14:58:00

#7 Projekt - denko. Lipiec

Cześć!
Chociaż posty denkowe publikuję przeważnie dwumiesięczne, tym razem postanowiłam napisać tylko o zużyciach lipcowych - spowodowane jest to tym, że zużyłam dość sporo produktów oraz mam czas, aby napisać mini recenzje każdego z nich. Ciekawi jesteście, z czym pożegnałam się w ostatnim czasie?


Włosy:
1. Yves Rocher - Szampon oczyszczający z pokrzywą do włosów przetłuszczających
Jeden z najgorszych szamponów, jaki miałam. Po trzech tygodniach stosowania zeszłego lata strasznie wysuszył mi włosy. Jeżeli w ten sposób chce walczyć z przetłuszczaniem się włosów, to ja dziękuję. Z racji tego, że nie lubię wyrzucać kosmetyków, które są niedokończone, pozostała część produktu została użyta do mycia pędzli, prałam nawet nim ścierki i ręczniki, kiedy zepsuła nam się pralka na stancji, a po tym, jak na jednym z blogów przeczytałam, że po dodaniu soli/cukru do szamponu można zrobić peeling, zrobiłam i niestety okazało się to niewypałem. Zdzierak był dość rzadki, więc pewnie za mało cukru dodałam. ;)
PEŁNA RECENZJA.

2. Garnier - Odżywka do włosów z awokado i masłem karite
W blogosferze hit, a u mnie wypadł średnio. Krzywdy moim włosom nie zrobiła, ale też nie wszystkie obietnice producenta zostały dotrzymane.
PEŁNA RECENZJA.

3. Avon - Maseczka z olejkiem arganowym do każdego rodzaju włosów
Maseczka bardziej silikonowa, aniżeli arganowa. Stosowało mi się ją bardzo dobrze, nie wyrządziła krzywdy moim włosom, a wręcz przeciwnie - były nawilżone, lśniące i dociążone.
PEŁNA RECENZJA.

4. Farmona - Odżywka do włosów i skóry głowy Jantar
Niech buteleczka z atomizerem Was nie zmyli - ostatnim produktem, jaki w niej był, była właśnie wcierka z Jantaru. Przelałam ją do opakowania ze spryskiwaczem jeszcze w Krakowie, aby łatwiej było dozować produkt na skórę głowy, a oryginalną buteleczkę wyrzuciłam. Kupiłam ją ze względu na świetne opinie i byłam po prostu ciekawa, jak sprawdzi się na moich włosach. Nie zachwyciła mnie, ale nie mogę powiedzieć że była zła. Dużo winy jest w tym mojej, bo nieprzyzwyczajona do takiej formy dbania o włosy, często zdarzało mi się o niej zapomnieć, w konsekwencji czego też czasem nie miała jak zadziałać. Nie skreślam produktu, być może nie dojrzałam do wcierek :D.


Ciało:
5. Dresdner Essenz - Kremowy żel pod prysznic czekolada/żurawina
Przyjemny umilacz kąpielowy. Można nim było umyć zarówno ciało jak i włosy - dlatego też 2/3 opakowania zużyłam pod prysznicem basenowym, oszczędzając miejsce w plecaku. 
PEŁNA RECENZJA.

6. Yves Rocher - Żel pod prysznic zielona herbata
Jedyne, co mogę zarzucić temu żelowi to kiepskie otwarcie - nie dość, że ciężko się je otwiera, to duża dziura dozuje zbyt dużą ilość produktu, przez co jest mało wydajny. Co do samego żelu - już za nim tęsknię - pięknie pachnie ;)

7. Nivea - Antyperspirant Invisible
Pojawia się praktycznie w każdym denku.
PEŁNA RECENZJA.

8. Lirene - Brzoskwiniowy peeling regenerujący
Gdzie ta brzoskwinia, ja pytam? Ani kolor peelingu, ani zapach nie przypominają mi brzoskwini. A szkoda. Ogólnie peeling nie był zły, ot zużyłam, pozbyłam się starego naskórka, nie zachwyciłam się nim, teraz próbuję czegoś nowego.;)
PEŁNA RECENZJA.


Stopy/paznokcie/umilacze kąpieli:
9. ORGANIQUE - Sól do kapieli gruboziarnista - pomarańcza i chilli
Sól znalazła się w grudniowym Chillboxie, który dostałam na gwiazdkę. Opakowanie starczyło na dwa użycia. Pachniała pięknie, farbowała wodę na pomarańczowo, a kąpiel z nią to była czysta przyjemność.

