześnie ich nie podrażnia. Mam dosyć wrażliwe oczy, więc dla mnie jest to bardzo ważne. Niestety nie mam już kolejnego opakowania i prawdopodobnie mieć nie będę, gdyż nie jest już dostępny ani stacjonarnie, ani w sklepie internetowym...

Dłonie/Stopy:

Yves Rocher - Nawilżający krem do rąk
Obecnie moje dłonie są mało wymagające - w końcu jestem z dala od krakowskiej, nieprzyjaznej wody ;). Krem stosowałam w celu utrzymania dobrego stanu skóry, czasem codziennie, czasem z przerwami jedno-dwudniowymi i dawał radę. Ale czy poradziłby sobie w Krakowie? Nie wiem i nie sprawdzę tego - z powodu  nieprzyjemnego dla mojego nosa zapachu, nie zdecyduję się na ponowne kupno tego kremu.

Yves Rocher - Peelingujący olejek do dłoni
Mógłby to być hit... mógłby, gdyby miał więcej drobinek peelingujących. Produkt ogólnie jest przyjemnym umilaczem, pięknie pachnie, nawilża skórę do następnego dnia, peelinguje bardzo delikatnie. Mam w użyciu jeszcze jedno opakowanie, które będzie już ostatnim, bo nie zdecyduję się na ten kosmetyk ponownie;)

Avon - Regenerująco-odżywczy krem do rąk z marokańskim olejkiem arganowym
Nie jest to krem ani regenerujący, ani odżywczy. Bardzo lubię serię Planet Spa, ale ten krem okazał się być niewypałem. Moje dłonie podczas stosowania produktu były w gorszym stanie niż przed. Krem nie daje nawet chwilowego uczucia nawilżenia... Na drugim miejscu jest olej mineralny, a na czwartym masło shea. Może byłoby lepiej, gdyby te dwa składniki zamieniły się miejscami;)

Avon - Złuszczający peeling do stóp
Nie jest to super produkt, ale średni też nie. Całkiem dobrze się spisywał ze swojej roli - tylko ta wydajność.

Włosy i umilacze kąpielowi:

Avon - Nawilżająca maska do włosów ze śródziemnomorską oliwą z oliwek
Może i pięknie nie pachnie, może i cena bez promocji jest dość spora, może i trzeba pilnować czasu trzymania na włosach, ale jest to bardzo fajny produkt na wypróbowanie. Bardzo dobrze nawilża włosy, jednocześnie ich nie obciążając (chociaż dla mnie trochę za słabo dociąża, włosy są po niej bardzo lekkie, ale znalazłam na to świetny sposób - użycie olejku w kremie od L'Oreal).
Czy wrócę do niej? Nie wiem, może kiedyś. Póki co jestem otwarta na inne maski!

Biosilk - Olej marakuja
Olej stosowałam po każdym myciu włosów, do zabezpieczania końcówek. Ładnie pachniał. Działanie bez zastrzeżeń.

Sephora - Serduszka do kąpieli
W opakowaniu miałam 10 serduszek, więc podzieliłam je na dwie kąpiele. Zapach nie był wyczuwalny, miałam wrażenie, że kąpię się w wodzie bez dodatków.

Delia - Trzy musujące kule do kąpieli Dairy Fun
Dorwane w Biedronce, za niewielkie pieniądze. Każda z kul miała inny zapach - jagodowy, truskawkowy i brzoskwiniowy. Który wariant okazał się być najlepszy - ciężko mi stwierdzić, bo z każdą kulą kąpiel była miła.

