21:17:00

OPENBOX: Chillbox sierpień

Hejo! :)























Miałam mieć boksowego bana, celowo nie kupowałam ani Pretty Boxa ani Chillboxa (mimo kuszących podpowiedzi), ale niestety... zobaczyłam zawartość sierpniowego boxa na innych blogach, pozazdrościłam i kiedy tylko się dowiedziałam, że zostały dziewczynom kilka pudełek, bez namysłu zamówiłam. Niestety, tylko sierpniowy, gdyż wrześniowy wyprzedał się bardzo szybko. Nie dziwię się w sumie - znajdzie się w nim między innymi uroczy kubeczek. Ponadto będzie to ostatnie pudełko dziewczyn, gdyż robią sobie przerwę... Z jednej strony je rozumiem, magisterka, wymyślanie, zamawianie, pakowanie boksów... to jednak dosyć sporo czasu pochłania, a znowu dziewczyny nie miały nie wiadomo ile rąk do pomocy ;) Ale mam nadzieję, że szybko wypoczną i wrócą z jeszcze lepszymi pomysłami :)

Ciekawi, co znalazło się w sierpniowym pudełku?

Natura Estonica Bio - Tonik do twarzy
Pierwszy raz spotykam się z tą firmą. Toników nigdy za wiele, są one u mnie podstawą w codziennej pielęgnacji twarzy

Organic Shop - Balsam do włosów
Z tego produktu niezwykle mocno się cieszę, ponieważ nie mam już żadnej odżywki w zapasie, więc miałam w planach w niedalekiej przyszłości iść i sobie jakąś zakupić. A dzięki Chillboxowi jeszcze nie muszę;). 


Babuszka Agafii! Podobają mi się te saszetkowe opakowania, są wygodne do zabrania w podróż. Ponadto słyszy się o nich dużo dobrego, więc ja z chęcią wypróbuję jak największą ilość kosmetyków tejże firmy ;) W pudełku znalazłam szampon do włosów i maskę do ciała termalną igłową - obecnie w łazience stoi inna maska tejże firmy, więc ta grzecznie poczeka na swoją kolej. 


Najbardziej wartościowym produktem w boxie był olej arganowy roll-on od BioOleo. Już go mam, bo wygrałam w rozdaniu, więc nie wiem, czy to opakowanie sobie zatrzymam. Ale mamy dość długi czas na wykorzystanie produktu, także może się uda bez pomocy osób trzecich ;).

Dodatkowo znalazłam próbkę od firmy BioIQ. 


Z rzeczy niekosmetycznych w pudełku znalazł się zestaw do dekorowania zdjęć - coś idealnego dla mnie! Zostało tylko wywołać zdjęcia i zabiorę się za udekorowanie pokoju!:)


Jak na pudełko Chillbox przystało, znaleźć można także książkę oraz przekąskę. Książka ma tytuł "Toń" i jest autorstwa Anya Lipskiej. Jest to kryminał, więc lektura w sam raz dla mnie! Pierwszy raz literatura jest tak bardzo dopasowana do mnie. Przekąską okazał się baton mocy od Anny Lewandowskiej, który był przepyszny - od razu zjedliśmy z chłopakiem.;)

Wartość pudełka to 153,39 zł. Zaoszczędziłam zatem 64,39 zł, czyli produkty kupiłam 58% taniej. Całkiem nieźle.

A czy jestem zadowolona z pudełka? No jasne! Wszystkie produkty są ciekawe, tylko olej arganowy mi się zdublował. Czy sama go użyję, czy komuś podaruję... zobaczy się w praniu ;)


Podoba Wam się zawartość?


Pozdrawiam, Ola 

42 komentarze:

  1. Zawartość bardzo w porządku, miłej lektury i testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny ten box, fajnie, że wśród kosmetyków jest książka :) Kurcze, ja to w tych boxach sie już pogubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tych nowych też ;) Teraz jakieś kolejne wyszło, ale nie pamiętam nazwy. Chillbox jednak był tym moim pierwszym boxem i jak na razie najlepszym;)

      Usuń
  3. Nigdy nie sprawiłam sobie takiego boxa. :) Zawartość ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie kuszą mnie boxy, ale zawartość ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz spotykam się z Chillboxem, do tej pory miałam tylko okazję subskrybować GlossyBoxa przez 3 miesiące i to jednak nie dla mnie :)
    Powiem szczerze, że większość kosmetyków z tego akurat Chillboxa miałam okazję używać. Zarówno produkty Babuni Agafii, jak i Organic Shop są mi znane. Przygodę też miałam z tonikiem żen szeniowym, ale nie było szału. :P Nie znam tylko tego olejku arganowego w roll-onie...ale kto wie, może kiedyś? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ta edycja zdecydowanie nie dla Ciebie, bo poznałabyś zaledwie jeden produkt. Pudełek Glossy nie lubię, jedno kiedyś kupiłam, kiedy znana była zawartość, bo nawet fajna była.