10. Avon - Krem intensywnie zmiękczający skórę stóp
Ten krem, w porównaniu z tym morskim, zdenkowanym w czerwcu, przynajmniej działał. Może nie na 5, ale dałabym mu ocenę 4-. Przyjemny zapach, szybko się wchłaniał, nie było efektu "spoconych stóp". Możliwe, że do niego jeszcze wrócę.
PEŁNA RECENZJA.

11. Yves Rocher - Wzmacniająca baza do paznokci
Średnio jestem zadowolona z produktu. Szybko zgęstniał, przez co kiepsko się go używało, a efekty dawał przeciętne. Nie kupię ponownie.
PEŁNA RECENZJA.


Twarz:
12. Bania Agafii - Ekspresowa maska do twarzy - odświeżająca
Już za nią tęsknię. Piękny zapach, dobre działanie - polecam szczególnie przed wielkim wyjściem!
PEŁNA RECENZJA.

13. Yves Rocher - Peeling do twarzy HYDRA VEGETAL
To miniaturowe opakowanie peelingu dostałam kiedyś jako prezent podczas zakupów. Jest to chyba pierwszy produkt z serii HYDRA VEGETAL, jaki polubiłam. Skóra po jego użyciu była wypilingowana, nawilżona i przygotowana do dalszych czynności pielęgnacyjnych. Ale nie kupię ponownie - zużyję te peelingi, co mam, a potem będę szukać tych naturalnych, bez plastiku w składzie;).

14. Yves Rocher - Płyn micelarny SEBO VEGETAL
Stosowany z rana jako tonik był naprawdę super. Z kolei kiedy chciałam użyć go do demakijażu, sprawiał, że piekła mi skóra, a makijaż nie był do końca usunięty. Podczas kontaktu z oczami, powodował ich łzawienie. Zużyłam go do porannej pielęgnacji jako tonik, ale nie tego oczekuję od płynów micelarnych...
PEŁNA RECENZJA


W lipcu udało mi się zdenkować 14 produktów, więc uważam, że jest to naprawdę niezły wynik. Trochę może dziwić fakt, że nie było nawilżaczy ciała - ale te używane przez cały lipiec, właśnie mi się kończą, a właściwie jeden się skończył, a drugi lada dzień też wyląduje w pudełku z pustymi opakowaniami;). Do kosza poszło opakowanie po jednym bublu, 5 kosmetyków  było średnich, a 8 polubiłam - całkiem niezły wynik.

A jak lipcowe denka u Was? Znacie coś mojego?

Pozdrawiam ;*.


51 komentarzy:

  1. Miałam dawno temu szampon z YR do włosów farbowanych i kompletnie się nie spisał:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szampon z YR raczej się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam jedynie peeling Lirene ale w innej wersji i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że Jantar Ci się nie sprawdził :) Ja jestem nim zachwycona :) Zresztą jak masz ochotę zobaczyć to efekty są u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten żel pod prysznic o zapachu zielonej herbaty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dam z 3 miesięcy i to już chyba będzie ostatnie moje denko:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znudziło kolekcjonowanie śmieci? :D

      Usuń
    2. Ja to ich w ogóle nie kolekcjonuje. Jak kilka produktów się kończy to robię im zdjęcie bo nie miałabym gdzie trzymać ;D ale nie lubie tego typu wpisów bo ani to ładne ani ciekawe więc już dam sobie z nimi spokój. I tak każdy wie, że mnóstwo zużywam :P

      Usuń
    3. Pamiętam, ale jednak zanim Ci się ta kupna nazbiera, to trochę je trzymasz. Chociaż patrząc na ilość zużywanych kosmetyków, chyba długo na to nie czekasz :P
      Ja właśnie lubię posty denkowe, pod warunkiem, że znajdują się w nich mini recenzje, bo nie oszukujmy się, nie ma się czasu tak sporo, aby wszystko ładnie i dokładnie zrecenzować :P.