Miniatury i próbki:

Skin79 - Krem BB Gold
Starline - Szampon do włosów i ciała, mleczko do ciała
BioIQ - Krem na dzień

Jest to moje pierwsze tak ogromne denko. Ale to dobrze, bo mam bardzo dużo kosmetyków, które czekają na otwarcie. Aż trzy produkty okazały się być bubelkami, sześć było średnie, a z reszty byłam zadowolona. Trochę się śmiałam, bo przez pierwsze dziesięć dni sierpnia przynosiłam do mojego pudełka po jednym śmieciu, ale  niestety nie udało się po jednym przynosić każdego dnia :D. A szkoda, bo byłoby naprawdę zabawnie :D

A jak tam Wasze zużycia? Ciekawi Was coś z mojego denka? A może już coś znacie i chcecie podzielić się opinią?

Pozdrawiam,
Ola

72 komentarze:

  1. Mnie kwiatowe zapachy produktów Vianek bardzo odpowiadaja. Od dawna mam ochote wypróbowac ich balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy nos lubi co innego :). Skoro lubisz takie zapachy, to balsam będzie idealny dla Ciebie :)

      Usuń
  2. Kolejna osoba od której słyszę ohy i ahy nad balsamem eveline, chyba pora samej sie mu przyjrzeć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten produkt jest wg mnie najlepszy z całej tej serii od Eveline :)

      Usuń
  3. Znam tylko peeling i krem YR. Miałam dłuższy czas temu. Krem śmierdzioszek, peeling ok ale bez zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak serum z Eveline jest REWELACYJNE! W życiu nie miałam tak gładkiej skóry! ;) Gratuluje sporego denka :D i dobrze, że tak mało bubli :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aktywne spustoszenie ;-) Ja nie mogę się przekonać do odżywek z Avon...

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę mój ulubiony płyn do demakijażu z YR ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo produktów z YR, lubię tę firmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja swego czasu tam robiłam duże zakupy, więc siłą rzeczy ciągle coś od ich stoi w łazience:D

      Usuń
  8. O jak dużo :) Fajne denko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam też żel zwężający pory YR i do tej pory myślałam, że jest on matujący, bo w tym się sprawdza :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Krem Kailas bardzo lubię, również stosowałam punktowo, a później na łuszczycę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie ze zużywaniem w sierpniu nie było tak źle, ale rekordu żadnego nie pobiłam :P Nie nam nic z tego, co pokazałaś, oprócz złotego kremu BB - niestety dla mnie ma on o wiele za ciemny kolor, nawet latem :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że jest za ciemny, bo jest naprawdę super. A próbowałaś może ten zielony BB? :)

      Usuń
  12. Kusi mnie ten balsam z Vianka. Ja bardzo lubię kwiatowe aromaty, więc pewnie mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie gorąco polecam - będziesz zadowolona i z działania i z zapachu :)!

      Usuń
  13. Też bardzo lubię ten żel z YR, peeling do dłoni też lubię, a krem z Avonu fakt mnie też nie powalił...

    OdpowiedzUsuń
  14. Poszło Ci znakomicie. Mi ciężko idzie denkowanie produktów do stóp.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam też spore denko, tobie bardzo ładnie poszło, mam tylko ten krem YR ale czeka na testy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz o nim pisała na blogu? Chętnie poczytam, co ciekawego zdenkowałaś :)

      Usuń
  16. Bardzo dużo udało Ci się zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow ale dużo różności, gratuluję takiej obowiązkowości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo kosmetyków YR, ale ja jakoś jeszcze nic nie stosowałam tej firmy;p Znam krem Kailas i całkiem fajny, mam też Biosilk z olejkiem z marakui i wg mnie naprawdę dobry i ochrania końcówki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten olejek jest faktycznie fajny, oprócz działania ma piękny zapach :D
      Jak nie znasz YR, to polecam od zapoznania się z żelami pod prysznic - mają boskie zapachy :D

      Usuń
  19. Dużo z tych produktów nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ten krem do rąk z YR i nie wrócę do niego napewno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez działanie czy przez zapach?