      Usuń
  6. Super, że jesteś zadowolona:)
    Mnie by niestety niewiele przypadło do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa zawartość pudełeczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna zawartość, ciekawa jestem tego olejku arganowego

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam okazji nabyć takie pudełeczko, zawartość ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja to bym chciała bardzo ten zestaw do dekorowania zdjęć. Uwielbiam takie ręczne ozdabianie. Choć wiadomo - kosmetyki też ekstra :) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te maseczki miałam ostatnio już w koszyku ale stiwerdziłam, że najpierw zużyję te co mam, ale na pewno wypróbuję je w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią sięgnęłabym po tą książkę :) Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Chillbox to chyba jedno z najfajniejszych pudełek dostępnych na rynku :D Zawartość jest naprawdę fajna, cena też całkiem niezła, podoba mi się, że pakują do środka książkę - lubię czytać i może akurat odkryłabym kolejnego książkowego ulubieńca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu nazwa Chill zobowiązuje :D

      Usuń
  14. Fajna zawartość z chęcią bym przygarnęła tego boxa;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zamawiam boxów , ale widzę, że ty jesteś uzależniona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety chyba masz rację ;). Wystarczy kupić jedno, a potem człowiek już tak się wkręci... więc może i dobrze, że dziewczyny robią reset od Chillboxa, bo nie będzie pokusy kupić :D

      Usuń
  16. Babuszkę Agafię bardzo lubię, całkiem fajne pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawartość jest świetna, Chillboxy są zawsze na bardzo wysokim poziomie! Szkoda, że wrześniowy jest już wyprzedany :(

    OdpowiedzUsuń
  18. mm może następnym raze zdąże kupić

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej bym się ucieszyła z kosmetyków Agafii, ostatnio przepadam za tą serią :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ten tonik do twarzy, podoba mi się bardzo jego zapach, super odświeża <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Tonik i maski z wielką chęcią bym wypróbowąła :D

    OdpowiedzUsuń
  22. No zawartość naprawdę fajna i do tego jeszcze kryminał

    OdpowiedzUsuń
  23. Balsam do włosów - czekam na recenzje !

    OdpowiedzUsuń
  24. Osobiście uwielbiam maseczki w saszetkach z Babuszki Agafii oraz szampon z tego co kojarzę na porost bądź wypadanie włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajna zawartość :) Ja najbardziej ciekawa jestem jak smakują te słynne już batony mocy. Miłej lektury! :)

    https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja nigdy nie słyszałam o tych boxach.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zestaw do zdjęć by mi się przydał ;D jakiś czas temu wywołałam sporą ilość i prawie wszystkie poszły do albumu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Moim zdaniem zawartość średnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zawartość całkiem, całkiem, ale bez rewelacji. Najbardziej zaciekawiły mnie produkty Babuszka Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja zrezygnowałam ostatecznie ze wszelkich boksów, zbyt rzadko trafiałam na produkty, które naprawdę by mi się przydawały. Z tych, które Ci się trafiły świetnie znam ten balsam http://kosmetykiorientu.pl/balsamy/223-organic-shop-organiczny-balsam-winogronowy-miod.html i regularnie go zamawiam. Jak u Ciebie się sprawdza? Ja bardzo go lubię :) Na moich włosach spisuje się znakomicie, wyglądają o niebo lepiej. Włosy są wygładzone, odżywione, wyglądają na zdrowsze, ogólnie znacznie lepiej się prezentują. Trochę się obawiałam czy nie będzie ich obciążał, ale nic takiego się nie dzieje, wręcz przeciwnie – są puszyste, świeże. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc jeszcze go nie używałam... nie skończyłam jeszcze poprzedniej odżywki, a tak mi się spodobała - że wzięłam kupiłam kolejną! Myślę, że ten balsam zacznę używać w październiku, bo planuję go zabrać ze sobą na stancję :)
      Bardzo się cieszę, że u Ciebie się świetnie sprawdziła i mam nadzieję, że moje włosy również ją polubią ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń