15:07:00

Kosmetycznie: Kuracja regenerująca dla rąk. Czy działa?

Witajcie.
Ostatnio było o balsamie do stóp, teraz przyszła kolej na produkt do rąk, o które postanowiła zadbać Interendo, wszakże ten produkt znalazłam w jej HelloKityBoxie :D. O dłoniach moich, w odróżnieniu od stóp, pamiętam zawsze i codziennie kremuję je przed snem. W ciągu dnia nie bardzo lubię, gdyż jestem osobą niecierpliwą i nie lubię czekać, zanim krem się wchłonie, a nie chcę wszystkiego wokół brudzić;).  Przez to, że często mam do czynienia z nie najlepszą wodą z kranu w Krk, płynem do naczyń czy przez niesprzyjające warunki pogodowe, muszę pamiętać zadbać o dłonie, bo inaczej miałabym brzydkie, szorstkie, błagające nawilżenia ręce. ;) Czy produkt od Cztery Pory Roku sprawił, że mogę być dumna z moich pięknych, zadbanych dłoni? Czy wręcz przeciwnie? 

Od producenta:
Serum do rąk dzięki wysokiej koncentracji składników aktywnych zapewnia regenerację zniszczonej i podrażnionej skóry już po 1. użyciu.
Rezultaty potwierdzone badaniami:
  • natychmiastowo przynosi ulgę zniszczonej i podrażnionej skórze,
  • poziom nawilżenia już po 1. godzinie wzrasta nawet o 150%,
  • skutecznie regeneruje i likwiduje szorstkość skór
  • już po 1. godzinie widocznie wygładza skórę
0% parabenów i alegrenów. Produkt przebadany dermatologicznie.


Moja opinia:
Krem otrzymujemy w 50 ml, białej tubce. Co jest nietypowe wśród produktów do rąk, ten otrzymujemy z pompką. Uważam, że o ile nie do końca kremik się nada do noszenia w torebce, to do domowego użytku jest w sam raz - pompka dozuje odpowiednią ilość produktu na dłoń, nie brudzi się, resztki produktu nie zostają na opakowaniu, a aplikacja jest bardzo higieniczna. Minusem pompki jest to, że obecnie zostały mi resztki kremu i ciężko się go wydobywa z opakowania, więc po prostu odkręcam pompkę i dozuję przez dziurę

Krem jest lekki, barwy białej. Ma ładny zapach - taki kwiatowy, przyjemny dla nosa. Niewielka ilość wystarcza do tego, aby dobrze wysmarować nim dłonie. Plusem jest też szybkie wchłanianie


Przejdźmy do najważniejszej kwestii, czyli działania. Uważam, że produkt jest dobrym kremem do rąk. Nie nazwałabym go serum, jak zrobił to producent. Serum jest to słowo, które kojarzę jako coś, co działa natychmiast, długotrwale i pozytywnie. Kremu od czterech pór roku zaczęłam stosować zaraz po tym, jak wykończyłam balsam ochronny na zimę, z którego działania nie byłam zadowolona, więc ten kosmetyk miał duże pole do manewru. I sprawdził się - poprawił się stan moich dłoni, ale stopniowo. Każdego dnia moje dłonie były w coraz lepszej kondycji, aż po kilku dniach były w stanie idealnym. Krem działa pomału, ale skutecznie. Moje ręce nie błagają już o sporą dawkę nawilżenia. Krem do rąk od Neutrogeny, który też recenzowałam, działał dużo szybciej, niż to serum, ale końcowy efekt był taki sam - piękne, nawilżone dłonie. 

Skład:

Podsumowując, produkt na miano serum moim zdaniem nie zasługuje, natomiast jako krem do rąk sprawdził się u mnie świetnie. Piękny zapach, lekka formuła, powolne, aczkolwiek skuteczne działanie - niewątpliwie to są plusy, za które i ja i moje dłonie polubiły ten kosmetyk. W porównaniu do kremu z Neutrogeny, który jak na razie był tym najlepszym, na efekty działania trzeba poczekać dłużej niż jedna noc, ale wg mnie ma dużo fajniejszą konsystencję, która szybko się wchłania i nie ma efektu tłustych rąk. Na pewno ten produkt jeszcze znajdzie się u mnie w domu. ;)


4,5/5
Znacie? Lubicie? Jaki krem do rąk teraz stosujecie?