      Usuń
    2. jedno i drugie, ogólnie nie podpasował mi

      Usuń
    3. U mnie w domu nawet dobrze się spisywał, ale tu mam lepszą wodę, więc nie potrzebuję super działania, jak w Krakowie. Ale co z tego, że był całkiem w porządku, jak straszny z niego śmierdziuch... narzekałam na ten balsam na zimę, że śmierdzi, ale ten krem jest dużo gorszy pod tym względem.

      Usuń
  21. Sporo zużyłaś. Też uważam, że za żel Sephora nie warte jest to 40 zł. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest ogromnie zawyżona... żele z naturalnym składem, bez SLS można znaleźć o wiele tańsze... a ten z Sephory nawet naturalny nie jest, więc czemu ma być droższy?

      Usuń
  22. Znam to serum z Eveline. Ten efekt chłodzący jest naprawdę przyjemny. Chyba muszę do niego powrócić ponownie. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do niego na pewno wrócę, ale to dopiero w przyszłe lato;)

      Usuń
  23. ładnie Ci poszło - masz tu tyle produktów, a ja żadnego z nivh nigdy nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  24. Używałam tylko tego serum z Eveline ale nie zauważyłam jakichś spektakularnych efektów, ale zgadzam się z tym, że efekt chłodzenia jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję takiego denka ogromnego :) Co do zapachu tej serii z Vianka też mi się niestety nie spodobał :))

    OdpowiedzUsuń
  26. krem kailas lubię i ja:) najlepszy na wypryski

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że te serduszka się nie sprawdziły...

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę koniecznie wypróbować żel do twarzy z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak już wcześniej Ci pisałam, zapoznaję się z jednym z balsamów z Eveline i już po kilku dniach bardzo go sobie chwalę :) Nie mam tego efektu mocnego pieczenia. Na mnie działa delikatnie rozgrzewająco. Fajnie, że polecasz inny z balsamów i być może kiedyś z niego skorzystam, ponieważ spodobały mi się tego typu produkty :) Zobaczę jak dalej rozwinie się moja współpraca z balsamem :) Również znalazłam te kule do kąpieli i też jestem nimi zachwycona. Bardzo lubię takie rzeczy :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, pamiętam :D Bym sobie zrobiła zapas tych balsamów, ale... ostatnio przeliczałam zapasy i mam zdecydowanie za dużo balsamów :P

      Usuń
  30. A ja bardzo lubię ten peeling do rąk z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Rzeczywiście spore denko :D Muszę sięgnąć po więcej kosmetyków Vianek, miałam krem pod oczy i bardzo lubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę o kupnie kremu pod oczy :D

      Usuń
  32. Wow sporo tego zużyłaś :) Yasumi mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też nie lubię płacić za markę...
    Muszę swoje denko ogarnąć ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię to serum z Eveline, uczucie chłodzenia bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo imponujące zużycia, ja przestałam zbierać opakowania już jakiś czas temu, ale wydaje mi się, że w sierpniu nie zużyłam nawet 10 kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nieźle Ci poszło z użyciami ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. No sporo tego :) Niektóre produkty mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  38. też stosuję na końcówki tej olejek marakuja, ale często mi się o nim zapomina :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Trochę się uzbierało :-))

    OdpowiedzUsuń
  40. Zaintrygował mnie ten peeling do rąk, szkoda, że piszesz, że drobinek ma niewiele :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby ich było więcej, to byłby mój hit!

      Usuń
  41. Sama tez stosowałam to mleczko, nie byłam zadowolona !

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie ta maseczka błotna średnio się sprawdziła:P

    OdpowiedzUsuń
  43. Te zużycia robią wrażenie :) Mi jakoś słabo idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dużo przydatnych opinii o kosmetykach dzięki takiemu wpisowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego lubię tego typu wpisy czytać u kogoś... i taki produkt, co się w nim pojawi wstępnie mnie zaciekawi/odrzuci i ewentualnie szukam czegoś więcej na jego temat w sieci :)

      Usuń
  45. Muszę wypróbować jakiś kosmetyk z tej firmy Vianek ;)

    OdpowiedzUsuń