niedziela, 3 lipca 2016

*Nowości czerwca, czyli kosmetyczny haul i zawartość najnowszego Joyboxa*

Witajcie.
Miało być skromnie. Miało, ale nie wyszło. Niestety, trochę bardzo zaszalałam z zakupami. A teraz trzeba będzie to wszystko na bieżąco zużywać. Ciekawi, co wpadło do koszyka w czerwcu? 



Zakupy w Yves Rocher. Dawno już nie odwiedzałam tej drogerii, ale dobry mailing  czerwcowy skutecznie mnie namówił. Miałam już jedno opakowanie płukanki octowej z malin, którą polubiłam, ale cena niestety nie była zbyt zachęcająca. W czerwcu marka wprowadziła limitowane, powiększone kosmetyki, więc wzięłam tych płukanek aż 3 (standardowe opakowanie ma 150 ml i w cenie normalnej kosztuje 24,90 zł, a tutaj mam 400 ml za tę samą cenę). Wzięłam jeszcze dwa żele do mycia twarzy, aby skorzystać ze zniżek z ulotki (i otrzymać gratisowe pieczątki). Kupiłam również dwa mini żele pod prysznic z nowej edycji, a za przekroczenie 89 zł otrzymałam wodę toaletową Naturelle Osmanthus


Będąc w Hebe zakupiłam sobie jeden z moich ulubionych antyperspirantów - Nivea Invisible, dwa szampony Head & Shoulders (kup jeden, drugi za 1 gr), bo zauważyłam, że na moim skalpie pojawił się łupież, a z tych szamponów zawsze zadowolona byłam, a w Biedronce zakupiłam zmywacz do paznokci, bo poprzedni zdenkowałam, co mogliście widzieć w moich zużyciach. 


W czerwcu przyszły do mnie dwa pudełka kosmetyczne. Pierwszym było pudełko Pretty Box, o którym napisałam w tej notce. 


Z kolei drugim pudełkiem był Joybox, którym nie miałam jak się pochwalić wcześniej - stwierdziłam, że pudełko zamówię bezpośrednio do domu rodzinnego, bo potem bym miała tylko więcej rzeczy do przewożenia podczas przeprowadzki. 


Przyszło do mnie duże pudełko różowe, a górna część opakowania to zielone liście - kojarzy mi się z dżunglą :D. W środku znalazły się produkty i odrobina bibuły - już mogli by jej wcale nie dawać, bo ilość była znikoma i szczerze wątpię, że w jakiś sposób ochraniała zawartość. Kosmetyki dojechały do mnie całe, a bałam się bardzo o olejek i tonik - nie były dobrze zabezpieczone, a mogły się przecież potłuc... W środku znalazłam 8 produktów - 7 kosmetyków i gąbeczkę, a za całość zapłaciłam 59 zł (przesyłka w cenie). Uważam, że to nie dużo, tym bardziej, że mamy same naturalne kosmetyki.
Ciekawi, co skrywało w środku? 

Zacznijmy od produktów, które były w podstawie pudełka.


Yasumi - Konjac gąbka do mycia i masażu
Takiej gąbeczki jeszcze nie miałam. Fajny gadżet, pewnie lada dzień też pójdzie w ruch.
Cena: 19,90 zł

Be Organic - mleczko do demakijażu
Chętnie używam mleczka podczas demakijażu - płynów micelarnych jakoś nie lubię, więc jestem bardzo zadowolona z obecności tego mleczka. Firmy też nie znam, więc kiedy skończę moje mleczko od Lirene, to ono będzie czyściło moją twarz z "tapety" :D.
Cena: 44 zł


Vianek - odżywcza maseczka peeling do twarzy
Maseczek do twarzy nigdy dość! Odżywcza bardzo mi się przyda, chociaż już mam ;). Lubię jednak robić sobie wieczorne SPA, a wówczas maska na twarzy jest obowiązkowa. Pewnie lada dzień Viankowa maska pójdzie w ruch ;).
Cena: 19,99 zł

Sylveco - hibiskusowy tonik do twarzy
Jest to tonik, o którym marzyłam już od dawna. Kosmetyki Sylveco mnie interesują , a o tym produkcie przeczytałam wiele pozytywnych recenzji. A że toniki są produktami u mnie używanymi codziennie, ten także chętnie przetestuję.
Cena: 17,65zł


Oillan active - bioaktywny balsam kojąco-ochronny
Uwielbiam balsamy do ciała. Myślę, że ten balsam się w sam raz nada na lato - szczególnie po opalaniu. Ma całkiem niezły skład - dużo olejów, nie zauważyłam parabenów. A ostatnim składnikiem jest "parfum", który w większości produktów znajduje się na samym początku ;).
Cena: 22 zł

Biolaven - krem do twarzy na dzień
Kolejny przydatny kosmetyk. Obecnie mam co do twarzy używać, ale moja twarz cierpliwie poczeka na ten krem ;)
Cena: 24,90zł

A teraz przedstawię kosmetyki do wyboru.


Avebio - olej z marakui
Pierwsza kategoria była trudna - nie wiedziałam bowiem, czy wziąć peeling czy olej. W końcu stwierdziłam - walczę o olej, jak się nie uda, wybiorę peeling. I stało się - jestem w grupie tych farciarzy, którym się udało zakupić produkt od Avebio - bowiem jakieś 10 minut od możliwości kupna pudełka, oleju już nie można było wybrać...
Cena: 39,90 zł

CD - żel pod prysznic
Czytałam o produktach tej firmy dużo pozytywnych recenzji. Samo opakowanie mnie nie zachęca, ale opinie innych sprawiły, że sama chciałam jakiś ich żel przetestować na własnej skórze. Produkt ma w składzie SLES - mi osobiście to nie przeszkadza, ale sądziłam, że skoro w pudełku znajdują się same naturalne produkty, to że w żelu nie będzie silnego detergentu ;)
Cena: 11zł

Wartość mojego boxa to 199,34 zł, czyli zaoszczędziłam nieco ponad 140 zł. Uważam to za niezły deal, tym bardziej, że zawartość jest naprawdę ciekawa.