      Usuń
  7. Dressden essence ma piękne zapachy, ja mam ich balsamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie Ultra Doux strasznie na włosy działa :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Hydra Vegetal to bardzo dobra seria :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o proszę, a ja właśnie kupiłam niedawno ten żel z zieloną herbatą z YR. Co do szamponów to jakoś nie kuszą mnie

    OdpowiedzUsuń
  11. Super kolekcja! :) Z calosci znam kosmetyki z Avonu, poniewaz bardzo czesto korzystam z kosmetyków z tej firmy, a takze antyperspirant z Nivea. Czsto go kupuje. Bardzo fajny post :)

    Zapraszam dos iebie na nowy post: https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam dotąd styczności z tymi produktami.
    Bardzo ładnie Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja za to uwielbiam tę odżywkę z Garniera avocado. Jednak zauważyłam, że włosy się do niej szybko przyzwyczają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Spore zużycie :-) Szampony z Yves Rocher to wg mnie niewypały..Ciekawa jestem bardzo tej maski z Bania Agafii :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. sporo tego ;) znam tylko antyperspirant od Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  16. też zawsze tak przecinam mazidła;D

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie produkty Garnier do włosów się nie spisują, podobnie nie zdał egzaminu u mnie tonik z Ziaji Liście Manuka oraz deo Nivea :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tonik z Ziai akurat lubiłam i go wykończyłam wiosną. Teraz opakowanie miało inną zawartość, o czym pisałam na blogu :P

      Usuń
  18. ten lirene widziałem w biedrze jakis czas temu :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Całkiem sporo Ci tego wyszło :) Fajny był ten lipiec:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale widzę, że sierpień chyba będzie jeszcze fajniejszy w śmieci ;)

      Usuń
  20. Ja bardzo lubię ten szampon oczyszczający z YR z tym, że nie używam go codziennie, może dlatego mi służy :) a żel zielona herbata mam w zapasie, wodę właśnie zaczęłam używać i podoba mi się zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się szampon już po pierwszym użyciu nie podobał, ale nie będę go skreślała na samym początku... ale trzy tygodnie używania były wystarczające, aby go znienawidzić ;) A jak dobrze pamiętam, to producent informował, że szampon jest do używania 3 razy w tygodniu, co przestrzegałam. Cóż, dobrze, że chociaż Tobie służy:)

      Usuń
  21. Szkoda, że baza z Yves Rocher się nie sprawdza, myżlałam, że to dobry produkt. Peeling Yves Rocher też kiedyś miałam, ale trochę inny, w sumie byłam z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam tylko odżywkę z Garniera, u mnie kiedyś wypadała fajnie, teraz nie działa już tak super jak kiedyś :C Spore denko, mi też całkiem nieźle idzie letnie zużywanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. rzeczywiscie sporo tego, najbardziej kusi mnie maska, mialam inna tej samej marki i tez polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam tę czerwoną maseczkę (odżywkę) z Garniena i u mnie wypada nawet ok, ale zapach jest intensywny i nie do końca w moim guście. Za to dezodorantów Nivea nie lubię szczególnie jakoś. Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Również używam antyperspirantów z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Używałam tej odżywki z Garnier i jak dla mnie oblepia włosy dzięki czemu wydają się miękkie. Dlatego dla mnie to też średni produkt..

    OdpowiedzUsuń
  27. Również nie jestem zwolenniczką tej odżywki Garnier, jest to jeden z gorszych produktów do włosów według mnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ładnie Ci poszło, znam tylko odżywkę z Garniera i antyperspirant z Nivea, ale oba produkty u mnie się nie sprawdziły :/

    OdpowiedzUsuń
  29. ja na początku Jantar używałam codziennie, potem mi się już zapominało dlatego nie mogę się w pełni wypowiedzieć.. :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja ostatnio używałam tą odżywkę z Garniera i nie bardzo mi przypadła do gustu i dałam ją mamie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeśli chodzi o Lirene, to fajniejszy jest ten peeling z mango :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przyznam Ci rację, szampon pokrzywowy to nie jest hit YR. Mnie w nim urzekł zapach, cudowny ziołowo liściasty. Pamiętam, że bardzo plątał mi włosy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Produkty niektóre znam, ale u siebie ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi w lipcu poszło bardzo tak sobie :))
    Moja mama akurat bardzo sobie chwali ten pokrzywowy szampon z YR :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Nic nie znam :) Też mam teraz jakiegoś micelka z YR, ale w innym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Widze, że sporo kosmetyków się u Ciebie spisało ;)

    OdpowiedzUsuń