66 komentarzy:

  1. Skoro szybko się wchłania i dobrze nawilża to chętnie je wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go :) Może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny kremik, chętnie go wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przypominam sobie, abym miała jakikolwiek produkt tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam nigdy kremu z pompką, ale kremów od Cztery Pory Roku zdarzyło mi się używac i każdy miał piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tym serum :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam go kiedyś wypróbować, ale nie mogłam się przekonać. Dzięki Twojej recenzji następnym razem go sobie kupię ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Opinie o tym produkcie są podzielone, ale ja bym się chętnie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, choć kiedyś mnie kusił, ja bardzo lubię glicerynowe z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kilka kremów do rąk tej firmy, ale nie wyróżniły się niczym szczególnym. Ot, takie średniaczki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta pompka to fajny pomysł;) Ogólnie lubię kremy 4 pory roku, ale tego nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam go kiedyś też byłam zadowolona :) ale też jako serum bym go nie nazwała tylko dobry krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  13. no proszę jakie ciekawe opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubie kremy do rąk tej marki :) miałam parę i z każdego bylam zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie, serum i ja bym chyba go nie nazwała. Ale po prostu dobry krem do rąk. Działa przyzwoicie plus ;) Ja póki co mam czerwonego Garniera ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z kremami do rąk to mam tak, że stosuję ten, który akurat mam pod ręką... byle ręce były czymś nasmarowane :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam go i spodziewałam się więcej, bo to niby serum :) Przyjemny, ale bez wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako krem - tak, jako serum - średnio wypada ;).

      Usuń
  18. Chętnie bym to serum wypróbowała skoro bardziej przypomina krem do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie miałam do niego taką dobrą intuicję, że sprawdzi się dobrze :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Takiego kremu nie znam i nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie wygląda, może się za nim rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  22. nie słyszałam o tym wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę go pierwszy raz -muszę spróbować bo właśnie szukam coś dobrego na moje suche dłonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tego kremu ale ja rzadko sięgam po kremy do rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zanim nie zamieszkałam w Krakowie, też sporadycznie używałam kremów do rąk, nie potrzebowałam :).

      Usuń
  25. Mam teraz cos w retro opakowaniu z masłem shea upolowane w tk maxxie. Jestem bardzo zadowolona. Bardzo ważne jest dla mnie wchłanianie. Tego produktu nie znam, ale jesli trafie - prawdopodobnie sprawdzę na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Tk Maxx można fajne perełki upolować :D. Ja musiałabym jechać na drugi koniec miasta, więc nie odwiedzam tego sklepu ;) Super, że udało Ci się znaleźć tak fajny krem, podejrzewam, że zawartość masła shea potęguje działanie. :)

      Usuń
  26. Fajnie że dobrze się spisał :) Ciekawi mnie jego zapach, lubię kwiatowe nutki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O znalazłam się na liście top komentujących :D

      Usuń
    2. Cieszy mnie to:). Jesteś jedną z tych osób, które kojarzę zarówno z mojego jak i z Twojego bloga :D.

      Usuń
  27. czyli warto kiedyś go spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  28. To ja jeszcze rzadziej kremuję dłonie niż Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  29. krem do rąk właśnie mi się kończy, muszę jakiś kupić :D w przypadku dłoni czy to krem czy serum nie robi mi żadnej różnicy, ale producent powinien uważać na słowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, musi uważać! W tym przypadku słowo serum niestety zostało nadużyte;) Chociaż produkt nie jest zły - jako krem do rąk spisuje się nieźle;)

      Usuń
  30. chyba wypróbuje, coś musi mi pomóc na te moje okropne dłonie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam zarówno ten krem, jak i krem od Neutrogeny :)

      Usuń
  31. Kiedyś miałam sporo kremów z tej marki, ale serum jeszcze nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wolę jak coś szybko działa, ale mogłabym przetestować ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam go. Fajnie, że ma pompkę:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi wolno idzie zużywanie produktów do rąk... w kolejce do zużycie czeka jeszcze 5 produktów, także wprowadziłam sobie wewnętrzny zakaz zakupu jakichkolwiek produktów do rąk :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też pomału, ale to tylko dlatego, że używam raz dziennie :D. Ale w moim przypadku konieczne jest używanie, tym bardziej, jeżeli siedzę w Krakowie :P.

      Usuń
  35. Lubię takie kremy do torebki - mają fajny aplikator i wygodnie mi się ich używa :) Serum też bym tego nie nazwała, to chyba taki chwyt marketingowy :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Właśnie czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mnie ten produkt nie przypadł do gustu, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  38. Niedawno go recenzowałam u siebie, też przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wolnej chwili zajrzę na recenzję, chętnie poznam Twoje dokładne zdanie ;)

      Usuń
  39. Jeszcze nic tej firmy nie miałam :) fajnie, że u Ciebie się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam go i właśnie powoli wykańczam. Polubiłam się z tym "serum" choć dla mnie to też bardziej kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pierwszy raz go widzę i przyznam, że mocno mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Klika dni temu dobił u mnie dna i muszę przyznać, że bardzo go polubiłam. Ogromny plus dostaje za pompkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety pompka przestała pod koniec współpracować, niemniej jednak dzięki niej używanie było bardziej higieniczne i wygodne :)

      Usuń
  43. Działanie było dla mnie za słabe ;) Ale bardzo polubiłam jego zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. oo 4 pory roku ma serum, nawet nie wiedzialam. BArdzo cenie sobie ich kremy do rak :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Co tam serum, misiek jest przesłodki:)

    OdpowiedzUsuń