Na tym kończą się moje zakupy, ale Sylwia z bloga kosmetyczno-mamusiowy dała mi możliwość przetestować kilka nowości dzięki wygranej na blogu ;)


W paczuszce otrzymałam zestaw czerwonych lakierów (uwielbiam ten kolor na paznokciach), puder ryżowy (nigdy nie miałam, choć o nim myślałam), maskę do włosów (rośnie mi ich zapas, ciekawe, kiedy je wszystkie zużyję :)) ),  puder dodający objętość włosom (nigdy o takim produkcie nie słyszałam, więc tym chętniej go przetestuję), balsam do ust (nawilżenia ust nigdy dość!), matową pomadkę oraz pisak wodoodporny granatowy (będę mogła czasami zaszaleć i zrezygnować z czerni na rzecz granatu).

Czy u Was w czerwcu wpadły jakieś ciekawe kosmetyki do kosmetyczki? Znacie coś z moich nowości? A może jednak udało Wam się nie szaleć?

Pozdrawiam :*.

58 komentarzy:

  1. Skromnie rzadko kiedy wychodzi niestety :D
    A też lubię tą płukankę z malin. Ciekawe czy u mnie będą mieli te większe opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę biec, bo to edycja limitowana, więc specjalnie zakupiłam aż 3 opakowania :P

      Usuń
  2. Tonik hibiskusowy Sylveco na tyle mnie zachwycił, że właśnie kończę jego drugą buteleczkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie co testować w wakacje;) Tych kosmetyków YR nie miałam, a zawartość boxa jest naprawdę super, świetnie że trafił Ci się olej. Ja miałam chęć go zamówić, ale że olejek już był niedostępny, to sobie darowałam, bo na nim mi zależało;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że pudełko i bez oleju jest ciekawe. Myślałam o zamówieniu drugiego z peelingiem, ale to byłaby zdecydowanie za duża rozpusta :)

      Usuń
  4. Puder ryżowy świetny jest :) mam go dwa opakowania

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie duże zakupy w YR :O Ja powoli odchodzę od tej marki. Chyba mi się znudziły kosmetyki YR :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kupiłam tylko to, co znam i lubię :P

      Usuń
  6. sporo tego Ci przybyło :) miłego testowania

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na recenzję wszystkich nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niczego nie znam.
    Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Że też zawsze się za późno budzę jak są takie fajne rzeczy... :/
    Zazdro! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny jest ten zestaw czerwonych lakierów Indigo. Mam jeden czerwony lakier i jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam malować pazury na czerwono, więc zestaw się na pewno u mnie nie zmarnuje ;)

      Usuń
  11. Przypomniałaś mi, że mam zakupić zmywacz do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ty jedna ostatnio zaszalałaś, ale mam wrażenie, że moje zakupy przy Twoich to nic :D YR chyba najbardziej mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie produkty mają w sobie 'to coś' :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne te boxy :) Owocny miesiąc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z boxów jestem najbardziej zadowolona - nie sądziłam, że zawartość obu tak bardzo mi się spodoba :)

      Usuń
  15. Mam ten puder ryżowy Ecocera i lubię go :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Puder z ecocery jest bardzo dobry ;) polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie, ilość kosmetyków dosyć pokaźna.... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne nowości, miałam kupić joyboxa i jakoś nie wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  19. widzę, że zapowiadają się ciekawe testy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja się właśnie zastanawiam nad zakupami w YV niby mam wszytko ale te promocje tak kuszą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem! I nie wiem, czy przez internet, czy iść do stacjonarki po kosmetyczkę od 50 zł :D

      Usuń
  21. WoW! Ale poszalałaś! Widzę dużo produktów, które sama chciałabym wypróbować. =)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie płukanki malinowe zostały natychmiastowo wykupione :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to niefajnie :( Ja poszłam jakoś na początku miesiąca specjalnie, żeby mieć gwarancję, że jeszcze je dostanę :)

      Usuń
  23. Fajne nowości, kurcze nie wiedziałam, że płukanka jest o większej pojemności, muszę się przejść po nią :) Niestety puder got2b jak dla mnie okropieństwo, skusiłam się i żałuję zakupu....

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nie zamawiałam tych pudełek, ale mam ochotę sobie jakieś zamówić :) sporo nowości do testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś muszę wypróbować tę płukankę z Yves Rocher - prawdę mówiąc jeszcze nie miałam kosmetyków z tej firmy :D Na Joy Boxa miałam ochotę, ale przez prolemy z serwerem nie udało mi się upolować olejku z Marakui i zrezygnowałam ;C Szkoda :c

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta plukanka malinowa interesuje mnie od dawna :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie zaszalałaś ;) Ja nie kupiłam nic... Ale w lipcu z chęcią się wybiorę do sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam kosmetyki z YR :) muszę upolować na jakąś promocję i kupić kilka żeli

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow, ładny zbiór nowości:) Jestem ciekawa jak pachnie nowa Naturelle, jeszcze nie miałam okazji sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie dawno nie było tylu nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Też kupiłam tego JoyBoxa :)) Zazdroszczę, że udało Ci się kupić olej z marakui, ja się spóźniłam :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Super nowości! :)
    PS Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Muszę się w tygodniu wybrać do sklepu Yves Rocher, już dawno nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo jestem ciekawa tych produktów Yves Rocher... a pudełko bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń